przystajnik

Archiwum tagów la terminal pogryzł człowieka

Terminal pogryzł człowieka: imgp

Kiedy zaczynamy opowiadać znajomym o obróbce zdjęć w terminalu narażamy się na pobłażliwe przytakiwanie. W głębi duszy każdy normalny użytkownik ma już gotową odpowiedź – „edytowanie zdjęć w trybie testowym, ach ci biedni linuksiarze”. Przelotne zaciekawienie pojawia się, gdy wspominamy o wymiarowaniu w kilka sekund zbioru 1000 fotografii za pomocą jednego polecenia. I tylko nielicznych na tyle wciągnie ten temat, że odszukają stosunkowo mało znane albo obdarzone nielichą inteligencją narzędzie imgp.

Terminal pogryzł człowieka: classifier

Classifier to niepozorne narzędzie które pozwoli zapanować nam nad nieładem w katalogu z projektem, zdjęciami lub po prostu gromadzoną zawartością internetu. Porządki przeprowadzimy, a jakże, w terminalu, automatycznie i bez zgłębiania się w skomplikowane parametry i przełączniki. Jak to możliwe? A tak.

Terminal pogryzł człowieka: profile-cleaner

Z przeglądarkami stron WWW niestety nie jest jak z winem. Z wiekiem, a w naszym przypadku wraz z długością użytkowania, nasz profil użytkownika potrafi rozrosnąć się do nieprzyzwoitych rozmiarów. Z upływem miesięcy gromadzone przez nas hasła, pliki cookies, zakładki i inne stają się kulą u nogi naszego internetowego powiernika. Robi się ślamazarnie i narasta frustracja. I pomyśleć, że aby tego uniknąć wystarczy od czasu do czasu zoptymalizować nasz profil. Np. za pomocą tekstowego narzędzia profile-cleaner.

Terminal pogryzł człowieka: nnn

Czym byłoby życie bez plików i katalogów… Pewnie byłoby tym, czym było przed epoką cyfryzacji, niemniej coraz rzadziej mamy możliwość dotknięcia ich w tak bezpośredni sposób. A mianowicie za pośrednictwem terminala i np. menadżera plików o enigmatycznej nazwie nnn.

Terminal pogryzł człowieka: lnav

Jak wykazują badania społeczne, ulubionym zajęciem większości gospodyń domowych podczas picia porannej kawy jest przeglądanie logów systemowych. Temu pasjonującemu zajęciu oddaje się nie mniejszy odsetek panów. Niekiedy jest to nawet ich zajęcie zarobkowe. Jednak człowiek z natury uwielbia upraszczać sobie życie, nawet podczas takiej czynności jak wpatrywanie się w plik tekstowy i prób wyłapania frapujących szczegółów. Dlatego powstał lnav – narzędzie umożliwiające wygodną nawigację po zapiskach systemowych. I to w technikolorze.

Terminal pogryzł człowieka: reptyr

Każdy popełnia czasami błędy. Jak np. uruchomienie długotrwałego procesu (powiedzmy – wget, make) na zdalnej sesji, którą musimy zamknąć, bo np. opuszczamy lokal. W takich chwilach człowiek oddałby wszystko, aby móc „wrzucić” uruchomiony proces w tło i reaktywować go za jakiś czas ponownie ale już z domu. Nic wielkiego, wystarczy opanować użytkowanie polecenia reptyr.

Terminal pogryzł człowieka: trash-cli

Niczego tak nie doceniamy tak bardzo, jak rzeczy które utraciliśmy. Ten filozoficzny wstęp ma uświadomić nam fakt przemijania. I zagrożenia płynącego ze strony takich prozaicznych czynności jak usuwanie plików. O ile bowiem w środowisku graficznym przeważnie coś czuwa nad naszą nonszalancją, o tyle jak w terminalu okiełznać mordercze zapędy polecenia rm? Zanim zaczniemy pisać własne skrypty, przyjrzyjmy się programowi trash-cli.

Terminal pogryzł człowieka: smem

Prawidłowe dane pozwalają wyciągać prawidłowe wnioski. A cóż nam po informacji o wolnej pamięci RAM, jeżeli jest ona naznaczona niedokładnością wypaczającą szerszy ogląd całości? Oczywiście nie oznacza to tego, że polecenie free jest do niczego. Po prostu smem uwzględnia niuanse, dzięki którym wskazania zajętości pamięci RAM mogą być nieco inne. A przecież jest powiedziane – oszczędzaj RAM gdziekolwiek jesteś.

Terminal pogryzł człowieka: patool

Około 35 programów do kompresji, co najmniej sześć razy tyle parametrów i wszystko w jednym narzędziu o nazwie patool. Wszystko po to, aby ułatwić nam obsługę pakowanie zawartości naszych katalogów, przepakowywanie, testowanie i inne atrakcje. A wszystko to w tekstowych okolicznościach naszego podręcznego terminala linuksowego.

Terminal pogryzł człowieka: dstat

Niekiedy potrzebujemy dowiedzieć się nieco dokładniej co w komputerze (serwerze) piszczy. Dlatego trzymamy do tego celu pod ręką kilka różnych narzędzi – np. iostat, vmstat, netstat oraz ifstat. Sprytniejsi natomiast używają dstat, który udostępnia podobne dane jak programy wymienione wcześniej.

Terminal pogryzł człowieka: zbackup

Na temat tworzenia kopii bezpieczeństwa wrażliwych danych napisano już chyba wszystko. Mamy dziesiątki jeśli nie setki przeróżnych rozwiązań. A to lokalnych, a to zdalnych, z kompresją, bez kompresji, z szyfrowaniem lub bez, zabezpieczane hasłem i długo by jeszcze wymieniać. Dlatego na tle tego wszystkiego zbackup nie wybija się jakimś ambitnym szczegółem. Jednak są niuanse które sprawiają, że zbackup można rozważać jako wydajny system archiwizowania danych.

Terminal pogryzł człowieka: taskwarrior

Gwarantem sumiennego wykonywania swoich obowiązków często jest… Pamiętanie o nich. Stąd też nasze biurko zaścielają żółte karteczki, po kieszeniach plątają się skrawki zapisanych serwetek, a dyktafon w smartfonie uparcie odmawia współpracy z racji braku wolnego miejsca na nasze tyrady. I nikt zapewne nie podejrzewa jak w terminalu można przyjemnie i sprawnie zorganizować sobie plan życia. Wystarczy zainstalować do tego celu programik taskwarrior i pogrążyć się w jego opcjach.

Translate »