przystajnik

Archiwum tagów la zdjęcia i linux

By świat o nich nie zapomniał – NameThatLens 0.3

Każdy fotograf ma swój ulubiony obiektyw. A to z racji jego fantastycznej optyki, jakości obrazowania, a czasami – z powodów sentymentalnych. Wyciąganie z szaf starych szkieł z lat 70 – 90 ubiegłego wieku nie już tylko chęcią zamanifestowania przynależności do artystycznej bohemy. Jednak analogowe konstrukcje często pozostają bezimienni bohaterami setek zdjęć. Bezimiennymi, bo w metadanych EXIF na próżno szukać informacji o producencie i modelu obiektywu.

Fotoxx 18.07 – a nie mówiłem

Osoby przyzwyczajonego do żwawego tempa wydań edytora graficznego Fotoxx mogły już zacząć wątpić. Program który przyzwyczaił nas do nowej wersji każdego miesiąca, od niemal trzech miesięcy nie dawał znaku życia. Ale spokojnie, to wszystko zgodnie z założeniami autora. Upubliczniać nową wersję rzadziej, ale z bogatszą listą zmian. I Fotoxx 18.07 jest doskonałym dowodem na słuszność tej koncepcji.

Photivo 20180606 z RawSpeed i obsługą X3F

W świadomości społecznej edytor Photivo zyskał status niezapomnianej ciekawostki z bogactwem filtrów graficznych. Bowiem nie jest tak łatwo zapomnieć o ilości suwaków, algorytmów, zakładek i kompleksowego podejścia do manipulowania pikselami na zdjęciu. Jeszcze trudniej przemóc się do nauki tego wszystkiego. Niemniej jeżeli ktoś wie co w trawie piszczy, Photivo staje się nieocenionym kompanem podczas karkołomnego wyginania krzywych dla zdjęć w formacie RAW. Szczególnie teraz, gdy po kilkudziesięciu miesiącach przestoju program został przywrócony do życia.

Filmulator 0.7.0 w trybie turbo

Niekiedy tradycyjne sposoby wywoływania cyfrowych zdjęć to za mało. Niekiedy potrzebujemy specyficznego podejścia do pikseli zapisanych w formacie RAW. Na ten przykład – a gdyby spróbować „naświetlać” te kadry jak tradycyjny film ale tym samym światłem które dostał sensor? Brzmi skomplikowanie? Ale efekty są ładne.

Darktable 2.4.4

Czy można coś jeszcze poprawić w niemal idealnym programie? Okazuje się, że i owszem. I to nie tylko same błędy. Tak właśnie wygląda od jakiegoś czasu sytuacja z Darktable – flagowym edytorem plików RAW dla Linuksa.

A czy Twój menedżer plików wyświetla podgląd RAW?

Taka przygoda mogła przydarzyć się każdemu. Wygodny i leniwy użytkownik otwiera katalog zawierający kadry RAW i widzi… W sumie tylko nazwy plików i symboliczną ikonę mówiącą „To ja, twój menedżer plików. Mógłbym Ci pokazać, co siedzi w tym pliku, ale akurat gram w pokera z menedżerem okien”. Prawdę mówiąc kto by się spodziewał, że w XXI wieku takie rzeczy nadal traktowane są po macoszemu. Miniatury plików RAW może i były ekstrawagancją ale 10 lat temu.

Translate »