przystajnik

Monthly Archives: Styczeń 2014

Terminal pogryzł człowieka: dtrx

Dzisiejsza opowieść rozpocznie się od cfzv zxof cfvJ jfxo zsv9… Proszę nie regulować odbiorników, to nie awaria klawiatury, a przykładowe parametry dla najpopularniejszych programów kompresujących i dekompresujących wskazane dane. Oczywiście cywilizacja zbudowana na klikaniu, już od dawna takie sprawy załatwia za pomocą graficznego interfejsu, lecz terminal też potrafi dostarczyć wiele radości przy tej jakże banalnej czynności. Ale że z wiekiem parametry i konfiguracje ich stosowania ulatują z pamięci, to niczym zdrożnym nie będzie program wspomagający wysiłki w rozpakowaniu spakowanego. Dtrx, czyli ‚Do The Right Extraction’ zajmie się parametrami za nas.

Lightworks 11.5 – ziemia obiecana?

Obietnice stały się faktem. W ręce użytkowników został oddany najnowszy nieliniowy edytor wideo Lightworks 11.5 – po serii testowych paczek to pierwsze stabilne wydanie dla Linuksa. Tym samym marzenia i sny o zaawansowanej edycji wideo pod Linuksem stają się faktem, choć z pewnością drobne aspekty Lightworks mogą zniechęcić niektórych użytkowników. Przede wszystkim to, że program wydany jest w dwóch wersjach – darmowej i płatnej, co niesie za sobą różnice w działaniu obu wersji, przy okazji dostępnych tylko dla 64bit.

Luminance HDR 2.4.0 dla wybrańców

Długo oczekiwana nowa wersja praktycznie jedynego narzędzia dla Linuksa do tworzenia zaawansowanych algorytmicznie obrazów HDR budzi mieszane uczucia. Z jednej strony, program jest i działa, wnosi nieco nowości. Z drugiej strony galopujący trend hołubienia najliczniejszej grupie odbiorców spowodował, że twórcy przepisali Luminance HDR z użyciem bibliotek Qt5, co wykluczy dostępność programu dla wielu dystrybucji Linuksa. Jednakże, co najmniej użytkownicy Ubuntu 13.10, Minta 16 mogą skorzystać z repozytorium Highly Explosive, jak też na bieżąco będą użytkownicy Manjaro lub Archa.

Tanie foto drukowanie

Miłośnicy taniego drukowania zdjęć w domowym zaciszu z pewnością mają swoje ulubione i wypróbowane typy drukarek takiego przeznaczenia. Niemniej, jak to w komercyjnym świecie bywa, pod Linuksem często na drodze szczęśliwego i radosnego użytkowania takiej drukarki stają okrojone sterowniki producenta, lub wręcz ich brak. Często sterowniki pod Linuksa potrafią zapewnić jedynie podstawową funkcjonalność, w porównaniu do możliwości sterowników z wiodącego systemu są zubożone o wiele opcji – skąd my to znamy. Podobnie do pewnego czasu było z przebojem od firmy Epson, foto-drukarką L800. Dopiero we wrześniu ubiegłego roku producent wydał pełne sterowniki dla Linuksa, posiadające te same opcje i możliwości co dla innej platformy.

Terminal pogryzł człowieka: di

Gdzieś na obrzeżach cywilizacji żyje człowiek, który przez większość dnia wpatruje się w czarną toń niewielkiego okienka. Nie jest ważne co on w nim widzi. Ważne, czy wie co tam wpisać… A spora grupa użytkowników Linuksa albo nie wie o zbawiennej mocy terminala, albo nie miała potrzeby go używać. Być może to nie są już czasy na naukę karkołomnych technik obsługi shella, ale kilka poleceń tekstowych warto znać, choćby dla ułatwienia sobie życia. Tematem dzisiejszych rozważań będzie di – czyli lepszy df.

Na potęgę zakurzonego GPU

Niemała część ludzkości wykorzystuje kartę graficzną swojego komputera do niezobowiązującego wyświetlania tapety pulpitu i ikon, czy też witryn WWW. Powyższe czynności dla współczesnych kart nie są żadnym wyzwaniem (może poza WebGL) i często nie wiemy nawet, jaką potężną mocą dysponuje tkwiący w trzewiach obudowy naszego PC nasz niepozorny chipset GPU. Jeżeli ktoś nie gra w gry, to o docenienie tego kawałka elektroniki jeszcze trudniej. Ale nic straconego – godną namiastką wyciskania siódmych potów z naszych kart graficznych są testy obciążeniowe, a te wykonamy przez większego trudu przy pomocy GpuTest 0.6.0. Przy okazji, obejrzymy ciekawe efekty graficzne.

Rok za rokiem z Pically 1.0.3

Nic tak nie intryguje ludzkości, jak obserwacja upływającego czasu wraz z wyrywanymi kartkami w kalendarzu. Drzewiej rekordy popularności bił kalendarz rolnika, zaskakujący fachowymi poradami i życiowymi wskazówkami. Teraz o dobre kalendarze ciężko, a jak to bywa w zabieganych czasach, zapominany je też kupić. Najczęściej docierają do nas firmowe kalendarze-reklamówki, bijący po oczach pretensjonalną nagością i kiczem. Co nam pozostaje wobec tego? Ano zrobić sobie kalendarz samodzielnie. I w tym pomoże nam niewielki programik Pically.

I-Nex 0.6.0 i szczypta voodoo

Znacie się na podzespołach PC? Jesteście przekonani, że wiecie dużo o procesorze waszego komputera? Tudzież innych jego elementach? Nawet nie przypuszczacie, jak bardzo grzeszycie pychą. I dowodem na to może być nowa wersja fenomenalnie rozwijającego się programu I-Nex 0.6.0, który opowie wam o rzeczach, o istnieniu których być może nie wiedzieliście. To niebywałe, ile tajemnic może skrywać w sobie elektronika mrucząca radośnie w obudowie naszych domowych pecetów. W tym wydaniu I-Nex obdziera z tajemnic nasze procesory – i jest to obdzieranie wspierane niemal magią Voodoo.

Klawe życie dewelopera Debiana

Sporo osób z pewnością zdziwił wybór Debiana jako podstawowej dystrybucji dla SteamOS. Niesłusznie, przecież Debian to uznany od lat bastion stabilności, choć niekiedy i konserwatyzmu. Koniec końców, dzięki Debianowi Valve planuje uczynić SteamOS sukcesem i przełomem. A w ramach podziękowania i docenienia wkładu pracy poczynionego przez każdego dewelopera Debiana, Valve postanowiło udostępnić im za darmo zestaw swoich gier na Steamie. Starszych, obecnych i tych przyszłych. Deweloper Debiana to ma klawe życie.

Rapid Photo Downloader 0.4.9 – jeszcze bardziej Rapid

Czy wydanie programu anonsowane jako ‚naprawcze’ może ucieszyć użytkowników? Tych, których dotyczyły naprawione błędy, z pewnością tak. Jednak Rapid Photo Downloader 0.4.9 to lepsza jakość pracy dla każdego fotografa archiwizującego swoje zdjęcia. Dzięki optymalizacji kodu i użytych bibliotek, Rapid Photo Downloader zasługuje na miano Rapid jak nigdy dotąd. A to nie jedyna rzecz, która uległa poprawie w tym wydaniu.

Impas inicjalizacji w Debianie

distributor-logo-debianSysV to staroć i relikt zamierzchłej epoki – trzeba to sobie powiedzieć dosadnie, ale uczciwie. Przez wiele lat pojawiały się i znikały rozwiązania, które miały unowocześnić i usprawnić (i tak całkiem sprawny) proces zarządzania i inicjalizacji usług linuksowych. Initng, RunIt, eINIT i pewnie jeszcze parę by się znalazło. Koniec końców, na placu boju pozostały Upstart zarządzany i rozwijany przez Canonical oraz społecznościowy Systemd, jak też jedna z kluczowych dystrybucji, która nie dokonała jeszcze wyboru, którą drogą podąży – Debian. A czas wyboru nadszedł.

Valve społeczności: VOGL na otwartej licencji

steamlinuxFaktem niezaprzeczalnym jest, że Valve postanowiło zarabiać pieniądze między innymi za pomocą Linuksa. Jednak zamiast wykorzystać bez skrupułów pracę społeczności, czynią spore wysiłki by dać i coś od siebie. A tym czymś jest porządny, nowoczesny debugger na otwartej licencji. Jak ten element jest ważny podczas pracy, z pewnością nie trzeba przekonywać żadnego dewelopera. Debugger VOGL ma być nową jakością w miejsce starych i siermiężnych rozwiązań, na dodatek pisany w całości i od początku na Linuksie (Kubuntu 13.10, Ubuntu 12.04, Linux Mint).

Translate »