przystajnik

Archiwum tagów la ubuntu

Opera 54 w Snap Store

Może nie jest to rzecz warta fanfar i czerwonego dywanika, ale… Tak, to ta sama Opera którą pokochały miliony użytkowników od 1996 roku. Przeglądarka internetowa łamiąca konwenanse jak i nasze przywiązanie do otwartych źródeł. Teraz wykonała kolejny ruch ręką po miliony dusz. Czyli zaistniała w Snap Store.

Pierwsze poprawkowe Ubuntu 18.04.1 LTS

Po uroczystym wprowadzeniu na salony Ubuntu 18.04 LTS w kwietniu bieżącego roku, szacowne gremium twórców i społeczność rozpoczęli rozmyślania co by tu w nim jeszcze poprawić. Efektem jest pierwsze wydanie poprawkowe 18.04.1. Oczywiście nie jest to tylko fanaberia, ale rzetelny odzew na zgłoszone i zauważone błędy. Tak, błędy – nie spodziewajmy się po 18.04.1 jakichkolwiek nowych funkcji.

Yaru z Ubuntu 18.10

Pamiętacie ten dreszczyk wyczekiwania na Ubuntu 18.04 LTS? Pewnie, że pamiętacie. Podobnie jak nadzieję, że wraz z nowym wydaniem o długoterminowym wsparciu Canonical uraczy nas nieprzeciętnymi doznaniami wizualnymi. Cóż, wyszło jak wyszło, temat budowany na okoliczność tej wersji „nie zdążył”. Ale nie został porzucony. Nawet więcej – poznajcie Yaru.

Ubuntu 16.04 LTS z certyfikatem Intel NUC

Chociaż Ubuntu 16.04 LTS ma już godnego następcę w postaci wersji 18.04 LTS, to wydania długoterminowe mają to do siebie, że… Aż tak szybko nie odchodzą w cień. Takie 16.04 powoli staje się łowcą certyfikatów. Po udanych wdrożeniach na przeróżnych platformach, nagrodach, owacjach i innych oklaskach, teraz przyszedł czas na certyfikat Intel NUC. A co to takiego?

Syndrom sukcesu, czyli pierwsze malware w Ubuntu Snap Store

Ubuntu Snap Store odnotował właśnie pierwszy sukces w postaci nawiązania do osiągnięć wielkich konkurentów i ich sklepów z oprogramowaniem. Społeczność nie doceniła tego doniosłego faktu. Sprawa została zgłoszona jako błąd #651 a programy których dotyczyło zgłoszenie zostały usunięte. Użytkowniku Ubuntu – zacznij się oswajać z trwogą przed malware.

Siostro, zastrzyk, czyli Linux w urządzeniach Google i Microsoftu

W sumie. Czy kogoś to dziwi? Osoby będące w temacie zapewne śledzą od jakiegoś czasu doniesienia o walecznym trudzie jaki zadają sobie wiodące korporacje, aby zaoferować ludziom Linuksa jako przykrywkę dla swoich produktów. Bo jak inaczej określić Chromebooka dla którego Google przygotowało możliwość uruchamiania aplikacji Linuksowych (na Linuksie, wykombinuje sobie to), oraz Microsoft który pozwoli na skorzystanie z Ubuntu na… Windowsie 10 odpalonym na tajemniczym ACPC.

Translate »