przystajnik

Archiwum tagów la panel

Multiload-ng 1.5.2

Chociaż mamy coraz potężniejsze komputery z nieprzebraną ilością rdzeni i gigabajtów pamięci, czasami nachodzi nas wątpliwość „Czy mi to wszystko dobrze chodzi?”. W podtekście mamy na myśli to, czy nasz procesor robi to co trzeba i kiedy trzeba a pamięć jest wykorzystywana optymalnie. Ale wiemy również, jak niezdrowo jest odrywać się od swoich zajęć i nerwowo poszukiwać programu który wyświetli zbiorcze informacje o obciążeniu naszej maszyny. Najlepiej zatem mieć te informacje wprost przed oczami – czyli np. na panelu.

Podróż Xfce 4.14 do krainy GTK3

Znane, lubiane, tradycyjne i zachowawcze środowisko Xfce nie oparło się szponom drapieżnego postępu. Ostatnie przecieki z obozu deweloperów są jednoznaczne – nadchodząca wersja 4.14 to będzie podróż w stronę pełnej współpracy z GTK3. Na przekór dynamice wydań, w projekcie dzieje się sporo aczkolwiek wolno. Ogrom przystosowania całego środowiska i jego komponentów do współczesnych wymagań to niebagatelne wyzwanie dla tak nielicznej ekipy, dlatego w zapowiedziach uwagę przykuwa jeszcze jeden szczegół – przyszłe wydanie nie będzie obfitowało w inne nowości.

Manjaro, Xfce i kontrola okien na panelu

manjaro_logo_headerJeżeli któryś z użytkowników świetnego środowiska Xfce pozazdrościł oszczędnego piękna interfejsu Unity w Ubuntu, to czas wyleczyć się z niektórych kompleksów wobec dynamicznie rozwijanego przez Canonical środowiska. Dokładniej rzecz ujmując, wykonując proste zabiegi kosmetyczne możemy zwiększyć przestrzeń użytkową naszych zmaksymalizowanych programów, przenosząc na panel zarówno belkę tytułową okna jak i przyciski zarządzania oknem (zminimalizuj, zmaksymalizuj, zamknij). I jakby to nie brzmiało skomplikowanie, powyższe sprowadza się do zainstalowania praktycznie jednego pakietu, który jednak na chwilę obecną dostępny jest tylko w repozytorium AUR dla dystrybucji Manjaro, Arch i pochodnych.

Sunflower 0.1a56 i plantacje plików

sunflower Wydawać by się mogło, że dwu-panelowe menadżery plików to już przebrzmiały epizod blednący na kartach historii. Jednak w epoce sugestywnych mobilnych rozwiązań i desktopowych menadżerów uproszczonych do minimum, niekiedy dwa panele z czytelną listą plików są warte grzechu. Jeszcze parę lat temu wiele bym dał za taki kompletny i intuicyjny oraz sprawnie działający program operujący na plikach. Jednak czas zrobił swoje a przyzwyczajeń nie zmienia tylko kobyła w kieracie. Aż tu wpada człowiekowi w ręce tytułowy Sunflower, przekreślający całe lata rozwoju w dziedzinie zawiadowania plikami.

Poprawianie wizerunku paneli w Xfce4

dockbarxA wszystko za sprawą i przy pomocy znanego i lubianego DockBarX. Ten obdarzony ciekawymi funkcjami i efektowy wizualnie dok dla programów, doczekał się wydania w postaci wtyczki dla panelu Xfce4. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że począwszy od Xfce 4.10 możemy oklepaną listę okien zastąpić nieco nowocześniejszą formą poruszania sie wśród otworzonych programów, zyskując przy okazji nieskrępowaną kontrolę nad wyglądem dodatku.

Ochrona Xfce4 przed dziećmi

Zrób to sam Jak większość z nas zapewne wie, dzieci są w stanie zdemontować i pohańbić nawet najlepiej poukładany i sprawny systemem komputerowym. W wielu przypadkach założenia teorii childproofing i przestrzeni bezpiecznej dla dziecka, powinny zostać odwrócone i oznaczać zabezpieczenie czegokolwiek przed czynnikiem poznawczym małych dzieci. W przypadku Linuksa jesteśmy o krok do przodu przed inwencją młodszych, gdyż możemy odpowiednio przygotować ten system do zderzenia z rzeczywistością.

SolusOS 2 Alpha 7 i jego Consort Desktop

SolusOS_Logo Consort Desktop jeszcze parę dni temu w tym oto miejscu miał zebrać spore baty krytyki. W sumie za niewinność – bo za bycie środowiskiem graficznym wyforkowanym z innego środowiska. Tyle się wokół mówi o rozmienianiu na drobne nikłych sił deweloperów, a tymczasem kolejne osoby absorbują swój czas tworzeniem na nowo starego oblicza do jakiego przyzwyczaiło nas GNOME 2.xx – zamiast wesprzeć rozwój Xfce, czy też Cinnamona. Jednak kilka dni po informacji o powstaniu Consort Desktop, pojawiła się powiązana z tym środowiskiem dystrybucja SolusOS 2. Na razie w wersji wczesnej Alpha 7, ale szybki rzut oka na całość wprawia w głębokie hmmm…

Mechanig trybów napędzających Unity

system-settings-2 Zebrane w jedno miejsce opcje i preferencje systemu operacyjnego to nie jest już cywilizacyjna fanaberia. To staje się już koniecznością, wobec coraz bardziej zaawansowanych możliwości dostrojenia naszych środowisk pracy. Można oczywiście wszystkie te opcje ukryć przed użytkownikiem i udawać, że nigdy ich nie było, lecz to powinno iść w parze z totalną bezawaryjnością i intuicyjnością systemu. A z tym jest różnie, czego doświadczyli i czemu próbują zaradzić twórcy narzędzia Mechanig, które pod postacią jednolitego interfejsu umożliwia sprecyzowanie zachowań Unity, Compiz oraz wyglądu i cech pulpitu.

Elementary OS Luna Beta 1 – Linux, na jakiego czekaliśmy?

Choć to nadal wersja beta, elementary OS Luna Beta 1 daje już wyrazisty przedsmak tego, co nas czeka w wersji finalnej. Dystrybucja ta, w większości wyposażona niemal w same autorskie rozwiązania, ma stać się wyznacznikiem nowych standardów estetycznych biurkowego Linuksa. Czy kolejne wcielenie elementary OS Luna daje nadzieję na system taki, jakim chce go widzieć większość użytkowników?

Torvalds vs. GNOME 3

Deweloperzy GNOME 3 nie mają łatwego życia z Linusem Torvaldsem. Od czasu debiutu nowego podejścia do kwestii użytkowania pulpitu w Gnome-Shell, Linus co jakiś czas wypowiada się, oględnie mówiąc, dość niechętnie o tym, do czego próbują nas przekonać osoby odpowiedzialne za projektowanie interfejsu w nowej odsłonie GNOME. Pierwsze komentarze Linusa pojawiły się w zeszłym roku, gdy po przygodzie z Gnome-Shell zadeklarował, iż wraca do XFCE (cyt. ‚to krok wstecz w stosunku do GNOME 2, ale ogromny przed GNOME 3’). Mijały miesiące, GNOME 3 się rozwijało, a Linus niedawno postanowił zaktualizować swoją stareńką Fedora 14 do wersji 17. To jednocześnie spowodowało kolejne podejście Linusa do aktualnej wersji GNOME 3.4 – które w Fedorze występuje niemal w wersji ‚dziewiczej’, czyli bez ingerencji ze strony twórców dystrybucji. Torvalds słusznie przewidział, że po takim czasie rozwoju środowiska wiele błędów z pewnością poprawiono, a z brakami w funkcjonalności spróbuje sobie poradzić za pomocą rozszerzeń z extensions.gnome.org. Chęci miał dobre i z werwą zaczął ustawiać środowisko pod swoje wymagania…Jednak już na samym początku Linus zauważył, że w GNOME 3 prozaiczna zmiana domyślnych fontów to nadal czynność wymagająca ‚sztuczek’ i szukania obejścia problemu. Oczywiście, gnome-tweak-tool załatwia sprawę, lecz nie jest to domyślne narzędzie środowiska GNOME 3 – zatem oficjalnie fontów zmieniać się nie da. Sfrustrowany Linus miał już potem z górki – instalowane rozszerzenia z extensions.gnome.org niekiedy przywracały wymagane zachowanie środowiska (choćby ‚Ulubione’ na panelu, dzięki czemu nie trzeba nurkować myszką w Gnome-Shell), niekiedy psuły wygląd, czasem odmawiały działania ze względu na posiadaną wersję GNOME, a innym razem były nie do znalezienia w gąszczu innych rozszerzeń. A na dodatek po ewentualnej aktualizacji systemu, nowa wersja GNOME może nie być odpowiednia dla zainstalowanych rozszerzeń i cały magiczny cykl poszukiwania i testowania trzeba będzie powtórzyć. Rekomendowana przez wszystkich fanów praca przy użyciu skrótów klawiszowych również nie do końca usatysfakcjonowała Linusa…

I’m really tired of the f*cking old “just use the keyboard shortcuts” crap. Sure, if you’re a keyboarding person, then gnome3 is a big improvement. But dammit, if you’re like me, and you write using the keyboard, and then use mousing for other operations, gnome3 is just not doing the right thing.

A Linus nie chciał wiele:

And what irritates me is how the gnome3 fanboys (and more importantly, developers), seem to never acknowledge that different people have different tastes. The whole “we know best” thing is a disease.I’m really not that odd. I want a few things:
– smaller fonts (especially window decorations)
– sane “start new terminal” without multiple steps from the panel
– auto-hide the panel so that I don’t have to feel “all emo all the time”
– focus-follows-mouse
– the ability to use a few default flags for certain programs

and the fact is that none of the above are “odd” requests, but for some unknown reasons gnome makes these fundamental things really inconvenient and hard to find.

Choć twórca Linuksa może nie jest jakimś wybitnym autorytetem w dziedzinie interfejsów użytkowych, to na pewno nadal cieszy się sporą estymą w środowisku i jego wypowiedzi odbijają się gromką czkawką deweloperom GNOME 3. Jego ocena użyteczności środowiska na pewno jest nacechowana siłą przyzwyczajeń (cyt. ‚start new terminal without multiple steps from the panel’), lecz nie można mu odmówić prób dostosowania się do ‚nowego’. Cóż jednak z dostosowania się, skoro co krok można się natknąć na niefrasobliwość deweloperów, krótkowzroczność (niekompatybilność wtyczek do środowiska) i promowanie jedynego i słusznego stylu użytkowania środowiska. Dla niektóry są to rzeczy nie do przeskoczenia przy jednoczesnym zachowaniu stylu pracy i wydajności. Czy zatem pierwotne założenia środowiska GNOME 3 zostaną złożone na stosie ofiarnym czasu niepokory i niedługo zobaczymy wdrażane z powrotem typowe i stosowane do tej pory rozwiązania? Czas pokaże, lecz statystyki zainteresowania środowiskami graficznymi wskazują, że deweloperzy GNOME 3 nadwyrężają cierpliwość wielu osób i muszą pomyśleć o rozwiązaniu satysfakcjonującym obie strony.

Recent Notifications i nie umknie nic

Pamiętliwe Recent Notifications

Promowane w Unity indykatory można nie lubić lub się do nich przyzwyczaić. A jeżeli już się przyzwyczajać, to można wykorzystać funkcje niektórych z nich, jak choćby Recent Notifications. Ile razy bowiem przez ekran przemknie nam jakiś ważny ‚dymek’ z informacją, a my zastanawiamy się przez następne 5 minut co też nam system chciał obwieścić? W dobie obsesyjnej pogoni za informacjami takie chwilowe niedoinformowanie może wywołać niepotrzebne napięcie i zgrzyt w pożyciu rodzinnym. Po co ryzykować. Niemniej, akurat ten niewielki przywoływacz wspomnień przydaje się.Programik prosty, instalacja i obsługa równie banalna. Kliknięcie w ikonkę ujawni nam historię powiadomień, które ostatnio przewinęły się przez nasz ekran. Dla lepszej czytelności, z listy można selektywnie usuwać niektóre powiadomienia lub wyczyścić ją całą. I tylko kontrolowanie indykatorów rzuca cień na całość ich współpracy z użytkownikiem. Jak bowiem włączyć zainstalowany indykator? Jeżeli nie znamy polecenia, to musimy się wylogować i zalogować. A jak go usunąć z paska? Trzeba go odinstalować. W pozostałe aspekty zarządzania autonomicznym paskiem z ikonkami nie będę się zagłębiał, gdyż jak wspomniałem – po co ryzykować zgrzyty.Indykator jest dostępny dla Ubuntu 11.10/12.04 po uprzednim dodaniu odpowiedniego PPA:sudo add-apt-repository ppa:jconti/recent-notificationssudo apt-get updatesudo apt-get install recent-notifications

Translate »