przystajnik

Archiwum tagów la iso

Linux Mint 17.2 Cinnamon – mięta, cynamon i coś jeszcze

linuxmint

Na to wydarzenie czekali wszyscy miłośnicy systemu spod znaku miętowego listka. Linux Mint 17.2 Rafaela stał się faktem a wszyscy zainteresowani mogą ochoczo przystąpić do pobierania instalacyjnego obrazu iso lub aktualizowania posiadanych Mintów 17/17.1. Im dłużej przyglądamy się efektom decyzji jakiej dokonali deweloperzy jakiś czas temu, tym bardziej utwierdzamy się w przekonaniu o słuszności tego wyboru. Bazowe wydanie Minta 17 zbudowane z wykorzystaniem Ubuntu 14.04, stanowi uniwersalny fundament pod kolejne „wydania naprawcze”, w tym przypadku 17.2. Zamiast przebudowanego systemu jak w przypadku Ubuntu, otrzymujemy bowiem poprawki komponentów istotnych dla samego Minta i Cinnamona. A reszta? O resztę nie musimy się aż tak dramatycznie kłopotać, w końcu 14.04 LTS posiada wsparcie do 2019 roku, tym samym i Mint 17.x.

Weekend z dystrybucją: Mageia 5

mageia5

Kto z nie marzył o dystrybucji Linuksa tak prostej, że nie wymagającej żadnego wysiłku ze strony użytkownika w kwestii ogarnięcia konfiguracji i innych działań administracyjnych. Cóż, nawet jeżeli dla kogoś to jest ideał ergonomii i symbiozy maszyny z człowiekiem, to najnowsza Mageia 5 idzie w odwrotnym kierunku. Oznacza to, że jak na nowoczesnego Linuksa przystało Mageia robi dużo za użytkownika, ale podczas instalacji zadaje trudne pytania, posiada rozbudowany panel sterujący, dopytuje się nas o urządzenia i tak dalej. A to wszystko w otoczce nadopiekuńczość o stabilność całej konstrukcji jaką jest system operacyjny.

Świeżutkie Manjaro 0.8.13

manjaro

4 miesiące zajęło ekipie odpowiedzialnej za dystrybucję Manjaro dopracowanie nowej wersji 0.8.13. Jednak ponieważ Manjaro jest wydaniem ciągłym, użytkownikom nie dłużył się czas oczekiwania, gdyż większość i tak podążała cyklicznymi między-wydaniami PRE i RC. A co nowego zobaczymy w 0.8.13?

Twój przyjaciel Pingwin

picaros

1 czerwca, pamiętacie? Jeśli nawet nie pamiętacie, to dzieci nie pozwolą wam zapomnieć. A co może być lepszego w takim dniu dziecka, jak nie wspólny wypad za miasto, do lasu, w góry, nad rzekę i gdziekolwiek indziej, byle dalej od kurzu i betonu miasta? Brawo, czytacie mi w myślach – zainstalować dziecku Linuksa (oczywiście po spędzeniu z nim całego dnia na świeżym powietrzu). Oczywiście nie jakiegoś tam pierwszego z brzegu Linuksa, ale takiego, z którego dziecko mniejsze będzie miało radochę, a starsze czegoś się nauczy. Istnieje bowiem kilka dystrybucji, które mogą przyczynić się do mądrego zintegrowania się naszego dziecka z czekającą go nieuchronnie technologiczną rzeczywistością.

Solus Beta 2 dwa razy w tej samej rzece

solusproject

Ikey Doherty, człowiek z wizją, próbuje dokonać niemożliwego i prawie się mu to udaje. Z uporem postanowił dwa razy wejść do tej samej rzeki i powołując do życia dystrybucję Solus OS uśmiercił ją po to, by zrobić miejsce dla swojego nowego projektu… Solus Operating System. Jak to? A tak to. Perypetie z nieszczęsnym OS w obrębie znaków towarowych w UK może niewiele osób pamięta, finał sprawy jednak jest taki, że następca oryginalnego SolusOS, Evolve OS musiał zostać przemianowany na, jak ustaliła społeczność, Solus Project aka Solus Operating System. A na przekór tym perturbacjom właśnie doczekaliśmy się jego wydania Beta 2.

Debian 8 Jessie oficjalnie

debian

Chyba nikt kto dopinguje dystrybucji Debian nie miał złudzeń, że zbliża się dzień w którym Debian 8 Jessie zostanie wydany oficjalnie i z rozgłosem. Dotrzymano obietnic i terminu granicznego i tak jak było to zapowiadane, 25 kwietnia 2015 roku na serwerach wylądowały oficjalne obrazy iso ósmej edycji Debiana. Co więcej, do świętowania tego momentu przyłączył się nawet Microsoft zapraszając wszystkich na okolicznościowy torcik z tej okazji.

Ubuntu 15.04 Vivid Vervet od lewa do prawa

ubuntu1504

Opadł już nieco pył po tabunie newsów informujących o wydaniu nowej wersji Ubuntu 15.04 Vivid Vervet, można zatem na spokojnie przyjrzeć się całej sprawie. Po pierwsze, to było nieuniknione – cykl wydawniczy jest taki a nie inny i w kwietniu można było przyjmować zakłady, że nowe Ubuntu zostanie wydane. Po drugie, Ubuntu niejedno ma imię i trzeba również zwrócić uwagę na szeroki wachlarz oficjalnych odmian tej dystrybucji, gdyż to w nich wielu z nas odnajdzie ulubiony system. Po trzecie, Ubuntu 15.04 to tyle samo radości, co i niepewności o przyszłość…

Canonical, wielki biznes i 20 mln dusz

Gdy parę lat temu Canonical deklarował pozyskiwanie coraz to większej ilości użytkowników dystrybucji Ubuntu, wiele osób kiwało głową z politowaniem. Lata minęły, a Ubuntu przyjęło dość oryginalną formę dostępną dla większości urządzeń funkcjonujących na rynku. Nie jest to forma może do końca spełniona i doskonała, lecz nie można odmówić jej jednego – Ubuntu jako jedna z nielicznych dystrybucji jest brana pod uwagę przez producentów sprzętu OEM. Na dodatek, wg. Canonical z Ubuntu korzysta już ponad 20 mln osób i ta liczba wciąż rośnie.

Linux Mint Debian Edition 2 w dwóch kopiach

lmde

Chociaż Linux Mint zbudowany z wykorzystaniem Ubuntu święci triumfy i zyskał sobie ogromną rzesze fanów i miłośników, to Linux Mint Debian Edition też ma się dobrze. Wersja miętówki osadzona w realiach testowego Debiana wymaga od użytkowników większej czujności i zaangażowania i nie jest polecana dla początkujących. Niejmiej, potrafi się odwdzięczyć szybszym działaniem i nowszymi pakietami w porównaniu do wersji powiązanej z Ubuntu. Właśnie możemy świętować pojawienie się LMDE 2 Betsy w dwóch kopiach – ze środowiskiem MATE oraz Cinnamon.

Darmowe stickery Xubuntu dla łowców błędów

Nowe Xfce 4.12 za pasem, w niedalekiej przyszłości rysuje się też obraz nowego Xubuntu 15.04. To doskonała okazja, by stać się posiadaczem zestawu stickerów z logiem tej sympatycznej odmiany Ubuntu. Jedyne co trzeba zrobić, to wziąć udział w rozwoju tego wydania, a konkretniej odpowiedzieć w odpowiednim momencie na wici wzywające do testowania kolejnych etapów rozwoju Xubuntu 15.04. Czyli wyłapać i zgłosić ewentualne i przyuważone błędy.

Weekend z dystrybucją: SparkyLinux 3.6

sparkylinux

Debian to nieoszlifowany diament – niemal każdy o nim słyszał, każdy go szanuje, ale mało kto jest w stanie używać tej dystrybucji w surowej formie na desktopie. Specyficzny cykl wydawniczy, stabilne repozytoria które szybko stają się dla biurkowego odbiorcy parkiem staroci a wybuchowy charakter repozytoriów niestabilnych zniechęca początkujących. Innymi słowy – Debian średnio się adoptuje do naszych biurek i niemal wcale się tym nie przejmuje. Ma przed sobą wyższe cele. Ale coś w tym Debianie jest, skoro wiele dystrybucji i twórców bierze ten kawałek szlachetnego kruszcu i przekuwa go w użyteczne, dobrze poskładane i funkcjonalne dystrybucje (Ubuntu, Mint, itp.). Jednak podświadomie wiele osób czeka na to, aż ktoś weźmie w końcu czystą formę Debiana i tak ją ułoży (bez budowania własnych repozytoriów), że będzie atrakcyjna dla przeciętnego odbiorcy. Z takim zamiarem wyszli twórcy dystrybucji SparkyLinux 3.6.

Translate »