przystajnik

Archiwum tagów la highly explosive

XnView MP 0.87

Poszukiwania ulubionej przeglądarki graficznej dla niektórych to droga przez mękę. Wszystko za sprawą bogatej oferty tego typu oprogramowania pod Linuksem. Owszem, 50 przeglądarek to może nie 500, ale i tak chcąc dobrać coś pod swój gust musimy uzbroić się w konkretne oczekiwania. Jest jednak inna droga – można uzbroić się też w przeglądarkę która bez ceregieli oferuje nam niemal wszystkie opcje możliwe w tej kategorii. Tak jak choćby XnView MP 0.87.

Skąd masz to zdjęcie – Photini 2017.8.0

W niedalekiej przyszłości aby ustalić pochodzenia naszych kadrów będziemy potrzebowali albo odpowiedniego medykamentu (którego nazwy zapomniałem) albo umiejętności posługiwania się programem Photini. To bowiem ten niepozorny kawałek oprogramowania pozwoli nam na uwiecznienie w formie cyfrowej współrzędnych a nawet adresu i miejsca wykonania fotografii.

RawTherapee 5.2 bez złudzeń

Kto by przypuszczał. Genialny edytor RAW po epoce wielkiego snu przebudził się i od początku bieżącego roku jesteśmy świadkami już trzeciej jego wersji. To nie jest już wyjątek od reguły – to już nowa jakość harmonogramu wydań. RawTherapee 5.2 jest kolejnym dowodem na to, że w każdym programie zawsze można coś poprawić.

Pamiętajmy o Fotoxx 17.04.3

Jeszcze parę miesięcy temu comiesięczne doniesienia o nowej wersji tego edytora graficznego były normą. Jednak autor postanowił nieco zwolnić, skupić się na poprawkach i Fotoxx 17.04.3 ukazuje się po stosunkowo (jak na tej projekt) długim okresie milczenia. Zmiany? Są, a jakże. Może nie wywracają do góry nogami tabeli z najlepszymi edytorami graficznymi, ale sprawiają, że z tego programu będzie korzystało się jeszcze lepiej.

Fotoxx 17.04 zwalnia

Przez kilka lat można było ustawiać zegarki według cyklu wydawniczego edytora Fotoxx. Nowiuteńkie i pachnące świeżością paczki ukazywał się każdego pierwszego dnia miesiąca. Fotoxx 17.04 ukazał się co prawda terminowo, ale od początku 2017 obserwujemy zakłócone tempo wydań, a ostatnia notka od autora programu sugeruje, że kolejne stabilne wydanie zobaczymy dopiero w październiku bieżącego roku. Wakacje? Zajmująca praca? Kompletny stan projektu? Trudno ocenić jakimi przesłankami przy tej decyzji kierował się autor.

Ksnip 1.3.0 – ja już to gdzieś widziałem

Tradycja uwieczniania zawartości naszych ekranów sięga ubiegłego wieku i jak na swoje lata przeżywa obecnie renesans. Chociaż poręczne narzędzia do zrzutów ekranu nigdy nie wyszyły z mody, to właśnie ostatnio zdobywają coraz więcej ciekawszych funkcji. Na dodatek możemy przebierać w nich jak w ulęgałkach. Projekt małe, duże, z nagrywaniem, bez nagrywania, z możliwościami edycji, bez edycji. I pomiędzy nimi mało znany ksnip 1.3.0.

Sortimg 0.1.0 – prościej się już nie da

Gdyby ogłoszono konkurs „programy nieoczywiste i zakręcone”, Sortimg miałby okazję zdobyć główną nagrodę. Cała jego rola sprowadza się do umożliwienia nam szybkiego skalowania zdjęć. Do tej brzmi to jeszcze zupełnie normalnie, ale program sprowadza tę czynność do naciskania kilku klawiszy na przemian. Na dodatek nie rozprasza nas żadnym menu, ikonami i innymi dodatkami.

Fotoxx 17.01

Z początkiem nowego miesiąca jak zwykle czas na… Nową wersję edytora graficznego Fotoxx. Comiesięczne wydania tego programu tak wpisały się w rytm opensource’owego świata, że grudzień który wyłamał się z tej konwencji był anomalią na miarę zimy w środku lata. Jednak z nowym rokiem wszystko wróciło na stare tory. Fotoxx 17.01 to jak zwykle garść poprawek, garść nowinek i wszystkiego innego po trochu.

Filmulator 0.6 na dobry początek

A oto propozycja na to, jak godnie i z przytupem powitać nowy 2017 rok. Wystarczy przetestować nowy program do obróbki zdjęć. Filmulator 0.6 (bo to o nim mowa) ma co prawda kilka miesięcy rozwoju za sobą, ale dopiero niedawno osiągnął możliwą do zaprezentowania ogółowi formułę. To zaowocowało pojawieniem się w PPA paczki z tym programem oraz próbą zrozumienia nieszablonowej koncepcji manipulacji obrazem jaką zaimplementował w tym projekcie jego autor.

Zdjęciem po mapie – Photini 2016.12

Upublicznianie zdjęć z bogactwem informacji zaszytym w metadanych nie jest może w dzisiejszych czasach dobrym pomysłem. Ale często na swoje własne potrzeby i dla własnej wygody wskazanym jest otagować fotografie. Choćby dla ich późniejszego sprawnego katalogowania, selekcji, itp. O ile w przypadku standardowych danych EXIF większość informacji zapisuje się automatycznie już w aparacie, o tyle popularne geotagi, słowa kluczowe i inne – musimy dokleić do kadrów samodzielnie. Dlatego wskazane jest mieć pod ręką jakieś sprytne narzędzie do tego. I to jest ten moment, kiedy na scenę wkracza Photini.

Translate »