przystajnik

Linux w czterech smakach – Mageia 6, SolydXK 9, Endless OS 3.2.2 i SparkyLinux 5.0

Ostatnie dni przyniosły nam dość znaczne nowości na cenie dystrybucji linuksowych. Po dwóch latach nowej odsłony doczekała się Mageia 6, kolejny etap osiągnął Endless OS 3.2.2 oraz SolydXK 9 i Sparky 5.0.

Mageia 6

Mageia 6

Fani tej dystrybucji musieli czekać aż dwa lata na tak znaczącą aktualizację. I choć na pierwszy rzut oka to właśnie wygląd będzie tym, co wyda się nam główną nowością w tym systemie, to nie dajmy się zwieść pozorom. Pod maską pulpitu uzbrojonego w Plasmę 5 i nowe ikony skrywa się kernel 4.9.35 (LTS), systemd 230, X.org 1.19.3, Wayland 1.11.0, Mesa 17.1.4, biblioteki Qt 5.6.2 (LTS) oraz GTK+ 3.22.16. Wspomniana Plasma dostarczana jest w wersji 5.8.7 (LTS) ale twórcy nie zamykają się na inne środowiska. W łatwy i przewidywalny sposób doinstalujemy również GNOME 3.24,2, MATE 1.18, Cinnamon 3.2.8, Xfce 4.12.1 lub LXQt 0.11. Miłym zaskoczeniem będzie pojawienie się w systemie menedżera DNF (Dandified Yum) jako alternatywy dla urpmi. Na tym nie koniec, bo w celu wygodnej współpracy z dnf znajdziemy w systemie graficzne narzędzie dnfdragora (Qt lub GTK+ a nawet ncurses). Repozytoria RPM tego systemu wspierają też dane AppStream, co umożliwia pełniejsze zaprezentowanie dostępnego oprogramowania użytkownikowi końcowemu. Dobra wiadomość dla użytkowników platformy ARM – Mageia wspiera z powrotem ARMv5, dodano także wsparcie dla ARMv7.

Mageia 6 będzie wspierana co najmniej 18 miesięcy, czyli do 16 stycznia 2019 roku. Obrazy iso znajdziemy pod tym adresem.

SolydXK 9

SolydXK 9

Dla wielu osób SolydXK to urzeczywistnienie snów o Debianie na pulpicie. Tym razem projekt prezentuje nam w piórkach najnowszego Debiana 9, został też okraszony o nowy temat graficzny (jasny i ciemny), GUI umożliwiające zaszyfrowanie partycji (oraz pendrive’a), łatwiejsze dostosowanie do natywnego języka, możliwość łatwego wyboru najszybszych repozytoriów oraz zamrażanie wersji pakietów (ochrona przed aktualizacją). Domyślnie w systemie wyłączono też repozytoria Backports, ale można je bardzo łatwo aktywować. Nie zobaczymy też w systemie autorskich rozwiązań – updatemanager, ddm, SolydXK Conky/Sudo/Sambashare/User Manager. W większości zostały one zastąpione odpowiednikami z Debiana. Pod maską domyślnego środowiska Xfce 4.12 (SolydX) lub Plasma 5.8.6 (SolydK) znajdziemy kernel 4.9, GCC 6.3.0, X.Org Server 1.19.2, Mesa 13.0.6 oraz systemd 232.

Instalacyjne obrazy ISO znajdziemy pod tym adresem.

SparkyLinux 5

SparkyLinux 5.0

Jeżeli zbudowany na stabilnym Debianie SolydXK to za mało, odmiennych wrażeń może dostarczyć SparkyLinux 5.0. Akurat ta wersja budowana jest z wykorzystaniem repozytoriów testing wspomnianego protoplasty. Co za tym idzie znajdziemy tu nowsze paczki chociaż ta pogoń za nowościami może być okupiona zachwianą stabilnością. Dystrybucja ta dostarcza nam stosunkowo minimalistyczny system ze środowiskami LXQt, MATE oraz Xfce. Pod ich maską drzemie kernel 4.11.6 (4.12.x dostępny w unstable) a całość upiększono nowym tematem graficznym Sparky 5 a także tematem dla środowiska LXQt. Twórcom udało się opanować natłok powiadomień systemowych za pomocą nowego narzędzia. Domyślny instalatorem jest tutaj Calamares 3.1.1.

Obrazy ISO dostępne są pod tym adresem.

Endless OS 3.2.2

Endless OS 3.2.2

Teraz czas na dystrybucję z zupełnie innej beczki. Z innej, gdyż Endless OS został zaprojektowany i przystosowany do współpracy z wymaganiami przeciętnego konsumenta internetu. To przyczyniło się do kilku ograniczeń, tak jak choćby instalowanie dowolnego oprogramowania – czegoś, do czego przywykliśmy na normalnym pulpicie. Co więcej, Endless OS oferuje użytkownikowi system plików w trybie tylko do odczytu – zmianami w nim zarządza OSTree. System rozpowszechniany jest z dużą ilością oprogramowania zaszytego „wewnątrz” – jego aktywacja następuję poprzez AppCenter. AppCenter pozwala również pobrać przygotowane przez twórców inne programy, choć istnieje też furtka do instalowania przygotowanych paczek Flatpak. Jeżeli komuś wydaje się to nieziemsko dziwne, to wystarczy postawić się w roli użytkownika który chce niepsujący się komputer/system z Firefoksem lub Google Chrome, czymś do oglądania filmów i prostymi gierkami. Gwoli ścisłości, system jest dostępny zupełnie za darmo, twórcy udostępniają źródła swoich autorskich rozwiązań, a developerzy chętni do współpracy mogą przyłączyć się do projektu pod tym adresem. Nowości wizualnych w wersji 3.2.2 jest co niemiara, lecz nadal twarzą Endless OS jest mocno zmodyfikowane GNOME 3.xx.

Aktualne obrazy iso są dostępne pod tym adresem.  

Post navigation

10 comments for “Linux w czterech smakach – Mageia 6, SolydXK 9, Endless OS 3.2.2 i SparkyLinux 5.0

  1. Inter
    20 lipca, 2017 at 17:54

    Bardzo ciekawy jest ten Endless OS w „niedomowych” zastosowaniach. Wydaje się super w instytucjach do zainstalowania w komputerach udostępnianych publicznie. Aczkolwiek jest to koncepcja, która już wymiera w dobie powszechności smartfonów.

  2. gom1
    20 lipca, 2017 at 20:11

    Ciekawszy będzie Neverware (Chromium OS) w trybie gościa 🙂

    A o Endless OS o raz pierwszy przeczytałem tutaj. Jutro znajdę wolną maszynkę i się przyjrzę co to za twór.

  3. Pseudodrummer
    20 lipca, 2017 at 22:54

    Tak,tez uważam ,że smarfony z ekranem 4-6 cali wyprą wszystkie komputery „publiczne” i „niedomowe”,z dużo większymi ekranami.

  4. kwazi
    21 lipca, 2017 at 1:06

    Jak te legendy o Salomonie i jego szafirowym ekranie z którego czerpał wiedzę i wszelkie mądrości. Tak samo święty Jan przewidział, że ludzie będą się pochylać do szafirowych ekranów i będą składać im pokłon całymi dniami.

    https://i1.kwejk.pl/k/obrazki/2015/04/c20c6da9511c88d02cb42a893c9deed3.jpg

    http://innemedium.pl/sites/default/files/styles/large/public/ancient-aliens.jpg?itok=6gTpKjdz

  5. 21 lipca, 2017 at 13:34

    Z nowości jeszcze warto przyjrzeć się Solusowi. U mnie zagościł na laptopie jako podstawowy system. Jak na młody projekt jest bardzo stabilny i szybki. I co ważne nie jest przeładowany: nieco ponad 500 paczek po instalacji. Dla porównania Linux Mint zawiera ok. 2500 pakietów na start. Może więc jakaś recenzja Solusa na łamach przystajnika? Wiem że kiedyś była ale od tego czasu sporo się zmieniło (na plus).

  6. kwazi
    21 lipca, 2017 at 15:10

    Jak to sprawdzasz ile pakietów? Ile pakietów po instalacji ma Fedora 26 z Gnome?

  7. 21 lipca, 2017 at 15:35

    Ja akurat użyłem neofetch. Screenfetch też pokaże liczbę pakietów.

  8. Pseudodrummer
    21 lipca, 2017 at 16:02

    synaptic też

  9. pavbaranov
    21 lipca, 2017 at 16:48

    Ilość pakietów nie ma znaczenia 🙂 W zależności od dystrybucji (sposobu paczkowania), możesz uzyskać albo jedną, albo trzy paczki. Nadto niektóre dystrybucje z livecd instalują pierydliard paczek, które w dużej mierze nie są potrzebne. Inne instalują minimalną i wówczas zaczyna się festiwal o tym, jak taka dystrybucja jest nieprzyjazna 🙂

  10. kwazi
    21 lipca, 2017 at 18:36

    Mam Packages: 1591. Kiedyś trzeba przejść na któryś z tych systemów i zbudować sobie system od zera: Gentoo, Funtoo, Lunar Linux, FreeBSD, NetBSD, OpenBSD, OpenIndiana lub LFS.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »