przystajnik

Archiwum tagów la gry

Valve: Koniec ze wsparciem 32bit – koniec z Ubuntu

Wydawało się już, że Canonical ze swoim Ubuntu jest na dobrej drodze by odbudować wizerunek tej dystrybucji. Powrót do GNOME, rozsądne poprawki pulpitu, zestaw pożytecznych rozszerzeń, optymalizacji wydajności. I nagle przypominają sobie o koncepcyjnej i dogłębnie przemyślanej, ale zupełnie nieżyciowa decyzji. Canonical mówi – „Hej, Ubuntu 19.10 nie będzie miało już nic wspólnego z 32 bitowymi bibliotekami”. Tłum szaleje, a deweloperzy… Nieśpiesznie, ale wycofują swoje poparcie dla Ubuntu. Nie wszyscy, ale brak oficjalnego wsparcia dla klienta Steam może odbić się czkawką w przyszłości. Wielu osobom.

Pograjmy na Linuksie: Google Stadia

Na nic łkanie w ciemnościach, na nic nerwowe zagryzanie warg, obelżywe kalumnie i bezpodstawne marginalizowanie. Antagoniści Linuksa będą musieli po raz kolejny przełknąć kolejną gorzką pigułę. Przyszłość rozrywki coraz bardziej wykręca w stronę chmury oraz, o zgrozo, Linuksa. Tak, właśnie rozrywki, takiej jaką znamy pod postacią gromady pikseli złudnie reprezentujących rzeczywistość w której funkcjonujemy jako gracz. Google Stadia z zapowiedzi przerodziło się w oficjalny plan wydawniczy i – no cóż – cennik.

GameHub na zawroty głowy

Chyba wszyscy znamy przekleństwo które stało się udziałem większość graczy linuksowych. Wysyp gier dla naszego systemu doprowadził do tego, że powoli przestajemy orientować się w tytułach. Mało tego, aby mieć do nich dostęp należy zainstalować natywnego klienta do obsługi treści danego wydawcy. Inne gry musimy pobierać ręcznie. Jeszcze inne inaczej. No kompletny zawrót głowy.

GameMode 1.2 bez wytchnienia

Chyba żadna dziedzina w komputeryzacji naszej codzienności nie przesunęła limitów do granic możliwości jak… Gry. Te pisane ku naszej uciesze programy z roku na rok wymagają coraz to większych ilości pamięci, szybkich nośników oraz bezkompromisowej mocy CPU oraz GPU. A co jeśli odmiennego zdania jest nasz system operacyjny, który stawia na pierwszym miejscu uniwersalność naszego komputera? I wcale nie zamierza rozgrzewać do czerwoności CPU na życzenie jakiejś tam gry? Cóż, taki system należy poskromić.

Lista obecności na Steam: Linux 0.94%

Łaska pańska na pstrych statystykach jeździ. Choć w miesiącu wrześniu liczba graczy w statystykach platformy Steam nadal nie przekroczyła 1%, to kilka faktów intryguje. Pierwszy to taki, że od ostatniego pomiaru dokonał się skok o 0.11 oczek procentowych w górę. Co w przeliczeniu na ogólną liczbę aktywnych kont na Steamie nie jest sprawą błahą. Druga ciekawostka to debiut nowej dystrybucji w statystykach – nieobecnego do tego pory… Ubuntu 14.04 LTS z 2014 roku.

Wyprzedaże, promocje i tylko Steam Machines brak

Histeryczna ekstaza jaka może się nam przytrafić podczas przeglądania najnowszej odsłony promocji (do 4 lipca 2016 roku) na platformie Steam ma swoje drugie oblicze. Nawet dla niepoprawnych optymistów gotowych rzucać na lewo i prawo banknotami tylko za sam znaczek pingwina przy tytule gry. „2300 tytułów dla Linuksa w ofercie, promocje cenowe, a jakiś malkontent musi jak zwykle szukać dziury w całym” – tak z pewnością wiele osób skwituje próbę negatywnego spojrzenia na Valve i ich inicjatywę. Bo próba wypromowania Linuksa jako platformy do gier to z pewnością karkołomna decyzja. Jeszcze bardziej karkołomnym wyzwaniem okazało się stworzenie dedykowanych Steamowi maszyn będących czymś pośrednim pomiędzy pełnoprawnym komputerem a konsolą pracującą pod system SteamOS. Wisienką na torcie miał być dedykowany kontroler Steam Controller. I na dobrą sprawę tylko tą wisienką muszą się zadowolić głodni i wyposzczeni gracze spragnieni odmiany, Linuksa na salonach i komercyjnych tytułów AAA dla tego systemu.

Steam i ponad 2000 gier dla Linuksa oraz brak graczy

Chciałoby się powiedzieć, że od czasu pojawienia się Steama dla Linuksa nową świecką tradycją stało się comiesięczne podważanie rzetelności zbieranych przez tę platformę statystyk. Są one wyjątkowo niekorzystne dla naszego systemu, chociaż początkowy hurraoptymizm sprawił, że w ogólnej liczbie graczy na Steamie byliśmy potęgą wyliczoną na około 2.5%. Potem było już tylko gorzej i obserwowaliśmy ciągły spadek tych statystyk, na przekór pojawiającym się dla Linuksa nowym grom. A tych na Steamie od niedawna jest już ponad 2000 dla naszej platformy i teraz wytłumaczenie może być już tylko jedno – gracz to wyjątkowo drapieżny i żarłoczny gatunek.

Itch.io i ich itch

itch

Każdy użytkownik ma inne priorytety, motywację i wymogi. Dlatego też wielu z nas może nie lubić Valve, ich sklepu Steam i tego całego zamieszania ze Steam Machines, czy wręcz wzruszeniem ramion zbywać informacje o nowych grach. Ale nie można przejść obojętnie obok tego co zainicjowało Valve i kilku innym producentów gier. To właśnie dzięki nim dla naszego systemu zaczęło się pojawiać coraz więcej pozycji mogących zadowolić fanów niezobowiązującej rozrywki i z dnia na dzień Linux staje się coraz „normalniejszą” propozycją dla użytkowników, którzy od komputera wymagają wszystkiego po trochu. Nie jest też tak, że jesteśmy skazani na monopol sklepu Steam. Od jakiegoś czasu w sieci istnieje np. itch.io, który próbuje być dobrym tam, gdzie Valve wykazuje się korporacyjną bezdusznością. Sklep przyjazny dla użytkowników, deweloperów i na dodatek z w pełni wolnym i otwartym klientem do zarządzania kolekcją gier.

Translate »