przystajnik

Archiwum tagów la gry

Gry zbyt dużym wyzwaniem dla SteamOS?

Premiera maszyn parowych napędzanych systemem SteamOS z pewnością pobudziła wyobraźnię u wielu osób. U niektórych na tyle, że zdecydowali się przeprowadzić testy wydajności tych salonowych konsol. I są już pierwsze głosy – uznawany i szanowany serwis Ars Technica donosi: Wydajność SteamOS znacząco w tyle za Windows 10. Czarny dzień dla fanów Valve, SteamOSa i Steam Machines? Cóż, z pewnością taki benchmark będzie ciężko odkręcić, ale spróbujmy. Na początek pierwszy fakt: Ars Technica nie testowała SteamOS w jego naturalnym środowisku, tylko na składanym pececie nie pierwszej młodości.

Steam Machines – gala bez celebryty

zotac

Wiwat – nowa epoka rozpoczęła się parę godzin temu. Zapowiadana na 10 listopada 2015 roku premiera rozwiązań Valve mających otworzyć przed graczami jeszcze bardziej świetlaną przyszłość właśnie się odbywa. Trudno nie skonstatować dwóch kwestii – zamaszystej akcji promocyjnej z ciekawymi tytułami gier dla SteamOS i Linuksa oraz… Brak na cokolwiek skromnej ale jednak gali gwiazd wieczoru, czyli samych Steam Machines. Ze sprzętu imprezę ratuje tylko Steam Controler. To tłumaczyć dość stonowany charakter tej premiery.

Geek – obywatel drugiej kategorii?

Użytkownicy Linuksa przyzwyczaili się już do bycia pomijanymi w wielu zakątkach sieci i w ofercie producentów oprogramowania. Nie jest to przyjemne ani logiczne, ale co nas nie zabije to nas wzmocni. Niemniej, niektóre firmy uczyniły sobie źródło dochodu ze skubania ślepo zapatrzonych w pingwina naiwnych idealistów. Ten proceder pod przykrywką bycia „pro – linuksowym” to nic innego jak upychanie sprzętu drugiej kategorii osobom chcącym nabyć dany model z zainstalowanym Linuksem. Tymczasem, ten sam model z Windowsem na pokładzie często ma więcej pamięci, lepszy procesor, itp. I kosztuje tyle samo, lub niewiele drożej. Problem nie dotyczy jedynie sprzętu, ale i jakości wykonania portów oprogramowania, np. gier dla naszego systemu.

Przewodnik po promocjach – SteamDB

steamdb

Jeszcze do 21 czerwca bieżącego roku potrwa wielka letnia wyprzedaż na popularnym Steamie. Jest ona przeprowadzana na tak masową skalę, że największym problemem jest odnalezienie w gąszczu promocyjnych tytułów tych, które nas zainteresują. Dlatego warto wspomóc się odrobiną techniki i automatyki w wydaniu serwisu, który wyśledzi za nas atrakcyjne oferty dla naszego systemu.

Twój przyjaciel Pingwin

picaros

1 czerwca, pamiętacie? Jeśli nawet nie pamiętacie, to dzieci nie pozwolą wam zapomnieć. A co może być lepszego w takim dniu dziecka, jak nie wspólny wypad za miasto, do lasu, w góry, nad rzekę i gdziekolwiek indziej, byle dalej od kurzu i betonu miasta? Brawo, czytacie mi w myślach – zainstalować dziecku Linuksa (oczywiście po spędzeniu z nim całego dnia na świeżym powietrzu). Oczywiście nie jakiegoś tam pierwszego z brzegu Linuksa, ale takiego, z którego dziecko mniejsze będzie miało radochę, a starsze czegoś się nauczy. Istnieje bowiem kilka dystrybucji, które mogą przyczynić się do mądrego zintegrowania się naszego dziecka z czekającą go nieuchronnie technologiczną rzeczywistością.

Linux na Steamie poniżej 1% lecz nadal rośnie

Najnowsze statystyczne doniesienia ze Steama, cyfrowej platformy dystrybucji gier, mogą stanowić doskonałą pożywkę dla wiecznych malkontentów z wymalowanym na sztandarach hasłem „A nie mówiłem”. Po raz pierwszy w historii od dnia debiutu Steama dla Linuksa, udział użytkowników tego systemu spadł poniżej 1% (0.94%) w ogólnym rozliczeniu aktywnych kont tego sklepu. Taka sytuacja skłania do zbiorowego lamentu i paniki, jednak sprawa przewrotnie i tak wygląda korzystnie w końcowym rozliczeniu dla Linuksa.

Pokłosie GDC?

Valve, Steam, Steam Machines – tych terminów nie trzeba chyba przedstawiać żadnemu szanującemu się graczowi linuksowemu. Działająca od dwóch lat na Linuksie platforma cyfrowej dystrybucji gier zrobiła dla linuksowego rynku rozrywkowego więcej, niż cała dekada mniej lub bardziej udanych darmowych i otwartych projektów. Wygląda również na to, że Valve nie zaprzestaje sugestywnej presji na producentach gier i promowaniu swojego linuksowego SteamOS. Dla tej platformy pojawia się coraz więcej nowych tytułów (na dzień dzisiejszy 994 pozycje na Steamie) i coraz więcej tytułów z górnej półki. Tegoroczne targi GDC odkryły kilka ciekawych pozycji, których debiutu na Linuksie możemy spodziewać się w niedługim czasie.

Więcej pary w Ubuntu 12.04/14.04

Steamowi gracze na swoim stanowisku całodobowym nie potrzebują całego systemu operacyjnego, który marnuje tylko zasoby maszyny na niepotrzebne komponenty typu panel, menadżer plików, itp. Dlatego Valve stworzyło projekt odpowiednio skrojonego SteamOS, a jednym z jego elementów jest sesja która po zalogowaniu się użytkownika ogranicza się jedynie do wyświetlenia klienta Steam w trybie pełnego okna. Bo czego wytrawnym graczom potrzeba więcej…

2014 – rok w którym panował Linux

Kolejny rok Linuksa za nami. Jak bardzo ten termin nie byłby wyśmiewany, to nie da się ukryć, że w roku 2014 wokół Linuksa działo się dużo, choć oczywiście z wiadomych względów marketingowych nie nastąpiło odwrócenie propocji w liczbie używanych rozwiązań desktopowych. Jednak o Linuksie pisało się nawet w mediach mainstreamowych, w skali Europy coraz głośniej było o wdrażanych w administracji rozwiązaniach opensource a na naszych desktopach pojawiło się jeszcze więcej gier i nowych programów. Nie bez znaczenia są też komercyjne „linuksowe” produkty docierające do przeciętnego odbiorcy, bo w końcu to też stanowi o skali adaptacji danego rozwiązania. Rok Linuksa to nie jest jednorazowy cud oczekiwany, to stan umysłu, materii i niekończącego się postępu.

Lutris 3.6 – jeden, by rozrywkę w całość związać

Użytkownicy Linuksa od zarania dziejów są przyzwyczajani do wygody, jaką niesie w obsłudze ten system. Nie inaczej jest z instalowaniem oprogramowania, gdy wygodnie za pomocą menadżera pakietów instalujemy sobie co nam potrzeba, podczas gdy na wiodących rozwiązaniach ludzie nadal uganiają się po całym internecie za instalkami ulubionych programów. Jednak rozwój rozrywki i gier dla Linuksa przyniósł nowe zjawisko – mianowicie dodatkowe „menadżery pakietów”, czyli natywne programy obsługujące ofertę danego dystrybutora (Desura, Steam, inni). Niby nadal jest to wygodna formuła zamknięcia w jeden program całości dostępnych w danym sklepie tytułów i tak samo proste instalowanie, za pomocą jednego kliknięcia. Jednak źródeł gier tworzy się coraz więcej, nie wszystkie posiadają wygodnego klienta do pobierania/instalowania tytułów i gracz linuksowy może za niedługo przeklinać dzień, gdy na naszym systemie wylądują dziesiątki tysięcy tytułów. Ratunkiem przed klęską urodzaju ma być Lutris – program scalający w sobie obsługę przeróżnych źródeł od przeróżnych dostawców, przejmujący instalację i uruchamianie gry, oraz doinstalowywanie odpowiednich dodatków.

Valve poprawia sterowniki Intela

Może nie do końca Valve i nie do końca wszystkie sterowniki, ale to kolejny efekt rozwoju rozrywkowej strony Linuksa i wkład tego rozwoju w ulepszanie systemu. Po rozpoczęciu masowego przenoszenia, portowania i przepisywania gier pod Linuksa, czego zaczątkiem było pojawienie się usług i klientów Desura, Steam, coraz część słyszy się o odkryciach deweloperów zaangażowanych w taką pracę. Dzięki ich żmudnemu przepatrywaniu kodu i testowaniu pojawiają się przeróżne łatki optymalizujące system lub sterowniki, a samo Valve do takiego zadania zatrudniło sporą grupę koderów usprawniających SteamOS. Jednym z ostatnich ich osiągnięć to odkrycie przez ekipę LunarG problemów w sterownikach graficznych Intela i zaaplikowanie odpowiedniej łatki.

Translate »