przystajnik

Archiwum tagów la intel

Ubuntu 16.04 LTS z certyfikatem Intel NUC

Chociaż Ubuntu 16.04 LTS ma już godnego następcę w postaci wersji 18.04 LTS, to wydania długoterminowe mają to do siebie, że… Aż tak szybko nie odchodzą w cień. Takie 16.04 powoli staje się łowcą certyfikatów. Po udanych wdrożeniach na przeróżnych platformach, nagrodach, owacjach i innych oklaskach, teraz przyszedł czas na certyfikat Intel NUC. A co to takiego?

Spójrz jak pięknie płonie, czyli Spectre mówi światu „buuu”

Z pozornie niepozornej informacji o wykryciu nowej podatności umożliwiającej przeprowadzenie ataku na nasz komputer, zrobiła się afera na miarę cyfrowej apokalipsy. Doniesienia o „dziurze” w procesorach Intela zostały przez nich zbagatelizowane, na co zespół badawczy Google’a udostępnił całość materiałów na temat ataków Meltdown oraz Spectre. Świat zatrząsł się w posadach, gdyż wspomniane przypadłości okazały się być skuteczne również w przypadku procesorów AMD i ARM.

Triumfalny pochód Ubuntu 17.10 wstrzymany

… a konkretnie możliwość pobrania instalacyjnego obrazu ISO. Problemy jakie ta dystrybucja sprawiła niektórym modelom laptopów Lenovo, ale także Acer i Toshiba spowodowały, że w Canonical zadecydowano o dezaktywowaniu oficjalnych linków prowadzących do wspomnianych obrazów (chociaż z Torrenta można pobierać nadal). Stan taki potrwa do momentu usunięcia odkrytego błędu.

3… 2… 1… Vulkan!

Niechęć Gabe Newella do Microsoftu i Windowsa 8.1/10 wydała kolejny plon, gdyż w dniu wczorajszym Khronos udostępnił światu specyfikację API o wdzięcznej nazwie Vulkan (2). Jest to pokłosie zamieszania jakie rozpoczęła ewolucja desktopowego standardu i wiodącego systemu naszych czasów. Choć nikt nie mówi o tym głośno, to dla deweloperów i producentów gier nadchodzą trudne czasy, w których chcąc dotrzeć do użytkownika ze swoją ofertą będą musieli iść na szeroko rozumianą współpracę z Microsoftem. Jedynie Valve i ich sklep Steam mieli taką siłę przebicia, że Newell mógł otwarcie przeciwstawić się temu co nieuchronne i wypromować nową  platformę dla graczy – SteamOS (a w domyśle Linux).

Valve poprawia sterowniki Intela

Może nie do końca Valve i nie do końca wszystkie sterowniki, ale to kolejny efekt rozwoju rozrywkowej strony Linuksa i wkład tego rozwoju w ulepszanie systemu. Po rozpoczęciu masowego przenoszenia, portowania i przepisywania gier pod Linuksa, czego zaczątkiem było pojawienie się usług i klientów Desura, Steam, coraz część słyszy się o odkryciach deweloperów zaangażowanych w taką pracę. Dzięki ich żmudnemu przepatrywaniu kodu i testowaniu pojawiają się przeróżne łatki optymalizujące system lub sterowniki, a samo Valve do takiego zadania zatrudniło sporą grupę koderów usprawniających SteamOS. Jednym z ostatnich ich osiągnięć to odkrycie przez ekipę LunarG problemów w sterownikach graficznych Intela i zaaplikowanie odpowiedniej łatki.

Miętowy odcień sterowników – Device Driver Manager

mint-logo-200Instalowanie i zarządzanie sterownikami w Linuksie bywa niekiedy frapujące nawet dla zaawansowanych użytkowników. Pół biedy, jeżeli nasz sprzęt jest obsługiwany z marszu i zadziała osławiona linuksowa automatyka. Gorzej, kiedy musimy wybrać stosowną odmianę sterownika (zamknięty lub otwarty) lub jakąś konkretną wersję. Wtedy zaczyna się korowód instrukcji, poradników, sztuczek, kompilacji, blokowania modułów, itp. W zasadzie, ile dystrybucji, tyle sposobów na poradzenie sobie z problemem, jaki dla deweloperów stanowi chęć użytkownika do samostanowienia o użytym sterowniku. Zaprezentowany i rozwijany w ramach dystrybucji Linux Mint program Device Driver Manager pokazuje, jak można zgrabnie i czytelnie ogarnąć ten temat, by uniknąć późniejszych niedomówień i frustracji. Aż dziw bierze, że do tej pory nie wypracowała się nić porozumienia między dystrybucjami w sprawie opanowania tych nieścisłości.

Zamknięte vs otwarte – humory Intela

blabla-iconTocząca się od lat batalia pomiędzy zwolennikami otwartych a zamkniętych rozwiązań przybiera często formy groteski, gdy ci drudzy są po w stanie korzystać ze sprzętu albo jakichś usług tylko dzięki otwartym rozwiązaniom. Zamknięte oprogramowanie zachęca również producentów do ignorującej postawy wobec użytkowników, czego przykładem z ostatnich dni jest próba nabrania wody w usta przez Intela w sprawie niektórych usług dostarczanych przez ich zamknięte sterowniki dla Windowsa. Intel, firma skądinąd przychylna opensource, wobec posiadaczy zamkniętego systemu nie ma żadnych sentymentów.

TurboBoost – garść MHz więcej

Nie każdy nieobeznany z techniką użytkownik komputera może być świadom istnienia technologi Turbo Boost wdrażanej w procesorach Intela I5 oraz I7 (choć istnieje też chyba tylko jeden model I3). Turbo Boost to najprościej rzecz ujmując, chwilowe przetaktowanie rdzeni procesora w momentach maksymalnego obciążenia. Taki overclocking dla niezaangażowanych. Procesory produkowane przez Intela i testowane pod kątem takiego turbo, posiadając nominalną prędkość taktowania np. 2.8 GHz, w stresie wspinają się na wyżyny 3.3 GHz. I dzieje się to bez wiedzy użytkownika, bo do uruchomienia tej technologii nie trzeba żadnych fachowych zabiegów. A jak w przypadku Linuksa?

Kto pisze Linuksa

The Linux Fundation udostępniło kolejne cykliczne zestawienie postępu prac nad rozwojem linuksowego kernela. Ostatni taki spis miał miejsce 10 grudnia 2010 roku i obejmował wykaz prac do wersji 2.6.36. Obecny raport rozszerza całe zestawienie do momentu wydania 3.2.0, czyli do 4 stycznia 2012 roku. Jak można wnioskować z wzrastającej ciągle liczby developerów, firm pracujących nad kernelem, ilością linii kodu, zgłaszanych poprawek – praca wre na wszystkich odcinkach. Poniższa tabelka daje podgląd na skalę tej pracy. Najbardziej jaskrawe są spore przedziały czasowe, dlatego zawarte są dane dla kernela 2.6.11 z 2005 roku, kolejno 2.6.36 z 2010 (wydania, do którego opiewał poprzedni raport), oraz 3.2.0 z 2012 – najnowszy zawarty w raporcie. Dane przemawiają do wyobraźni – gdy nad kernelem 2.6.11 pracowało 389 developerów i 68 firm, 3.2.0 rozwijało już 1316 developerów i 226 firm (choć najwięcej firm pracowało nad kernelem 3.0 – 331). Wśród firm które mają największy wkład w rozwój kodu kernela prym wiodą oczywiście Red Hat, Intel, Novell, IBM, Texas Instruments, Broadcom, Nokia, Samsung, Oracle oraz Google. Ogromną niespodzianką jest pojawienie się na 17 miejscu w liczbie poprawek zgłoszonych do kernela firmy… Microsoft. Firma, dla której Linux jest/był niczym rak złośliwy, zgłosiła 688 poprawek co stanowi 1% ogółu. To wszystko po to, by zapewnić zgodność ze swoimi usługami/produktami, ale czyżby Microsoft rozpoczął erę ustępstw w myśl – ‚Skoro nie możesz kogoś pokonać – przyłącz się do niego’? Czarą goryczy w całości zestawienia jest brak… firmy Canonical. Twórcy Ubuntu czerpią ze społeczności całymi garściami, jednak postanowili całkowicie oddać się stworzeniu perfekcyjnej dystrybucji i systemu graficznego, kernel pozostawiając innym (?).

2.6.112.6.363.2.0
2.6.112.6.363.2.0
Data wydania02.03.200520.10.201004.01.2012
Liczba zmian (patches)3 6169 50111 881
Liczba linii kodu6 624 07613 442 03715 004 006
Liczba developerów3891 1761 316
Liczba firm rozwijających kod kernela68207226
Oryginalny raport w formacie .pdf można pobrać z tego adresu.

Translate »