przystajnik

Archiwum tagów la arch

Niech się stanie Liri OS

Jeszcze nie tak dawno temu naszą wyobraźnię rozpalał Papyros, będący obietnicą połączenia wysublimowanej estetyki z nowoczesnymi rozwiązaniami rodem z Arch Linuksa. Podobny cel podpalenia świata krył się w zamierzeniach twórców Hawaii OS. Na kursie kolizyjnym z naszą zmurszałą percepcją znalazł się też Liri Project. I nie byłoby w tym nic dziwnego, wszak gdzie 3 deweloperów, tam 5 pomysłów na projekt. Ale w przypadku wymienionych rozwiązań ich twórcy postanowili zrobić coś ponad podziałami i z wymienionych projektów sformowali Liri OS.

Dystrybucje muszą mieć sens – Apricity OS

Kilka dni temu gruchnęła wiadomość o zakończeniu prac nad Apricity OS. Z pewnością zaskoczeni i rozgoryczeni poczuli się wszyscy użytkownicy tego „Arch Linuksa o duszy artysty”. Ale bardziej pouczające w całej historii jest to, że to jednak społeczność decyduje jakie rozwiązanie się przyjmie a jakie nie. Apricity OS było kolejną dystrybucją, która tak naprawdę nie potrafiła przekonać do siebie ludzi. Za zapowiedzią ożywczego wyglądu pulpitu od twórców nie wypłynęła żadna inna koncepcja.

Brzydkie kaczątko Mapivi 1.1

Tak jak świat nie jest czarno – biały, tak nie każdy fotograf opiera swój warsztat pracy o kadry zaszyte w RAW. Dla wielu osób wystarczające się pliki jpeg wypluwane przez jego aparat. Taki tok rozumowania przyświecał zapewne twórcy programu Mapivi, który pod niekonwencjonalnym wizualnie interfejsem Tk skrywa funkcje menadżera zdjęć, edytora tagów Exif i IPTC, zarządcy plików i edytora graficznego pierwszego kontaktu.

Zapiski na boku – linuksowe edytory markdown

Kultura pracy z tekstem zmienia się na przestrzeni wieków i coraz częściej stajemy przed koniecznością tworzenia już nawet nie epopei, ale czytelnych zapisków. Niemniej, nie zawsze mamy czas na cyzelowanie tej formy w rozbudowanych edytorach tekstów. Na dodatek termin nagli, od ilości przycisków w takich edytorach kręci się w głowie, a one same często nie są zgodne same ze sobą. Dlatego na potrzeby szybkiej obróbki tekstu i umożliwiającej formatowanie wymyślono język znaczników markdown. W Linuksie wygodą pracę w tym standardzie zapewnia nam kilka edytorów tego typu.

AUR – wiosenna migracja pakietów

Prawdę mówiąc, migracja będzie miała charakter wiosenno-letni, bowiem zaplanowane przejście z interfejsu aurweb 3.5.1 na aurweb 4.0.0 ma się odbyć pomiędzy 8 czerwca a 8 lipca bieżącego roku. Zaraz, zaraz, a o co chodzi i w czym jest rzecz? Pokrótce można to wyjaśnić tak – uniwersalne i masowo stosowane repozytorium AUR (Arch User Repository) rozwija się. Obecne rozwiązanie umożliwiające uzupełnienie oferty programowej Arch Linuksa (i pochodnych) zostanie zastąpione nowym kodem, wykorzystującym repozytoria Git. No i najważniejsze – to informacja głównie dla opiekunów jakichkolwiek pakietów w AUR, którzy muszą wykonać ich migrację.

Darktable od 1.6.4 do 1.6.6 w kilka godzin

darktable

Kolejne wydanie naprawcze w serii 1.6.x edytora zdjęć Darktable brzmi niepozornie. Jednak dynamika zmian doskonale oddają silną motywację zespołu sprawczego – Darktable 1.6.5 zostało wydane parę dni temu (bez większego rozgłosu), by po niemal chwili zostać zastąpionym Darktable 1.6.6, które poprawiło w locie niedomówienia z poprzedniej wersji (tylko ten się nie myli, co nic nie pisze i nie wydaje). Wspomniany termin „wydanie naprawcze” również nie oddaje w pełni skali zmian i poprawek, bo choć dla użytkownika końcowego wizualnie niewiele się zmienia (bo poważniejszych zmian doczekamy się dopiero w 1.7), to pod maską programu odbywa się sporo pozytywnego zamieszania.

Enigmatyczny UFRaw 0.21

ufraw

Dobre programy nie potrzebują obszernych opisów. Z podobnego założenia wyszli twórcy konwertera zdjęć UFRaw. Najnowsze wydanie 0.21 opisuje bowiem enigmatyczne „Bug fix release”.To nie do końca prawda, gdyż wydanie to wykorzystuje również najnowszą wersją dcraw 9.23, dzięki czemu wspierane są aktualne modele aparatów i produkowane przez nie zdjęcia w formacie RAW.

Java, Infinality i inne fonty

openjdk_infinality

Historia usprawniania metod renderowania fontów w Linuksie ma już wieloletnią tradycję i zdążyła obrosnąć w legendy. Wiele osób nie może patrzeć na domyślną jakość fontów w niektórych dystrybucjach, inni uważają je za całkiem ok, a jeszcze inni stawiają ponad to, co można zobaczyć na wiodącym systemie. Ile odbiorców tyle gustów, niemniej jedno można powiedzieć – najładniej i najprzyjemniej prezentują się fonty w Ubuntu. Wiele innych dystrybucji wspomaga stylistykę renderowania fontów projektem Infinality (który jest de facto zestawem łatek), a niektórzy użytkownicy uważają wręcz, że również w Ubuntu Infinality potrafi poprawić co nieco. Jedno jest pewne – Infinality doskonale sprawdzi się również dla programów w Javie, a dokładniej OpenJDK.

Taktyka niekończących się poprawek – digiKam 4.6.0

Być może digiKam jest na tyle dojrzałym i kompletnym projektem, że twórcom nie pozostaje nic innego, jak tylko łatać wykryte ew. błędy. Może jednak przed kolejnym wzbogaceniem go o nowe możliwości chcą perfekcyjnie uporządkować i ustabilizować kod. Tak czy owak, w kolejnym wydaniu digiKam 4.6.0 na liście zmian znajdziemy głównie poprawki, usprawnienia i naprawione błędy. Naprawiano głównie edytor obraz oraz obsługę kolejki wsadowej

Cała naprzód – Darktable 1.6

Po niemal roku aktywnego rozwoju, uwielbiana przez całe rzesze linuksowych fotografów cyfrowa ciemnia Darktable doczekała się wydania 1.6. Rzecz jasna do tego czasu otrzymywaliśmy poprawki poprzedniej stabilnej wersji 1.4.x, a niecierpliwi mogli w linii 1.5.x testować nadchodzące zmiany. I choć z wierzchu nowe Darktable wygląda tak jak zawsze, to zmiany coraz bardziej przybliżają ten program ku wymaganiom najbardziej wybrednych profesjonalistów zajmujących się obróbką zdjęć na Linuksie i OS X.

Nomacs 2.2 z poglądem archiwów

Sympatyczna przeglądarka grafiki Nomacs doczekała się kolejnego wydania, oznaczonego numerem 2.2. Choć jest to nadal zwykła przeglądarka, bez możliwości tworzenia i organizowania kolekcji, to nadrabia to kilkoma ciekawymi możliwościami, jak choćby współdzielenie zdjęć pomiędzy kolejnymi instancjami Nomacs w jednej sieci lokalnej. To rzecz jasna nie wszystko, bo w tym programie czeka na nas obsługa plików RAW (przeglądanie), edycja obrazu, zmiana jego rozmiaru, pełen podgląd metadanych i wiele innych ciekawych opcji.

Z cicha Geeqie 1.2

Była sobie onegdaj przeglądarka grafiki Geeqie… Wróć – jest nadal. Po latach ponownie daje o sobie znać Geeqie 1.2. Jeżeli ktoś dawno temu korzystał z tej przeglądarki i wobec zastoju w rozwoju Geeqie musiał zmienić przyzwyczajenia, teraz czas na ewentualną ponowną zmianę. Bo jeżeli ktoś pamięta główne zalety tej przeglądarki graficznej, nie będzie się długo zastanawiał. Chyba najszybsze wyświetlanie plików RAW, obsługa profili kolorów, przekazywanie zdjęć do zewnętrznych edytorów, obsługa kolekcji, tagów, znaczników i wiele innych aspektów czyni z tej przeglądarki narzędzie godne polecenia nawet najbardziej wymagającym. Oczywiście program nie jest kompletny, o czym może świadczyć powolny, ale jednak dalszy rozwój tej perełki.

Translate »