przystajnik

Archiwum tagów la gimp

GIMP 2.10.12 – trochę tego i tamtego

Od poprzedniego wydania edytora graficznego GIMP 2.10.10 minęły już dwa miesiące. Tak, miesiące, nie lata. Ciężko się przyzwyczaić do obecnego tempa rozwoju tego programu, nieprawdaż? Opowieść o nowej wersji to nie tylko historia setek usuniętych usterek, ale i kilku rozwinięć funkcjonalnych. Docenią je osoby, które GIMP 2.10.12 zachęci do artystycznych wynurzeń.

GIMP 2.10.10 jak gdyby nigdy nic

Nowe, regularne wydania edytora graficznego GIMP to nie jest z pewnością rzecz do której przywykliśmy. A jednak. Najnowszy GIMP 2.10.10 po kilku miesiącach od poprzedniego wydania (2.10.8 z listopada 2018) jest nieco „spóźnionym” gościem na naszych pulpitach, ale nie zmienia to faktu, że po raz kolejny dostarcza zdrową porcję emocji.

G’MIC 2.5.6 nie zawodzi

Osoby poszukujące niebanalnych rozwiązań służących obróbce grafiki z pewnością już od dawna mają przetestowany dodatek G’MIC. Dodatku, bo dla większości użytkowników to właśnie forma wtyczki dla GIMPa jest najbardziej znanym i przystępnym wcieleniem tego wielofunkcyjnego silnika obróbki grafiki. Najnowsze wydanie G’MIC 2.5.6 nie zawodzi – po raz kolejny dostajemy garść nowości i co najmniej jeden filtr, który może uziemić naszą szczękę.

GIMP wespół z Cyan 1.2.1 w walce o CMYK

Tytułowy natłok enigmatycznych dla niektórych osób skrótów jest celowy. Bowiem większość zna wiodący edytor graficzny GIMP, jak też spora grupa użytkowników uważa, że program nie jest wart trącenia kijem z racji braku obsługi profili CMYK. Nie czas spierać się tutaj o to, kto ma rację i dlaczego jesteśmy to właśnie my – stojący po słusznej stronie barykady. Jednak na powyższe dylematy zaradzić może kolejny enigmatyczny bohater niniejszego wpisuj – Cyan 1.2.1.

PhotoGimp v.2018 dla przerażonych mnogością

GIMP 2.10.x przeszedł taką metamorfozę, że ciężko znaleźć element na który można ponarzekać. Ale z pewnością może to być domyślna mnogość kart, zakładek i narzędzi jakimi wita GIMP każdego użytkownika. Wbrew temu czego można się spodziewać po profesjonalistach, oczekują oni uproszczeń rodem z wiodących rozwiązań. Stąd też projekt PhotoGIMP, który po zaaplikowaniu modeluje GIMPa na modłę Photoshopa.

Open Source w deszczu dolarów

Według niesłusznych stereotypów, użytkownicy Open Source to chciwi gamonie bez grama gustu. Nie chcą płacić za oprogramowanie, zadowolą się byle czym, żeby tylko wykonać podstawowe czynności na komputerze. I tak dalej. Tymczasem rzeczywistość dowodzi, że jeśli chcesz zarabiać na tym, co lubisz robić, to najlepiej… Stworzyć innowacyjny projekt Open Source i pozwolić finansować się społeczności. Niektórzy takie wsparcie wykazują w milionach dolarów.

Miniaturowy obraz z GIMPa

GIMP zaskoczył ostatnimi czasy wszystkich niewiernych antagonistów. Kiedy już niemal skazaliśmy ten program na zapomnienie, doczekaliśmy się jego wersji 2.10. Na dodatek normą stały się niemal comiesięczne aktualizacje tego edytora. W takich chwilach człowiek zaczyna wierzyć w to, że Ziemia jest jednak płaska. Nie mniej zaskoczeni zostali twórcy dystrybucji i opiekunowie menedżerów plików. Już dawno temu zrezygnowali oni z wygodnej obsługi plików XCF.

Translate »