przystajnik

Monthly Archives: Grudzień 2017

Jak GIMP 2.9.8 z jasnego nieba

Nikt nie zna dnia ani godziny pojawienia się najnowszego wydania edytora graficznego GIMP. Podobnie i tym razem wiadomość o nowej wersji zaskoczyła tę cześć publiczności, która nie śledzi postępów i zmian w tym wiodącym projekcie opensource. Oczywiście pamiętajmy o tym, że seria 2.9.xx to niestabilne i deweloperskie wydania po drodze do wyczekiwanego od lat GIMPa 2.10.

FeatherPad 0.6.3 w wadze piórkowej

Za co lubimy lekkie i niewielkie programy użytkowe? Za to, że są użyteczne na przekór swojej lekkości. Nie inaczej można się rozpływać w samych superlatywach nad tytułowym edytorze tekstowym FeatherPad. Sympatyczny program stworzony przy współudziale bibliotek Qt jest pełnoprawnym narzędziem do obróbki tekstu. Koloruje składnie, obsługuje karty, posiada rozbudowane opcje wyszukiwania. Innymi słowy – warto go mieć pod ręką.

Terminal pogryzł człowieka: tmate

Masz problemy z ogarnięciem się w linuksowym terminalu? Komendy brzmią dziwacznie, ich parametry są z kosmosu a ty zawsze chciałeś zostać śpiewakiem operowym a nie administratorem swojego własnego systemu? Pozwól zatem żeby koło twojego Linuksa podłubał za ciebie ktoś inny. Z programem teleconsole… Zaraz, zaraz, czy to już nie było? No przecież, ale plama. Zatem szybko, co innego pozwoli na udostępnianie sesji SSH na naszym komputerze. Mam – co powiecie na tmate?

Gdy liczy się rozmiar – pqiv 2.10.1

Czy ktoś pamięta czasy, gdy programy miały niespełna 256 kilobajtów objętości a często i mniej? Dziś to rzecz niemal niespotykana. Ale nadal można jeszcze natrafić na projekty dla których liczy się rozmiar. Takim właśnie osiągnięciem w tej dziedzinie może się pochwalić pqiv. Niewielka (172 KB) przeglądarka plików graficznych wywoływana z linii poleceń. W sumie jej użycie zależy tylko od naszej fantazji.

TeamViewer 13 bez ściemy

Wszyscy kochamy TeamViewer, zgrabne narzędzie do zdalnego kontrolowania i udostępniania pulpitu naszego komputera. Jednak mało kto zdawał sobie sprawę, że przez lata produkt ten był dostarczany w wersji dla Linuksa dzięki… WINE. Właśnie tak, program nie posiadał natywnej binarki linuksowej. Ale przynajmniej robiono to oficjalnie i z premedytacją rozwiązanie takiego było wspierane. Ale to się zmieniło wraz z nadejściem TeamViewera 13. Program został „przepisany” z użyciem bibliotek Qt i od teraz jest rozprowadzany w natywnej wersji dla Linuksa.

Photomatix 1.1 stabilnie

Chociaż termin „komercyjne oprogramowanie dla Linuksa” brzmi jak oksymoron (a już na pewno w przypadku GNU/Linux), to jednak baza takiego oprogramowania istnieje i nie można udawać, że jest inaczej. Co więcej, wiele projektów opensource na przestrzeni lat swojego rozwoju nie zdołało się zbliżyć choćby na pół odległości do swoich płatnych odpowiedników. W myśl „klient płaci, klient wymaga”, użytkownicy takiego oprogramowania są rozpieszczani mnogością opcji, automatyką, AI i innymi opcjami które w wielu przypadkach wydajnie przyśpieszają pracę. Szkoda tylko, że tak niewielu producentów decyduje się na linuksową wersję swojego oprogramowania. Zdarzają się jednak chlubne wyjątki, jak chociażby Photomatix.

Wszystkie odcienie Ubuntu 17.10

Gdy wypróbujemy już wszystkie dystrybucje z distrowatch.org, może okazać się, że najwygodniej jest nam w starych kapciach. W przypadku użytkowników wychowanych na Ubuntu, będzie to wspomniane Ubuntu lub jedna z jego kilku odmian. Oficjalnie wspierane są bowiem wersje Ubuntu Budgie, Ubuntu MATE, Lubuntu, Kubuntu oraz Xubuntu. W przeciągu kilku ostatnich tygodni byliśmy świadkami upublicznienia Ubuntu 17.10 Artful Aardvark co stanowiło doskonały argument do aktualizacji wspomnianych wariacji.

Translate »