przystajnik

Monthly Archives: Maj 2014

Heca z TrueCrypt

Do szyfrowania wrażliwych danych na dysku nie trzeba nikogo przekonywać. Co więcej, doczekaliśmy czasów, kiedy bez szyfrowania ani rusz, co dobitnie uzmysłowiła nam panika po wykryciu dziury w protokole SSL. Kto jeszcze nie szyfruje – będzie szyfrował. Rozwiązań do ochrony naszych plików na dysku (lub w chmurze) jest sporo, niemniej największym powodzeniem cieszy się otwarty TrueCrypt. A przynajmniej cieszył się do momentu ostatnich sensacyjnych rozstrzygnięć.

Terminal pogryzł człowieka: memconf

Co sprawia największą trudność podczas planowanego rozszerzenia pamięci w jakiekolwiek maszynie? Nie, nie rozkręcanie obudowy, lecz przypomnienie sobie, jakiego typu pamięci mamy w środku i jaki musimy dokupić. W większości przypadków pamięć można sobie odświeżyć używając dowolnego narzędzia informującego nas o naszej płycie głównej (np. I-Nex). Mając jej producenta i typ możemy resztę doczytać w instrukcji obsługi. Ale mamy też perlowski skrypt memconf, który zaskakuje dokładnością informacji.

Ubuntu – przerwa w dostawie cynamonu

Nadeszły ciężkie dni dla użytkowników Ubuntu, którzy z racji przyzwyczajeń i estetyki wymieniają podstawowe środowisko Unity na popularne i znane z Minta środowisko Cinnamon. PPA cinnamon-stable które dostarczało do tej pory stabilne paczki najnowszych wydań Cinnamona zostaje opuszczone przez opiekuna i niejako zamknięte. Na potrzeby testów i rozwoju dostępne nadal będzie PPA cinnamon-nightly, ale jego używanie nie jest polecane w żadnym wypadku.

RawTherapee 4.1 – zdjęcia w sidłach algorytmów

Przyglądając się od jakiegoś czasu rozwojowi edytora zdjęć RawTherapee, można było być nieco zdezorientowanym wersjami jakie się ukazywały. Bo tak naprawdę, ostatnie wydanie oznaczone jako stabilne to niemal lata temu wydana wersja 3.1. Teraz nadszedł czas na kolejny krok w rozwoju RawTherapee i na wersję 4.1, która też (w końcu?) otrzymała etykietkę stabilnej. Oznacza to z pewnością poprawioną stabilność i efektywność działania programu, ale i nie tylko. Przybyło narzędzi, krzywych oraz poprawionych algorytmów i matematycznej precyzji z którą zawsze kojarzyło się RawTherapee. Tym samym dla fotografów posługujących się Linuksem (i nie tylko), program urasta to rangi jednego z najważniejszych opensource’owych rozwiązań do edycji plików RAW.

Zaufaj nam jeszcze raz – AfterShot Pro 2.0

Osoby posiadające wykupioną licencję programu do obróbki zdjęć AfterShot Pro nie mogą powiedzieć żeby były zadowolone z perturbacji jakie spotkały ten edytor. Jeszcze za czasów, gdy nazywał się on Bibble, aktualizacje i nowości były na porządku dziennym, co skończyło się po wykupieniu programu przez firmę Corel i przemianowaniu go na AfterShot Pro. Rynek aparatów rozwijał się swoim tempem, a AfterShot nie otrzymywał aktualizacji i nie potrafił otworzyć materiału z najnowszego sprzętu. Jak pojawiła się już aktualizacja, to usunęła zespolone z programem odszumianie Noise Ninja. Użytkownicy uciekali do rozwiązań konkurencji, projekt wydawał się powoli umierać, a Corel nabrał wody w usta. Na szczęście to była cisza przed burzą, gdyż w dniu wczorajszym po niemal roku oczekiwań ujrzeliśmy AfterShot Pro 2.0 – program solidnie odświeżony, unowocześniony, z nowymi opcjami i jeszcze lepszą wydajnością. Pytanie, czy użytkownicy ponownie zaufają temu produktowi i powierzą Corelowi $60 za upgrade z wersji 1.xx do 2.xx.

Z cicha pękł – Pixeluvo 1.4.0

Bez oficjalnego anonsu na serwerach pojawiła się nowa wersja płatnego edytora graficznego Pixeluvo 1.4.0. Medialna cisza może sugerować, że nie jest to wydanie ostateczne, ale niemniej jest i można program pobrać i zainstalować, co większość użytkowników skwapliwie uczyni. W porównaniu do wiodących projektów dla Linuksa (GIMP, Fotoxx), Pixeluvo umożliwia obróbkę obrazu wg. manier przyjętych przez główny nurt użytkowy. Jest nowocześnie, wygodnie, ładnie i czasem może zbyt pro-idioto-odpornie. A czego można się spodziewać po nowej wersji?

Dwie aktualizacje XnViewMP 0.67

XnViewMP w ostatnich dniach w przeciągu parunastu godzin doczekał się dwóch aktualizacji, do wersji 0.66 i zaraz potem do 0.67. Jak można mniemać, było to wynikiem natychmiastowej poprawki niedomówień odkrytych w funkcjonowaniu programu, ale i tak na potrzeby wdrażania w systemie nowej wersji XnViewMP zaleca się wykonanie kopii zapasowej jego bazy plików. Stosunkowo i złudnie wolny rozwój tej świetnej przeglądarki grafiki rekompensowany jest ilością zmian i poprawek, jakie otrzymujemy z każdym nowym wydaniem. Nowe wersje rodzą się nie za często, ale są obfite w nowe funkcje i nie inaczej jest z 0.67, które siłą rzeczy przejmuje changelog z wcześniejszego o parę godzin 0.66.

Linux Mint 17 Qiana w wersji RC

Drżące palce nerwowo próbują utrafić w przyciski na myszce, a rozdygotany wskaźnik na ekranie chaotycznie przelatuje tuż obok linków do obrazów ISO widniejących na liście. Tak w skrócie można opisać rozemocjonowany stan użytkownika Minta, który z niecierpliwością wypatruje najnowszego wydania Mint 17 Qiana, zbudowanego w oparciu o Ubuntu 14.04 LTS. Męki oczekiwania miłosiernie zostały w końcu ukrócone – w dniu wczorajszym zostały udostępnione pierwsze obrazy Mint 17 Release Candidate w wersjach ze środowiskiem Cinnamon i Mate. To nie jest wersja ostateczna, ale wszystko wskazuje na to, że w wydaniu finalnym za parę dni zmian wiele nie będzie.

digiKam czwarty

Początki programu digiKam giną w mrokach obecnego stulecia (czyli około 2001 roku) i tego menadżera, organizera i edytora zdjęć raczej nie trzeba przedstawiać nikomu, kto choć pobieżnie zetknął się na Linuksie z katalogowaniem i obróbką zdjęć. Potężna maszyna cyfrowa do wszelakich manipulacji na naszych kadrach doczekała się wersji 4.0.0 i wraz z tym wydaniem potrafi jeszcze więcej, szybciej i dokładniej.

Black Silk 0.3.7 – wszystkie kolory szarości

Jeżeli ktoś mniema, że konwersja zdjęcia do B/W sprowadza się do zwykłej desaturyzacji, to błądzi. Oczywiście to najprostsza metoda i większość programów graficznych oferuje taką opcję i efekt jest taki jak zamierzamy – czarno-białe zdjęcie. Lecz do tego tematu można (i należy) podejść bardziej kompleksowo, czego wzorem są wtyczki odbarwiające w bardziej zaawansowanych edytorach RAW. Zanim jednak sięgniemy po ‚duże’ programy to może się okazać, że na nasze potrzeby w zupełności wystarczy Black Silk. Mały i zwinny programik, który organizuje temat zamiany kolorów w odcienie szarości (i nie tylko) w kilku podstawowych opcjach, takich jak mikser, ziarno, winieta, krzywe, wyostrzenie, rozdzielenie tonów.

I-Nex 0.6.6 z Cerberem na smyczy

Każdy kto kiedykolwiek próbował wydobyć z komputera informacje gdzie i jaki podzespół w nim pracuje z pewnością wie, jak zbieranie takich informacji potrafi być zwodnicze i uciążliwe. Setki standardów, kilkadziesiąt sterowników, różne dane umieszczane w różnych miejscach, brak stuprocentowego i konkretnego odniesienia do właściwości sprzętu i danych producenta – to wszystko powoduje, że pod Linuksem dowiedzieć się czegoś o naszej maszynie możemy nieco po łebkach, albo w mocno technicznej i nieczytelnej dla wielu formie. Dlatego to co potrafi robić program I-Nex zakrawa nieraz na technologiczne voodoo – to niepozorne narzędzie rozwijane przez Michała Głowienkę wyświetla takie informacje o naszej maszynie, istnienia których moglibyśmy nawet nie podejrzewać.

Pivot 0.2.391, narzędzie segregacji i wykluczenia

Wbrew nagłówkowi zapowiadającemu powrót do czasów apartheidu, Pivot to sympatyczne narzędzie umożliwiające zorganizowanie i zarchiwizowanie naszych zbiorów zdjęciowych. Cechą charakterystyczną porządkowania kadrów za pomocą Pivot jest to, że przegrupowujemy zdjęcia za pomocą daty ich utworzenia. W ten sposób setki, jeżeli nie tysiące zdjęć możemy wepchnąć w czytelną strukturę ułatwiającą nawigację pomiędzy nimi.

Translate »