przystajnik

Archiwum tagów la ubuntu

Szlachectwo zobowiązuje: Ubuntu 16.04.2 LTS

Stabilne wydania dystrybucji wielu osobom kojarzą się z zakurzonym strychem. Nie można jednak zaprzeczyć zaletom długoterminowego wsparcia, regularnym łatkom bezpieczeństwa oraz przewidywalnej i unormowanej podstawie dla innych rozwiązań. Gdy jeszcze otrzymujemy co jakiś czas aktualizacje dociągające nasz system do obecnych standardów, możemy tylko złożyć ręce do braw. To dlatego Ubuntu LTS cieszy się taką renomą. I pocieszy się jeszcze przez jakiś czas, gdyż wydano właśnie zapowiadaną i przekładaną aktualizację Ubuntu 16.04.2 LTS.

Jeszcze więcej Ubuntu w Dellu

Ciekawych czasów się doczekaliśmy. Dell sukcesywnie powiększa asortyment urządzeń z Ubuntu i obecnie zakup laptopa z preinstalowanym Linuksem to żadna fanaberia. Na dodatek kilka dni temu zaprezentowano światu odnowioną linię Precision – oczywiście z Ubuntu na pokładzie. Dostępne są dwa modele a kolejne trzy zobaczymy w lutym (bieżącego roku).

Ubuntu Cleaner 1.0.4 nie tylko dla Ubuntu

Śpieszmy się używać programów, gdyż tak prędko przestają być rozwijane. Ta sentencja znajduje uzasadnienie chociażby w przypadku ulubionego przez całe rzesze użytkowników programu Ubuntu Tweak Tool. Projekt dzięki któremu mogliśmy utrzymać porządek w naszym Ubuntu oraz poprawić nieco domyślną konfigurację Unity nie jest już rozwijany. W zasadzie nie jest rozwijany już od dwóch lat, ale dopiero teraz pojawił Ubuntu Cleaner oferujący namiastkę możliwości swojego protoplasty.

Ubuntu z powrotem w czasach Low Graphics Mode

Na przekór temu, że ze starego to i Salomon młodzika nie zrobi (czy coś w ten deseń), przypomnijmy sobie czasy kiedy linuksowe środowiska graficzne nie wymagały OpenGL i innych zaawansowanych technik wyświetlania pospolitych okienek. Tak – były takie czasy i można długo dyskutować, czy ich genezą były kiepskie sterowniki graficzne czy zachowawcza fantazja deweloperów. Jednak ta epoka miała jedną zaletę – okienka może były i prostackie, ale rysowały się szybko nawet na przeciętnym sprzęcie (pomijając kwestię estetyki hańbionej brakiem synchronizacji pionowej). Spróbujcie teraz dłużej popracować na wirtualnym (pół biedy) Ubuntu lub zdalnym pulpicie (koszmar). A jeszcze do niedawna środowisko Unity 7 miało opcję (sesję) Low Graphics Mode która starszym maszynkom dawała nieco wytchnienia…

Cinnamon 3.2 zachwyca

Wśród wielu środowisk graficznych dla desktopowego Linuksa to właśnie Cinnamon wyróżnia się pozytywnie swoim pragmatyzmem i efektywnym rozwojem. Autorski projekt twórców dystrybucji Mint przeszedł długą drogę od początkowego stadium „nijakości” do obecnie krzepnącej pełnej użyteczności. Z wydanego parę godzin temu Cinnamona 3.2 można cieszyć się podwójnie. Raz, bo to nowe wydanie środowiska, dwa – oznacza rychłe nadejście (aktualizację) Linux Mint 18.1.

Powitajcie Ubuntu Budgie- oficjalnie

Na początku środowisko Budgie – autorski pomysł Ikeya Doherty – nie wzbudziło sensacji. Ot, kolejne zgrabnie „owtyczkowane” GNOME 3.xx, na dodatek nad autor ciążyła klątwa upadłych projektów (SolusOS – nie mylić z Solus). Jednak z czasem Budgie stało się tworem wykorzystującym nowe technologie rodem z GNOME 3.xx, zrywającym jednocześnie z jakąkolwiek zależnością od swojego protoplasty. Nic zatem dziwnego, że społeczność zapragnęła połączyć Ubuntu z Budgie, a ukoronowaniem ich starań stało się wyniesienie Ubuntu Budgie do rangi oficjalnego remiksu Ubuntu.

12 świeczek na Ubuntu krążku

Wszyscy hucznie obchodzimy 25 urodziny Linuksa, 20 urodziny środowiska KDE i tak dalej. A czy ktokolwiek pamięta 20 października 2004 roku? Bo gdy większość świata nudziła się w tę kolejną środę miesiąca, Mark Shuttleworth ogłosił wydanie pierwszej wersji dystrybucji która zmieniła tory historii. To właśnie 20 października 2004 roku światło dzienne ujrzało Ubuntu 4.10 Warty Warthog.

Ubuntu 16.10 Yakkety Yak

Jeżeli kogoś nie przekonuje stabilność gwarantowana w wydaniach LTS, może zechcieć zmierzyć się z najnowszym osiągnięciem ze stajni Canonical. Ubuntu 16.10 Yakkety Yak, bo to o nim mowa, to najnowsze wcielenie popularnej dystrybucji Linuksa. W odróżnieniu od wspomnianych wydań LTS, 16.10 będzie wspierane przez najbliższe 9 miesięcy i zawiera nieco eksperymentalnych nowości.

Snapcraft 2.19 wyczaruje lepsze paczki Snap

Jesteśmy świadkami walki o przetrwanie jednego z trzech głównych graczy oferujących rozwiązanie problemu „miliona paczek i ich zależności”. Choć bardziej na miejscu byłby termin „spopularyzowanie”, gdyż wygra ten kto zaistnieje w szerszej świadomości użytkowników. Paczki snap, flatpak i appimage muszą zatem skusić do siebie jak największą liczbę deweloperów, którzy użyją jednego z tych rozwiązań (a może i wszystkich?) do stworzenia uniwersalnej (między – dystrybucyjnej) paczki ze swoim dziełem w roli głównej. A przychylność deweloperów zdobędzie ten, kto po prostu ułatwi im życie i tworzenie wspomnianych paczek. Dlatego Canonical bardzo aktywnie postawił na rozwój swojego narzędzia Snapcraft – czyli kreatora paczek snap.

Nie bądź niewolnikiem kompromisu – kupuj sprzęt z Linuksem

Jeszcze paręnaście lat temu nie do pomyślenia była sytuacja, aby konsument mógł wybrać sobie system operacyjny podczas zakupu nowego komputera. Nawet więcej – do wyjątkowych zbiegów okoliczności należały sytuacje, gdy można było kupić sprzęt bez systemu operacyjnego. Co więcej – gdy maszynka była opatrzona dumny napisem „System operacyjny: Linux”, człowiek kwitł ze szczęścia. Oczywiście koniec końców był podobny – wszystkie oferty obejmowały komputer albo z trybem tekstowym starego DOSa albo tekstowym i zupełnie nieskonfigurowanym Linuksem. Jednak coś się zmieniło i od kilku lat nie dość, że mamy producentów specjalizujących się w maszynkach z Linuksem (System76, ZaReason, Libiquity, Purism), to również linuksowych zakupów dokonamy w mainstreamowym sklepie Della.

Paramount Pictures żąda usunięcia Ubuntu z internetu

Choć z powyższym tytułem jest nieco jak z darmowymi samochodami na Placu Czerwonym w Moskwie, to zabiegi uznanej wytwórni Paramount Pictures mocno frapują. Chodzi co prawda nie o całe Ubuntu lecz pojedynczy obraz iso, usunięcie nie z internetu ale z wyników wyszukiwania Google – ale kto wie, co zrodzi się w korporacyjnych głowach za parę miesięcy lub lat?

Translate »