przystajnik

Archiwum tagów la linux

Open Source 2017 – wzloty, upadki, plotki i fakty

Póki huczna radość z 2018 roku nie przesłoniła mrokiem niepamięci naszych wspomnień, spróbujmy rozliczyć rok 2017 raz jeszcze. Na pewno każdy zna jakąś ciekawą historię która wydarzyła się w zaciszu deweloperskiego zaplecza, decyzji na jakimś szczeblu bądź po prostu – na pulpicie naszego komputera. Decyzje te mogły zmienić oblicze sceny Open Source lub zmienią ją w niedalekiej przyszłości która właśnie rozpoczyna się dzisiaj. Co zatem wydarzyło się w 2017 a czego skutki odczujemy w nowym roku?

Najprostszy, najpiękniejszy i najzwinniejszy, czyli Linux na rok 2018

Koniec roku to zawsze doskonała okazja do doskonale wyglądających w prasie podsumowań, ocen i recenzji. Zatem, czy przez ostatnie 12 miesięcy wydarzyło się coś na scenie dystrybucji linuksowych co wywróciło by ją do góry nogami i zrewolucjonizowało naszą pracę z tym systemem? Coś, co oszołomiło nas od strony wizualnej czy też pozwoliło stać się jeszcze większymi geekami? Patrząc sentymentalnie wstecz i z nadzieją w przyszłość, trudno jest jednoznacznie wskazać jednego zwycięzcę. Co więcej, twórcy dystrybucji wydają się dość kategorycznie określać swojego odbiorcę końcowego. I dla każdego z nich w systemie jest ważne zupełnie coś innego.

TeamViewer 13 bez ściemy

Wszyscy kochamy TeamViewer, zgrabne narzędzie do zdalnego kontrolowania i udostępniania pulpitu naszego komputera. Jednak mało kto zdawał sobie sprawę, że przez lata produkt ten był dostarczany w wersji dla Linuksa dzięki… WINE. Właśnie tak, program nie posiadał natywnej binarki linuksowej. Ale przynajmniej robiono to oficjalnie i z premedytacją rozwiązanie takiego było wspierane. Ale to się zmieniło wraz z nadejściem TeamViewera 13. Program został „przepisany” z użyciem bibliotek Qt i od teraz jest rozprowadzany w natywnej wersji dla Linuksa.

Photomatix 1.1 stabilnie

Chociaż termin „komercyjne oprogramowanie dla Linuksa” brzmi jak oksymoron (a już na pewno w przypadku GNU/Linux), to jednak baza takiego oprogramowania istnieje i nie można udawać, że jest inaczej. Co więcej, wiele projektów opensource na przestrzeni lat swojego rozwoju nie zdołało się zbliżyć choćby na pół odległości do swoich płatnych odpowiedników. W myśl „klient płaci, klient wymaga”, użytkownicy takiego oprogramowania są rozpieszczani mnogością opcji, automatyką, AI i innymi opcjami które w wielu przypadkach wydajnie przyśpieszają pracę. Szkoda tylko, że tak niewielu producentów decyduje się na linuksową wersję swojego oprogramowania. Zdarzają się jednak chlubne wyjątki, jak chociażby Photomatix.

Fedora 27 na wdechu

Chociaż Fedora 27 jest spełnieniem marzeń wielu jej użytkowników, to przeglądając listę nowości ciężko oprzeć się wrażeniu, że po raz kolejny… Otrzymujemy tak wiele nowości, że aż palce świerzbią by dobrać się do ich przyszłych wersji. Z zapartym tchem bowiem będziemy śledzić losy Pipewire, GNOME i innych głównych aktorów aktualnego wydania.

DaVinci Resolve 14.1 – prawdopodobnie najlepszy edytor wideo dla Linuksa

Podczas gdy po internecie niesie się lament wiecznie niezadowolonych z oferty programowej dla Linuksa, najspokojniej i bez rozgłosu na rynku wydawniczym pojawia się nowa wersja edytora wideo DaVinci Resolve 14. Chociaż nie towarzyszyły temu żadne zjawiska nadprzyrodzone, to jest kilka faktów które czynią z DaVinci Resolve przełomem na scenie Linuksa. Po pierwsze, wspomniany edytor jest dostępny w wersji dla Linuksa. Nie jest to niczym odkrywczym, bowiem był on dostępny odpłatnie dla naszego systemu już wcześniej. Ale od poprzedniego wydania do pobrania jest również wersja bezpłatna okrojona nieco w stosunku do komercyjnego odpowiednika.

Azure i jego 40% Linuksów

Przeobrażenia jakie przechodzi Microsoft ostatnimi laty nie są czymś co można zbyć wzruszeniem ramion. Owszem, można zignorować ich najnowszy system Windows 10, jednak inne obszary działań na których do tej pory nie widzieliśmy Microsoftu zaczynają wyglądać coraz ciekawiej. I to nawet nie za sprawą produktów samego giganta z Redmond, ale coraz większej więzi i stosowania rozwiązań opensource. W tym a nawet przede wszystkim – Linuksa. Choćby dzieło ich życia, chmura Azure. Niedawno Microsoft pochwalił się, że 40% używanych w niej maszyn wirtualnych to Linuksy.

Steampunkowe NetValve

Wśród wielu tęsknot ludzkości chyba najbardziej widoczne na co dzień jest łzawe pragnienie czegoś nie z tej ziemi. I chociaż NetValve nie służy do poszukiwań przedstawicieli cywilizacji bez grama białka w masie ich ciała, to dostarcza wiele uciechy w tych skomplikowanych cyfrowych czasach. Bowiem jak ograniczyć przepustowość strumienia danych biegnącego z internetu do naszego komputera i vice versa? Ano właśnie – należy przykręcić kurek. Dosłownie.

Krita 3.2 na przekór wszystkiemu

Każdy z nas załamałby się w obliczu takich problemów ze skarbówką jakie dotknęły Fundację Krita. Jednak nie dość, że społeczność OpenSource w przypływie bezgranicznego wzburzenia zebrała pieniądze by nakarmić nimi beznamiętnego fiskusa, to skala zrzutki jest taka (196% normy), że jeszcze nieco finansów zostanie na rozwój programu. A deweloperzy odwdzięczają się tym czym mogą – czyli nową wersją Krita 3.2, w której już teraz znajdziemy funkcje zapowiadane na wersję 4.0.

Cerebro 0.3.0

Chyba niemal każdy fan marvellowskich komiksów marzył kiedyś o posiadaniu super mocy super bohaterów. A co powiecie na początek na posiadanie super ustrojstwa? Program Cerebro świadomie lub nie nawiązuje do wiele mogącego narzędzia z serii X-Men i w naszym przypadku może posłużyć do niebywale efektywnego wydawania poleceń naszemu komputerowi oraz uzyskiwania odpowiedzi na frapujące nas pytania. Wszystko w obrębie jednego okna.

Translate »