przystajnik

Archiwum tagów la 14.04

Brzydkie kaczątko Mapivi 1.1

Tak jak świat nie jest czarno – biały, tak nie każdy fotograf opiera swój warsztat pracy o kadry zaszyte w RAW. Dla wielu osób wystarczające się pliki jpeg wypluwane przez jego aparat. Taki tok rozumowania przyświecał zapewne twórcy programu Mapivi, który pod niekonwencjonalnym wizualnie interfejsem Tk skrywa funkcje menadżera zdjęć, edytora tagów Exif i IPTC, zarządcy plików i edytora graficznego pierwszego kontaktu.

Ubuntu 16.04 LTS oficjalnie

Wraz z pięknym dniem 21 kwietnia rozpoczął się kolejny etap w świecie linuksowych dystrybucji. Zgodnie z zapowiedziami na serwerach pojawiły się obrazy instalacyjnej najnowszej wersji Ubuntu 16.04 Xenial Xerus o przedłużonym okresie wsparcia. To nie lada gratka nie tylko dla użytkowników ale i dla twórców dystrybucji pobocznych. Choć nie wszyscy ochoczo ruszą do aktualizowania lub instalowania tego wydania, to będzie ono obecne z nami przez następne 5 lat. Obserwując zmiany jakie zaszły trudno nazwać je przełomem, ale z drugiej strony 16.04 stabilizuje i ugruntowuje pozycję Ubuntu wśród użytkowników niekoniecznie żądnych rewolucji i przewrotów.

Weekend z dystrybucją: Deepin 2014.2

deepin

Poszukiwania biurkowej formy linuksowej przyjaznej dla zwykłego użytkownika to niekończące się pasmo prób, rozwiązań testowych, koncepcji a czasem i zapożyczeń. Jednak na palcach jednej ręki można policzyć dystrybucje, które odważają się wnieść w rozwój tej formy własny wkład w postaci autorskiego środowiska graficznego lub zoptymalizowanej obsługi systemu. Jednym z eksperymentów który przebojem wdarł się jakiś czas temu na piedestał popularnych dystrybucji jest Deepin 2014.2, inwencja chińskiej społeczności opensource. Jednak nie należy Deepina mylić z rozwiązaniami linuksowymi promowanymi przez chiński rząd.

Lipcowe pożegnanie z Salamandrą

Pamięć ludzka bywa zawodna, dlatego Canonical wystosowało notkę przypominającą o nadchodzącym fakcie zakończenia w dniu 17 lipca 2014 roku wsparcia dla wydania Ubuntu 13.10 Saucy Salamandra. Oznacza to dokładnie to, co zostało napisane – po tej dacie 13.10 nie będzie otrzymywało żadnych poprawek bezpieczeństwa, ani aktualizacji pakietów. W takiej sytuacji oczywistym wydaje się zatem przesiadka na najnowsze wydanie Ubuntu Trusty Tahr 14.04 LTS (jeżeli ktoś jeszcze tego nie uczynił).

PPA Highly Explosive w tonacji Ubuntu 14.04

Z lekkim poślizgiem, ale w końcu – dokonał się pierwszy większy update paczek w repozytorium PPA Highly Explosive. Oczywiście update do obecnej aktualnej i najświeższej wersji Ubuntu 14.04 LTS. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystywać to repozytorium także w Mincie 17 (opartym o 14.04) i innych dystrybucjach około-ubuntowych. Lista obecnych 23 paczek stanowi uzupełnienie oferty programowej dla grafików i fotografików, wykorzystujących do swojej pracy najnowsze wersje ulubionych narzędzi, a które to narzędzia w domyślnych repozytoriach Ubuntu zostały już nieco w tyle.

Ubuntu 14.04 – a jednak się hibernuje

Jak zapewne pamiętają wierni fani Ubuntu, od wersji 12.04 w opcjach oraz menu systemu nie odnajdziemy możliwości zahibernowania naszej maszyny. Oczywiście i na szczęście można przeprowadzić ręczne poprawki które przywrócą rzeczoną hibernację, a tajemnicą pozostanie kwestia, komu zabrakło determinacji by choć częściowo udostępnić użytkownikom taką opcję.

Ubuntu – pomiędzy wersjami

W ferworze wydania Ubuntu 14.04 mógł nam umknąć jeden istotny szczegół – leciwemu jak na obecne standardy Ubuntu 12.10 po 17 kwietnia zostało jeszcze parę dni życia. Każdy kto korzysta z tej dystrybucji powinien rozważyć aktualizację do nowszego wydania, nomen omen 14.04 LTS. Prawdę powiedziawszy, podobnym rozważaniom muszę się też oddać użytkownicy 13.10, którego okres wsparcia sięga do czerwca 2014 roku. Nic nie trwa wiecznie i jeżeli nawet ktoś zdecyduje się pozostać przy niewspieranych wydaniach, to za jakiś czas dosięgnie go głód nowych paczek, aktualizacji bezpieczeństwa i tak dalej. Jednocześnie Canonical skracając okres wsparcia (do 9 miesięcy) dla wydań pomiędzy LTSami daje czytelny sygnał – używajcie wydań LTS.

Ubuntu 14.04 LTS stało się faktem

Nie ma chyba osoby, która uniknęła medialnego nalotu dywanowego informacji o nadchodzącym Ubuntu 14.04 LTS. W dniu dzisiejszym wydanie to stało się faktem i światu zostało przedstawione najnowsze wcielenie tej najpopularniejszej dystrybucji Linuksa (czy tego chcemy, czy nie – ale jednak najpopularniejszej). Z racji tego, że mamy do czynienia z LTSem, można było przypuszczać, że Canonical przyłożyły się do prac wykończeniowych przy 14.04. I po zainstalowaniu systemu czuje się, że przynajmniej połowa marketingowej pieśni o niebywałej wydajności, kunszcie i precyzji Ubuntu 14.04 LTS jest prawdą. System działa szybko, posiada opcje będące ukłonem w stronę bardziej konserwatywnej części użytkowników, graficznie jest schludnie i przyjemnie. I od paru godzin nie pojawił się u mnie komunikat o jakimkolwiek błędzie.

Canonical kończy ze szpiegowaniem

Choć tytuł notki jest mocno na wyrost, bo co to za szpiegowanie, które nie gromadzi informacji o użytkowniku oraz można je po prostu wyłączyć w ustawieniach systemu, to jednak – Canonical zdecydowało się uczynić soczewkę Amazonu dodatkową, a nie jak obecnie, jedną z domyślnych. W powstającym Unity 8 użytkownik wpisując w Dashy frazę do wyszukania, otrzyma informacje ze soczewki programów. Aby wysłać zapytanie do jednej lub wielu wybranych soczewek przeszukujących zasoby online, trzeba będzie je własnoręcznie wybrać. Tym samym Amazon będzie mógł nas ‚szpiegować’ nadal, ale już na wyraźne nasze życzenie. I brzmi to wszystko pięknie, ale niestety nie trafi do nadchodzącego za parę dni Ubuntu 14.04 LTS, które bazuje na Unity 7.

Piksele naprzeciw pikseli – Ubuntu 14.04 vs Windows 8.1

Nie wszyscy producenci odpowiednio przykładają się do tworzenia firmowych, zamkniętych sterowników w wersji dla Linuksa – to prawda znana od lat. O ile użytkownicy kart NVIDIA mogą być w miarę zadowoleni, o tyle sterowniki ATI/AMD pozostawiały wiele do życzenia. Tak czy owak, wydajność sterowników graficznych pod Linuksem była wyśmiewana przez fanów wiodącego systemu. To ta wydajność miała wpływać na nikłe zainteresowanie Linuksem wśród producentów gier i innych programów skwapliwie wykorzystujących moce chipsetów graficznych. Jednak, wraz z rewolucją dokonaną przez Desurę i Valve, dla Linuksa zaczęło się pojawiać coraz więcej gier i co tu ukrywać… Producenci sterowników w końcu wzięli się do roboty. Na tyle, że w benchmarkach graficznych Ubuntu 14.04 nie chce jak dawniej przegrywać z Windows 8.1.

Wydania na wagę LTS – *buntu 14.04 Beta2

Nachodzące wydanie Ubuntu 14.04 LTS jest wydarzeniem oczekiwanym przez niemałe rzesze użytkowników. Po pierwsze, kusi długoterminowe wsparcie, które dla wydań LTS wynosi 3 lata (na desktopie). Po drugie, środowisko Unity i nowinki wprowadzane przez Canonical w końcu zaczynają powoli odzwierciedlać oczekiwania użytkowników. Ale Ubuntu może mieć wiele twarzy, tak jak wiele posiadamy środowisk graficznych i rozwiązań, które mają swoich fanów. Dlatego takim powodzeniem cieszą się też wszystkie oficjalne odmiany – Lubuntu, Xubuntu, Ubuntu GNOME, Kubuntu, które właśnie dotarły do wersji 14.04 Beta2. Co oznacza wersję stabilną już za chwileczkę, już za momencik.

Stany spoczynku Nautilusa

Maniera destabilizowania poprawnie działającego systemu ma wieloletnie tradycje. Ale skoro mamy Ubuntu 14.04 i Minta 17 za pasem, można nieco pofolgować swojej fantazji i wypróbować karkołomnych mariaży, takich jak wymiany domyślnych menadżerów plików w Ubuntu (i poniekąd Mincie). Wszystko w imię estetyki, którą niesie ze sobą Pantheon-Files oraz Nemo. Każdy z nich znajdzie swoich miłośników, którym nie jest w smak domyślny Nautilus w Ubuntu lub właśnie Nemo w Mincie. Ale wystarczy parę komend i…

Translate »