przystajnik

Archiwum tagów la gimp

GIMP 2.10 za 1.2.3…25 błędów

Wpis mógłby się rozpocząć „Dawno dawno temu w odległej galaktyce” i dla wszystkich byłoby jasne, że mowa jest o mitycznym wydaniu edytora GIMP 2.10. Bowiem od momentu ostatniego stabilnego GIMPa 2.8.0 minęło już pięć lat (maj 2012 roku) i przez ten czas otrzymywaliśmy aktualizacje naprawcze w rzeczonej serii. Postęp jaki dokonywał się na boku i w deweloperskiej wersji 2.9.x był dla wielu użytkowników niedostępny i tak samo tajemniczy jak i cała przyszłość tego edytora graficznego. W obliczu pogłębiającego się marazmu wydawniczego i widmie zapomnienia, twórcy podjęli decyzję o przyśpieszeniu.

G’MIC 2.1.7 czy może 2.0.1.7

Rok 2017 należał do projektu G’MIC. Chociaż połowie użytkowników Linuksa nic ten skrót nie mówi, drugiej połowie nie jest on potrzebny do życia, to trzecia połowa naszej społeczności radośnie korzysta z możliwości tego silnika graficznego. To dzięki niemu mamy setki wymyślnych filtrów w GIMPie. To dzięki niemu wiele projektów jest w stanie na żywo przetwarzać lub nakładać efekty na obraz, poszczególne klatki wideo, itp. Przeglądając tempo wydań można też stwierdzić, że rok 2017 należał do tego projektu.

Jak GIMP 2.9.8 z jasnego nieba

Nikt nie zna dnia ani godziny pojawienia się najnowszego wydania edytora graficznego GIMP. Podobnie i tym razem wiadomość o nowej wersji zaskoczyła tę cześć publiczności, która nie śledzi postępów i zmian w tym wiodącym projekcie opensource. Oczywiście pamiętajmy o tym, że seria 2.9.xx to niestabilne i deweloperskie wydania po drodze do wyczekiwanego od lat GIMPa 2.10.

G’MIC 2.1.0 bez napinki

Czy tego chcemy czy nie, to uniwersalny silnik graficzny G’MIC staje się powoli integralną częścią coraz to większej liczby projektów opensource. Przy okazji świętowania wydania wersji G’MIC 2.1.0 warto o tym pamiętać, jak również o tym, że każdy nowy numer to kolejny krok do stabilizowania i optymalizacji pracy nie tylko samego G’MICa, ale tym samym i innych programów wykorzystujących jego efektowne filtry graficzne.

Jest! GIMP 2.9.6!

Od poprzedniej niestabilnej wersji 2.9.4 rok minął jak jeden dzień i oto na serwerach pojawił się najnowszy na dzień dzisiejszy GIMP 2.9.6. Słowo wyjaśnienia dla wszystkich którzy z konsternacją spoglądają na tę dziwaczną numerację. Seria 2.9.xx to niestabilna i rozwojowa gałąź GIMPa, która w przeciągu najbliższych miesięcy/lat/dziesięcioleci (niepotrzebne skreślić) dojrzeje do wersji stabilnej 2.10. Tytułowe wydanie to kolejny krok w odpowiednią stronę i o dziwo wnosi całkiem przełomowe rozwiązania.

GIMP 2.9.x/2.10 i metadane

Wiadomości są jak zwykle dwie – dobra i zła. Dobra to taka, że w najnowszym wydaniu developerskim GIMP 2.9.5/6 zaprezentowano odnowioną przeglądarkę metadanych dołączonych do zdjęć oraz nowość jaką jest edytor tych metadanych. Zła wiadomość jest taka, że wszystko to odbywa się około 15 lat po tym, jak świat zaczął aktywnie używać tagów EXIF oraz IPTC.

GIMP 2.8.22 i nic straconego

Po wydanej w lutym wersji GIMP 2.8.20 deweloperzy postanowili iść za ciosem i kilka dni temu światła serwerów ujrzał GIMP 2.8.22. Jak się można domyślać, jest to kolejne wydanie naprawcze dla serii 2.8.xx, po której ma nastąpić przełom i nowa jakość zaklęta w numer 2.10. Niemniej, zanim to nastąpi pozostaje się nam cieszyć z kolejnych poprawionych błędów i drobnych niuansów.

GIMP 2.8.20 – ktoś jeszcze pamięta?

Proszę nie zrozumieć mnie źle – edytor graficzny GIMP i jego rozwój powinien być naszym oczkiem w głowie. Niemniej, wobec zapóźnień technologicznych serii 2.8.xx, czy kogoś jeszcze zainteresuje lista zmian właśnie wydanej wersji 2.8.20? Chyba wszyscy myślący poważniej o pracy w tym programie przeszli już na wersję 2.9.xx – niestabilną, deweloperską, ale pozwalającą ominąć to, czego zawsze brakowało nam w 2.8.xx. Nawet w 2.8.20.

Przygarnij GIMPa

Wśród wielu zarzutów jakie pojawiają się pod adresem edytora graficznego GIMP, chyba najczęściej wymienianym argumentem jest swoista niemoc rozwojowa tego projektu. 20 lat minęło a projekt dopiero teraz zaczął obsługiwać (w wersji deweloperskiej) większą precyzję obliczeń (zamiast dotychczasowych 8bitów na kanał), że obsługę CMYK przemilczę. Jak zwykle powodem jest rozległość projektu i brak rąk do pracy. Lecz wspomniany zarzut wobec tempa rozwoju nie jest pustym biadoleniem nad ludzkim lenistwem i zawiera niewypowiedziane pytanie – dlaczego GIMP nie doczekał się kampanii na Kickstarterze, gdzie z powodzeniem zbierają pieniądze na rozwój choćby deweloperzy edytora Krita?. Otóż coś drgnęło w tym temacie i teraz możemy w końcu sypnąć groszem na rozwój tego projektu.

G’MIC 1.7.9 i salwa ze wszystkich filtrów

Nie każdy kto wylewa łzy nad tempem rozwoju edytora GIMP wie, że wystarczy jedna wtyczka by diametralnie zmienić styl i jakość pracy. Mowa oczywiście o G’MIC, który oprócz najbardziej znany jest w formie dodatku do GIMPa. A może to GIMP stał się dodatkiem do G’MICa? W jego przedpremierowym wydaniu 1.7.9 zobaczymy 491 filtrów, wszystkie operacje wykonywane z min. 16 bitową precyzją oraz skuteczne wykorzystanie wszystkich rdzeni naszego CPU.

GIMP 2.9.4 na otarcie łez

Historię piszą zwycięzcy. Boleśnie można się o tym przekonać w kontekście linuksowego oprogramowania do obróbki zdjęć lub edytora dla rysowników. Bo o ile jeszcze kilka lat temu edytor GIMP był wymieniany na pierwszym miejscu do takich zastosowań, o tyle dziś odszedł w cień wobec atrakcyjnych możliwości innych programów. Trudno się temu dziwić, użytkownicy potrzebują coraz to bardziej rozbudowanych możliwości i filtrów, a GIMP mógł zaoferować zestaw funkcji sprzed 10 lat. Od wersji 2.4 i 2007 roku widzimy mozolne próby doprowadzenia do świetności nowego silnika graficznego – GEGL. W 2012 roku wersja 2.8 doraźnie pocieszyła nas trybem jednego okna i grupowaniem warstw. Od tego czasu (nie licząc wydań naprawczych serii 2.8.x) czekamy na cud.

Translate »