przystajnik

Archiwum tagów la java

Zdjęcia na Javie: Stock Photo Tagger 1.1.0

Macie i używacie swoich ulubionych narzędzi do opisywania zdjęć? To używajcie ich nadal. Stock Photo Tagger przyda się jedynie osobom które dopiero poszukują prostego sposobu na modyfikację metadanych dołączanych do plików graficznych. W prostej koncepcji tego narzędzia zawiera się nie mniej proste opisywanie plików przed udostępnieniem ich na jeden z wielu serwisów służących do odsprzedawania zdjęć.

Wallpaperdownloader 2.8

Wobec tak kluczowej misji jak upiększenie naszego pulpitu ładna tapeta to kwestia niepodważalnej wagi. Ale co zrobić, jeżeli domyślna oferta naszego systemu jest tak sobie albo kompletnie oderwana od oczekiwanej przez nas jakości? Możemy oczywiście pobierać tapety z sieci własnym sumptem, ale od czego mamy nasze wspaniałe komputery i szybkie programy. Wystarczy wypróbować Wallpaperdownloader 2.8, by po chwili przebierać w tapetach automatycznie pobranych przez ten program.

Hodowla fraktali w NextFractal 1.3.0

Czy ktoś pamięta ekscytację w czasach, gdy komputery zaczęły generować efektowne grafiki liczone według skomplikowanych algorytmów? Wbrew pozorom historia fraktali nie jest tak odległa, gdyż ma swój początek w latach 70 ubiegłego wieku i pracy Benoîta Mandelbrota. Skomplikowane „wzorki” na ekranie naszych komputerów nadal frapują, a same fraktale zostały odkryte zarówno w naturze jak i znalazły zastosowanie w rozwiązaniach technologicznych. Niektórzy z nas zadają sobie pytanie – a co by było, gdyby tak sobie samemu wygenerować swoje własnego fraktala? Marzenie to jest na wyciągnięcie ręki (myszki) z NextFractal 1.3.0.

LightZone 4.1.7 nareszcie w PPA

Komercyjny LightZone to jeden z projektów, który pamiętają osoby jednocześnie pamiętające posuchę początku XXI wieku w zakresie edytorów RAW dla Linuksa. Co więcej, program w wersji dla naszego systemu przez długi czas pozostawał bezpłatny. Jednak w 2011 roku coś się popsuło, firma LightCrafts przestała istnieć, a los LightZone stanął pod znakiem zapytania. Niemniej twórcy wykazali się wyjątkowymi cojones i po prostu udostępnili kod źródłowy społeczności. I tak oto LightZone rozpoczął drugie życie. Obecnie niestrudzony Masahiro Kitagawa przejął na swoje barki trud dalszego rozwoju tego edytora i efektem jego wysiłków jest najnowsze LightZone 4.1.7.

OpenJDK versus łowcy Androidów

Można o Google wyrażać się za pomocą niewybrednych inwektyw, ale skala adaptacji na przeróżnych urządzeniach ich Androida budzi szacunek. Nie ze względu na wybitną jakość tego mobilnego systemu, ale z powodu jego rosnącej popularności (większa popularność -> większe zainteresowanie deweloperów -> szczęśliwsi użytkownicy). Oczywiście nic nie bierze się z niczego i można się spierać, który czynnik odegrał kluczową rolę w tym procesie: moda na mobilność, siła pieniędzy i marketingu Google, kernel linuksowy na którym działa Android, czy jeszcze coś innego. Jednak każdy sukces ma dwa końce – ten drugi jest o wiele boleśniejszy, gdyż w popularnego Androida nieustannie celują nieprzyjemne i złośliwe programy, a jakby tego było mało – uwzięli się na niego prawnicy. I chyba wszyscy znamy kulisy procesu Oracle vs Google.

Zdjęcia na Javie: NDNoise 0.4

ndnoise

Podręczne multiplatformowe narzędzia napisane w Javie są fajne, bo są multiplatformowe i podręczne. Pomimo tego, że termin „podręczne” jest często synonimem chałupniczej prostoty, to niekiedy takie programy mogą nas mile zaskoczyć. Przykładem na to jest NDNoise, który pomimo stosunkowo prostego interfejsu i zawężonej funkcjonalności, wykonuje powierzone mu zadania na przyzwoitym poziomie. Co to za zadanie? Likwidowanie cyfrowego szumu z naszych kadrów (nie mylić z analogowym ziarnem). A czemu zawdzięczamy przyzwoity poziom? To wynik wykorzystania w programie algorytmu NeuQuant.

Terminal pogryzł człowieka: nmon

Monitorowanie zasobów komputera z poziomu tekstowej linii komend ma wielowiekową tradycję i niebagatelne znaczenie dla administratorów serwerów. Ale natłok informacji o naszej maszynie nie jest zarezerwowany jedynie dla wtajemniczonych, każdy może w większym lub mniejszym stopniu sprawdzić co w układach scalonych piszczy. Osiągnąć możemy to za pomocą wielu narzędzi, ale skoro wspomnieliśmy o terminalu, to dlaczego by nie przetestować nmon. Ten sympatyczny program wśród wielu ciekawostek ma jeszcze jedną unikatową funkcję – może działać w tle i zapisywać statystyki zużycia zasobów naszego komputera. A to jest naprawdę ciekawe.

jAlbum 12.6.4 ze zdjęcia na zdjęcie

jalbum

Z braku natywnej i aktualnej wersji Picasa dla Linuksa, jAlbum mógłby się stać ulubionym narzędziem tysięcy użytkowników spragnionych prostego katalogowania zdjęć i tworzenia z nich albumów. Mógłby, to wielu z nas odstręczy od tego ciekawego programu jego nieciekawa licencja (shareware) i opłata licencyjna. Jednak nie ma nic złego w płaceniu za komercyjne i zamknięte oprogramowanie, które spełnia nasze oczekiwania i pokładane w nim nadzieje. Dlatego jeżeli kogoś ujmą za serce możliwości oferowane przez jAlbum, będzie miał kilka wariantów tego programu do wyboru.

Java, Infinality i inne fonty

openjdk_infinality

Historia usprawniania metod renderowania fontów w Linuksie ma już wieloletnią tradycję i zdążyła obrosnąć w legendy. Wiele osób nie może patrzeć na domyślną jakość fontów w niektórych dystrybucjach, inni uważają je za całkiem ok, a jeszcze inni stawiają ponad to, co można zobaczyć na wiodącym systemie. Ile odbiorców tyle gustów, niemniej jedno można powiedzieć – najładniej i najprzyjemniej prezentują się fonty w Ubuntu. Wiele innych dystrybucji wspomaga stylistykę renderowania fontów projektem Infinality (który jest de facto zestawem łatek), a niektórzy użytkownicy uważają wręcz, że również w Ubuntu Infinality potrafi poprawić co nieco. Jedno jest pewne – Infinality doskonale sprawdzi się również dla programów w Javie, a dokładniej OpenJDK.

Zdjęcia na Javie: AFELO

Pod enigmatyczną nazwą AFELO kryje się prosty programik do przeprowadzania podstawowych czynności na zdjęciach, które chcemy umieścić gdzieś w odmętach internetu. Owe proste czynności sprowadzają się do określenia wymiarów do jakich ma być przeskalowane zdjęcie, poprawę jasności, kontrastu, odcieni i nasycenia. Do tego ew. obroty, kadrowanie, umieszczenie znaku wodnego, adnotacje autorskie i materiał który wskazaliśmy jest gotowy do przesłania kilkoma metodami na serwer, a z których najciekawiej dla zwykłego użytkownika brzmi połączenie FTP.

Zdjęcia na Javie: Stock Photo Manager 1.5.0

stockphotomanager

Aby zaoszczędzić purystom rozczarowania, zaznaczmy już na wstępie – Stock Photo Manager nie jest programem ani wolnym, ani darmowym. Jednak jest to bodajże jedyny program dla Linuksa, który umożliwia zawiadywanie zawartością naszych kont w serwisach służących sprzedawaniu zdjęć. Co więcej, dzięki Javie w której został popełniony Stock Photo Manager uruchomimy ten program na każdym systemie, a dzięki bogactwu opcji obsłużymy za jego pomocą 21 agencji pośredniczących w sprzedaży zdjęć, w tym popularne iStockPhoto czy Shutterstock.

Zdjęcia na Javie: Pixelitor 2.1.0

Użytkownicy potrzebujący programu do niezobowiązującej obróbki grafiki na Linuksie w większości wypadków są skazani na potężnego GIMPa. Biorąc pod uwagę stopień jego rozbudowania i specyfikę pracy na nim, to przy prostych zadaniach jego użytkowanie to wytaczanie armaty na wróble. Można, czemu nie. Ale są też inne narzędzia, a jednym z takich najbardziej przypominających standardową obsługę standardowego programu graficznego jest Pixelitor. Może i nie ma w tym programie nic odkrywczego, ale posiada on sporo filtrów, pracę na warstwach, oraz uruchomimy go na każdym systemie.

Translate »