przystajnik

Archiwum tagów la iso

Pogrzeby odwołane – Bodhi 3.0.0 i Crunchbang++

bodhi

Oto siła społeczności opensource i piękno projektów tworzonych przez ludzi dla ludzi. Nie tak dawno temu świat obiegły informacje o zaprzestaniu prac na dystrybucjami Bodhi i CrunchBang. Nie trzeba było jednak długo czekać, by w obydwu przypadkach znaleźli się kontynuatorzy koncepcji i misji tych dwóch systemów. Reanimowanie Bodhi przez społeczność tak zdopingowało twórcę Jeffa Hooglanda, że sam powrócił ponownie do prac nad projektem. Crunchbang został natomiast przemianowany na Crunchbang++ i planuje wykonać ogromny krok naprzód.

Terminal pogryzł człowieka: pv

Nawet jeżeli ktoś nie żywi sympatii do linuksowego terminala, to potrafi wymienić co najmniej jedną czynność, którą łatwiej i wygodniej jest przeprowadzić w terminalu. Moim ulubionym zajęciem jest nagrywanie obrazów iso na pendrive’ach za pomocą programu dd. Szybko, łatwo, skutecznie (o ile dobrze wskaże się urządzenie wyjściowe) i tylko czasem może brakuje informacji, ile jeszcze taki proces nagrywania zajmie czasu, albo w który miejscu akurat się znajduje. I tu z pomocą przychodzi pv, którego skromna nazwa nie odzwierciedla miodności płynącej z kontrolowania przesyłania danych potokami w Linuksie.

Linux Mint 17.1 z Xfce i KDE

mintkde

Po długo oczekiwanej aktualizacji cynamonowego Minta 17 do wersji Mint 17.1, podobnej atrakcji mogą spodziewać się użytkujący Minta 17 w wersjach ze środowiskiem Xfce i KDE. Gwoli przypomnienia, Mint 17.1 jest odpowiedzią na męczące instalowanie co pół roku nowej wersji używanej dystrybucji (opartej na Ubuntu). Dlatego twórcy uskutecznili nowy plan rozwoju i dzielnie trwają na bazowej wersji LTS 14.04 (pomimo premiery 14.10) i rozwijają jedynie specyficzne dla Minta narzędzia, dbając jednocześnie o integralność całości. Tym sposobem niedługo możemy spodziewać się rzeczonego zintegrowania z nowym Mintem środowisk Xfce i KDE.

Linux Mint 17.1 Rebecca RC

Nadeszła wiekopomna chwila i czas próby dla zamysłu twórców i oczekiwań użytkowników. Doczekaliśmy się bowiem pierwszego wydania Release Candidate popularnej dystrybucji Linux Mint 17.1. Wg. nowych założeń 17.1 Rebecca będzie wydaniem cały czas tkwiącym korzeniami w Mincie 17, a tym samym wydaniu LTS z długoterminowym wsparciem. Ujmując sprawę prościej, można wydanie 17.1 nazwać serią poprawek i usprawnień dla wydania 17. Wydany obraz można oczywiście zainstalować jako samodzielny system, a użytkownicy poprzedniej wersji Minta mogą po prostu zdać się na aktualizację, która wg. zapewnień twórców ma być o wiele mniej problematyczna niż wcześniejsze przeskoki z jednej wersji Minta na drugą. Na początek wydano dwa obrazy RC ze środowiskami Cinnamon i Mate, a aktualizacje pojawią się oczywiście w momencie ustabilizowania całości i finalnego wydania.

Weekend z dystrybucją: OpenMandriva Lx 2014.1

Często wybór dystrybucji na której pracujemy to kwestia przyzwyczajenia lub szemranej reklamy. Większe pole do popisu mają tutaj dystrybucje których korzenie sięgają niekiedy niemal ubiegłego wieku – nagromadzona wokół nich fama, społeczny marketing i wypracowana renoma działają na korzyść i decyzję potencjalnych użytkowników. Bo któż nie słyszał o Mandrake Linux vel Mandriva Linux vel OpenMandriva? Dystrybucja której początki sięgają 1998 roku – to zobowiązuje. Po burzliwym okresie i wykrystalizowaniu się projektu OpenMandriva, miłośnicy rozwiązań stosowanych w tej dystrybucji doczekali się kolejnego wydania OpenMandriva Lx 2014.1.

Debian 8 Jessie Beta 2 i powrót GNOME

Choć dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki, to deweloperzy Debiana podjęli i przeistoczyli w czyn decyzję o uczynieniu środowiska GNOME na powrót domyślnym środowiskiem graficznym tej dystrybucji. Efektem tych zabiegów jest instalator w wersji Beta 2 nadchodzącego wydania Debian 8 Jessie i GNOME jako domyślne środowisko. Tym samym Xfce straciło stosunkowo prestiżowe stanowisko bycia graficzną twarzą Debiana. Ów prestiż nie przyciągnął do Xfce większej ilości deweloperów, nie zostały nadgonione zaległości techniczne oraz, o ironio, tempo rozwoju Xfce stało się zbyt powolne jak na wymagania Debiana.

SteamOS to teraz Debian 7.6

Gracze z niecierpliwością wyczekują pierwszych maszyn z dedykowanym do gier systemem SteamOS. To oczekiwanie osładza nieco możliwość samodzielnego zainstalowanie rzeczonego systemu i przetestowania jego obecnej formy. A jest ona w ciągłym rozwoju, gdyż wraz z najnowszą aktualizacją nr. 135 dokonało się w nim kilka rzeczy. SteamOS zrównał się zawartością bazowych paczek z najnowszym stabilnym Debianem 7.6.

Przeddzień namaszczenia Ubuntu MATE

Martin Wimpress, jeden z twórców dystrybucji będącej wariacją Ubuntu zintegrowanego ze środowiskiem MATE, poinformował o nadchodzącym włączeniu Ubuntu MATE do oficjalnej rodziny *buntu. Oznacza to między innymi zapewnienie przez Canonical pełnego wsparcia dla tego wydania. Miłośnicy zachowawczego środowiska MATE mogą już zacierać ręce, gdyż do spełnienia pozostało kilka wymogów formalnych postawionych przez Ubuntu Technical Board, które to wymogi deweloperzy Ubuntu MATE deklarują uzupełnić w przeciągu kilku dni.

Weekend z dystrybucją: PCLinuxOS 2014.07

PCLinuxOS to marka stosunkowo znana w świecie linuksowym i o ugruntowanej pozycji wśród społeczności. Dystrybucjach reklamowana jako „Linux dla zwykłego użytkownika” stara się być przyjazna, układna i konfigurowalna, a przy tym wszystkim nowoczesna. Te wszystkie wspaniałości ma zapewnić model wydania ciągłego jaki obrano dla PCLinuxOS, oraz koordynacja istnienia dystrybucji przy pomocy strony WWW projektu, gdzie oprócz standardowych informacji odnajdziemy wsparcie w postaci forum. Na tym nie koniec, bowiem społeczność PCLinuxOS dostarcza regularnie co miesiąc ciekawy The PCLinuxOS Magazine (niestety, tylko po angielsku), oraz prowadzi sklepik z przeróżnymi gadżetami ze znaczkiem ulubionej dystrybucji.

Deklaracja niepodległości openSUSE Factory

Sztandary w górę – openSUSE Factory, będące do tej pory testowym poligonem dla paczek przed kolejnym stabilnym wydaniem świetnej dystrybucji openSUSE, zostało przemianowane na niezależną dystrybucję ciągłą. Model wydania ciągłego, stosowany z powodzeniem na szeroką skalę przez Arch Linux (i pochodne) oraz dystrybucje opierające się np. o repozytoria Debian Sid, niesie ze sobą tyle samo udogodnień, co i pułapek. Z racji ciągłej aktualizacji paczek nie jest konieczne reinstalowanie co pół roku systemu i podbijania wersji do najnowszego wydania. Z drugiej strony, częste i szybkie aktualizacje nie zawsze są odpowiednio przetestowane, co może skutkować losowymi wypadkami systemu.

Weekend z dystrybucją: SolydXK 2014.07

Wielu użytkowników próbuje używać na pulpicie niesamowitej dystrybucji Debian i wielu z nich ponosi porażkę. Przyczyna jest zwykle ta sama – Debian na pulpity nadaje się średnio, bo to wyśmienita dystrybucja serwerowa. Na pulpicie jest różnie – w wersji stabilnej (obecnie Wheezy) desktopowe oprogramowanie trąci myszką, a zbudowanie samopału opartego na repozytoriach testing/experimental (czyli używanie Sida) nie jest wygodne dla każdego, ani oczywiste w momentach krytycznych. A te się zdarzają – taki urok dystrybucji ciągłej (Sid). Ale Debian fajny jest i to powoduje, że wiele osób z wytęsknieniem oczekuje rozwiązania które pogodzi ową fajność z funkcjonalnością i stabilnością. Jedną z takich prób jest dystrybucja SolydXK.

Translate »