przystajnik

Archiwum tagów la steam

Linux na Steamie poniżej 1% lecz nadal rośnie

Najnowsze statystyczne doniesienia ze Steama, cyfrowej platformy dystrybucji gier, mogą stanowić doskonałą pożywkę dla wiecznych malkontentów z wymalowanym na sztandarach hasłem „A nie mówiłem”. Po raz pierwszy w historii od dnia debiutu Steama dla Linuksa, udział użytkowników tego systemu spadł poniżej 1% (0.94%) w ogólnym rozliczeniu aktywnych kont tego sklepu. Taka sytuacja skłania do zbiorowego lamentu i paniki, jednak sprawa przewrotnie i tak wygląda korzystnie w końcowym rozliczeniu dla Linuksa.

Pokłosie GDC?

Valve, Steam, Steam Machines – tych terminów nie trzeba chyba przedstawiać żadnemu szanującemu się graczowi linuksowemu. Działająca od dwóch lat na Linuksie platforma cyfrowej dystrybucji gier zrobiła dla linuksowego rynku rozrywkowego więcej, niż cała dekada mniej lub bardziej udanych darmowych i otwartych projektów. Wygląda również na to, że Valve nie zaprzestaje sugestywnej presji na producentach gier i promowaniu swojego linuksowego SteamOS. Dla tej platformy pojawia się coraz więcej nowych tytułów (na dzień dzisiejszy 994 pozycje na Steamie) i coraz więcej tytułów z górnej półki. Tegoroczne targi GDC odkryły kilka ciekawych pozycji, których debiutu na Linuksie możemy spodziewać się w niedługim czasie.

Pixeluvo 1.5.2

pixeluvo

Po niemal półrocznej przerwie ukazała się kolejna wersja komercyjnego edytora graficznego Pixeluvo 1.5.2. Dla użytkowników Linuksa zajmujących się obróbką grafiki to niemal jedyna możliwość przeniesienia się w inne wymiary użyteczności i intuicyjności, po krzywdzących dla niektórych przygodach z GIMPem (do którego siłą rzeczy Pixeluvo będzie porównywany przede wszystkim). Pixeluvo ma atrakcyjny i przemyślany interfejs, większość rzeczy na swoim miejscu, sporo filtrów, bezproblemowo radzi sobie z RAWami (32bitowa precyzja), choć z pewnością nie jest też wolny od błędów (póki co).

Więcej pary w Ubuntu 12.04/14.04

Steamowi gracze na swoim stanowisku całodobowym nie potrzebują całego systemu operacyjnego, który marnuje tylko zasoby maszyny na niepotrzebne komponenty typu panel, menadżer plików, itp. Dlatego Valve stworzyło projekt odpowiednio skrojonego SteamOS, a jednym z jego elementów jest sesja która po zalogowaniu się użytkownika ogranicza się jedynie do wyświetlenia klienta Steam w trybie pełnego okna. Bo czego wytrawnym graczom potrzeba więcej…

2014 – rok w którym panował Linux

Kolejny rok Linuksa za nami. Jak bardzo ten termin nie byłby wyśmiewany, to nie da się ukryć, że w roku 2014 wokół Linuksa działo się dużo, choć oczywiście z wiadomych względów marketingowych nie nastąpiło odwrócenie propocji w liczbie używanych rozwiązań desktopowych. Jednak o Linuksie pisało się nawet w mediach mainstreamowych, w skali Europy coraz głośniej było o wdrażanych w administracji rozwiązaniach opensource a na naszych desktopach pojawiło się jeszcze więcej gier i nowych programów. Nie bez znaczenia są też komercyjne „linuksowe” produkty docierające do przeciętnego odbiorcy, bo w końcu to też stanowi o skali adaptacji danego rozwiązania. Rok Linuksa to nie jest jednorazowy cud oczekiwany, to stan umysłu, materii i niekończącego się postępu.

Lutris 3.6 – jeden, by rozrywkę w całość związać

Użytkownicy Linuksa od zarania dziejów są przyzwyczajani do wygody, jaką niesie w obsłudze ten system. Nie inaczej jest z instalowaniem oprogramowania, gdy wygodnie za pomocą menadżera pakietów instalujemy sobie co nam potrzeba, podczas gdy na wiodących rozwiązaniach ludzie nadal uganiają się po całym internecie za instalkami ulubionych programów. Jednak rozwój rozrywki i gier dla Linuksa przyniósł nowe zjawisko – mianowicie dodatkowe „menadżery pakietów”, czyli natywne programy obsługujące ofertę danego dystrybutora (Desura, Steam, inni). Niby nadal jest to wygodna formuła zamknięcia w jeden program całości dostępnych w danym sklepie tytułów i tak samo proste instalowanie, za pomocą jednego kliknięcia. Jednak źródeł gier tworzy się coraz więcej, nie wszystkie posiadają wygodnego klienta do pobierania/instalowania tytułów i gracz linuksowy może za niedługo przeklinać dzień, gdy na naszym systemie wylądują dziesiątki tysięcy tytułów. Ratunkiem przed klęską urodzaju ma być Lutris – program scalający w sobie obsługę przeróżnych źródeł od przeróżnych dostawców, przejmujący instalację i uruchamianie gry, oraz doinstalowywanie odpowiednich dodatków.

Valve poprawia sterowniki Intela

Może nie do końca Valve i nie do końca wszystkie sterowniki, ale to kolejny efekt rozwoju rozrywkowej strony Linuksa i wkład tego rozwoju w ulepszanie systemu. Po rozpoczęciu masowego przenoszenia, portowania i przepisywania gier pod Linuksa, czego zaczątkiem było pojawienie się usług i klientów Desura, Steam, coraz część słyszy się o odkryciach deweloperów zaangażowanych w taką pracę. Dzięki ich żmudnemu przepatrywaniu kodu i testowaniu pojawiają się przeróżne łatki optymalizujące system lub sterowniki, a samo Valve do takiego zadania zatrudniło sporą grupę koderów usprawniających SteamOS. Jednym z ostatnich ich osiągnięć to odkrycie przez ekipę LunarG problemów w sterownikach graficznych Intela i zaaplikowanie odpowiedniej łatki.

Październikowy Steam linuksowy

Jak co miesiąc Valve opublikowało statystyki dotyczące najpopularniejszej cyfrowej platformy dystrybucji gier. Nas oczywiście interesuje najbardziej kondycja braci linuksowej korzystającej z bogactwa oferty sklepu Steam dla wolnego systemu (i jednocześnie SteamOS). A tu tendencja jest od jakiegoś czasu zwyżkowa – w październiku wyliczono, że na cały ogół (przetestowanych) kont na Steamie, 1.18% z nich jest użytkowanych pod Linuksem. Jednocześnie uważni obserwatorzy zauważą dziwne machinacje z numerami w tych statystykach. Ubiegły wykaz opiewał na 1.16% użytkowników Linuksa na Steamie. W tym miesiącu Valve deklaruje wzrost liczby tych użytkowników o 0.12% (0.16% zliczając wzrost udziałów poszczególnych dystrybucji) i… wspomniane 1.18% ogółu. Prosta matematyka nie pomaga w zrozumieniu sposobu przeliczania tych procentów, jedynym wytłumaczeniem może być zmienna liczba aktywnych kont.

Tymczasem na Steamie – Borderlands 2, Stronghold 3 i 1.16%

Od jakiegoś czasu z obozu Steama docierały comiesięczne smętne wieści nt. topniejących szeregów linuksowych graczy. Jednak wrzesień przyniósł wzrost ich liczby do 1.16% wszystkich aktywnych kont, co oznacza zmianę o 0.10% na plus. Niby niewiele, niby można mieć wątpliwości jak to jest liczone (wypisane na stronie dystrybucje Linuksa dają w sumie 0.78%), ale trend ucieczki ze Steama został odmieniony. Na tym nie koniec pozytywnych wieści, gdyż doczekaliśmy się całego mnóstwo premier gier nowych i starych, małych oraz dużych.

Tymczasem na Steamie – Tropico 5 i Wasteland 2

Ostatnie dni na Steamie stały pod znakiem dwóch „wielkich” premier dla systemu Linux. Linuksowej wersji doczekała się najnowsza odsłona popularnej serii Tropico 5 oraz po sukcesie kampanii na Kickstarterze i długich miesiącach wyczekiwań w końcu wydano Wasteland 2. Te solidne uzupełnienie oferty gier dla naszego systemu a przy okazji jedne z najdroższych pozycji – gdyby ktoś narzekał, że gry dla Linuksa to same lekkie i tanie gierki indie.

Statystki Steam za sierpień – Linux zniżkuje

Sierpniowe statystyki cyfrowej platformy dystrybucji gier Steam ponownie redefiniują obraz sceny użytkowników tej formy nabywania i gromadzenia gier. Tym razem, po raz kolejny nie doczekaliśmy się jakiejś zwyżki w liczbie użytkowników Linuksa. Nawet gorzej, ogół systemów linuksowych zanotował spadek do 1.06% w całościowej liczbie aktywnych kont. Niemniej, musimy wziąć pod uwagę metodologię przeprowadzania tej statystyki. Wyliczenia tworzone są bowiem w oparciu o wylosowanych użytkowników, którzy muszą potwierdzić chęć uczestnictwa w takim spisie. Jednak od początku istnienia Steama i wyrażeniu chęci na bycie wylosowanym, nie zostałem ani raz poinformowany o wybraniu mnie jako jednostki reprezentującej jakieś trendy na Steamie. Można to zrzucić na karb mojego ogólnego pecha w grach losowych, jednak daje to też jakieś wyobrażenie o chwiejności tych procentów.

Translate »