przystajnik

Archiwum tagów la lts

Energia w pigułce – Plasma 5.12.0 LTS

Podczas analizowania poszczególnych etapów rozwoju środowiska Plasma w serii 5.xx dłonie same składają się do braw. KDE ze środowiska opatrzonego etykietą „awaryjnego” wyewoluowało do formy która obecnie śmiało może zostać okrzyknięta najprzyjaźniejszym środowiskiem linuksowym. Co więcej, Plasma 5.12.0 LTS nie tylko znowu podnosi poprzeczkę jeszcze wyżej, ale również jest wydaniem nad którym troskliwie pochylą się deweloperzy przez następne dwa lata.

Niech stanie się Ubuntu 18.04 LTS Bionic Beaver

Jeżeli rzuciliście się sprawdzić datę w kalendarzu to uspokoję Was. Wszystko w porządku. Mamy jesień 2017 roku. Jednak na rynku wydawniczym Linuksa i w sprzężeniu z licznymi w tym czasie wydarzeniami nie istnieje termin sennej jesieni. Wręcz przeciwnie, jesień to apogeum wydań, zapowiedzi i innych atrakcji. Jak choćby ta – oficjalna nazwa kodowa przyszłego wydania Ubuntu 18.04 LTS.

LTS raz jeszcze – Ubuntu 16.04.3 LTS

Wszyscy pamiętamy emocje jakie towarzyszą każdej dystrybucji z długoterminowym wparciem. Niestety, LTS w wykonaniu wielu wydawców to wydanie z zamrożonymi wersjami paczek przez najbliższe 3 – 5 lat. Rzecz zupełnie nie do przyjęcia w obecnych czasach, gdzie nowe wersje programów pojawiają się jak grzyby po deszczu, a niewielka zmiana w numeracji może mieć niebagatelne znaczenie dla funkcjonalności i stabilności programu. Dlatego odświeżone Ubuntu 16.04.3 LTS to rzecz nie do przecenienia.

Szlachectwo zobowiązuje: Ubuntu 16.04.2 LTS

Stabilne wydania dystrybucji wielu osobom kojarzą się z zakurzonym strychem. Nie można jednak zaprzeczyć zaletom długoterminowego wsparcia, regularnym łatkom bezpieczeństwa oraz przewidywalnej i unormowanej podstawie dla innych rozwiązań. Gdy jeszcze otrzymujemy co jakiś czas aktualizacje dociągające nasz system do obecnych standardów, możemy tylko złożyć ręce do braw. To dlatego Ubuntu LTS cieszy się taką renomą. I pocieszy się jeszcze przez jakiś czas, gdyż wydano właśnie zapowiadaną i przekładaną aktualizację Ubuntu 16.04.2 LTS.

Miło było cię poznać, Ubuntu 15.10

ubuntu

Wszystko ma swój kres, również okres wsparcia dla kolejnych wydań Ubuntu. Te wydawane pomiędzy LTSami odchodzą od nas szybciej, bo już po 9 miesiącach wsparcia. I tak oto do końca swojej drogi dotarło właśnie Ubuntu 15.10 Wily Werewolf. System wydany 22 października 2015 roku, dzielnie służył swoim użytkownikom i zapewnił im stabilność oraz bezpieczeństwo do 28 lipca 2016 roku. Teraz należy rozważyć aktualizację do najnowszego wydania Ubuntu 16.04 LTS.

Ubuntu 16.04 LTS oficjalnie

Wraz z pięknym dniem 21 kwietnia rozpoczął się kolejny etap w świecie linuksowych dystrybucji. Zgodnie z zapowiedziami na serwerach pojawiły się obrazy instalacyjnej najnowszej wersji Ubuntu 16.04 Xenial Xerus o przedłużonym okresie wsparcia. To nie lada gratka nie tylko dla użytkowników ale i dla twórców dystrybucji pobocznych. Choć nie wszyscy ochoczo ruszą do aktualizowania lub instalowania tego wydania, to będzie ono obecne z nami przez następne 5 lat. Obserwując zmiany jakie zaszły trudno nazwać je przełomem, ale z drugiej strony 16.04 stabilizuje i ugruntowuje pozycję Ubuntu wśród użytkowników niekoniecznie żądnych rewolucji i przewrotów.

Terminal pogryzł człowieka: systemd

Choć starych drzew się nie przesadza i wbrew zasadzie „po co zmieniać sysvinit skoro działa”, otwarty świat poszedł na współpracę z demonizowanym systemd. Zwykłym użytkownikom nie pozostał nic innego, jak dostosować się do zmian w krajobrazie i odnaleźć się w zmodernizowanej nomenklaturze zawiadywania usługami linuksowymi i nie tylko. A jest to proces nieuchronny, gdyż 98% nowych dystrybucji korzysta już ze wspomnianego systemd. Nawet nadchodzące Ubuntu 16.04 LTS.

Ubuntu 16.04 LTS i 10 sposobów na lepszą współpracę

Ubuntu 16.04 LTS powoli staje się faktem, gdyż w dniu wczoraj (14 kwietnia 2016) dystrybucja przeszła w stan „Final Freeze”, a co oznacza, że do 21 kwietnia deweloperzy skupią się nad ostatnimi szlifami nad całością, już bez dodawania nowych funkcji. W ferworze pierwszych instalacji można łatwo zapomnieć o paru podstawowych zasadach, dzięki którym będziemy w stanie przystosować Ubuntu w pół godziny do pełnej i wydajnej pracy. Wystarczy trzymać się nieskomplikowanego schematu.

Sarah w miętowym ogrodzie

Fanów dystrybucji Linux Mint nie trzeba przekonywać, że warto czekać na każde nowe wydanie tego popularnego systemu. Od czasu, gdy deweloperzy skupili się na rozwoju autorskiego środowiska (Cinnamon) i narzędzi przynależnych samemu Mintowi, życie dla wielu użytkowników stało się prostsze. Nowy model cyklu wydawniczego jaki został wprowadzony wraz z serią 17.xx jest naprawdę rozsądnym rozwiązaniem – system cały czas bazuje na Ubuntu 14.04 LTS, a aktualizacje (i tym samym przeskok z wersji na wersję) dotyczą tylko wspomnianych komponentów i np. kernela. Ponieważ nowy LTS Ubuntu 16.04 jest już na horyzoncie (kwiecień bieżącego roku), Clem uchylił rąbka tajemnicy na temat Linux Mint 18 Sarah.

Kernel 4.2 na co dzień

Użytkownicy długowiecznych wydań Ubuntu LTS jedyne czego mogą zazdrościć Ubuntu 15.10 Wily Werewolf, to nowy i naszpikowany nowościami kernel z linii 4.2.x. Nowy kernel to nie tylko dobrze wyglądający marketingowo numerek ale i nowe sterowniki, nowe optymalizacje i rozwiązania. Finalnie może skutkować lepszą obsługą naszej karty graficznej (otwarte sterowniki), dłuższym czasem pracy na baterii i ogólną sprawnością, która na pulpicie jest zawsze pożądana. Jak zatem zapożyczyć od młodszego krewniaka kernel 4.2.x do naszego LTSa? (ale i nie tylko). Bardzo łatwo.

Weekend z dystrybucją: Linux Lite 2.6

linuxlite

Mnogość dystrybucji linuksowych, choć to jest belką w oku przeciwników różnorodności, ma jedną niepodważalną zaletę. Sprytny zespół deweloperów jest w stanie wygenerować system skrojony na potrzeby maszyny o dowolnych parametrach, podtrzymując przy tym przy życiu nieśmiertelną prawdę o reanimowaniu starszego sprzętu przy pomocy odpowiedniej dystrybucji Linuksa. Oczywiście postępu w zasobożerności oprogramowania nie przeskoczymy i o ile upchnięcie systemu w 64 – 128MB pamięci RAM jest wykonalne, o tyle odpalenie na takim skromnym zestawie np. Firefoksa lub Google Chrome to najkrótsza droga do nabawienia się nerwicy. Niemniej, wszyscy miłośnicy recyklingu mogą pomyśleć o drugiej młodości swojego komputera (z min. 512MB pamięci) z wykorzystaniem Linux Lite 2.6. Na dodatek, to nie jest kolejna dystrybucja ze zmienioną tapetą.

Weekend z dystrybucją: Voyager X 14.04

voyager

Niektóre dystrybucje udają, że dla Linuksa nie ma oprogramowania i instalują się z minimalnym zestawem podstawowego użytku. Inne dystrybucje chcą na bogato pokazać zalety wolne oprogramowania i użytkownik dziwi się, dlaczego w systemie ma trzy przeglądarki, cztery odtwarzacze audio i żadnego programu do grafiki. Jednak potęgę Linuksa można zademonstrować również w innych sposób – odpowiednia składając w całość przeróżne klocki i elementy pulpitu. Taki kurs objęli twórcy francuskiej dystrybucji Voyager 14.04, z którą dostajemy do rąk nie tylko ciekawie poskładany system, ale i przykład na to, że nawet tekstowe narzędzia można sprytnie i ładnie zintegrować z nowoczesnym pulpitem.

Translate »