przystajnik

Archiwum tagów la mint

Linux Mint 19 dla zapracowanych

Osoby którym wolny czas wyznacza początek przerwy na sen po skończonej pracy a wieńczy barbarzyński dźwięk budzika nad ranem, nie mają czasu na delektowanie się system operacyjnym. Z wiekiem coraz ciężej znaleźć czas na wycieczki po terminalu czy też ustawieniach systemu. Paradoksalnie wiele z tych osób zdecydowało się na Linuksa właśnie po to, aby tego nie robić. Przy odrobinie szczęścia i kompatybilności sprzętowej są w stanie system zainstalować i używać na domyślnych ustawieniach. Nawet przez najbliższe kolejne lata. Niemniej, czy Linux Mint 19 może nam dać radość kontroli, poczucie bezpieczeństwa oraz wytchnienie od standardowych kanonów wizualnych?

Linux Mint 19 dla aktualizujących

Kto nie wyczekiwał „dużej” aktualizacji jaką z pewnością było dla Minta zainicjowanie i upublicznienie nowej serii 19? Nie widzę, nie słyszę. Jeżeli zatem od dwóch lat dzielnie i niepodzielnie na naszych partycjach panuje Mint 18.xx, może czas na lekkie odświeżenie?

Tara o której wiemy już wszystko. Linux Mint 19 „Tara”

Na przekór etykietce „najpopularniejszej dystrybucji tej dekady”, Linux Mint 19 „Tara” uniknął marketingowego embarga informacyjnego. Kompletnie nie eskalowano napięcia przed ostateczną wersją finalną. Od tygodni znamy nowe funkcje elementów składowych systemu, zmiany w środowisku graficznym. Ba, udostępniono nawet obrazy instalacyjne wersji Beta. I dla większość fanów tej dystrybucji finalna wersja Linux Mint 19 była aktualizacją dla wspomnianej wersji Beta, która u wielu jest już podstawowym systemem od kilku tygodni.

Mięta alternatywnie – Linux Mint 18.3 Xfce/KDE

Są użytkownicy na których standardowy Linux Mint 18.3 ze środowiskiem Cinnamon nie zrobił większego wrażenia. Może z racji tego, że hołdują oni innymi środowiskom. Jednak wraz z upublicznieniem nowych odmian wspomnianego Minta pojawiła się szansa, by jeszcze raz przyjrzeć się temu systemowi. Tym razem ze środowiskami Xfce oraz Plasma (KDE) w roli głównej.

Linux Mint 18.2 Sonya – czekanie uszlachetnia

Nie ma chyba fana dystrybucji Linux Mint który by nie pamiętał o nadchodzącym wydaniu 18.2 o kodowej nazwie Sonya. Chociaż nie otrzymaliśmy jednoznacznego terminu tego wydania, to wierni użytkownicy siedzieli jak na szpilkach i od czasu do czasu sprawdzali aktualizacje, zarówno systemowe jak i na stronie projektu. Tak czy owak, po Cinnamonie 3.4, zapowiedziach i domysłach co znajdziemy w tej dystrybucji, oto on – Linux Mint 18.2.

Pamiętajcie o sterownikach – MESA 17.1 w Ubuntu 16.04/17.04

Chyba żadna kwestia nie jest tak istotna dla użytkowników otwartych sterowników graficznych jak ich częste aktualizowanie. Nieposkromiony rozwój i wieczne poprawki powodują, że należy trzymać rękę na pulsie, by nie zostać na poboczu postępu z prehistorycznymi wersjami sprzed roku. Dotyczy to głównie użytkowników chipsetów graficznych Intela i AMD. Tam dokonują się największe skoki jakościowe i wydajnościowe. Wystarczy wspomnieć o obsłudze Vulkana, wsparciu dla OpenGL 4.5 i innych niuansach. Jednak aktualizowanie sterowników graficznych nie jest takie oczywiste w dystrybucjach terminowych, jakimi są np. Ubuntu lub Mint.

Cinnamon 3.4 – czas zbiorów

Całe rzesze fanów zachowawczej obsługi pulpit już zacierają ręce z uśmiechem triumfu na twarzy. Na serwerach pojawiła się bowiem kolejna wersja środowiska Cinnamon 3.4. Wszystko wskazuje również na to, że środowisko to przeżyje inne koncepcje współpracy z pulpitem (a przynajmniej jedną z nich). Lista zmian w 3.4 może nie przyprawia o zawrót głowy, bo skupiono się głównie na poprawkach i lepszej wydajności.

Inne jest piękne – Stacer 1.0.6

Tytułowy program stanowi ukoronowanie hedonizmu jakiemu coraz częściej oddają się użytkownicy Linuksa. Bo nie wystarczy nam już już automatyka systemu i wolność oprogramowania. Programy są oceniane na przykład pod względem atrakcyjności interfejsu. I tutaj na scenę wkracza ładny Stacer. Nie tylko umożliwi nam on przeprowadzenie podstawowej konserwacji systemu, ale wyświetli też informacje o zasobach. I tylko pytaniem otwartym pozostaje czy użyty do tego celu Electron nie jest strzelaniem do wróbli za pomocą armaty?

Kubuntu, Plasma 5.8 i Mint na dokładkę

Co może przynieść współpraca w świecie opensource? Choć w oczach wielu przeciwników jest to ekosystem indywidualistów, to jednak termin pracy „wespół w zespół” nie jest tu obcy. Opensource największe triumfy święci właśnie tam, gdzie grupowo rozwiązuje się problemy i wdraża nowe rozwiązania. Kernel, GNOME, KDE, ale i Firefox, Chromium Browser, LibreOffice, Blender i długo by jeszcze można wymieniać. Ale co z dystrybucjami? Tu w większości każdy sobie rzepkę skrobie. Ale tym razem zaskoczy nas postawa deweloperów tworzących popularne Kubuntu i nie mniej popularnych deweloperów jeszcze bardziej popularnego Minta.

Translate »