przystajnik

Archiwum tagów la kubuntu

Świat oszalał na punkcie Ubuntu 19.10, czyli zmowa ośmiorga

lubuntu

Nie jest tajemnicą, że każde nowe wydanie Ubuntu składa się z co najmniej ośmiu odmian. Mowa oczywiście o odmianach tego samego systemu ale z innym środowiskiem graficznym. I chociaż możemy poczuć się nieco zaszczuci nagłówkami w prasie, to jednak najbliższe kilka dni będą należały właśnie do nich. Bo oto obok Ubuntu 19.10 zadebiutowały Xubuntu 19.10, Ubuntu MATE 19.10, Ubuntu Budgie 19.10, Kubuntu 19.10, Lubuntu 19.10, Ubuntu Studio 19.10 oraz Ubuntu Kylin 19.10.

Wszystkie odcienie Ubuntu 17.10

Gdy wypróbujemy już wszystkie dystrybucje z distrowatch.org, może okazać się, że najwygodniej jest nam w starych kapciach. W przypadku użytkowników wychowanych na Ubuntu, będzie to wspomniane Ubuntu lub jedna z jego kilku odmian. Oficjalnie wspierane są bowiem wersje Ubuntu Budgie, Ubuntu MATE, Lubuntu, Kubuntu oraz Xubuntu. W przeciągu kilku ostatnich tygodni byliśmy świadkami upublicznienia Ubuntu 17.10 Artful Aardvark co stanowiło doskonały argument do aktualizacji wspomnianych wariacji.

Kubuntu, Plasma 5.8 i Mint na dokładkę

Co może przynieść współpraca w świecie opensource? Choć w oczach wielu przeciwników jest to ekosystem indywidualistów, to jednak termin pracy „wespół w zespół” nie jest tu obcy. Opensource największe triumfy święci właśnie tam, gdzie grupowo rozwiązuje się problemy i wdraża nowe rozwiązania. Kernel, GNOME, KDE, ale i Firefox, Chromium Browser, LibreOffice, Blender i długo by jeszcze można wymieniać. Ale co z dystrybucjami? Tu w większości każdy sobie rzepkę skrobie. Ale tym razem zaskoczy nas postawa deweloperów tworzących popularne Kubuntu i nie mniej popularnych deweloperów jeszcze bardziej popularnego Minta.

Kubuntu 16.04 – stąd do Plasma 5.6.4

Wydane w kwietniu Kubuntu 16.04 LTS od samego początku było skazane na pożarcie ze strony opinii publicznej. Po pierwsze za sprawą kontrowersyjnego pozbawienia przywództwa nad projektem charyzmatycznego Jonatana Riddella, po drugie – w momencie debiutu Kubuntu dostarczyło użytkownikom dość zapóźnione technologicznie środowisko Plasma 5.5 – podczas gdy świat zachwycał się już wersją 5.6 i wyżej. Tym samym Kubuntu 16.04 było średnim wyborem dla pasjonatów KDE oczekujących najświeższych nowości.

Klątwa Akonadi

Nazwa „Akonadi” powinna stać się synonimem przekleństwa, złych mocy i czeluści piekielnych. Ten skądinąd wpadający w ucho niepozorny zlepek liter stał się powodem dla którego eleganckie środowisko KDE zyskało złą sławę i prasę za sprawą użytkowników, którym Akonadi po cichu dało w kość. Problem z nim na pierwszy rzut oka jest bowiem niezauważalny. KDE w całym swoim majestacie dostarcza wszystkiego, co powinno dostarczać użytkownikowi nowoczesne rozwiązanie na nowoczesne pecety – otrzymujemy zgrabne tematycznie środowisko, ładny panel sterowania, efektowne opcje konfiguracyjne i na koniec integrację naszych kontaktów, plików, wiadomości, spotkań i wydarzeń w jednym rozbudowanym „podsystemowym” frameworku Akonadi. Teoretycznie. Bo jeżeli nawet komuś to działa, to nie jest on świadom jakim kosztem.

Kubuntu 15.04 i Plasma 5.3.1

kubuntu

Afera towarzysząca odwołaniu ze stanowiska szefa projektu Kubuntu Jonathana Riddella przyćmiła inny, bardziej optymistyczny fakt. W momencie premiery Kubuntu 15.04 zawierało Plasmę 5.2, która już w momencie tej premiery została uznana za przestarzałą i wypełnioną błędami. Na Kubuntu posypały się nieciekawe opinie i pretensje dlaczego nie zaczekali na Plasmę 5.3, która z kolei została wydana niemal kilka dni po premierze Kubuntu 15.04. Co ma wisieć, nie utonie jednak – i użytkownicy 15.04 teraz też mogą już dołączyć do grona szczęśliwców z Plasmą 5.3.1 na pokładzie.

Ubuntu 15.04 Vivid Vervet od lewa do prawa

ubuntu1504

Opadł już nieco pył po tabunie newsów informujących o wydaniu nowej wersji Ubuntu 15.04 Vivid Vervet, można zatem na spokojnie przyjrzeć się całej sprawie. Po pierwsze, to było nieuniknione – cykl wydawniczy jest taki a nie inny i w kwietniu można było przyjmować zakłady, że nowe Ubuntu zostanie wydane. Po drugie, Ubuntu niejedno ma imię i trzeba również zwrócić uwagę na szeroki wachlarz oficjalnych odmian tej dystrybucji, gdyż to w nich wielu z nas odnajdzie ulubiony system. Po trzecie, Ubuntu 15.04 to tyle samo radości, co i niepewności o przyszłość…

Weekend z dystrybucją: Netrunner 14 Frontier

Któż nie marzył kiedykolwiek o ślicznym i ładnie „poskładanym” środowisku KDE. Niemniej, w przeróżnych dystrybucjach różnie to wygląda – wydawać by się mogło, że horyzonty KDE kończą się na domyślnym motywie Oxygen, standardowym wyglądzie paska zadań i pulpicie z wrzuconym oknem ze skrótami. Tymczasem Netrunner 14 Frontier po instalacji wita nas nieco odmiennym menu, klasycznym pulpitem z trzema ikonami i motywem QtCurve – który po chwili i tak przełączamy na Oxygen. Dodajmy do tego dość tajemniczego sponsora w postaci Blue Systems i możemy śmiało stwierdzić, że to może pobudzić wyobraźnię i oczekiwania.

Wydania na wagę LTS – *buntu 14.04 Beta2

Nachodzące wydanie Ubuntu 14.04 LTS jest wydarzeniem oczekiwanym przez niemałe rzesze użytkowników. Po pierwsze, kusi długoterminowe wsparcie, które dla wydań LTS wynosi 3 lata (na desktopie). Po drugie, środowisko Unity i nowinki wprowadzane przez Canonical w końcu zaczynają powoli odzwierciedlać oczekiwania użytkowników. Ale Ubuntu może mieć wiele twarzy, tak jak wiele posiadamy środowisk graficznych i rozwiązań, które mają swoich fanów. Dlatego takim powodzeniem cieszą się też wszystkie oficjalne odmiany – Lubuntu, Xubuntu, Ubuntu GNOME, Kubuntu, które właśnie dotarły do wersji 14.04 Beta2. Co oznacza wersję stabilną już za chwileczkę, już za momencik.

Translate »