przystajnik

Monthly Archives: Styczeń 2016

Black Silk coraz bliżej wydania 1.0

blacksilk

Black Silk? Pierwsze słyszę. To zapewne reakcja większości z Was na tę dość enigmatyczną nazwę, którą ochrzczono niewielki programik do konwersji kadrów w sugestywną biel i czerń. Choć takie manewry możemy obecnie przeprowadzać w większości edytorów graficznych, to o Black Silk warto wspomnieć z racji zbliżającego się  finalnego wydania 1.0 oraz jego specjalizacji w tej dziedzinie.

AirNef 1.1 a zdjęcia w eterze

Airnef to pomysłowe narzędzie które pozwoli nam w sensownym sposób wykorzystać „gadżetowe” nowinki naszych aparatów. Jeżeli bowiem posiadamy sprzęt fotograficzny wyposażony w popularne WiFi, to za pomocą tego programu będziemy w stanie wykorzystać ten i fakt i ułatwić sobie przesyłanie zdjęć z aparatu na komputer. Co więcej, w nowej wersji autor wprowadził również tryb transferu „na żywo”, czyli natychmiast po zrobieniu zdjęcia. Niestety, z udogodnień jakie oferuje Airnef skorzystają tylko użytkownicy aparatów ze stajni Nikon, Canon i Sony. Niewykluczone jednak, że Airnef dogada się i z innymi korpusami – do tego trzeba jednak dysponować takowymi i przeprowadzić testy.

Sunflower 0.3-60 – dwa panele dla każdego

sunflower

W czasach kiedy niczym niezwykłym nie było to, że każdy użytkownik znał na pamięć pierwszą setkę swoich plików z katalogu głównego, nie do pomyślenia była automatyka w postaci upraszczania ich listy (plików), wyszukiwania wg domysłów systemu, katalogów tematycznych i tak dalej. Ludzkość była postawiona wobec tych realiów z prostymi narzędziami w ręce, a szczytem nowoczesności było wygodne zarządzanie plikami za pomocą dwupanelowego menadżera plików (tekstowego, a jakże). Niemal dekadę po exodusie ostatnich użytkowników którzy wiedzieli czym charakteryzuje się plik ukryty, można jeszcze spotkać ostatnie bastiony tych, którzy tęsknią do dwupanelowców. I używają – choćby Sunflower 0.3-60.

Linux Mint 17.x i domyślna tapeta systemowa

blokadaekranu

Niektóre rozwiązania tak onieśmielają swoją trywialnością, że niewiele osób decyduje podzielić się nimi ze światem zewnętrznym. Tak może być w przypadku domyślnej tapety w dystrybucji Linux Mint, którą wszyscy wiemy jak zmienić na swoim pulpicie. Problemem jest jednak to, że pomimo naszych ustawień domyślna tapeta nadal pojawia się w niektórych momentach funkcjonowania systemu – choćby po zablokowaniu ekranu przy naszej dłuższej nieaktywności. Ponieważ nie doczekaliśmy się odpowiednich ustawień w konfiguracji wygaszacza ekranu/blokady ekranu, pozostają nam partyzanckie sposoby na poprawienie tego niuansu estetycznego.

Rozbudowany Simple Image Resizer 3.0

simpleimageresizer

Jak tak dalej pójdzie, to autor programu Simple Image Resizer będzie musiał przemianować go na Complex Image Rebuilder. Bowiem w najnowszym wydaniu tego poręcznego programu do masowej konwersji plików graficznych przybyło tak wiele ciekawych rzeczy, że aż nie wiadomo od czego zacząć. Nieco krzywdzącym zbiegiem okoliczności jest fakt, że nowe dziesiątki opcji które się pojawiły w programie można ująć w zaledwie trzy – czterolinijkowym changelogu. Ale po kolei.

GFXBench i siódme poty karty graficznej

carchase

Niekiedy nasze obowiązki codzienne są na tyle absorbujące, że najzwyczajniej nie mamy czasu na uczciwą rozrywkę na komputerze. Gry kupione w promocji leżą na dysku i pokrywają się cyfrowym pyłem zapomnienia, karta graficzna starzeje się technologicznie, a my nadal mamy w uszach zapewnienia sprzedawcy „to najnowszy model karty, wszystkie gry będę śmigały”. Miesiące mijają, a my nadal nie możemy się nacieszyć z mocy posiadanej maszyny. Jedyne czym możemy się pocieszać to efektowne prezentacje 3D, które jednocześnie zweryfikują przydatność naszego sprzętu do udźwignięcia nowoczesnych silników graficznych. A jest okazja by się o tym przekonać, gdyż niedawno pojawiła się linuksowa wersja popularnego GFXBench 4.0.

Linux Foundation na łańcuszku korporacji?

Jeżeli nie wiadomo o co chodzi, to z pewnością chodzi o pieniądze. Nasze czasy są doskonałym potwierdzeniem tego stwierdzenia i w sumie niewiele rzeczy jest już w stanie zaskoczyć bacznych obserwatorów rzeczywistości. Jednak ciężko skomentować decyzję Linux Foundation, aby w zarządzie fundacji zasiadały wyłącznie prominentni przedstawiciele bogatych korporacji, bez dotychczasowej reprezentacji społeczności.

Firefox, nie graj mi tej reklamy

Autoodtwarzanie materiałów wideo mierziło ludzkość jeszcze za czasów wszędobylskiego FlashPlayera, mierzi również w czasach HTML5. Z cywilizacji która całkiem sprawnie rozwinęła umiejętność artykułowania myśli i pomysłów, sztukę pisania oraz kilka innych sztuczek, ktoś próbuje zrobić stadko niepiśmiennych pochłaniaczy animowanych obrazków. Taką dość karkołomną tezę można wysnuć po paru chwilach spędzonych w regionach „mainstreamowego” internetu, czyli tam gdzie media mają przykuwać uwagę widza. Otóż to, widza – bo czy wyświetlając newsa dnia mamy z automatu godzić się na oglądanie reklamy, by potem słuchać przez parę minut popisu elokwencji przeplatanej „yyy…eeee”, zamiast przeczytać w dwóch zdaniach o co chodzi? Nawet jeśli chcemy obejrzeć ten materiał wideo, to może wolelibyśmy po przyciszeniu głośników sami wybrać moment odtwarzania? Pomijając fakt, że ktoś może płacić za mobilny transfer danych…

Weekend z dystrybucją: Bodhi 3.1.1

bodhi

Bodhi Linux przeobrażało się, umierało, powstawało z prochów i trwa nadal. Ta niepozorna dystrybucja wyróżnia się jednak na tle pozostałych niebagatelnym podejściem do wielu spraw. Po pierwsze, optymalizacja wykorzystania zasobów komputera. Po drugie, indywidualny charakter za sprawą środowiska Moksha (autorski fork E17). Po trzecie, stabilność zbudowana w oparciu o Ubuntu 14,04.3 LTS. Cóż więcej można dodać? Społeczności musi się to podobać, skoro po niedawnych perturbacjach z kontynuacją rozwoju, wszystko wróciło do normy.

O czym to ja miałem… Notes 0.8

notes

Znany komunał głosi, że pamięć ludzka jest zawodna. Jednak to nie nasza pamięć wykazuje braki a natłok zdarzeń wokół nas przybrał ostatnimi czasy na sile. Na dodatek, zawsze gdy jakaś ciekawa myśl wpadnie nam do głowy, zwykle nie mamy pod ręką czegoś do zapisania epokowego pomysłu – lub w wersji bardziej prozaicznej – zaplanowanego zadania. Dlatego warto zaprzyjaźnić się z jakimś programem który będzie pełnił funkcję brudnopisu i podręcznego skrawka papieru. Notes 0.8 to ciekawy reprezentant tego gatunku – ciekawy, bo do wyglądający jak na siłę wyciągnięty z OS X.

I get, uGet 2.0.4

uget

W dzisiejszych czasach pobieranie plików z internetu fascynuje chyba tylko osoby uzależnione od adrenaliny. Igranie z nerwowymi korporacjami wymaga jednak stalowych nerwów, bowiem nie zawsze wiadomo kto do zawartości upatrzonego przez nas pliku rości sobie prawa. Jednak wciąż i wciąż podejmujemy to ryzyko i pobieramy z internetu czy to archiwa ze źródłami, obrazy iso dystrybucji i inne dobra, które w swojej niepozorności pozwalają zakładać nam ich legalny charakter. Jednak bez obaw – dramaturgia powyższego wywodu jest mocno pozorowana i ma na celu jedno – zainteresować Czytelniczki i Czytelników jednak z najsprawniejszych programów wspomagających pobieranie danych z internetu – uGet 2.0.4.

Translate »