przystajnik

Archiwum tagów la linux i zdjęcia

Zdjęcia w objęciach Lanto 1.0.2

Czasem niewielkie programiki potrafią ująć człowieka za serce. Lanto może nie jest objawieniem a jego kosmiczny wygląd na początku może być źródłem konsternacji. Ale po ogarnięciu podstawowych zasad pracy, okazuje się to być całkiem przyjazne i szybkie rozwiązanie do wymiarowania zdjęć.

PhotoTeleport 0.6

Żyjemy w czasach kiedy z pasją dzielimy się swoimi pasjami ze znajomymi a nawet i rodziną. A jak inaczej przekonać kogoś do wartości artystycznych naszych np. fotografii, niż przedstawiając mu rzeczone prace w formie łatwej i dostępnej dla ogółu? Dlatego masowe wysyłanie zdjęć na przeróżne serwisy święci triumfy od dłuższego czasu, a PhotoTeleport 0.6 to projekt który ułatwi nam tę czynność. Przynajmniej w obrębie kilku serwisów.

FLIF – czy świat potrzebuje kompresji bezstratnej?

„FLIF to nowatorski format kompresji bezstratnej, który przewyższa osiągnięcia innych bezstratnych formatów PNG, WebP, BPG, JPEG2000, JPEG XR”. Buńczuczne zapowiedzi czy prawda poparta realiami? Informacje o formacie FLIF pojawiły się w internecie w okolicach 2015 roku. Zatem jest to twór niezwykle młody. Ale o dziwo, autorzy nie rzucali propagandowych haseł na wiatr. Bo ten format naprawdę ma niesamowite osiągi.

Fotoxx 16.07 wespół z LibRaw

Autor popularnego szwajcarskiego nożyka do graficznych zadań specjalnych na Linuksie, niestrudzenie raczy nas co miesiąc poprawkami i dodatkami. Fotoxx 16.07, bo to o nim mowa, zostanie zapamiętany jako wydanie przełomowe z jednego powodu. W twej wersji zdecydowano się na oddanie kontroli nad plikami RAW w ręce (a raczej kod) LibRaw, zamiast jak do tej pory dcraw.

LightZone 4.1.6 przyśpiesza

Trzeba uczciwie przyznać, że obecny i jedyny deweloper edytora LightZone wykonuje niesamowitą pracę. Oprócz orientacji w odziedziczonym kodzie źródłowym, Masahiro Kitagawa wykazuje zrozumienie dla potrzeb fotografów i palącej potrzeby efektywnego wykorzystania zasobów komputera oraz optymalizacji samego programu. Choć zmiany nie są rewolucyjne, to z wersji na wersję możemy cieszyć się większą przyjemnością z pracy w LightZone.

Fotograf z Linuksem u szyi i aparatem na biurku #1

linuxdesktop

Chwila mojego osobistego rozliczenia się z wykorzystywania Linuksa do fotografii musiała kiedyś nastąpić. To niebywałe, ile rzeczy w naszym życiu robimy tak jak inni chcą żebyśmy robili. Czy to na wskutek cywilizacyjnego pośpiechu, czy też niewiedzy dajemy się mamić marketingowym zapewnieniom i reklamie społecznościowej, lądując w tyglu masowych odbiorców jedynych i słusznych rozwiązań. W zbiorowej świadomości kulturowej na trwałe wyryły się już etykiety przyczepiane konkretnym produktom i programom, a praktykujący artyści z aparatem fotograficznym w dłoni znają tę mantrę doskonale.

GNOME Photos nie chce być prostą przeglądarką zdjęć

gnomephotos

Specyficzne dla GNOME 3.xx jest to, że wraz z przyjęciem nowej koncepcji wizualnej, twórcy programów „rdzennych” dla tego środowiska musieli nadrobić zaległości i również dociągnąć do obowiązujących standardów. Ponieważ te standardy ewoluują niezmiennie, to uwaga deweloperów skupia się na tymże, a nie na rozwoju funkcjonalności swoich narzędzi. Tym samym dla GNOME 3.xx nadal nie powstała jakaś solidna przeglądarka/edytor/menadżer zdjęć wzorem Gwenview z KDE. Owszem, jest Shotwell, ale to program uniwersalny, a GNOME ma swoje GNOME Photos, który póki co wyświetlał w prosty sposób zdjęcia. Ale ambicje twórców powoli wychodzą na jaw.

Stary nowy UFRaw 0.22

ufraw022

Przez niemal dekadę UFRaw był i jest podstawowym narzędziem wielu fotografów, którzy konwertują pliki RAW do formy strawnej przez programy graficzne. Choć najnowsze wydania nie wnoszą rewolucji w interfejsie czy obróbce obrazu, to jednak program nadal otrzymuje poprawki, usprawnienia jak też nadąża za naszymi czasami wprowadzając obsługę nowych aparatów.

Zdjęcia na Javie: NDNoise 0.4

ndnoise

Podręczne multiplatformowe narzędzia napisane w Javie są fajne, bo są multiplatformowe i podręczne. Pomimo tego, że termin „podręczne” jest często synonimem chałupniczej prostoty, to niekiedy takie programy mogą nas mile zaskoczyć. Przykładem na to jest NDNoise, który pomimo stosunkowo prostego interfejsu i zawężonej funkcjonalności, wykonuje powierzone mu zadania na przyzwoitym poziomie. Co to za zadanie? Likwidowanie cyfrowego szumu z naszych kadrów (nie mylić z analogowym ziarnem). A czemu zawdzięczamy przyzwoity poziom? To wynik wykorzystania w programie algorytmu NeuQuant.

Translate »