przystajnik

Archiwum tagów la tricks

Terminal pogryzł człowieka: dtrx

Dzisiejsza opowieść rozpocznie się od cfzv zxof cfvJ jfxo zsv9… Proszę nie regulować odbiorników, to nie awaria klawiatury, a przykładowe parametry dla najpopularniejszych programów kompresujących i dekompresujących wskazane dane. Oczywiście cywilizacja zbudowana na klikaniu, już od dawna takie sprawy załatwia za pomocą graficznego interfejsu, lecz terminal też potrafi dostarczyć wiele radości przy tej jakże banalnej czynności. Ale że z wiekiem parametry i konfiguracje ich stosowania ulatują z pamięci, to niczym zdrożnym nie będzie program wspomagający wysiłki w rozpakowaniu spakowanego. Dtrx, czyli ‚Do The Right Extraction’ zajmie się parametrami za nas.

Infiltracja elektroniki, czyli skrypt Inxi w akcji

gnome-terminalSposobów na wydobycie informacji z naszych komputerów nt. zamontowanych w nich komponentów jest całe mnóstwo. Od graficznych narzędzi (np. zgrabny I-nex), przez inne graficzne narzędzia (Hardinfo, lshw-gtk) aż po tekstowe komendy (lshw, hwinfo, lspci) dla niestroniących od urokliwych rejonów terminala. Niemniej, wynikiem tych fachowych komend są dość fachowo wyglądające zestawienia i aby wyłuskać interesujące nas fakty, trzeba wiedzieć co i jak przeczytać. I tu na ratunek przybywa Inxi, skrypt który w przyswajalnej formie poinformuje nas o tym, co nasz komputer kryje w środku.

Manjaro, Xfce i kontrola okien na panelu

manjaro_logo_headerJeżeli któryś z użytkowników świetnego środowiska Xfce pozazdrościł oszczędnego piękna interfejsu Unity w Ubuntu, to czas wyleczyć się z niektórych kompleksów wobec dynamicznie rozwijanego przez Canonical środowiska. Dokładniej rzecz ujmując, wykonując proste zabiegi kosmetyczne możemy zwiększyć przestrzeń użytkową naszych zmaksymalizowanych programów, przenosząc na panel zarówno belkę tytułową okna jak i przyciski zarządzania oknem (zminimalizuj, zmaksymalizuj, zamknij). I jakby to nie brzmiało skomplikowanie, powyższe sprowadza się do zainstalowania praktycznie jednego pakietu, który jednak na chwilę obecną dostępny jest tylko w repozytorium AUR dla dystrybucji Manjaro, Arch i pochodnych.

Manjaro w bryle lodu

manjaro_logo_headerW trosce o długowieczność baterii, hibernowanie sprzętów to miła rzecz. Jeszcze milsza, gdy nasz ulubiony system operacyjny radzi sobie z tym tematem bez zająknięcia. Nic wszak tak nie cieszy, jak bezproblemowy start maszyny w 5 sekund do pełnego pulpitu. Jednak niekiedy trzeba lekko wspomóc wysiłki twórców dystrybucji, którzy być może przez nieuwagę poczynili niedopatrzenia w konfiguracji domyślnej, przez co hibernacja nie zawsze się udaje, tak jak powinna. Manjaro nie jest w tym temacie wyjątkiem – a przynajmniej wersja 0.8.8 układa sprzęt do hibernetycznego snu, lecz wybudza go niezbyt umiejętnie, przez co zamiast przywrócenia zapisanego stanu patrzymy na pełen start systemu. Ale wystarczą drobne ręczne poprawki, by zawstydzić prędkością ‚uruchamiania się’ posiadaczy wiodącego systemu w najnowszym wydaniu.

Manjaro, pisz wyraźniej

manjaro_logo_headerOdwieczna pogoń za precyzyjnym wyświetlaniem fontów na pulpitach linuksowych wydaje się nie mieć końca. Sposób renderowania fontów w różnych dystrybucjach ma tylu samo zwolenników, jak i przeciwników, bo nierzadko jest to sprawa gustu. Jednak muszę dodać sprawiedliwie, że po parogodzinnej obserwacji jaki poziom w tej kwestii oferuje Windows 8 na dedykowanej maszynie, to nie ma co narzekać na jakość fontów w Linuksie. Niemniej, nigdy nie było tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, a dla wymagających i lubiących różnorodność powstał projekt Infiniality.

Manjaro 0.8.7 – kilka pomysłów na przetrwanie

manjaro_logo_headerW ramach łamaniach skostniałych przyzwyczajeń i uwiązania do dystrybucji debianopochodnych, na mojej partycji wylądowało ponownie Manjaro 0.8.7. Nieważne czy to efekt nudy czy ciekawości, faktem jest, że w oczekiwaniu na Minta 16 postanowiłem przeprowadzić test na żywym użytkowniku – w tej roli ja sam. Kilka dni intensywnej pracy tylko z użyciem Manjaro dowodzi jednego – nie jest istotna dystrybucja, istotna jest wiedza o narzędziach, które pozwolą nam sprawnie się po niej poruszać. Z Manjaro jest podobnie – choć wybitnie upraszcza pracę w oparciu o Archa (z którego się wywodzi), warto znać kilka sztuczek, aby przynajmniej początkowe prace regulujące system przeprowadzić w z góry ustalonym porządku.

Kilka sposobów na elementary OS Luna

elementaryosTworzona z wielkim pietyzmem dystrybucja elementary OS od dłuższego już czasu rozpala umysły osób wyczekujących takiego podejścia do wyglądu i obsługi linuksowego biurka. Dbałość o estetyczną jedność wszystkich elementów systemu ma jednak swoją cenę – dopiero niedawno, po wielu miesiącach rozwoju wydano stabilną wersję elementary OS 0.2 Luna. Jej użyteczny mimimalizm z pewnością ujmie wielu użytkowników za serce, lecz gdyby ktoś wymagał więcej – jest i na to sposób.

Mint 15 i Cinnamon rozsypany

cinnamon01Elementarną zasadą postępu jest to, że nowy produkt powinien być lepszym od poprzednich. Nie inaczej jest z dystrybucjami Linuksa, od których oczekujemy z wersji na wersję ładniejszego wyglądu, ciekawszego zgrania komponentów systemu, najnowszych programów, itp. Jednak niekiedy tkwiące w zdrowej tkance systemu zadry dają o sobie znać co wersja. Dla większości linuksowych dystrybucji taką zadrą jest ciągnący się od wieków problem synchronizacji pionowej wyświetlanego obrazu. Czy to wina sterowników graficznych, czy leciwego serwera X, czy niedbale skonfigurowanego środowiska graficznego – zwykłego użytkownika raczej to nie interesuje. Fakt pozostaje faktem i świat otrzymuje komunikat ‚Na Linuksie obraz zarywa’.

Cinnamon a Conky

Zrób to samAż dziw bierze, że uwielbiane przez masy narzędzie Conky nie doczekało się jakiegoś sensownego GUI. Ten mankament uwiera szczególnie wtedy, gdy jesteśmy zmuszeni samodzielnie poprawić ‚gotowiec’ wyświetlający na naszym pulpicie różne informacje. W gąszczu parametrów można się pogubić, nie każdy odnajdzie plik konfiguracyjny, a jeżeli używamy środowiska Cinnamon – chcąc nie chcąc musimy zgłębić tajniki pliku .conkyrc. A to dlatego, że Conky gubi się w Cinnamonie z włączonymi efektami i nic nie wyświetla.

Ubuntu Tweak 0.8.5 – integracja postępująca

ubuntutweaklogo Program Ubuntu Tweak już dawno powinien zostać przemianowany na Narzędzie Konfiguracyjne Ubuntu i być oficjalnie włączonym w skład dystrybucji Ubuntu. Za pomocą tego jednego narzędzia możemy wykonać ogrom prac administracyjnych regulujących zachowanie i wygląd naszego pulpitu, samego Unity, Launchera, a także przeprowadzać okresowe czyszczenie dysku z zalegających śmieci poinstalacyjnych. Najnowsze wydanie Ubuntu Tweak 0.8.5 to jeszcze lepsza współpraca programu z Ubuntu 13.04.

Xfce4 z terminalem na zawołanie

xubuntu-logo Jakby się przed tym nie bronić, terminal w Linuksie to niemal integralny element naszego środowiska pracy. Osoby świadome jego mocy nie wybierają go z przymusu, lecz z pełną świadomością użyteczności i efektywniejszego rozwiązywania za jego pomocą niektórych zadań. Przy częstym korzystaniu z terminala miło jest, gdy znajduje się pod ręką w odpowiednim momencie. Stąd wynika też powodzenie rozwiązań rozwijających terminal po konkretnej kombinacji klawiszy (Tilda, Guake, Yakuake). Do tego grona dołączył niedawno Xfce4-terminal – ale dopiero od wersji 0.6.1. Niestety, trzeba o tej funkcjonalności wiedzieć, by ją wykorzystać.

Poinstalacyjne usprawnianie Ubuntu 13.04

Zrób to sam Premiera, premiera i po premierze. Ubuntu 13.04 stało się faktem, a teraz czas na konfrontację tego faktu z prozą codziennego użytkowania. Choć po świeżej instalacji system wygląda świetnie, imponuje szybkością działania, a niekiedy czyta w myślach użytkowników, to jednak nadal możemy chcieć mieć coś do powiedzenia. Dlatego poniżej parę szybkich uwag – czego nie ma po instalacji, a co przydaje się przestawić, dostawić lub zainstalować.

Translate »