przystajnik

Archiwum tagów la gimp

Miniaturowy obraz z GIMPa

GIMP zaskoczył ostatnimi czasy wszystkich niewiernych antagonistów. Kiedy już niemal skazaliśmy ten program na zapomnienie, doczekaliśmy się jego wersji 2.10. Na dodatek normą stały się niemal comiesięczne aktualizacje tego edytora. W takich chwilach człowiek zaczyna wierzyć w to, że Ziemia jest jednak płaska. Nie mniej zaskoczeni zostali twórcy dystrybucji i opiekunowie menedżerów plików. Już dawno temu zrezygnowali oni z wygodnej obsługi plików XCF.

nUFRaw 0.42 dla sentymentalistów

Czasy gdy rozpływaliśmy się w zachwytach nad konwerterem UFRaw niestety minęły. Program z początku wieku pozwalający na wstępne wywoływanie plików RAW pod Linuksem od trzech lat pozostaje bez opiekuna. Jednak z tym może i dałoby się jeszcze żyć, gdyby nie fakt zatrzymania się na obsłudze aparatów sprzed trzech lat. To miłośnikom prostoty UFRaw doskwiera najbardziej. Jednak gdy już cały świat zmierza ku zagładzie, zawsze pojawia się jakiś bohater. W naszym przypadku jest to Matteo Lucarelli i powołany przez niego do życia nUFRaw.

GIMP 2.10 oficjalnie stabilny

Pora odwiesić na kołku całą reklamówkę prześmiewczych anegdot i przypowieści o rozwoju edytora graficznego GIMP. Nie dość, że po serii intensywnych wydań release candidate miesiąc kwiecień bieżącego roku spokojnie można ogłosić miesiącem tego programu, to całości wieńczy oficjalne i stabilne wydanie GIMP 2.10. Sześć lat po poprzednim stabilnym GIMPie 2.8.

GIMP 2.10.0 RC1 – dacie wiarę?

Może nie wszyscy to pamiętają, ale GIMP w serii 2.8.x zadebiutował niemal sześć lat temu. Chociaż co jakiś czas wydawane były poprawki (najnowsze takie to 2.8.22), to jednak wszyscy nadal oczekiwaliśmy przełomu. W jakości, funkcjonalności i innych kwestiach, które GIMPowi przychodziły z trudem. I nie uwierzycie, mamy rok 2018 i na serwerach pojawiły się pierwsze GIMP 2.10.0 RC1 (release candidate).

GIMP 2.10 za 1.2.3…25 błędów

Wpis mógłby się rozpocząć „Dawno dawno temu w odległej galaktyce” i dla wszystkich byłoby jasne, że mowa jest o mitycznym wydaniu edytora GIMP 2.10. Bowiem od momentu ostatniego stabilnego GIMPa 2.8.0 minęło już pięć lat (maj 2012 roku) i przez ten czas otrzymywaliśmy aktualizacje naprawcze w rzeczonej serii. Postęp jaki dokonywał się na boku i w deweloperskiej wersji 2.9.x był dla wielu użytkowników niedostępny i tak samo tajemniczy jak i cała przyszłość tego edytora graficznego. W obliczu pogłębiającego się marazmu wydawniczego i widmie zapomnienia, twórcy podjęli decyzję o przyśpieszeniu.

G’MIC 2.1.7 czy może 2.0.1.7

Rok 2017 należał do projektu G’MIC. Chociaż połowie użytkowników Linuksa nic ten skrót nie mówi, drugiej połowie nie jest on potrzebny do życia, to trzecia połowa naszej społeczności radośnie korzysta z możliwości tego silnika graficznego. To dzięki niemu mamy setki wymyślnych filtrów w GIMPie. To dzięki niemu wiele projektów jest w stanie na żywo przetwarzać lub nakładać efekty na obraz, poszczególne klatki wideo, itp. Przeglądając tempo wydań można też stwierdzić, że rok 2017 należał do tego projektu.

Jak GIMP 2.9.8 z jasnego nieba

Nikt nie zna dnia ani godziny pojawienia się najnowszego wydania edytora graficznego GIMP. Podobnie i tym razem wiadomość o nowej wersji zaskoczyła tę cześć publiczności, która nie śledzi postępów i zmian w tym wiodącym projekcie opensource. Oczywiście pamiętajmy o tym, że seria 2.9.xx to niestabilne i deweloperskie wydania po drodze do wyczekiwanego od lat GIMPa 2.10.

Translate »