przystajnik

Archiwum tagów la środowisko graficzne

Powitajcie Ubuntu Budgie- oficjalnie

Na początku środowisko Budgie – autorski pomysł Ikeya Doherty – nie wzbudziło sensacji. Ot, kolejne zgrabnie „owtyczkowane” GNOME 3.xx, na dodatek nad autor ciążyła klątwa upadłych projektów (SolusOS – nie mylić z Solus). Jednak z czasem Budgie stało się tworem wykorzystującym nowe technologie rodem z GNOME 3.xx, zrywającym jednocześnie z jakąkolwiek zależnością od swojego protoplasty. Nic zatem dziwnego, że społeczność zapragnęła połączyć Ubuntu z Budgie, a ukoronowaniem ich starań stało się wyniesienie Ubuntu Budgie do rangi oficjalnego remiksu Ubuntu.

GNOME 3.22 Karlsruhe

Armia 775 deweloperów, 22980 poprawek i nowości w kodzie, pół roku zmagań – jeżeli ktoś myśli, że nowe GNOME 3.22 to był spacer w parku, to bardzo się myli. Pierwastkiem zaskoczenia może być tajemnicza nazwa „Karlsruhe” sygnująca to wydanie, jednak uważni obserwatorzy spotkań GUADEC od razu skojarzą ją z miastem w Niemczech, gdzie odbył się tegoroczny zjazd osób związanych ze środowiskiem GNOME.

Skromny Cinnamon 3.0

Na nową wersję środowiska graficznego Cinnamon i kolejną edycję Minta wielu użytkowników czeka z podobnym zaangażowaniem emocjonalnym. Ten główny element decydujący o wyjątkowości całej dystrybucji zjednał sobie rzesze zwolenników, a sposób jego rozwoju udowodnił światu, że można coś tworzyć
słuchając głosu społeczności. Jeżeli jednak na najbliższą wersję Cinnamon 3.0 ktoś czeka w bloku startowym z szampanem w ręce, to powinien rozejrzeć się za lepszą okolicznością. Spokojnie – wszystko w porządku, 3.0 zostało wydane. Ale nowości jak na lekarstwo.

Wspomnień czar: Trinity Desktop R14.0.3

O ogromnej i wiążącej sile przyzwyczajeń nie trzeba chyba się rozpisywać. To z powodu przyzwyczajeń dla wielu nie do przeskoczenia jest inny układ ikon na pulpicie / menu, inna kolorystka, sposób instalacji oprogramowania a nawet inna tapeta. Albo można tak pokochać i zżyć się ze środowiskiem graficznym, że każda jego nowsza wersja jest dla nas bluźnierstwem w najczystszej postaci. Tak właśnie stało się z użytkownikami starego KDE_3_KDE 3.xx – po zmianach i pojawieniu się KDE 4.xx a teraz Plasma 5.xx, kompletnie nie odnaleźli się w tym świecie. Dlatego też powołali do życia projekt Trinity Desktop, który jest niczym inny, jak próbą konserwowania i utrzymaniu przy życiu KDE 3.5.

KDE Plasma 5.6 jeszcze ładniejsza

Na najnowsze wydanie KDE Plasma 5.6 czekali wszyscy, a szczególni ci, którzy poprzedniej wersji mieli dużo do zarzucenia w kwestii stabilności. Po raz kolejny deweloperzy stanęli na wysokości zadania i choć stabilność całości jest rzeczą względną, to pozostałe elementy i usprawnienia Plasma 5.6 mogą cieszyć. Robi się ładniej (choć to też rzecz gustu), wydajniej i coraz bardziej przyszłościowo. A napięcie w konkurencji obrazuje nieprzypadkowa zbieżność daty wydania Plasma 5.6 z datą wydania GNOME 3.20.

GNOME 3.20 mężnieje

Naturalnym i odwiecznym prawem rozwoju jest nabywanie nowych sprawności. Nie inaczej jest z oprogramowaniem komputerowym, a takim bez wątpienia jest też środowisko graficzne – szczególnie tak kompleksowe jak GNOME 3.20. Jego premiera kilka dni temu nikogo nie zaskoczyła, gdyż ekipa GNOME stara się utrzymać sześciomiesięczne tempo wydań. Oczywiście to co najbardziej nurtuje wszystkich fanów tego środowiska, to jakość i liczba zmian, a tych jest całkiem sporo i wydają się być przemyślane. Jest też i zła wiadomość dla wszystkich tych, którzy oczekują powrotu GNOME 3.xx do formy z czasów GNOME 2.xx – nic z tego, tryby postępu skruszyły zaplątane pomiędzy nie okruchy sentymentalnych wspomnień.

Wystrugaj sobie Linuksa

W czasach niepohamowanej konsumpcji oczekujemy rozwiązań gotowych i zapiętych na co najmniej przedostatni guzik. Tym samym w niepamięć odchodzi sztuka improwizacji i modelowania otoczenia według naszego uznania. Na szczęście użytkownicy Linuksa mogą przeciwstawić się tym trendom i popracować nie tylko nad samorozwojem, ale i nad innymi łamigłówkami które umożliwia im modularna budowa systemów linuksowych. Choćby dajmy na to – jak skonstruować swoje własne środowisko graficzne?

Deepin 15 ożywi pulpity fanów Debiana

deepin

Świat dystrybucji linuksowych to rozległa, piękna i bardzo płodna kraina. Miejsce, gdzie narodziny przeplatają się z odchodzeniem a oblicza wielu mieszkańców nieskończenie zmieniają się na lepsze. Jednak ile by dobrego nie mówić o Debianie, to jego domyślny pulpit i estetyka (GNOME 3.x) nie pomaga w zjednywaniu sobie fanów odmiennej stylistyki. Co więcej, na tę przypadłości cierpi większości dystrybucji pochodzących od Debiana – naprawdę niewielu z nich udało się wypracować swój własny i atrakcyjny dla użytkownika wygląd. Aż pojawił się Deepin 15 ze swoim środowiskiem DDE.

Arch Linux: Przygotujcie się na KDE Plasma 5.5

W krótkim oświadczeniu Antonio Rojas, jeden z deweloperów Arch Linuksa, poinformował o porzuceniu przez zespół wsparcia dla środowiska KDE Plasma 4 i skupieniu się na KDE Plasma 5.x. W pełnym tego słowa znaczeniu stanowi to również delikatną sugestię dla wszystkich użytkowników korzystających z Plasma 4 – przejdźcie na Plasma 5.x, lub przyszłe aktualizacje mogą wam sprawić niezapowiedziane problemy. Argumentacja tego kroku jest prozaiczna – w repozytorium Arch Linuksa niemal nikt nie zajmuje się wsparciem dla Plasma 4.

GNOME 3.18 i stłumiona ekscytacja

23 września świat ujrzał kolejną wersję popularnego środowiska GNOME 3.18. Jednak gdzie te czasy, gdy odsłona nowego GNOME 2.xx paraliżowała ruch na ulicach, a we wszystkich domach przy obiedzie dyskutowano o nowościach. GNOME 3.18 nie jest może przełomowe, ale nie można odmówić mu sporej ilości usprawnień i nowości. Wydaje się niestety, że społeczność linuksowa nauczyła się już pracować na innych środowiskach – po niesławnym GNOME 3.0 dokonał się niemały exodus użytkowników i choć GNOME pięknieje z wersji na wersję (i nabiera użytecznych cech) nie jest w stanie powrócić na tron.

Xfce 4.12 oficjalnie

Choć po trzech latach wiele osób nie dowierzało zapowiadanemu nadejściu Xfce 4.12, to jednak deweloperzy stanęli na wysokości zadania i zgodnie z obietnicami otrzymaliśmy do rąk odnowione, usprawnione, pachnące świeżością nowe wydanie tego atrakcyjnego środowiska graficznego. Zmian jest całe mnóstwo i choć malkontenci z pewnością znajdą przyczyny do narzekania, to Xfce powoli i sukcesywnie drepcze za nowymi technologiami, nie zapominając jednocześnie o standardach które wyznaczają jakość, styl i charakter tego środowiska.

Translate »