przystajnik

Jak wspomnienia, to zsynchronizowane w Joplin 1.0.70

Szał na zapisywanie i zarządzanie zapiskami nie przemija. Owszem, czasy są gwałtowne i obszerne w treści które napływają do naszych zmysłów z każdej strony. Notatki na boku stały się już nieodzownym towarzyszem naszej codzienności. Czy w kwestii ich tworzenia można wymyślić coś nowego? Chyba nie. Ale twórcy próbują, jak choćby twórcy Joplin 1.0.70. Nie dość, że program pozwala na notatki okraszone znacznikami markdown, to jeszcze umożliwia ich synchronizację w przeróżnych chmurach.

Joplin 1.0.70

Program do notatek jest jaki jest. Niektóre mają więcej przycisków, inne więcej kolorów, ale najbardziej użyteczne w ostatnich czasach okazały się możliwości prostego formatowania (markdown) jak też synchronizacji naszych wspomnień. Do tego drugiego celu najlepiej oczywiście nadaje się chmura i Joplin do tego tematu podchodzi bardzo poważnie i kompleksowo (a nawet przede wszystkim). Oraz – jak przystało na zastępstwo Evernote, wyeksportowane stamtąd wiadomości bardzo prosto możemy importować do Joplin (razem z tagami).

Interfejs programu ujmuje swoją prostotą i czytelnością. Notatki podzielono na takie typowe oraz z alarmem (czynności). Możemy również grupować je w oddzielnych „notesach” oraz opisywać za pomocą tagów. A nawet dołączać do nich pliki. Dodajmy do kompletu przycisk wyszukiwania wpisów oraz przełączania podglądu tekstu i otrzymamy całościowy obraz tego narzędzia.

To może i wszystko, ale oczywiście z wierzchu. W ustawieniach dostrzeżemy bowiem opcje odpowiedzialne za synchronizację. Na dzień dzisiejszy program potrafi dogadać się z chmurami OneDrive, NextCloud oraz innymi zgodnymi z WebDAV. Co więcej – chociaż domyślnie jest to wyłączone, to możemy polecić szyfrowanie naszych zapisków.

Jak widać, jest prosto, ale jednocześnie dość użytecznie. Aby przetestować program na dowolnej dystrybucji Linuksa najwygodniej będzie po pobraniu przygotowanej przez autorów obrazu AppImage

Post navigation

Translate »