przystajnik

linuksowo

… codziennośÄ‡ w plotkach, żartach i przypowieściach …

SolusOS 2 Alpha 7 i jego Consort Desktop

SolusOS_Logo Consort Desktop jeszcze parę dni temu w tym oto miejscu miał zebrać spore baty krytyki. W sumie za niewinność – bo za bycie środowiskiem graficznym wyforkowanym z innego środowiska. Tyle się wokół mówi o rozmienianiu na drobne nikłych sił deweloperów, a tymczasem kolejne osoby absorbują swój czas tworzeniem na nowo starego oblicza do jakiego przyzwyczaiło nas GNOME 2.xx – zamiast wesprzeć rozwój Xfce, czy też Cinnamona. Jednak kilka dni po informacji o powstaniu Consort Desktop, pojawiła się powiązana z tym środowiskiem dystrybucja SolusOS 2. Na razie w wersji wczesnej Alpha 7, ale szybki rzut oka na całość wprawia w głębokie hmmm…

Koncert na dwa pecety i jeden laptop

Rzecz nie będzie bynajmniej o muzyce, jak sugeruje tytuł, ale o zaprzęgnięciu do współdziałania sprzętu komputerowego porozrzucanego w obrębie naszego wzroku. Jak sugeruje propaganda sukcesu, naród się bogaci, a tym samym nie dziwi już użytkowanie w domu dowolnej liczby laptopów lub komputerów stacjonarnych, albo jednego i drugiego na raz. Idąc tym tropem dalej i kierując się w stronę cyber-romantycznej wizji postaci otoczonej monitorami, rodzi się pytanie – aby korzystać z tego całego dobrodziejstwa, kto będzie co chwilę przeskakiwał z klawiatury na klawiaturę i z myszki na touchpad? To niewygodne. Owszem, dopóki nie zainstaluje się programu Synergy.

Linux z dyskiem SSD za pan brat

Nikt nie lubi wlec się w ogonie postępu, dlatego co jakiś czas nachodzi człowieka nieprzemożona ochota na uaktualnienie konfiguracji swojego komputera. Nachodzi go jeszcze gwałtowniej, gdy taka zmiana niesie za sobą wymierne skutki w jakości pracy, oszczędności energii i poziomu decybeli jakie wydobywają się z naszego cyfrowego kompana. Tym razem wybór padł na dysk SSD – uzasadniony tym, że technologia ta osiągnęła już stan miarę dojrzały, pojemności takich dysków przekroczyły już dawno żartobliwe 32GB, w zamian otrzymujemy niebotyczne osiągi transferu, szybkość startu systemu i aplikacji, jak też pozbywamy się ‚zgrzytania’ dysku talerzowego. Minusem jest przypadłość takich dysków wynikają ze specyfiki nośnika – innymi słowy, im więcej i częściej na tym dysku zapisujemy, tym bardziej skracamy ich żywotność. Ale bez obaw, przypuszczalnie nikomu nie uda się ‚zajeździć’ takiego dysku do czasu wymiany na nowszy model. Ale czy da się coś zrobić, aby Linux był bardziej przyjazny dla dysków SSD?

Evolvotron – sztuka generowana

Czy zdawaliście sobie czasem pytanie ‚Jak powstają te fantastyczne, abstrakcyjne tapety’? W większości wypadków wymagana jest znajomość i dopracowana technika pracy w programie graficznym. Lecz są też aplikacje, które zwykłemu laikowi umożliwią stworzenie swojego własnego kawałka galaktyki lub wiatru słonecznego. Właśnie tym zajmuje się Evolvotron – program, w którym bez konieczności zagłębiania tajników warstw, masek i innych sztuczek będziemy mogli dać upust radosnemu chaosowi twórczemu.

Jesienne migracje pakietów

Proza dnia codziennego co krok udowadnia nam, że najprostsze rozwiązania częstą są tymi najlepszymi. Bo oto, jakimi wyszukanymi sposobami można przeprowadzić klonowanie zainstalowanych programów pomiędzy kilkoma komputerami w obrębie tej samej dystrybucji? Okazuje się, że wystarczy nam stary, dobry Synaptic, który pomimo pojawienia Centrum Oprogramowania Ubuntu, nadal bezstresowo obsługuje instalację i deinstalację pakietów.

Debian z XFCE w standardzie

To już pewna i oficjalna wiadomość – domyślnym środowiskiem dystrybucji Debian w nadchodzącej wersji 7.0 Wheezy zostało XFCE. Pozostałe środowiska (GNOME 3, KDE, LXDE) będzie można doinstalować za pomocą internetu. Decyzja ta została podyktowana wymogami przestrzenno – objętościowymi, bowiem obrazy iso z Debianem nadal starają się nie przekraczać standardowych 650MB. Nie bez znaczenia pozostaje też fakt dojrzałości jaką osiągnął projekt XFCE w wersji 4.10.

Debian – droga ku wolności

Lider projektu Debian, Stefano Zacchiroli, ogłosił niedawno plany przywrócenia Debiana do grona wolnych dystrybucji. Droga do tego celu wiedzie przez wymogi FSF w sprawie umieszczania zamkniętego oprogramowania w dystrybucji oraz jej głównych repozytoriach. W obliczu radykalizmu jakim obwarowane jest w tej kwestii stanowisko FSF (i nieprzejednanej pozycji Richarda Stallmana, założyciela), czekają nas gruntowne porządki…

Linux, malware i baranki

Niedaleko leśnej łąki,
Trzy pasały się barany,
Całe białe po ogonki,
A najmilszy wilk przebrany.

Ponieważ powyższa samozwańcza bajka (?) z dosadną humorystyczną puentą (?) jest tylko bajką, zatem nikt inteligentny się nie obrazi, gdy w brawurowej nadinterpretacji porównam owe baranki do użytkowników Linuksa, błogo hasających po opensource’owej łące. Porównanie nie wynika z jakiejś wyjątkowej złośliwości, lecz z faktu, że po raz kolejny w przeciągu jakiegoś ustalonego okresu czasu ujawniono kod malware, który może i potrafi zainfekować Windowsa (to akurat nie dziwi), MacOS (no cóż) oraz Linuksa. Wykryty przez ekipę F-Secure program przybrał formę skryptu w Javie. Użytkownik po zabrnięciu na witrynę zawierającą ten skrypt, zostanie poproszony o zezwolenie na uruchomienie niepodpisanego skryptu i kto to uczyni, pozwoli na rozpoznanie przez program wersji używanego systemu operacyjnego i ściągnięcie nań odpowiedniej wersji trojana. Dla każdego systemu jest to inny plik, lecz ściągany z tego samego miejsca (IP 186.87.69.249) i z wykorzystaniem portów 8080,8081,8082. Ściągnięte pliki zostały zidentyfikowane jako:

Diabelnie dobre wytłumaczenie…

Znana wszystkim graczom firma Blizzard to kolejna wielka instytucja komercyjna, która wzorem Valve (Steam dla Linuksa) dostrzegła i doceniła wszystkich linuksowych graczy. A ściślej rzecz ujmując, to opiekuńczą czułość firmy Blizzard odczują i docenią wszyscy gracze, którzy sztandarowy produkt Diablo III uruchamiają na Linuksie za pomocą WINE.

Produkcja ta, przeznaczona dla wiodących systemów, z większym lub mniejszym powodzeniem uruchamia się pod WINE i spora cześć graczy mogła w ten sposób osiągnąć niemal całkowitą satysfakcję i grywalność. Również podczas rozgrywki online na BattleNecie. Fakt ten skonstatowały ważne osoby decyzyjne w Blizzardzie i do wszystkich korzystających z Linuksa i WINE, zostały rozesłane słowa uznania i docenienia, za zakupienie gry, wspieranie legalnej rozrywki, itp. Oraz, byłbym zapomniał – zablokowane zostały ich konta na serwerach BattleNet. Pomiędzy wierszami zostały umieszczone treści o zaliczeniu Linuksa i WINE w poczet nielegalnych programów ułatwiających rozgrywkę w Diablo III.

A third party program is any file or program that is used in addition to the game to gain an unfair advantage. These programs may increase movement speed or teleport heroes from one place to another beyond what is allowed by game design. It also includes any programs that obtain information from the game that is not normally available to the regular player or that transmit or modify any of the game files.

Czyż nie o to walczyły całe pokolenia fanów opensource? Nasza platforma systemowa została uznana jako ułatwiająca użytkowanie gry stworzonej dla zupełnie innego systemu operacyjnego.

A wyobraźnia podsuwa obraz exodusu graczy uciemiężonych pod Windowsem…

Opcje, które leczą

Czasami ciężko jednoznacznie ocenić efekt precyzyjnej regulacji protokołu TCP/IP w Linuksie. Wynik działania bogatego asortymentu opcji niekiedy jest na tyle subtelny, że wręcz niemożliwy do wychwycenia. Niemniej, np. wobec problemów ze stabilnością przesyłu danych, które najczęściej przytrafiają się użytkownikom różnych kartami WiFi, warto zainteresować się niektórymi z nich, a mającymi wpływ na jakość połączenia. Wśród wielu różnych ustawień oddziałujących na stabilność prędkości transmisji, najpopularniejsze są poniższe:

net.ipv4.tcp_syncookies = 1
net.ipv4.tcp_window_scaling = 0
net.ipv4.tcp_ecn = 0

Rzeczone opcje należy wkleić na koniec pliku /etc/sysctl.conf, a po przeresetowaniu komputera (eh, ten oportunizm), zaczną mieć one wpływ na przepływ danych przez naszą kartę wifi. Czy to działa? To dość indywidualna kwestia – uzależniona od posiadanej karty wifi, sterowników, oraz tego czy wcześniej występował problem ‚hamowania’ transferu. U mnie osobiście wygląda to tak (pomiary za pomocą iperf):

Bez poprawek:
[ ID] Interval Transfer Bandwidth
[ 8] 0.0-10.1 sec 19.1 MBytes 15.9 Mbits/sec
[ 9] 0.0-10.1 sec 17.0 MBytes 14.2 Mbits/sec
[ 8] 0.0-10.1 sec 15.8 MBytes 13.1 Mbits/sec

Z poprawkami:
[ ID] Interval Transfer Bandwidth
[ 9] 0.0-10.0 sec 24.3 MBytes 20.3 Mbits/sec
[ 8] 0.0-10.1 sec 25.1 MBytes 20.9 Mbits/sec
[ 9] 0.0-10.1 sec 25.1 MBytes 20.9 Mbits/sec

Widoczna zmiana w prędkości transmisji jest, lecz czy nie jest to w moim przypadku efekt placebo lub chwilowej poprawy jakości sygnału? A może ktoś wyłączył mikrofalówkę? Sam osobiście nie odczuwałem też uciążliwości zatrzymywania i zrywania się transferu, a to właśnie osobom z tymi przypadłościami dedykowane są powyższe rozwiązania. Zatem każdy musi przetestować to wszystko samodzielnie.

Kryzysowa instalacja pakietów

Niegdyś zasoby naszych komputerów wymuszały ścisłą reglamentację niektórych składników, jak choćby przestrzeń dyskowa. Dlatego niektórzy dla partycji / wyznaczali ściśle określone rama – akurat tyle, ile było niezbędne do funkcjonowania systemu. Wszystko po to, aby pozostała przestrzeń dysku umiejscowiona pod /home mogła zostać radośnie rzucona na pożarcie przez gigabajty arcyważnych plików muzycznych i video, o których obecnie nie pamiętamy, a nawet nie rozumiemy, dlaczego były arcyważne. Tak czy owak – niektórzy z nas po tych czasach młodzieńczej fantazji odziedziczyli skromniutkie jak na obecne czasy partycje / o pojemności, powiedzmy 5 – 6 GB. A gdy złączymy to z faktem, iż nie zawsze jesteśmy w stanie wykonać kopię wszystkich danych z dysku, tak by przepartycjonować go według obecnych norm, to nic dziwnego, że w pewnych momentach główna partycja systemowa mówi ‚STOP’. Zakup większego dysku jest oczywiście jakimś rozwiązaniem, ale można inaczej…

Wszyscy dobrze wiedzą o tym, że partycja systemowa zapełnia się, między innymi, przy instalowaniu przez nas przeróżnych programów. Instalacja z repozytoriów jest wygodna, szybka lecz niekiedy niepohamowana w zapewnianiu komfortu użytkownikowi. Oprócz wskazanej przez nas aplikacji, instaluje się czasem sporo pakietów ‚rekomendowanych’, które czasem wnoszą coś w jakość użytkowania programu, a czasem nie. I tu ujawnia się pole do oszczędności i manewru dla osób radzących sobie ze starosłowiańską metodą instalacji paczek za pomocą ‚apt-get‚.

Otóż wystarczy potraktować ‚apt-get‚ parametrem ‚–no-install-recommends‚, by pominął instalację rekomendowanych dodatków. Czy to coś daje?

# apt-get install macrofusion
Czytanie list pakietów... Gotowe
Budowanie drzewa zależności       
Odczyt informacji o stanie... Gotowe
Zostaną zainstalowane następujące dodatkowe pakiety:
  enblend enfuse freeglut3 hugin hugin-data hugin-tools libboost-filesystem1.46.1 libboost-python1.46.1 libboost-regex1.46.1 libboost-signals1.46.1 libboost-system1.46.1
  libboost-thread1.46.1 libglew1.5 libpano13-2 libpano13-bin libplot2c2 libzthread-2.3-2 python-pyexiv2 python-pyexiv2-doc
Sugerowane pakiety:
  autopano-sift-c autopano-sift python3 glew-utils1.5
Zostaną zainstalowane następujące NOWE pakiety:
  enblend enfuse freeglut3 hugin hugin-data hugin-tools libboost-filesystem1.46.1 libboost-python1.46.1 libboost-regex1.46.1 libboost-signals1.46.1 libboost-system1.46.1
  libboost-thread1.46.1 libglew1.5 libpano13-2 libpano13-bin libplot2c2 libzthread-2.3-2 macrofusion python-pyexiv2 python-pyexiv2-doc
0 aktualizowanych, 20 nowo instalowanych, 0 usuwanych i 45 nieaktualizowanych.
Konieczne pobranie 22,1 MB archiwów.
Po tej operacji zostanie dodatkowo użyte 62,7 MB miejsca na dysku

Natomiast z ‚–no-install-recommends’:

# apt-get install macrofusion --no-install-recommends
Czytanie list pakietów... Gotowe
Budowanie drzewa zależności       
Odczyt informacji o stanie... Gotowe
Zostaną zainstalowane następujące dodatkowe pakiety:
  enfuse libboost-filesystem1.46.1 libboost-python1.46.1 libboost-system1.46.1 python-pyexiv2
Sugerowane pakiety:
  python3
Polecane pakiety:
  hugin python-pyexiv2-doc
Zostaną zainstalowane następujące NOWE pakiety:
  enfuse libboost-filesystem1.46.1 libboost-python1.46.1 libboost-system1.46.1 macrofusion python-pyexiv2
0 aktualizowanych, 6 nowo instalowanych, 0 usuwanych i 45 nieaktualizowanych.
Konieczne pobranie 3406 kB archiwów.
Po tej operacji zostanie dodatkowo użyte 8980 kB miejsca na dysku

Jak słusznie większości się zdaje, 62MB to o wiele więcej zajętego dysku, niż 8MB.

A jeżeli zmiana podoba się nam na tyle, że postanowiliśmy za każdym razem używać parametru ‚–no-install-recommends’, wystarczy umiejscowić w pliku /etc/apt/apt.conf następujące treści (za pomocą poniższego polecenia):

echo -e 'APT::Install-Recommends "0";\nAPT::Install-Suggests "0";' | sudo tee /etc/apt/apt.conf

* powyższy program Macrofusion jest dostępny dopiero po dodaniu repozytorium Highly Explosive (ppa:dhor/myway)

Translate »