przystajnik

Archiwum tagów la debian

Debian jednak się zmienia i łączy /usr

Debian jest jedną z ostatnich dystrybucji, która nie uległa modzie nowego porządku w domyślnej strukturze systemu plików. Pierwsza była oczywiście Fedora (oraz CentOS), potem ta tendencja rozlała się na inne dystrybucje. I nie było to tylko kwestią mody, ale i kwestią rzeczowych oraz konstruktywnych przesłanek. Fakt ujednolicenia wszystkich katalogów systemowych we wspólnym /usr nie jest źródłem zbyt wielu problemów z systemem, ale dla wielu osób gorącym tematem do dyskusji.

Wystrugaj sobie Linuksa

W czasach niepohamowanej konsumpcji oczekujemy rozwiązań gotowych i zapiętych na co najmniej przedostatni guzik. Tym samym w niepamięć odchodzi sztuka improwizacji i modelowania otoczenia według naszego uznania. Na szczęście użytkownicy Linuksa mogą przeciwstawić się tym trendom i popracować nie tylko nad samorozwojem, ale i nad innymi łamigłówkami które umożliwia im modularna budowa systemów linuksowych. Choćby dajmy na to – jak skonstruować swoje własne środowisko graficzne?

Katastrofalne zakończenie roku

Takiego zakończenia roku nie wyobrażali sobie chyba nawet najbardziej zatwardziali pesymiści. 28 grudnia 2015 odeszli do wieczności Ian Fraser Kilmister (1945 – 2015) oraz Ian Murdock (1973 – 2015). O ile odejście Lemmego może nie wzruszyć fanów opensource, o tyle nazwisko Iana Murdocka na trwale wpisało się w historię Linuksa, a przede wszystkim Debiana. To od imienia jego żony dziewczyny (ówczesnej) Debory oraz jego własnego powstała w 1993 roku nazwa dystrybucji rozpoznawalnej na całym świecie.

Z brzytwą na repozytoria

Koncepcja linuksowych repozytoriów z oprogramowaniem przetrwała próbę czasu i z biegiem lat weszła na wyposażenie wszystkich systemów operacyjnych w których możemy decydować o posiadanym oprogramowaniu. Repozytoria (zwane sklepami) spotkamy dziś w Androidzie, iOS, OS X a nawet i w Windowsie. Podczas gdy użytkownicy wiodącego systemu czekali na proste i automatyczne instalowanie programów (a nie ręczne wydłubywanie ich z internetu), całe pokolenia użytkowników Linuksa przez dziesięciolecia walczyły o zgrabne, funkcjonalne oraz graficzne menadżery pakietów. Gdy w zasadzie już każda dystrybucja posiada takie narzędzia w zestawie, okazało się nagle, że… Tak naprawdę wielu osobom szkoda czasu na „klikalne” instalowanie lub usuwanie pakietów z systemu. Trend powrótu do korzeni i obsługa oprogramowania z poziomu terminala nie jest jakimś wyzwaniem, gdy dysponuje się poręczną ściągą z parametrami.

Monachium odcina kupony

limux

Podczas gdy u nas światła część branży informatycznej pogrążona jest w deliberacjach czy Windows 10 faktycznie nas szpieguje a fachowcy różnej maści uspokajają się nawzajem, że to nic groźnego, niemieckie Monachium konsekwentnie kroczy obraną ścieżką wolnego oprogramowania. Mając za nic nerwowy chichot malkontentów obśmiewających czas trwania migracji (od teoretycznych założeń w 2006 do finalnych wdrożeń w latach 2012 – 2014), dział IT tego miasta zaczyna już odcinać kupony od swoich osiągnięć i staje się poważną siłą napędową rozwoju wielu wolnych projektów (głównie za sprawą zgłaszanych poprawek i pomysłów). Poczynione podczas migracji oszczędności, rozwój własnego oprogramowania i specyfika podejścia do trudnego tematu migracji 18000 komputerowych stanowisk urzędniczych powoli obrastają w legendę i są doskonałym motywem wieczornych pogawędek, jak choćby podczas ostatniego Debconf.

Weekend z dystrybucją: Point Linux 3.0

pointlinux

Użytkownicy Debiana od tak dawna marzyli o dostosowaniu tej dystrybucji do łatwego użytkowania na desktopie, że już o tym zapomnieli i w krew weszły im metody szybkiej konfiguracji surowej formy poinstalacyjnej tego systemu. Mityczna stabilność Debiana Stable nie idzie niestety w parze z oczekiwaniami osób codziennie sprawdzających nowe wersje używanych programów, wersja Unstable bywa czasem zbyt narowista, by dało się na niej oprzeć standardowe środowisko pracy. Tym samym Debian jest najpopularniejszą dystrybucją wśród administratorów serwerów i niewymagających twardzieli, którzy za nic mają pogoń za nowościami w oprogramowaniu. Jednak co rusz podejmowane są próby ucywilizowania niektórych aspektów Debiana i zbliżenia go do zwykłych użytkowników. Czy Point Linux 3.0 sprosta temu zadaniu?

Debian wespół zespół z FFmpeg

Debian na przestrzeni ostatnich miesięcy z determinacją zmienia się na niespotykaną dotąd skalę. Nie ucichła jeszcze burza po niemal siłowym przejściu z Upstart SysVinit na Systemd, a tu już w nadchodzącym wydaniu Debian 9 Stretch czeka nas kolejna kluczowa zmiana. Miejsca dla FFmpeg ustąpi bowiem Libav, dotychczasowy zestaw narzędzi i bibliotek służących obsłudze multimediów. Na szczęście, tym razem zmiana w kluczowym komponencie systemu została przez społeczność i deweloperów podjęta i przyjęta niemal z owacjami.

Z LMDE 1 do LMDE 2

lmde

Jeżeli pozostali jeszcze jacyś użytkownicy Linux Mint Debian Edition 1 którzy cierpliwie czekali ze wzorcową aktualizacją do Linux Mint Debian Edition 2, to okres ich oczekiwania dobiegł końca. Clem udostępnił w sieci poradnik który pozwoli w miarę bezboleśnie (u większości) dokonać transformacji LMDE 1 w LMDE 2, a co za tym idzie – dołączyć do dumnego grona posiadaczy Debiana Jessie z aktualizacjami Minta.

Nieoczekiwana zamiana miejsc – Debian z PPA, Ubuntu ze Snappy?

debian

Co w długoterminowym spojrzeniu na historię Ubuntu zadecydowało o sukcesie tej dystrybucji? Wśród wielu czynników z pewnością na jednym z pierwszych miejsc można wymienić jego repozytoria PPA (Personal Package Archive). To tam trafiają szybko i niemal z dnia na dzień najnowsze wersje programów, którymi możemy zaspokoić nasze wymagania użytkowe bez półrocznego oczekiwania na kolejne wydanie Ubuntu. To jeden z elementów którego brakuje w Debianie i choć Sid jest teoretycznie całkiem na bieżąco z paczkami, to jego użytkowanie ma znacznie bardziej wybuchowy charakter. Na dodatek przeciętny użytkownik nie udostępni w Sidzie skomplikowanej przez siebie paczki z programem tak łatwo jak w PPA. Coś za coś – PPA może jawić się jako zaprzeczenie fundamentalnych zasad bezpieczeństwa. I choć przyzwyczailiśmy się do takiego stanu rzeczy, to stojące za Ubuntu Canonical planuje kolejny ruch, a Debiana coraz chętnie spogląda na zakazany owoc PPA.

Translate »