przystajnik

Archiwum tagów la linux

Pograjmy na Linuksie: Google Stadia

Na nic łkanie w ciemnościach, na nic nerwowe zagryzanie warg, obelżywe kalumnie i bezpodstawne marginalizowanie. Antagoniści Linuksa będą musieli po raz kolejny przełknąć kolejną gorzką pigułę. Przyszłość rozrywki coraz bardziej wykręca w stronę chmury oraz, o zgrozo, Linuksa. Tak, właśnie rozrywki, takiej jaką znamy pod postacią gromady pikseli złudnie reprezentujących rzeczywistość w której funkcjonujemy jako gracz. Google Stadia z zapowiedzi przerodziło się w oficjalny plan wydawniczy i – no cóż – cennik.

System76 kusi Gazelle’ą w worku

Mało jest sytuacji, kiedy użytkownicy Linuksa mogą z podniesionym czołem spojrzeć prosto w oczy innym konsumentom. Przeważnie o sprzęcie dedykowanym dla Linuksa się nie mówi i nie pisze, a nawet jeśli – są to wzmianki z łaski na uciechę. O ile producent zdecyduje się oficjalnie oznajmić o wsparciu dla „egzotycznego” Linuksa. Na tle powyższego oferta System76 to prawdziwa bomba. Nie dość, że produkują laptopy domyślnie wyposażone w Linuksa, to są jeszcze konstrukcje, których nie powstydziłby się zatwardziały gracz. Takie konstrukcje jak zapowiedziana odnowiona wersja flagowego Gazelle.

Świat pod pantoflem Fundacji Linuksa

Jaki by to nie był marketing, to liczby są jednak wymowne. 22 nowych członków w styczniu 2019 roku, 34 kolejnych w lutym, 31 w marcu, 43 w kwietniu. To nie są wyniki lokalnej sekcji wędkarskiej, ale Fundacji Linuksa. Czy to mało? W tym przypadku liczy się jakość, a nie ilość. I zaskoczeniem dla wielu może być to, kto wspiera Open Source i to nie tylko finansowo, ale i pracą swoich deweloperów.

Już po Scientific Linux

Ileż to dystrybucji przewinęło się przez linuksowych krajobraz ostatnich dekad. Tym razem w czasie przeszłym możemy mówić o Scientific Linux, który był wariacją Red Hat Enterprise Linux tworzoną na potrzeby naukowców z całego świata. Stojące za tym system amerykańskie Fermilab ogłosiło koniec prac nad przyszłymi wydaniami i jednocześnie zachęca wszystkich użytkowników do przesiadki na CentOS.

Microsoft Edge w końcu dla Linuksa! Kiedyś…

Ujmijmy to tak – technicznie jest to już niemal zupełnie wykonalne. Wystarczy przypomnieć sobie, że jakiś czas temu Microsoft porzucił sny o potędze i wycofał się z pola walk o palmę najlepszej przeglądarki WWW. Ogłoszono tym samym, że nadchodzące wydanie Edge będzie zbudowane od nowa i w oparciu o zdobycze technologicznego projektu Chromium. Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że niemal wszystkie programy o tym samym rodowodzie są dostępne dla Linuksa (Brave, Vivaldi i inne), to dlaczego by nie Edge? Naszym domysłom wtóruje jeden z deweloperów.

Trwało to zbyt długo – WPS Office 11.1.0.8372

Czasy kiedy użytkownicy Linuksa byli skazani na jedyny pakiet biurowy minęły bezpowrotnie. Obecnie ciężko się zdecydować na któreś z rozwiązań, bo przeróżne są też kryteria oceny ich przydatności. Ale taki WPS Office może spodobać się niektórym osobom. Nie dość, że gwarantuje niemal wzorcową zgodność z wiodącym pakietem biurowym, to jego wersja linuksowa doczekała się najpoważniejszej aktualizacji od kilku (kilkunastu?) miesięcy.

Sąsiad potrafi – ROSA R11

Podczas gdy od czasu do czasu ekscytujemy się nowymi „kapitalistycznymi linuksami”, tuż za miedzą wolne bastiony zwolenników OpenSource toczą nierówną walkę o zdobycie przyczółków. Prawdę mówiąc, nikt nie wie jak to jest naprawdę. Ów sąsiad zza miedzy ma w pogardzie kapitalizmy jakim się zachłysnęliśmy. Co nie wyklucza konsumpcjonizmu. Czy to dobry klimat dla tworzenia niezależnej dystrybucji Linuksa? Firma stojąca za ROSA Linux udowadnia, że czemu nie.

Translate »