przystajnik

Archiwum tagów la windows

Microsoft poleca: Windows Terminal

To niesamowite jakie historia zatoczyła koło i do czego są teraz nakłaniani użytkownicy Windowsa. Najnowsza reklama Microsoftu ma na celu zachęcić ich do korzystania z terminala. Tak, tego czarnego tekstowego okienka, na które od dekad wylewane są pomyje i sypią się kpiące sugestie uzależnionych od klikania.

Microsoft nadal gotuje żaby

Można mieć różne zdanie na temat Microsoftu i jego produktów, ale jedno jest pewne. To właśnie dzięki tej korporacji Linux zyskuje na jako takiej popularności na desktopie, przeważa w chmurze i na serwerach oraz panuje niepodzielnie na superkomputerach. Jak to możliwe zapytacie? To proste – wystarczy umiejętność skutecznego podejmowania niepopularnych decyzji.

Wszyscy jesteśmy fanatykami

Gdy w towarzystwie mimochodem wyniknie z naszej strony niezręczność w postaci wspomnienia faktu korzystania z Linuksa, możemy wywołać skrajne emocje a przy okazji dowiedzieć się czegoś o sobie. Tak proszę państwa, świat nie znosi odmienności i samodzielnych stanów świadomości. Nawet jeśli nie chcemy i nie prowadzimy misji ewangelizacyjnej, to opowiedzenie się po stronie społeczności opensource może zostać odebrane dwojako i szybko zostaniemy ochrzczeni przezwiskiem „fanatyk”. Wystarczy, że spróbujemy wyprostować cierpkie komentarze rodem z otchłani zadufania i niewiedzy.

Samsung: nie mamy waszych sterowników i co nam zrobicie

win10

Co łączy użytkowników Windows 10 i Linuksa? Bynajmniej nie zapożyczenia z opensource’owego systemu których dokonał Microsoft, a raczej mizerna pula własnościowych sterowników dla tych systemów. I choć może Windows 10 jest na wygranej pozycji, to wielu producentów mówią wprost – choćby Samsung: Nasze sterowniki nie są do końca kompatybilne z nowym systemem, dlatego nie zalecamy aktualizacji do Windows 10 na naszych urządzeniach. Rzecz ma miejsce półtora roku (?) po premierze systemu i wobec milionowych rzesz użytkowników i konsumentów.

Windows 10 rozbraja armię USA

Być może niedługo Microsoft zostanie zgłoszony do pokojowej nagrody Nobla, gdyż ich wiodący produkt może przyczynić się do unieruchomienia jednej z największych armii świata. A rzecz ma miejsce w USA, gdzie tamtejsze Ministerstwo Obrony ogłosiło migrację do Windowsa 10 na maszynach będących użytkowanych przez podległe im jednostki. Nie było to nic nieoczekiwanego, gdyż przygotowywano się do tego od 2015 roku. Plan przewidywał łagodną i bezstresową aktualizację online i… I tylko nikt nie wziął pod uwagę, że Windows 10 nie da rady zainstalować się na 90% komputerów będących na stanie oddziałów armii USA. Operację aktualizacji 4 milionów maszyn musiano wstrzymać.

Strach, pieniądze i dominacja Microsoftu

Są sprawy o których warto mówić głośno, nawet, jeżeli minęło od ich zaistnienia nieco czasu. Szczególnie, gdy dotyczą kwestii decydujących o przeznaczeniu płaconych przez nas podatków i tego, jak i kto kształtuje trendy oraz wyobrażenia społeczeństwa. A cała historia rozpoczęła się w roku 2006 w kraju wielkiej wolności i jednocześnie więzienia stworzonego przez korporacje. Bo nie można inaczej nazwać niektórych mechanizmów które funkcjonują w Stanach Zjednoczonych Ameryki, a które pod podszewką demokracji wplątują ludzi od najmłodszych lat w błędne koło wyzysku i ograniczonej świadomości. A zaczęło się niewinnie.

Czy świat potrzebuje Linuksa?

Dziwne dla wielu osób tytułowe zapytanie wbrew pozorom ma głębsze podłoże egzystencjalne. Fanów Linuksa nie trzeba bowiem przekonywać o potrzebie istnienia Linuksa – dla wielu jest to stan tak oczywisty, jak woda w rzece, śnieg w zimie, zieleń w lesie, światło i ciemność. Tym bardziej trudno jest wyobrazić sobie obecną cywilizację i nasz rozwój technologiczny bez wolnego kernela linuksowego. Jednak spore grono oportunistów wzruszy ramionami – dla nich moment korzystania z linuksowego desktopu jest jedynie doraźną formą świadomego kontaktu z pewną wykraczającą poza ich pojmowanie koncepcją świata. Będą oni w gronie społeczności opensource do momentu, gdy np. Windows będzie oferowany już za darmo. Potem o Linuksie zapomną, ale czy Linux zapomni o nich?

Weźcie moje pieniądze i mnie szpiegujcie

W świetle ostatnich premier, zapowiedzi i prezentacji systemów operacyjnych, jeden element jest szczególnie uderzający. Otóż zarówno w pokazanym niedawno iOS 8, zapowiadanym OS X Yosemite oraz wyczekiwanym przez miliony Windows 10 jako gwóźdź wydania i epokowe rozwiązanie jest wymieniane… Wyszukiwanie przez system treści online. Znacie? Znamy, Ubuntu od wersji 12.10 też miało to w standardzie. Lecz rzecz nie jest w tym, kto od kogo to skopiował, lecz w tym, ile jesteśmy w stanie dopłacić za ewentualną utratę prywatności i rozgłoszenie wszem i wobec naszych preferencji konsumenckich i innych. Ubuntu za swoje wyszukiwanie online bezpośrednio z Dasha zebrało potężne cięgi, a co z innymi systemami?

Microsoft producentem najciekawszego sprzętu pod Linuksa?

Surface Pro 3 to tajna broń Microsoftu mająca przynieść zagładę laptopom i notebookom. Ta hybryda tableta z laptopem została obmyślana i wykonana wg. wzorców które próbowało wdrożyć już paru producentów – typowy tablet z możliwością zintegrowania klawiatury i przekształceniem całości w quasi stacjonarne stanowisko. Niezłe parametry sprzętu oraz jakość wykonania z pewnością stawiają ten produkt wysoko w rankingach. Jednocześnie Surface Pro 3 to usprawiedliwienie obecności i formy systemu Windows 8.1. Tymczasem, produkt ten zyskał sobie też popularność wśród rzeszy użytkowników… Linuksa. Zewsząd napływają raporty o bezproblemowym działaniu Surface Pro 3 z większością dystrybucji linuksowych.

Użytkownicy, kochajcie otwarte sterowniki

Dyskusje o wyższości sterowników zamkniętych nad otwartymi nie milkną od wieków. I vice versa. Prawda jest okrutna – producenci sprzętu stoją na uprzywilejowanej pozycji jeżeli chodzi o oprogramowanie dla swoich produktów. Dlaczego mielibyśmy się sprzeciwiać takiemu stanowi rzeczy? Skoro producent firmuje jakiś sprzęt, tworzy dla niego sterowniki, to czegóż chcieć więcej? Otóż pomijając fakt, że taki producent zwykle tworzy sterowniki jedynie dla wiodącego systemów, to robi to zwykle bardzo niechlujnie, bazując na nieroszczeniowej postawie biernych odbiorców rzeczonego systemu. I na nic tu dysputy filozoficzne, skoro przykłady z życia pokazują co pokazują.

Lud pragnie Windows 9 takiego jak Ubuntu?

Choć tematyka dotykająca wyrobów Microsoftu i samego Windowsa nie jest czymś ekscytującym, to z pewnością ciekawie wygląda eksperyment przeprowadzony na żywej tkance użytkowników, którzy zostali przez korporacje przymuszeni do nauki na nowo zasad obsługi systemu operacyjnego w wydaniu Windows 8. I to za ich pieniądze. Ale okazuje się, że tłumy konsumentów mają swoje uzasadnione potrzeby i w oczekiwaniu na Windows 9 który ma być wybawieniem od nieproduktywnego Windows 8, podsuwają gigantowi z Redmont pomysł, jak powinna kolejna wersja Windowsa wyglądać. Najbardziej do tego zadania przyłożył się Ondřej Zástěra, który nieświadomie stworzył działającą makietę, będącą… Krzyżówką Ubuntu z Windowsem.

Translate »