przystajnik

Archiwum tagów la benchmark

Terminal pogryzł człowieka: stress-ng

Czy może być lepszy sposób na przetestowanie wydajności swojego komputera niż… Przetestowanie jego możliwości? Za tym pozornie maślano-maślanym komunałem kryje się wiedza, jakiego narzędzia najlepiej użyć do tego celu. Większość z was zakrzyknie bez zastanowienia – „użyj stress”. I byłaby to porada słuszna, gdyby nie stress-ng.

Basemark 1.0.2 – młot na karty graficzne

Nic tak nie cieszy i nie podnosi morale jak widok naszej karty graficznej uwijającej się na 101% swoich możliwości. Jednak podczas zwykłych czynności na pulpicie ciężko jest osiągnąć taki stan. Aby napawać się mocą naszego GPU najlepiej skorzystać z odpowiedniego oprogramowania. I to niekoniecznie są gry. Taki Basemark jednak nie dość, że wygląda ładnie, to dociąży nasz komputer tak, że nie będziemy mieli złudzeń co do granic jego możliwości.

Terminal pogryzł człowieka: fio

Zastanawialiście się co potrafi wasz dysk lub dyski umieszczone w lokalnym komputerze? Albo gdzieś na serwerze? Lub jaką wydajność może zaoferować zdalny system plików? Tyle pytań a odpowiedzią na nie jest fio. Tak, właśnie to wyspecjalizowane narzędzie da nam wiarygodne pomiary a nie popularne i masowo stosowane dd.

Na krawędzi stabilności – Unigine Superposition 1.0

Wszyscy uwielbiają efektowne benchmarki pozwalające nacieszyć się mocą naszego komputera. Ten typ oprogramowania może pochwalić się długoletnią tradycją sięgającą lat 80 ubiegłego wieku. Za ich pomocą określimy na ile możemy sobie pozwolić podczas radosnego przekraczania barier ustanowionych przez producentów sprzętu. Ale mogą być również ogromnie pomocne podczas diagnozowania problemów z pamięcią, kartą graficzną czy też chłodzeniem. Ciekawą propozycją ostatnich dni jest świetnie wyglądający Superposition 1.0. Przy pomocy Unigine 2.0 zarzuci nasz komputer taką ilością obliczeń, że przetrwają tylko najlepsi.

GFXBench i siódme poty karty graficznej

carchase

Niekiedy nasze obowiązki codzienne są na tyle absorbujące, że najzwyczajniej nie mamy czasu na uczciwą rozrywkę na komputerze. Gry kupione w promocji leżą na dysku i pokrywają się cyfrowym pyłem zapomnienia, karta graficzna starzeje się technologicznie, a my nadal mamy w uszach zapewnienia sprzedawcy „to najnowszy model karty, wszystkie gry będę śmigały”. Miesiące mijają, a my nadal nie możemy się nacieszyć z mocy posiadanej maszyny. Jedyne czym możemy się pocieszać to efektowne prezentacje 3D, które jednocześnie zweryfikują przydatność naszego sprzętu do udźwignięcia nowoczesnych silników graficznych. A jest okazja by się o tym przekonać, gdyż niedawno pojawiła się linuksowa wersja popularnego GFXBench 4.0.

Kto gra pierwsze skrzypce w operze, czyli Vivaldi Technical Preview 3

vivaldi

Spore zamieszanie na scenie przeglądarek wywołało pojawienie się projektu Vivaldi, sygnowanego przez ojców stworzycieli sławnej Opery – a przynajmniej takiej, jaką była do wersji 12. Przeglądarek ci u nas w bród, dlatego każda następna próbująca strącić z piedestału namaszczoną trójcę musi zderzyć się z początkową milczącą dezaprobatą społeczności. Inaczej, musi tę społeczność czymś oczarować i czymś przyciągnąć. Czy Vivaldi będzie taką przeglądarką? Niedawno ukazał się jej trzeci pokaz przedpremierowy i Vivaldi T3 1.0.162 zaczyna nabierać rumieńców. A jak wypada na tle konkurencji w podstawowym kryterium oceny – czyli gospodarowaniu zasobami naszego komputera?

Madshaders – co potrafi twoja karta graficzna

madshaders

Nic tak nie cieszy, jak utwierdzanie się w przekonaniu o potędze posiadanych układów elektronicznych. W przypadku karty graficznej testowanie rzeczonej potęgi ma też względy praktyczne, szczególnie w czasach masowego napływu wymagających produktów rozrywkowych, czyli gier. Zatem, jak przekonać się na co stać nasz układ graficzny, zanim wydamy fortunę na tytuły AAA? Też pytanie – należy oczywiście uruchomić jakichś benchmark. Te jednak kojarzą się użytkownikom z całymi słupkami nudnych liczb i niezrozumiałych terminów. A najprościej przekonać się, czy karta daje radę czy też nie – na własne oczy oceniając płynność animacji. I tutaj znajdziemy zastosowanie dla efektownego testera Madshaders.

Smażenie pikseli, czyli glmark2 na pełnych obrotach

Jeszcze jakiś czas temu wykonywanie benchmarków wydajności kart graficznych pod Linuksem nie miało większego celu. Samo w sobie było możliwe, lecz matematyczne wyniki nie miały przełożenia na praktykę – brakowało po prostu programów, które potrafiły wykorzystać moc naszych kart graficznych (bądźmy szczerzy – nie było wymagających gier). Obecnie jednak testowanie wydajności karty graficznych pod poszczególnymi wersjami sterowników jest już uzasadnione i może wspomóc prawidłowe dobranie komponentów systemu, aby w pełni cieszyć się osiągami grafiki. Z kilku benchmarków, które mogą dać nam wyobrażenie o sile rażenia naszej karty graficznej, glmark2 jest najmniej wymagający ale i posiadający bogaty zestaw scenek i opcji.

Piksele naprzeciw pikseli – Ubuntu 14.04 vs Windows 8.1

Nie wszyscy producenci odpowiednio przykładają się do tworzenia firmowych, zamkniętych sterowników w wersji dla Linuksa – to prawda znana od lat. O ile użytkownicy kart NVIDIA mogą być w miarę zadowoleni, o tyle sterowniki ATI/AMD pozostawiały wiele do życzenia. Tak czy owak, wydajność sterowników graficznych pod Linuksem była wyśmiewana przez fanów wiodącego systemu. To ta wydajność miała wpływać na nikłe zainteresowanie Linuksem wśród producentów gier i innych programów skwapliwie wykorzystujących moce chipsetów graficznych. Jednak, wraz z rewolucją dokonaną przez Desurę i Valve, dla Linuksa zaczęło się pojawiać coraz więcej gier i co tu ukrywać… Producenci sterowników w końcu wzięli się do roboty. Na tyle, że w benchmarkach graficznych Ubuntu 14.04 nie chce jak dawniej przegrywać z Windows 8.1.

Na potęgę zakurzonego GPU

Niemała część ludzkości wykorzystuje kartę graficzną swojego komputera do niezobowiązującego wyświetlania tapety pulpitu i ikon, czy też witryn WWW. Powyższe czynności dla współczesnych kart nie są żadnym wyzwaniem (może poza WebGL) i często nie wiemy nawet, jaką potężną mocą dysponuje tkwiący w trzewiach obudowy naszego PC nasz niepozorny chipset GPU. Jeżeli ktoś nie gra w gry, to o docenienie tego kawałka elektroniki jeszcze trudniej. Ale nic straconego – godną namiastką wyciskania siódmych potów z naszych kart graficznych są testy obciążeniowe, a te wykonamy przez większego trudu przy pomocy GpuTest 0.6.0. Przy okazji, obejrzymy ciekawe efekty graficzne.

Środowisko dla gracza

Chart_Bar Steam, Desura, HumbleBundle – czasy nastały rozrywkowe, a Linux coraz częściej będzie oceniany przez pryzmat wydajności gier uruchamianych na tym systemie. Nie od dziś wiadomo, że szeroka paleta środowisk graficznych dostępnych dla Linuksa różni się nie tylko szatą graficzną, ale i wydajnością. Choć w przypadku gier piłeczka jest po stronie dobrze napisanych i zoptymalizowanych sterowników graficznych, to na ile Unity, KDE, GNOME-Shell czy Xfce nie przeszkadzają naszym kartom graficznym w rozwinięciu skrzydeł? Na to pytanie szuka odpowiedzi wielu użytkowników, a niektórzy przeprowadzają nawet odpowiednie testy.

Mieć 64bity, albo nie mieć

Ogromna część użytkowników ma już ugruntowane zdanie na temat różnic pomiędzy platformami 32 a 64 bitowymi. Lecz gdy ten temat wypływa w towarzystwie, okazuje się, że sporo osób niewiele więcej ma do powiedzenia poza tym, że 32 to mniej od 64. Podobne dylematy pojawiają się podczas wyboru odpowiedniego Linuksa dla naszego komputera – 32 czy 64 bitowy? Odpowiedź w części zasadniczej składa się ze świadomości własnego stanu posiadania – jeżeli posiadam od 2GB pamięci wzwyż, warto rozważyć 64bity. Ale dlaczego i co my z tego będziemy mieli?

Translate »