Nasze dzieci nie nauczą się obsługi Linuksa
Pesymistyczny i gorzki wydźwięk tematu – zamierzony. Bo po spędzeniu trzech dni na uruchamianiu Ubuntu dla czterolatki, praktycznie niewiele napawa mnie do entuzjazmu. I w zasadzie nie jest to wina systemu. Życie stworzyło i postawiło mnie przed scenariuszem sztampowym aż do bólu – ‘Wujek, a nie poinstalowałbyś dziecku gier na komputerze?’. Nie odmówiłem i zostałem obdarowany starym sprzętem przeznaczonym na...