przystajnik

digiKam 5.3.0 dla każdego

Tytułowa demagogia jest mocno poparta najnowszym wydaniem menadżera zdjęć digiKam 5.3.0. Bowiem począwszy od tej wersji programem cieszyć się mogą nieprzebrane rzesze użytkowników Linuksa. Dodajmy – bez oczekiwania na pojawienie się stosownego pakietu w repozytorium. digiKam 5.3.0 doczekał się mianowicie oficjalnego obrazu Appimage, który zainstalujemy niezależnie od dystrybucji.

digiKam 5.3.0

digiKam 5.3.0

Wersja 5.3.0 tego popularnego (szczególnie wśród użytkowników KDE) menadżera i edytora zdjęć to kolejne „wydanie naprawcze”. Na liście nowości znajdziemy jedynie poprawki błędów uprzykrzających do tej pory życie użytkownikom. Prym wiedzie tutaj Maik Qualmaan, który z benedyktyńską cierpliwością wychwytuje niedomówienia w kodzie programu. Warto jednak wspomnieć również o zaktualizowane wersji podręcznika o którą postarał się Wolfgang Scheffner. Kluczowe możliwości programu pozostały bez zmian. Znajdziemy w nim zarówno niesamowite możliwości zarządzania kolekcją zdjęć, jak też funkcje edycyjne – od podstawowych aż po całkiem zaawansowaną technikę HDR, tworzenie panoram, itp. Choć bądźmy szczerzy – na pierwsze miejsce wysuwa się zarządzanie albumami, tagami, metadanymi, itp.

Sam obraz AppImage jest znakiem czasu. Zamiast czekać, aż wiodące dystrybucje dociągną ze standardami swoich paczek do wersji wymaganych przez digiKam, autorzy poszli krok dalej. Przygotowany „zestaw” zawiera wymaganą wersję KF5, Qt5, a oprócz tego Lensfun, OpenCV oraz Exiv2. Dzięki temu wszystko co musimy zrobić, to pobrać stosowną paczkę, nadać jej odpowiednie prawa (uruchamianie) i kliknąć nań dwa razy. Dodatkowa zaleta takie rozwiązania jest taka, że możemy posiadać w ten sposób dwie niezależne wersje programu w systemie. Wydanie AppImage można traktować jako „testowe” do czasu ukazania się stosownych paczek w repozytoriach.

Nie oznacza to tego, że konserwatywnie nastawieni użytkownicy muszą obejść się smakiem. W przypadku Ubuntu 16.04/16.10, Mint 18.xx wystarczy dodać stosowne repozytorium do systemu:

Program w wersji dla Ubuntu 16.04, 18.x i pochodnych można zainstalować po dodaniu odpowiedniego PPA:

sudo add-apt-repository ppa:philip5/extra
sudo apt-get update
sudo apt-get install digikam5

Natomiast użytkownicy Arch Linuksa i Manjaro znajdą za jakiś czas program w głównym repozytorium:

sudo pacman -S digikam
 

Post navigation

29 comments for “digiKam 5.3.0 dla każdego

  1. DeZ
    10 listopada, 2016 at 10:19

    Czyli to oznacza, że mimo tego że uzywam kubuntu 14.04 z KDE4.x, w końcu mogę digiKam 5?

  2. Hepita
    11 listopada, 2016 at 10:14

    jest w ogóle jakiś sens korzystania z ubuntu 14.04? przecież to już dinozaur 😀

  3. megaziuziek
    11 listopada, 2016 at 10:48

    Nie ma.

  4. pavbaranov
    11 listopada, 2016 at 11:08

    To oznacza wyłącznie jedno: musisz pobrać i wypróbować. „Paczki” appimage mają to do siebie, że mogą, ale nie muszą się uruchomić na jakimś systemie.

  5. DeZ
    11 listopada, 2016 at 14:00

    Dla mnie jest – KDE5 jest jeszcze na tyle niedopracowane(albo po prostu mi nie „leży”), że wolę zostać nadal przy KDE4. Robiłem już dwa podejścia do przesiadki na 16.04 ale dałem sobie spokój na razie, może gdy w Kubuntu dojdą do KDE5.8 to znowu spróbuję 🙂

  6. megaziuziek
    11 listopada, 2016 at 15:01

    A,jesli chodzi o KDE 5 to zgadzam się,Jeszcze do KDE4 nie dorosło,ani stabilnością,ani funkcjami.

  7. pavbaranov
    11 listopada, 2016 at 16:02

    Przestań używać jednej z najgorszych obecnie dystrybucji z Plasma 5 i przestaniesz twierdzić, że „jest niedopracowane” 🙂

  8. pavbaranov
    11 listopada, 2016 at 16:04

    Tych samych w 100% funkcji nie ma i nie będzie. Są inne, których nie było, inne nie zostały zaimplementowane.
    Skończcie natomiast z tym FUDem o „stabilności”, bo nie ma to pokrycia w faktach.

  9. megaziuziek
    11 listopada, 2016 at 17:32

    Pavbaranow,z całym szacunkiem,ale wystarczy poczytać Twoje choćby forum,nie mówiąc o Archu,żeby wiedzieć że stabilna Plasma 5.8 to oxymoron.
    syndrom wiecznej bety,i poprawianie 1000 bugów co chwila…
    KDE 4 było stabline i do używania dokładnie wtedy,kiedy postanowiono przejść na qt5…
    Wiesz co to znaczy dla zwykłego użytkownika?dokładnie nic.
    Pokaż mi proszę distro z Plasma 5 z Debianem w podstawie,którego można używać na kompie produkcyjnym-chętnie zobaczę
    Arch?
    Wybacz,połowy rzeczy nie ma,połowa się nie buduje.
    Jesteś experymentatorem,devem,udzielasz się ?
    szacun
    Ale nie wprowadzaj ludzi w błąd.
    Twój punkt widzenia nie odzwierciedla rzeczywistości.Odlkeiłeś się chyba od realiów…
    No i co że w Mint KDE jest 5.6?
    Jak i tak w 5.8 przy okazji poprawionych 1000 bugów jest 800 nowych?
    Wybacz,
    ale Twoje gadanie o „faktach” nawet już litości nie wzbudza

  10. megaziuziek
    11 listopada, 2016 at 17:45

    Twoje wypowiedzi zawierają po prostu lokowanie produktu.Podaj linka do „własciwej dystrybycji”. Będzie prościej.
    A,
    i zorganizuj sobie dodatkowo 2 godziny dziennie na pomoc dla osób,którym wskażesz właściwe rozwiązanie.Będą potrzebować pomocy przy instalacji i codziennym użytkowaniu „najlepszej” dystrybucji.
    Stałej pomocy

  11. pavbaranov
    12 listopada, 2016 at 9:06

    Cóż – jeśli chodzi o Debian/*buntu i Plasma, to są jednynie dwie grupy budujące Plasmę: zespół Kubuntu i zespół Neona. Innych nie ma. Jeśli popatrzeć na to jakie są paczki w tych dystrybucjach, jak są dostosowywane do bazy, należałoby się zastanowić, czy aby na pewno Debian bądź Ubuntu są właściwymi bazami dla Plasmy. Powiem tak – wydaje mi się, że nie.
    Są natomiast dystrybucje, których problemy obserwowane w dystrybucjach z Plasmą opartych o Debian/Ubuntu nie trapią.
    Doświadczenie zatem z dystrybucji z Plasmą opartych o Debiana/Ubuntu nie jest miarodajne dla wszystkich innych i absolutnie nie jest miarodajne dla jakości (w tym stabilności) Plasmy. Co najwyżej zatem można powiedzieć w dystrybucji X Plasma nie jest stabilna. Nie Plasma nie jest stabilna, albowiem takie zdanie nie jest oparte na faktach. Ile dystrybybucji wypróbowałeś?
    Jeśli nie wiesz co jest „złego” w korzystaniu z dystrybucji używających historycznych wydań Plasmy, to doprawdy nie mamy o czym rozmawiać.
    A jeśli chodzi o załatanie 1000 bugów w Plasma 5.8 i pojawieniu się 800 nowych – mówię: sprawdzam. Proszę o konkrety w oparciu o kdebugs.

  12. pavbaranov
    12 listopada, 2016 at 9:09

    Udzielać się w pomocy dla „ofiar linuksa” – udzielam. I to chyba robię to „w przeciwieństwie”.
    Jeśli chodzi o w miarę (bo wszystkie są „w miarę”) bezstresową dystrybucję dla początkujących, która ma Plasmę „na pokładzie”, to z przetestowanych przeze mnie proponowałbym OpenSUSE Leap (najlepiej 42.2) bądź OpenMandrivę. W dalszej kolejności Manjaro.

  13. Dobrecki
    12 listopada, 2016 at 12:38

    Nawet nie zacząłem używać tak naprawdę Minta z Plasmą 5. Siedzę dalej na KDE 4.x z Mintem 17.3.
    Szanuję twoje zaangażowanie i pasję z jaką do tematu podchodzisz, ale lepiej żebyś zrozumiał że mówimy różnymi językami.
    Plasma 5.x z debianowatymi jak piszesz, nie nadaje się jeszcze do używania dla zwykłego użytkownika.
    Innych póki co nie używam, bo mnie debianowate przewidywalnością, stabilnością i zasobami programów uzależniły. 😀

    To co pisze @megaziuziek:disqus to żaden FUD, Mint z Plasmą 5 jest niestabilny i niedopracowany w porównaniu z Mintem z KDE 4. Póki się to nie zmieni, fakt zostaje faktem.

    Fajnie ci się zarzuca nam lenistwo i ignorancję, przynajmniej dopóki nie odpowiadasz finansowo za swoje słowa. Ja niestety za podjęte decyzje płacę ze swojej kieszeni.

    PS Co nie znaczy, że jak podkreślę jeszcze raz, nie szanuję i nie poważam twoich zaangażowania, wiedzy i pasji z jaką udzielasz się w środowisku.

  14. pavbaranov
    12 listopada, 2016 at 13:36

    Pierwsze, najpierwszeńsze: nie mam nic do nikogo, kto świadomie decyduje się na używanie KDE4 na jakiejkolwiek dystrybucji. Mam natomiast bardzo wiele do zarzucenia twórcom takich dystrybucji, którzy obiecują swoim użytkownikom gruszki na wierzbie, w postaci wsparcia takiego oprogramowania (zresztą dotyczy to jakiegokolwiek środowiska i jakiejkolwiek dystrybucji), chyba, że sami za to oprogramowanie (czyt. kod) odpowiadają, rozwijają itp.

    Przechodząc, do innych kwestii, to dla mnie podstawowym pytaniem jest, czy w ogóle obecnie jakakolwiek dystrybucja, która jest LTS jest właściwą podstawą dla Plasmy (lub też innych środowisk rozwiających się w podobny sposób). Rozsądek podpowiada, że raczej trudno pożenić coś co obecnie zachowuje się w sposób zbliżony do rolling release (Plasma) z jakimkolwiek LTS, czy nawet dystrybucją wydawniczą, która nie zapewnia backportów dla nowszych wydań.
    Jak się wydaje, dla osób ceniących większą stabilność najsensowniejszym dzisiaj wyborem jest OpenSUSE Leap 42.2, albowiem ta dystrybucja jest skorelowana z Plasmą. Będzie sobie istnieć z Plasma 5.8 do czasu zakończenia jej wsparcia, a potem ukaże się nowe wydanie Leap, które wówczas (prawdopodobnie) będzie z Plasma 5.14 i znów będzie dostępne do 2020. Takie podejście deweloperów wydaje się być sensowne i na pewno nikogo nie wprowadza w błąd.

    A teraz to, czego ja nie mogę zaakceptować. Istnieje znaczna różnica między sformułowaniem „Plasma jest niestabilna” (bo to się odnosi do pracy samych deweloperów KDE) od sformułowania „Plasma w dystrybucji X jest niestabilna” (bo to się odnosi do opiekunów KDE w tejże dystrybucji X). Fakt występowania niestabilności w owej dystrybucji nie ma się nijak do tego, że w szeregu innych ona nie występuje. Twierdząc, zatem, że Plasma jest niestabilna, twierdzi się coś, co nie istnieje, bądź niekoniecznie istnieje. Zwłaszcza, gdy robi się to bez odniesienia do konkretów.
    Fakt jest faktem, są dystrybucje z określonymi środowiskami (nie dotyczy to tylko Plasmy) lepsze i gorsze. To, że – jak twierdzisz „Mint z Plasmą 5 jest niestabilny i niedopracowany” obciąża… no właśnie, bo sam już nie wiem kogo: opiekunów Minta, czy Kubuntu-Backports. Faktem, że – w przypadku akurat Mint 18 jest to puszczone jakby na żywioł. Przynajmniej takie odnoszę wrażenie. Raczej natomiast trudno jest zarzucić deweloperom KDE, że ich kod, który poprawnie potrafią zaimplementować deweloperzy innych dystrybucji, akurat np. w Mincie (to tylko przykład) działa źle (jeśli w istocie tak jest, bo nie wiem, samym Mintem 18 KDE bawiłem się bodaj jeden dzień).

    Raczej natomiast nikomu nie zarzucam lenistwa, czy ignoracji, jeśli tak gdzieś napisałem, to proszę o taką moją wypowiedź. Odpowiednio ją zmienię, by nie obrażać nikogo (bo to akurat na pewno nie było moim zamiarem).

  15. Dobrecki
    12 listopada, 2016 at 14:42

    Moja żona czasami ma takie dni, wtedy „wszystko u niej jest na nie”. Zwykle raz w miesiącu. 😉

    A czemu ty Wodzu ludziom tak to biedne KDE i Plasmę obrzydzasz? Z całym Linuksem przy okazji.
    Mam dobre narzędzie w postaci Linuxa, w odróżnieniu od Windy działa mi to jak marzenie. A tobie udało się wokół niego narobić tyle dymu, napięć i nerwów że myślę już o kupieniu Maca.

    Co do wzajemnego cytowania własnych wypowiedzi w pyskówkach … zdarza mi się to czasami, ale ty do grupy takich rozmówców nie należysz. Bo zwykle po takim „udowodnieniu” zaczynam ich ignorować, jako niepoważne osoby marnujące mój czas. A ciebie zwykle lubię czytać.

    Troszkę luzu panie Pawle, Linux czy KDE to nie cel życia ale zwykłe narzędzia. Coś jak kombinerki, pralka czy dziurkacz do sera. ;))

  16. pavbaranov
    12 listopada, 2016 at 15:04

    No dalibóg, „biedne KDE i Plasmę” obrzydzam jedynie w niektórych dystrybucjach 🙂 Dlaczego – to temat na długą, przy winku najlepiej, dyskusję. Staram się wręcz przeciwnie, jedynie pokazać, że owe „KDE i Plasma” nie są tak złe, jak to czytam od długiego czasu. Cóż… najwyraźniej mi to nie wychodzi i odbór jest inny. Szkoda. Przemyślę.
    Fakt, że „niestabilna Plasma” działa na mnie jak płachta na byka. Bo sam nie wiem, po co komu wciskać coś takiego. Przypomina mi się wówczas pewne zdanie, że – nie czepajmy się słówek – nieprawdziwe twierdzenie, powtarzane wiele razy, staje się prawdą.
    I z tym próbuję walczyć. Z miernym skutkiem zresztą.
    Niemniej jednak – nie zastanawia Cię dlaczego tyle słów o wadliwym działaniu Plasmy pochodzi od osób używających dystrybucji w mniejszym lub większym stopniu opartych o Debiana?

  17. megaziuziek
    12 listopada, 2016 at 15:49

    O,właśnie szukam dziurkacza do sera,gzie można kupić?

  18. pavbaranov
    12 listopada, 2016 at 16:21

    Najlepszym jest stary „dziurkacz” do biletów. Trzeba tylko starego ich kontrolera znaleźć. Możesz mieć… b.tanio 🙂

  19. Sławomir Lach
    12 listopada, 2016 at 17:19

    Czemu kliknąć dwa razy? Standardowe w KF5 są honorowane pojedyńcze kliknięcia.

  20. Dobrecki
    12 listopada, 2016 at 18:26

    A to zależy jak bardzo ten ser lubisz?
    Wersja dziurkacza brzegowego „do biura”, potocznie zwanego „krawędziówką”:
    http://scrapbookingshop.pl/swisscheeseektoolsdziurkaczbrzegowy-p-86.html
    Zalecany raczej dla osób spożywających ser w ograniczonych ilościach.

    Specjalistyczne fora do sera w kostkach zalecają użycie dziurkacza do muffinek:
    http://media-cache-ec0.pinimg.com/736x/e1/71/1f/e1711fbb092f614b598ff3817d60fc85.jpg

    Wersja przemysłowa, przystosowana do dziurawienia krążków przenoszonych na taśmie:
    https://olxpl-ring06.akamaized.net/images_tablicapl/350735763_3_261x203_wiertarka-rewolwerowa-kolumnowa-kadlubowa-alzmetall-fa-vat-wyposazenie-firm.jpg
    Mały obrazek, bo technologia jest dobrze strzeżona.

  21. Dobrecki
    12 listopada, 2016 at 18:29

    Daj se luz z takim amatorskim sprzętem. Wyobraź sobie przygotowanie kolacji dla 6 osób czymś takim:
    http://cdn.skim.gs/image/upload/v1456337825/msi/ly-cheesy-animal-appetizers-owl-step-4_okknwu.jpg
    Odciski na rękach na tydzień czasu. 😀

  22. trb
    12 listopada, 2016 at 19:44

    Spróbuj KDE Neon. Jeśli chodzi o błędy w KDE, to nie zauważyłem żadnych nowych, które nie występowałyby w Archu, a sama baza jest dużo stabilniejsza. Po naprawieniu problemu z KWin, pracuje mi się na tym przyjemnie i bez przykrych niespodzianek (no ok, zaraz po wprowadzeniu Krusadera do repo nie było w nim ikonek, ale poprawili).

  23. pavbaranov
    12 listopada, 2016 at 19:56

    No kurcze, urządzenia – super. Bardzo podoba mi się dziurkacz brzegowy, choć wolałbym jakiś bardziej kompleksowy sprzęt.
    A może by tak… wykorzystać śrutówkę? 🙂

  24. DeZ
    14 listopada, 2016 at 23:40

    Pobrałem, kliknąłem i się uruchomiło 🙂
    Niestety nie dało rady automatycznie zaimportować bazy z wersji 4. Ale jest nadzieja że to ruszy 🙂 Jutro spróbuję dalej nad tym popracować.

  25. DeZ
    14 listopada, 2016 at 23:55

    Nie mam za bardzo czasu na testowanie, a jak do tej pory Kubuntu nie wydawało się takim złym wyborem – 14.04 używam z powodzeniem w pracy i domu (i żona też nawet zadowolona jest 🙂 ). Natomiast faktem jest że 16.04 z Plasma 5 nie nadawało się do użytkowania. Ale chyba trochę mnie skusiłeś na spróbowanie czegoś nowego. Pomimo, że nie jestem zbyt „czasowym” człowiekiem, to właśnie pobiera się „Suseł” i wyląduje na razie na Virtualboxie do testów. Dzięki.

  26. Dobrecki
    17 listopada, 2016 at 10:40

    I będziesz pluł śrutem jedząc Ementaler? 😀

    To też zrobiło na mnie wrażenie, ujrzane na półce sklepowej:
    http://www.horstsc.pl/_var/gfx/0ab2692345c2dc35129018c24793997e.jpg
    Serio, temperówka do marchewki. To tak na marginesie, gdyby zdarzyło ci się tępą marchewkę kiedyś kupić. 😉

  27. megaziuziek
    29 listopada, 2016 at 22:35
  28. 30 listopada, 2016 at 7:21

    Tak, tylko szkoda, że to licencja przywiązana do sprzętu, a wśród wybieranych systemów dla których chcielibyśmy pobrać Aftershota nie ma Linuksa 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »