przystajnik

Archiwum tagów la dystrybucje

Dystrybucje o których nie wie nikt – Zorin OS 15.1 Lite, Pardus 19.1, ExLight Linux

zorin15

Strefa komfortu użytkowników Ubuntu, Minta, openSUSE czy Manjaro niemal zupełnie wyklucza istnienie innych dystrybucji. Co więcej, przez lata walczono o to aby wymazać je z pamięci pokoleń i tym samym pozbyć się linuksowej nieczytelnej mnogości bytów. I chyba to się udało, gdyż dzisiaj na hasło „zainstaluj sobie Linuksa”, zwykły użytkownik sięga po wspomniane. Nikt już nie spędza miesięcy na forach, czytając i doszukując się różnic pomiędzy dystrybucjami. Ale to, że ich nikt nie szuka, nie oznacza, że ich tam nie ma. Choćby trzy premiery spoza głównego nurtu z ostatnich dni – Zorin OS 15 Lite, Pardus 19.1, ExLight Linux.

OSDisc.com kończy działalność

Kultura darmowego rozdawania płytek instalacyjnych z Linuksem ma wieloletnią tradycję. Oczywiście spora część użytkowników patrzy podejrzliwie na jakąkolwiek ‚darmochę’. Dlatego OSDisc.com obrał inny model biznesowy i nośniki z przeróżnymi dystrybucjami Linuksa po prostu sprzedawał za dość symboliczne kwoty. Dla kogoś, kto miał internet reglamentowany, wolny lub nie miał go w ogóle – takie rozwiązanie miało swój urok. Niestety, czasy się zmieniły, internet przyśpieszył, a pobranie nowego obrazu ISO z sieci to kilka minut jak nie sekund. OSDisc.com przegrało z naszą wolą wygody.

Sierpniowe wymieranie – openSUSE 42.3, Ubuntu 18.10

W sierpniu zakończyło się wsparcie dla co najmniej dwóch rozpoznawalnych przez społeczność dystrybucji. W przypadku openSUSE 42.3 nie wydarzył się żaden cud i dokonało się zapowiadane odstawienie na boczny tor tej wiekowej wersji. Z kolei dla każdej osoby zaznajomionej z cyklem wydawniczym Ubuntu oczywistym było, że 18 lipca 2019 zostanie wyciągnięta wtyczka zasilająca wersji Ubuntu 18.10.

O tym, jak być innym – Manjaro 17.1.1

Już na sam tytuł niniejszego wpisu miłośników czystej formy Arch Linuksa mogą oblecieć dreszcze. Bo czy może być większe bezczeszczenie legendy niż ubieranie jej w cudaczne fatałaszki? A takim epitetem zostało ochrzczone Manjaro Linux jakieś… Pięć lat temu? I proszę, projekt trwa nadal, z wersji na wersję dostarczając coraz bardziej dopieszczoną formę Arch Linuksa ze środowiskiem Xfce w roli głównej.

Najprostszy, najpiękniejszy i najzwinniejszy, czyli Linux na rok 2018

Koniec roku to zawsze doskonała okazja do doskonale wyglądających w prasie podsumowań, ocen i recenzji. Zatem, czy przez ostatnie 12 miesięcy wydarzyło się coś na scenie dystrybucji linuksowych co wywróciło by ją do góry nogami i zrewolucjonizowało naszą pracę z tym systemem? Coś, co oszołomiło nas od strony wizualnej czy też pozwoliło stać się jeszcze większymi geekami? Patrząc sentymentalnie wstecz i z nadzieją w przyszłość, trudno jest jednoznacznie wskazać jednego zwycięzcę. Co więcej, twórcy dystrybucji wydają się dość kategorycznie określać swojego odbiorcę końcowego. I dla każdego z nich w systemie jest ważne zupełnie coś innego.

Linux Mint 18.3 Sylvia

Jeszcze nie przebrzmiały fanfary obwieszczające pół roku temu pojawienie się dystrybucji Linux Mint 18.2, a już na serwera pojawił Linux Mint 18.3 Sylvia. Najnowsze wcielenie jednej z najpopularniejszych dystrybucji Linuksa to wynik pracy zespołu deweloperów pod przewodnictwem Clementa Lefebvre. Jest to również wynik pojawienia się Ubuntu 17.10, ale nie należy mylić filozofii obu wydań. Mint 18.3 to nadal stare, dobre Ubuntu 16.04 LTS z poprawkami i najnowszym środowiskiem Cinnamon (oraz innymi). To również ostatni taki Mint który posiada wersję ze środowiskiem KDE.

Debian GNU/Linux 9 Stretch nadciąga

Dzień 17 czerwca 2017 roku na pewno odciśnie się miłym sentymentalnym akcentem w pamięci fanów dystrybucji Debian GNU/Linux. To właśnie na ten dzień jest przewidziane kolejne stabilne wydanie systemu, bez którego nie było by Ubuntu i kilku innych rozwiązań. Debian 9 Stretch zaskoczy nas tym, że będzie już czternastą oficjalną stabilną wersją tej dystrybucji a całość przyozdobi tematyka SoftWaves.

Niech się stanie Liri OS

Jeszcze nie tak dawno temu naszą wyobraźnię rozpalał Papyros, będący obietnicą połączenia wysublimowanej estetyki z nowoczesnymi rozwiązaniami rodem z Arch Linuksa. Podobny cel podpalenia świata krył się w zamierzeniach twórców Hawaii OS. Na kursie kolizyjnym z naszą zmurszałą percepcją znalazł się też Liri Project. I nie byłoby w tym nic dziwnego, wszak gdzie 3 deweloperów, tam 5 pomysłów na projekt. Ale w przypadku wymienionych rozwiązań ich twórcy postanowili zrobić coś ponad podziałami i z wymienionych projektów sformowali Liri OS.

Linux obiera kurs na 64bity

Linux po raz kolejny definitywnie wskazuje, czym powinny charakteryzować się nowoczesne rozwiązania. Bowiem powoli ale nieubłaganie zbliża się kres wsparcia dla platform 32bitowych. Może nie jesteśmy jeszcze świadkami całkowitego odwrócenia się plecami do starszych konstrukcji, ale sygnał jest wyraźny – w niedalekiej przyszłości 64bity będzie niezbędnym minimum dla większości dystrybucji. Bez obaw, rynek urządzeń z wbudowanym systemem operacyjnym z pewnością jeszcze przez długi czas będzie mógł na własne potrzeby stosować kernel w wersji 32bitowej – tam, gdzie nie ma konieczności stosowania 64bitów. Ale Ubuntu, Debian, Fedora, Antergos i inni coraz głośniej deklarują chęć pożegnania podstarzałej architektury.

Translate »