przystajnik

Archiwum tagów la appimage

AnimaShooter 3.8.9.30 dla animatorów

Historia historii poklatkowych ma wielowiekową tradycję. A przynajmniej od 1900 roku możemy mówić oficjalnie o samodzielnej świadomości tego odłamu sztuki filmowej. Wtedy to Léon Gaumont uzyskał patent na coś, co nazwał animacją poklatkową. A dzisiaj… Dzisiaj możemy przebierać w programach i rozwiązaniach ułatwiających tworzenie frapujących opowieści filmowych. I nie da się przejść obojętnie obok solidnego kawałka programu jakim jest AnimaShooter 3.8.9.30.

Porysujmy razem z Drawpile 2.1.1

Drawpile jest programem wprowadzającym w życie koncepcję „wszyscy artyści muszą się trzymać razem”. Bez obaw, nie jest to zapowiedź ciężkich czasów i powrotu cenzury tudzież innych środków prostujących niekonwencjonalne i twórcze pomysły. Jest to program który zacieśnia więzy bohemy rysowników i umożliwia równoczesną pracę nad wspólnym dziełem lub konceptem.

Terminal pogryzł człowieka: chob

Uniwersalny standard linuksowych paczek binarnych. Już sam ten łamaniec niesie ze sobą zapowiedź czegoś tak nieoczywistego, że wiele osób woli trzymać się na dystans od formatu AppImage, Flatpak czy Snap. Bo w świecie Open Source nie mogło być inaczej – jeżeli coś ma być uniwersalne i przeznaczone dla każdej dystrybucji, to musi powstać w co najmniej dziesięciu odmianach. Na szczęście tylko powyższe trzy formaty przyjęły się do powszechnego użytku i dzięki nim autorzy mogą dostarczyć użytkownikom program już w dniu premiery. Ale jak sprawdzić i jak się dowiedzieć, czy nasz ulubiony program jest już zapakowany w którąkolwiek ze wspomnianych paczek? Podobne dylematy szargały spokojnym snem autora narzędzia chob.

Krita 4.1.3 wita was

Triumfalny pochód Krity trwa nadal. Pod jej stopami giną wdeptywane w niebyt coraz to kolejne błędy, usterki i przypadłości znalezione w jej kodzie źródłowym. Krita 4.1.3 jest najnowszym ukoronowaniem tego procesu i chociaż jest wydaniem wybitnie naprawczym, to znajdziemy to kilka nowych niuansów uprzyjemniających życie użytkownikom.

Snap, Flatpak, AppImage i co z tego dziś mamy

Pamiętacie mroczne czasy pod peleryną opiekunów pakietów, którzy mogli wykazać się raz na rok – dwa lata i zaktualizować jakiś program? Pamiętacie przełom jaki dokonał się z pojawieniem się Arch Linuksa, repozytoriów PPA Ubuntu? Owszem, wprowadziło to wszystko pewną dozę bałaganu, ale jeżeli ktoś się orientował co i jak może popsuć zależności, dawał sobie radę. Niemniej, ogół społeczności oczekiwał rozwiązań które wprowadzą łatwość uruchamiania najnowszego oprogramowania ot tak po prostu, bez czekania na opiekuna pakietów lub PPA. W świecie OpenSource nie ma rzeczy niemożliwych. Szkoda tylko, że na wskutek tego stworzono od razu trzy różne „uniwersalne” formaty.

Translate »