przystajnik

Archiwum tagów la ubuntu

Inne jest piękne – Stacer 1.0.6

Tytułowy program stanowi ukoronowanie hedonizmu jakiemu coraz częściej oddają się użytkownicy Linuksa. Bo nie wystarczy nam już już automatyka systemu i wolność oprogramowania. Programy są oceniane na przykład pod względem atrakcyjności interfejsu. I tutaj na scenę wkracza ładny Stacer. Nie tylko umożliwi nam on przeprowadzenie podstawowej konserwacji systemu, ale wyświetli też informacje o zasobach. I tylko pytaniem otwartym pozostaje czy użyty do tego celu Electron nie jest strzelaniem do wróbli za pomocą armaty?

Zgiń przepadnij apt-daily.service

Wiadomo co się dzieje z czasem z człowiekiem. Obojętnienie na niektóre bodźce i taki np. start systemu zajmujący niemal dwie minuty nie robi już na nim wrażenia. Czasem jednak nutka odkrywcy buntuje się przed przyjmowaniem świata takim jaki jest. 2 minuty do pełnego pulpitu linuksowego? Bywało przecież lepiej (18 – 24 sekundy). Co zatem poszło nie tak? Namierzenie winowajcy nie było takie trudne.

Szlachectwo zobowiązuje: Ubuntu 16.04.2 LTS

Stabilne wydania dystrybucji wielu osobom kojarzą się z zakurzonym strychem. Nie można jednak zaprzeczyć zaletom długoterminowego wsparcia, regularnym łatkom bezpieczeństwa oraz przewidywalnej i unormowanej podstawie dla innych rozwiązań. Gdy jeszcze otrzymujemy co jakiś czas aktualizacje dociągające nasz system do obecnych standardów, możemy tylko złożyć ręce do braw. To dlatego Ubuntu LTS cieszy się taką renomą. I pocieszy się jeszcze przez jakiś czas, gdyż wydano właśnie zapowiadaną i przekładaną aktualizację Ubuntu 16.04.2 LTS.

Jeszcze więcej Ubuntu w Dellu

Ciekawych czasów się doczekaliśmy. Dell sukcesywnie powiększa asortyment urządzeń z Ubuntu i obecnie zakup laptopa z preinstalowanym Linuksem to żadna fanaberia. Na dodatek kilka dni temu zaprezentowano światu odnowioną linię Precision – oczywiście z Ubuntu na pokładzie. Dostępne są dwa modele a kolejne trzy zobaczymy w lutym (bieżącego roku).

Ubuntu Cleaner 1.0.4 nie tylko dla Ubuntu

Śpieszmy się używać programów, gdyż tak prędko przestają być rozwijane. Ta sentencja znajduje uzasadnienie chociażby w przypadku ulubionego przez całe rzesze użytkowników programu Ubuntu Tweak Tool. Projekt dzięki któremu mogliśmy utrzymać porządek w naszym Ubuntu oraz poprawić nieco domyślną konfigurację Unity nie jest już rozwijany. W zasadzie nie jest rozwijany już od dwóch lat, ale dopiero teraz pojawił Ubuntu Cleaner oferujący namiastkę możliwości swojego protoplasty.

Ubuntu z powrotem w czasach Low Graphics Mode

Na przekór temu, że ze starego to i Salomon młodzika nie zrobi (czy coś w ten deseń), przypomnijmy sobie czasy kiedy linuksowe środowiska graficzne nie wymagały OpenGL i innych zaawansowanych technik wyświetlania pospolitych okienek. Tak – były takie czasy i można długo dyskutować, czy ich genezą były kiepskie sterowniki graficzne czy zachowawcza fantazja deweloperów. Jednak ta epoka miała jedną zaletę – okienka może były i prostackie, ale rysowały się szybko nawet na przeciętnym sprzęcie (pomijając kwestię estetyki hańbionej brakiem synchronizacji pionowej). Spróbujcie teraz dłużej popracować na wirtualnym (pół biedy) Ubuntu lub zdalnym pulpicie (koszmar). A jeszcze do niedawna środowisko Unity 7 miało opcję (sesję) Low Graphics Mode która starszym maszynkom dawała nieco wytchnienia…

Cinnamon 3.2 zachwyca

Wśród wielu środowisk graficznych dla desktopowego Linuksa to właśnie Cinnamon wyróżnia się pozytywnie swoim pragmatyzmem i efektywnym rozwojem. Autorski projekt twórców dystrybucji Mint przeszedł długą drogę od początkowego stadium „nijakości” do obecnie krzepnącej pełnej użyteczności. Z wydanego parę godzin temu Cinnamona 3.2 można cieszyć się podwójnie. Raz, bo to nowe wydanie środowiska, dwa – oznacza rychłe nadejście (aktualizację) Linux Mint 18.1.

Powitajcie Ubuntu Budgie- oficjalnie

Na początku środowisko Budgie – autorski pomysł Ikeya Doherty – nie wzbudziło sensacji. Ot, kolejne zgrabnie „owtyczkowane” GNOME 3.xx, na dodatek nad autor ciążyła klątwa upadłych projektów (SolusOS – nie mylić z Solus). Jednak z czasem Budgie stało się tworem wykorzystującym nowe technologie rodem z GNOME 3.xx, zrywającym jednocześnie z jakąkolwiek zależnością od swojego protoplasty. Nic zatem dziwnego, że społeczność zapragnęła połączyć Ubuntu z Budgie, a ukoronowaniem ich starań stało się wyniesienie Ubuntu Budgie do rangi oficjalnego remiksu Ubuntu.

12 świeczek na Ubuntu krążku

Wszyscy hucznie obchodzimy 25 urodziny Linuksa, 20 urodziny środowiska KDE i tak dalej. A czy ktokolwiek pamięta 20 października 2004 roku? Bo gdy większość świata nudziła się w tę kolejną środę miesiąca, Mark Shuttleworth ogłosił wydanie pierwszej wersji dystrybucji która zmieniła tory historii. To właśnie 20 października 2004 roku światło dzienne ujrzało Ubuntu 4.10 Warty Warthog.

Translate »