przystajnik

Archiwum tagów la lts

Debian 7 Wheezy na emeryturze

debian

Chyba każdy miłośnik Debiana pamięta datę 4 maj 2013. Były to beztroskie czasy kernela 3.2, środowiska GNOME 3.4, Firefoksa 10 (sic!), X.Orga 7.7. Wtedy też pojawił się Debian 7 Wheezy. W 2016 roku pojawiło się najnowsze i do tej pory ostatnie wydanie naprawcze Debian Wheezy 7.11. A teraz nastąpił prawdziwy koniec.

Ubuntu 18.04 LTS Bionic Beaver na najbliższe 5 lat

Chyba od dawna żadne wydanie Ubuntu nie było tak oczekiwane, nie wzbudziło takiej dozy sensacji, domysłów, nadziei i sceptycyzmu. W końcu Ubuntu 18.04 LTS to wersja z długoterminowym wsparciem i pozostanie z nami przez najbliższe 5 lat. Przez ten sam okres pozostanie też w obrębie zainteresowania deweloperów, będzie otrzymywać aktualizacje i poprawki. A my będziemy musieli przywyknąć do zmian jakie wniesie na pulpity naszych komputerów.

Czego zabraknie w Ubuntu 18.04 LTS?

Wobec niepohamowanego rozwoju wolnego i otwartego oprogramowania, coraz prościej jest pisać o jego brakach niż skrupulatnie odnotowywać, co nowego pojawia się z wersji na wersję. Podobnie jest z dystrybucją Ubuntu 18.04 która zawita wśród nas już 26 kwietnia bieżącego roku. Bo nie dość, że będzie to długo wyczekiwane wydanie LTS (Long Term Support), to postanowiono powrócić w nim do wielbionego przez rzesze fanów GNOME 3.xx. Konkretnie niemal koszernego GNOME 3.28.

Ubuntu… 16.04.4 LTS na razie

Oczy całego świata zwrócone są już w stronę nadchodzącego wydania Ubuntu 18.04 LTS, które przejmie pałeczkę po swoim poprzedniku 16.04 LTS. Jednak wraz z kwietniem bieżącego roku Ubuntu 16.04 nie stanie się jedynie zapiskiem na kartach historii. U wielu osób nadal pozostanie podstawowym systemem z aktualizacjami jeszcze przez co najmniej 3 lata. Czego dowodem jest Ubuntu 16.04.4 LTS.

Energia w pigułce – Plasma 5.12.0 LTS

Podczas analizowania poszczególnych etapów rozwoju środowiska Plasma w serii 5.xx dłonie same składają się do braw. KDE ze środowiska opatrzonego etykietą „awaryjnego” wyewoluowało do formy która obecnie śmiało może zostać okrzyknięta najprzyjaźniejszym środowiskiem linuksowym. Co więcej, Plasma 5.12.0 LTS nie tylko znowu podnosi poprzeczkę jeszcze wyżej, ale również jest wydaniem nad którym troskliwie pochylą się deweloperzy przez następne dwa lata.

Niech stanie się Ubuntu 18.04 LTS Bionic Beaver

Jeżeli rzuciliście się sprawdzić datę w kalendarzu to uspokoję Was. Wszystko w porządku. Mamy jesień 2017 roku. Jednak na rynku wydawniczym Linuksa i w sprzężeniu z licznymi w tym czasie wydarzeniami nie istnieje termin sennej jesieni. Wręcz przeciwnie, jesień to apogeum wydań, zapowiedzi i innych atrakcji. Jak choćby ta – oficjalna nazwa kodowa przyszłego wydania Ubuntu 18.04 LTS.

LTS raz jeszcze – Ubuntu 16.04.3 LTS

Wszyscy pamiętamy emocje jakie towarzyszą każdej dystrybucji z długoterminowym wparciem. Niestety, LTS w wykonaniu wielu wydawców to wydanie z zamrożonymi wersjami paczek przez najbliższe 3 – 5 lat. Rzecz zupełnie nie do przyjęcia w obecnych czasach, gdzie nowe wersje programów pojawiają się jak grzyby po deszczu, a niewielka zmiana w numeracji może mieć niebagatelne znaczenie dla funkcjonalności i stabilności programu. Dlatego odświeżone Ubuntu 16.04.3 LTS to rzecz nie do przecenienia.

Szlachectwo zobowiązuje: Ubuntu 16.04.2 LTS

Stabilne wydania dystrybucji wielu osobom kojarzą się z zakurzonym strychem. Nie można jednak zaprzeczyć zaletom długoterminowego wsparcia, regularnym łatkom bezpieczeństwa oraz przewidywalnej i unormowanej podstawie dla innych rozwiązań. Gdy jeszcze otrzymujemy co jakiś czas aktualizacje dociągające nasz system do obecnych standardów, możemy tylko złożyć ręce do braw. To dlatego Ubuntu LTS cieszy się taką renomą. I pocieszy się jeszcze przez jakiś czas, gdyż wydano właśnie zapowiadaną i przekładaną aktualizację Ubuntu 16.04.2 LTS.

Miło było cię poznać, Ubuntu 15.10

ubuntu

Wszystko ma swój kres, również okres wsparcia dla kolejnych wydań Ubuntu. Te wydawane pomiędzy LTSami odchodzą od nas szybciej, bo już po 9 miesiącach wsparcia. I tak oto do końca swojej drogi dotarło właśnie Ubuntu 15.10 Wily Werewolf. System wydany 22 października 2015 roku, dzielnie służył swoim użytkownikom i zapewnił im stabilność oraz bezpieczeństwo do 28 lipca 2016 roku. Teraz należy rozważyć aktualizację do najnowszego wydania Ubuntu 16.04 LTS.

Ubuntu 16.04 LTS oficjalnie

Wraz z pięknym dniem 21 kwietnia rozpoczął się kolejny etap w świecie linuksowych dystrybucji. Zgodnie z zapowiedziami na serwerach pojawiły się obrazy instalacyjnej najnowszej wersji Ubuntu 16.04 Xenial Xerus o przedłużonym okresie wsparcia. To nie lada gratka nie tylko dla użytkowników ale i dla twórców dystrybucji pobocznych. Choć nie wszyscy ochoczo ruszą do aktualizowania lub instalowania tego wydania, to będzie ono obecne z nami przez następne 5 lat. Obserwując zmiany jakie zaszły trudno nazwać je przełomem, ale z drugiej strony 16.04 stabilizuje i ugruntowuje pozycję Ubuntu wśród użytkowników niekoniecznie żądnych rewolucji i przewrotów.

Terminal pogryzł człowieka: systemd

Choć starych drzew się nie przesadza i wbrew zasadzie „po co zmieniać sysvinit skoro działa”, otwarty świat poszedł na współpracę z demonizowanym systemd. Zwykłym użytkownikom nie pozostał nic innego, jak dostosować się do zmian w krajobrazie i odnaleźć się w zmodernizowanej nomenklaturze zawiadywania usługami linuksowymi i nie tylko. A jest to proces nieuchronny, gdyż 98% nowych dystrybucji korzysta już ze wspomnianego systemd. Nawet nadchodzące Ubuntu 16.04 LTS.

Ubuntu 16.04 LTS i 10 sposobów na lepszą współpracę

Ubuntu 16.04 LTS powoli staje się faktem, gdyż w dniu wczoraj (14 kwietnia 2016) dystrybucja przeszła w stan „Final Freeze”, a co oznacza, że do 21 kwietnia deweloperzy skupią się nad ostatnimi szlifami nad całością, już bez dodawania nowych funkcji. W ferworze pierwszych instalacji można łatwo zapomnieć o paru podstawowych zasadach, dzięki którym będziemy w stanie przystosować Ubuntu w pół godziny do pełnej i wydajnej pracy. Wystarczy trzymać się nieskomplikowanego schematu.

Translate »