przystajnik

Archiwum tagów la wideo

MKVToolNix 10.0.0

Tytułowy zlepek liter jest znany wąskiej grupie odbiorców. Bo ilu z nas konwertowało ostatnimi czasy materiał wideo do formatu MKV? Ano właśnie. Nie widzę, nie słyszę. Niemniej ten konwerter ma wszelkie cechy by propagować MKV i uprzyjemnić niewdzięcznie brzmiący proces konwersji.

QtCAM 12.0.0 prosto od producenta

To bardzo rzadki przypadek gdy producent sprzętu dostarcza również dobrej jakości oprogramowanie dla swoich urządzeń. Jeszcze rzadsze jest udostępnianie takiego oprogramowania na licencji GPL. Jednak e-con Systems nie ma z tym problemów. Ich QtCAM znajdziemy na Githubie, sam projekt jest aktywnie rozwijany oraz dostępne są PPA dla Linuksa. Oczywiście najlepiej wspierane są kamery produkowane przez wspomnianego producenta, ale to chyba nie może dziwić.

Kdenlive 16.12.3 w drodze do doskonałości

Chociaż wydania naprawcze programów nie są czymś wybitnie ekscytującym, to jednak Kdenlive zasłużyło sobie na wspomnienie. Choćby z racji tego, że jest to jeden z niewielu edytorów wideo który w opinii użytkowników (a zatem nie tylko twórców) sprawia najmniej problemów podczas codziennej pracy. Nowe Kdenlive 16.12.3 ma ambicje jeszcze bardziej ułatwić nam życie. Choćby przez usunięcie drobnych acz niekiedy denerwujących błędów.

DaVinci Resolve 12.5.5 – mocna rzecz

Chociaż kondycja linuksowych edytorów wideo wydaje się być całkiem niezła, to jednak wiele osób nadal oczekuje tego „czegoś”. A to bogatszych możliwości, a to lepszej stabilności, unormowanej obsługi, branżowych standardów, itp. List życzeń może być długa. Wobec minusów projektów opensource niektórzy zwracają się w stronę rozwiązań komercyjnych. Tam też można znaleźć ciekawe programy. Jednak wydanie darmowego DaVinci Resolve 12.5.5 (w przeciwieństwie do DaVinci Resolve Studio) demoluje linuksową scenę wideo.

Green Recorder 2.0 się rozwija

Stosunkowo młody projekt Green Recorder pojawił się niemal znikąd i z tygodnia na tydzień wyrósł na gwiazdę wśród projektów linuksowych. Ta minimalistyczna z założenia nagrywarka pulpitu bez kompleksów obsłuży Waylanda, umożliwi nagrania wybrane okna lub regionu pulpitu. Aby cieszyć się takimi opcjami należy jednak zainstalować najnowszą wersję Green Recorder 2.0.

Wire 2.11 jest w porządku

Scena komunikatorów internetowych powoli wychodzi z cienia supremacji Skype’a. Chociaż chyba każdy zwiesił już co tylko mógł na tym programie, to nadal „internetowe pogaduszki” są synonimem jego użytkowania. Niemniej konkurencja ma się dobrze, a to za sprawą postawienia na otwartość, bezpieczeństwo i odpuszczenie sobie zbierania danych użytkownika. A prym wśród transparentności wiedzie Wire, które na dodatek pozytywnie przeszło kilka audytów bezpieczeństwa.

Green Recorder 1.1.1 – mały może sporo

Uwiecznianie na wideo akcji wprost z naszego pulpitu jeszcze parę lat temu nie było takie oczywiste. Oczywiście na Linuksie. Niemniej na przestrzeni niemal dekady doczekaliśmy się kilku rozbudowanych i sprawnych projektów które radzą sobie z takim zadaniem. Najnowszych przedstawicielem oprogramowania takiego przeznaczenia jest niewielki Green Recorder 1.1.1. Przypomina on nam o zapomnianej prawdzie, że w nagrywaniu wideo z pulpitu liczy się wideo, a nie liczba opcji.

Kdenlive 16.12.2 i NVIDIA

Chociaż to tylko wydanie naprawcze (w serii 16.12.xx) edytora wideo Kdenlive, to warto o nim napomknąć z dwóch powodów. Po pierwsze, wersja ta przynosi ulgę posiadaczom kart NVIDIA, bo to właśnie z obsługą tych kart program miał ostatnio ogromne problemy. Po drugie, poprawiono ponad 20 pozostałych przypadłości edytora. Kto wie, może naprawiono coś, co do tej pory przeszkadzało nam w używaniu Kdenlive?

Cięcie! VidCutter 2.2.5

Wycinanie fragmentów z materiału wideo można przeprowadzić przeróżnymi narzędziami, ale czy najprostsze rozwiązania nie są najlepsze? VidCutter 2.2.5 to przykład na to, że program wyposażony w jedną tylko funkcję może sprawnie wykonywać swoje zadanie. Nawet jeśli jest to tylko wycinanie fragmentów klipów wideo z większej całości.

HandBrake 1.0.0 – to brzmi dumnie

Pełen numer wersji programu sugeruje wiele rzeczy. Raz, że jest to dzieło dokonane i skończone – w przeciwieństwie do „ułamkowych” wiecznie rozwijanych wydań testowych. Po drugie, droga do takiego stanu musiała wieść przez setki, jeśli nie tysiące wydań wcześniejszych (co sugerują proste wyliczenia typu 1 / 0.01). Innymi słowy, programy których aktualne wydanie rozpoczyna się od wartości większej od zera mają większe poważanie społeczne. To również nobilituje i skłania do większego dopracowania. Czy zatem HandBrake 1.0.0 wpisuje się w powyższe teorie?

Translate »