przystajnik

Archiwum tagów la system

Linux duszą samochodów przyszłości

Linux jest wszędzie. Kto w to wątpi, żyje w XX wieku i przeświadczeniu, że Windows na pulpicie komputera jest siłą napędową rozwoju naszej cywilizacji. Wątpliwości jednak nie mają producenci samochodów i Linux Foundation. Zainicjowany przez Fundację projekt Automotive Grade Linux może liczyć na wsparcie ze strony takich marek jak Mazda, Toyota, Jaguar, Landrover, Mitshubishi, Nissan, Ford, Honda i innych firm nie kojarzonych bezpośrednio z motoryzacją. Czego dotyczy projekt? Stworzenia wolnego systemu dla inteligentnych lub jak kto woli – autonomicznych samochodów.

Ubuntu 16.04 LTS oficjalnie

Wraz z pięknym dniem 21 kwietnia rozpoczął się kolejny etap w świecie linuksowych dystrybucji. Zgodnie z zapowiedziami na serwerach pojawiły się obrazy instalacyjnej najnowszej wersji Ubuntu 16.04 Xenial Xerus o przedłużonym okresie wsparcia. To nie lada gratka nie tylko dla użytkowników ale i dla twórców dystrybucji pobocznych. Choć nie wszyscy ochoczo ruszą do aktualizowania lub instalowania tego wydania, to będzie ono obecne z nami przez następne 5 lat. Obserwując zmiany jakie zaszły trudno nazwać je przełomem, ale z drugiej strony 16.04 stabilizuje i ugruntowuje pozycję Ubuntu wśród użytkowników niekoniecznie żądnych rewolucji i przewrotów.

BQ Aquaris M10 „nikt tego nie kupi” w sprzedaży

Debiut na targach w Barcelonie pierwszego autonomicznego tabletu z Ubuntu wywołał skrajne emocje. Z jednej strony fani Linuksa z zadowoleniem przyjęli fakt kolejnego dedykowanego urządzenia, z drugiej strony każdy podświadomie był realistą. Znając rozmach i skalę wiodących producentów, mariaż BQ z Canonicalem wydawał się być nieporozumieniem o wygórowanych ambicjach. Jednak słowo się rzekło i wspomniane BQ Aquaris M10 w wersji Full HD i HD trafiło do klientów. O dziwo zainteresowanie przedsprzedażą opróżniło magazyny z wersji Full HD, a w parę godzin po rozpoczęciu oficjalnej sprzedaży w sklepie trzeba się pośpieszyć, aby stać się posiadaczem bardziej rozbudowanego modelu (dostępnych 442 ~345 sztuk i wciąż maleje).

Animatron – twórz, animuj, udostępniaj

Przez cała lata jednym z wiodących argumentów przeciwników pełniejszego wykorzystywania Linuksa był brak na nasz system edytora animacji Macromedia Flash, potem Adobe Flash Professional CC a obecnie Adobe Animate CC. To przez to Linux nie zdążył na pociąg z napisem „cały świat kocha i tworzy technologię Flash”. Utarło się, że wszyscy twórcy i artyści omijali Linuksa szerokim łukiem (nawet, jeśli wiedzieli o jego istnieniu), gdyż najzwyczajniej na ten system nie było oprogramowania współczesnego światowym trendom. Niemniej lata mijają, a wyłażące z Flasha w każdy niemal dzień dziury i zagrożenia bezpieczeństwa sugerują rozejrzenie się za następcą. Tak, słusznie zauważyliście – mamy HTML5. A co z oprogramowaniem, które łatwo i przyjemnie pozwoli nam na wykorzystanie możliwości HTML5 w zakresie animacji? W dość nieoczekiwanej formie, ale jednak jest – choćby Animatron.

CPU-X 2.1.1 i prawda o naszym sprzęcie

Niekiedy przewagą programów słabiej wyposażonych w funkcje nad programami rozwiniętymi ponad miarę jest po prostu tempo rozwoju. Społeczność nie lubi zastoju, który może pośrednio prowadzić do zapomnienia o projekcie. A taki zastój obserwujemy ostatnio w fenomenalnym I-Nex wyświetlającym infomacje o naszej maszynie. Kiedy I-Nex wyświetlał niemal wszystko co w pudle siedzi, konkurencyjny CPU-X pokazywał podstawowe info o procesorze. Minęły miesiące, I-Nex nadal pokazuje co pokazywał, a CPU-X nadrobił zaległości.

Solus Beta 2 dwa razy w tej samej rzece

solusproject

Ikey Doherty, człowiek z wizją, próbuje dokonać niemożliwego i prawie się mu to udaje. Z uporem postanowił dwa razy wejść do tej samej rzeki i powołując do życia dystrybucję Solus OS uśmiercił ją po to, by zrobić miejsce dla swojego nowego projektu… Solus Operating System. Jak to? A tak to. Perypetie z nieszczęsnym OS w obrębie znaków towarowych w UK może niewiele osób pamięta, finał sprawy jednak jest taki, że następca oryginalnego SolusOS, Evolve OS musiał zostać przemianowany na, jak ustaliła społeczność, Solus Project aka Solus Operating System. A na przekór tym perturbacjom właśnie doczekaliśmy się jego wydania Beta 2.

PKW powinno zamówić system na Słowacji?

Jak przebiegały od strony technicznej wybory samorządowe w Polsce w 2014 roku, każdy chyba wie. Totalny blamaż systemu informatycznego zamówionego za niemałe pieniądze przez PKW na trzy miesiące przed terminem wyborów. Jak zwykle pokrętna myśl biurokratyczna wzięła górę nad praktyką, trzeźwą oceną sytuacji oraz spójną wizją całego systemu. Nikomu nie dały do myślenia przykłady z lat wcześniejszych, gdzie topiono pieniądze w zamknięte rozwiązania i samowolnie zatrzaskiwano się w pułapce producenta oprogramowania. Bo któż bogatemu krajowi zabroni topić pieniądze podatników w betonowych mauzoleach lub wysyłać je do korporacji zza wielką wodą. Być może system stworzony dla PKW nosi jakieś namiastki wizjonerskiego planowania, niemniej wszystko poszło jak zawsze. Tymczasem u naszych południowych sąsiadów wybory samorządowe 29 listopada przebiegły bez większego rozgłosu. Tamtejszy Urząd Statystyczny Republiki Słowackiej stworzył scentralizowany system liczenia głosów, zbudował swoją wersję Ubuntu 12.04, nagrał ową wersję na nośniki USB i rozdał komisjom.

Postinstallerf 1.5 dla zaawansowanych żółtodziobów

postinstallerf

Co łączy zaawansownych i początkujących użytkowników Linuksa? Niechęć do wstępnej konfiguracji niuansów funkcjonowania systemu. O ile bowiem niemal dowolna dystrybucja po zainstalowaniu jest gotowa do pracy, to zawsze znajdzie się jakieś ‚coś’, co zapragniemy przestawić, ustawić, zmienić, poprawić, doinstalować. Zaawansowanych użytkowników te czynności powtarzane od lat najzwyczajniej już nużą, a początkujący są przestraszeni ogromem ilości komend w terminalu jakie nieraz należy wykonać. Dlatego asystent pierwszego uruchomienia to najbardziej ulubione narzędzie w systemie, a jednym z takich asystenów „wielodystrybucyjnych” jest PostInstallerF.

openSUSE 13.1 na salonach

opensuse-logoOdliczanie dobiegło końca i zgromadzonej wokół liczników publiczności zostało udostępnione najnowsze wydanie openSUSE 13.1. Poprzedzone zabawną kampanią reklamową podczas SUSECon, ośmioma miesiącami przygotowań i testów, 13.1 było wyczekiwne niczym ziemia obiecana i zapowiedź niemal doskonałego pulpit dla zwykłego użytkownika. I nie ma w tym nic z górnolotnych odwiecznych marzeń o potędze – openSUSE 13.1 faktycznie jest doparcowane, dopieszczone, wydajne, nowoczesne i ujmujące za serce przeciętnego operatora myszki. Postęp dokonał się na naszych oczach.

BleachBit 1.0 – odmiatanie zakamarków systemu

bleachbit_logoChyba każdy spotkał sie z sytuacją, kiedy pliki skrzętnie zbierane na domowej partycji /home w końcu zapełniają ją dokumentnie. A tu w kolejce do przekopiowania czeka komplet zdjęć z koncertu, arcyważne dokumenty, tudzież nowo zakupiona gra. Gorączkowe poszukiwania wolnego miejsca i usuwanie zbędnych plików zwykle zawęża się do zawartości dysku, do której użytkownik ma normalny dostęp (widoczność) oraz zna wyświetlaną zawartość. Tymczasem w czeluściach cyfrowych nośników danych w katalogu domowym kryją się pliki, których z powodzeniem można się pozbyć, jeżeli wiedzieć które można usunąć. Tego zadania podejmuje się od wielu wersji program BleachBit, który właśnie osiągnął dumnie wyglądający numer 1.0.

Translate »