przystajnik

Pixeluvo 1.5.2

Po niemal półrocznej przerwie ukazała się kolejna wersja komercyjnego edytora graficznego Pixeluvo 1.5.2. Dla użytkowników Linuksa zajmujących się obróbką grafiki to niemal jedyna możliwość przeniesienia się w inne wymiary użyteczności i intuicyjności, po krzywdzących dla niektórych przygodach z GIMPem (do którego siłą rzeczy Pixeluvo będzie porównywany przede wszystkim). Pixeluvo ma atrakcyjny i przemyślany interfejs, większość rzeczy na swoim miejscu, sporo filtrów, bezproblemowo radzi sobie z RAWami (32bitowa precyzja), choć z pewnością nie jest też wolny od błędów (póki co).

pixeluvo

Pixeluvo 1.5.2 i praca z RAWem

Program jest raczej skierowany do osób zajmujących się obróbką grafiki i retuszem, niż samym twórczym malowaniem (aczkolwiek posiada rozbudowany system pędzli). Fotografów z pewnością na samym początku ucieszy dedykowany formatowi RAW silnik wywoływania, który choć uproszczony to pozwala szybko i wg. najważniejszych parametrów wywołać zdjęcie i poddać je dalszej obróbce. Narzędziówka nie jest przeładowana, ale nie można o niej powiedzieć, że jest uboga. Znajdziemy tam wiele podstawowych narzędzi – od zwykłego zaznaczania, kadrowania, rysowania, prostowania obrazu, klonowania, przez bardzo użyteczne na potrzeby masek zaznaczanie wg. koloru/jasności, filtr czerwonych oczu, aż po pędzle z efektami i zniekształcenia punktowe. Do tego dodajmy sporo filtrów, ustawień kolorystycznych i bardzo dobrze zrealizowaną pracę z maskami. Ciężko będzie znaleźć osobę, której styl pracy z Pixeluvo się nie spodoba. A co nowego w to wszystko wnosi wersja 1.5.2?

  • nowy filtr photocopy,
  • możliwość wczytywania obrazu jako warstwy,
  • wyostrzanie dodane do pędzla z efektami,
  • automatyczne tworzenie maski z zaznaczenia po wybraniu warstwy efektowej,
  • shift + PPM włącza/wyłącza maskę,
  • alt + PPM włącza/wyłącza podgląd,
  • naprawione zachowanie pędzla dodge/burn przy dużych wymiarach,
  • poprawki w pozycjonowaniu warstw RAW,
  • kontrola jasności w filtrze median.

Specyfika pracy ze zwykłą grafiką w tym programie zawężona jest do 8bitowej precyzji, zatem aby utrzymać wysoki standard obróbki, należy trzymać się 32bitowych warstw z kopiami źródłowego RAWa oraz umiejętnie operować maskami i warstwami z efektami. Jeżeli ktoś upatruje w Pixeluvo zamiennika dla programów typu Darktable, Rawtherapee, Aftershot Pro, to jednak nie jest to program do zarządzania kolekcją zdjęć czy nawigowania pomiędzy nimi i traktuje obrazy jednostkowo.

Cena Pixeluvo nie jest jakaś wybujała, bo w zależności od sklepu waha się od 110,00 zł (zakup na stronie projektu) do 130,00 zł (Steam). Po zakupie mamy dostęp do 64/32bitowych wersji programu w paczkach deb i rpm. 

Post navigation

Translate »