przystajnik

Paramount Pictures żąda usunięcia Ubuntu z internetu

Choć z powyższym tytułem jest nieco jak z darmowymi samochodami na Placu Czerwonym w Moskwie, to zabiegi uznanej wytwórni Paramount Pictures mocno frapują. Chodzi co prawda nie o całe Ubuntu lecz pojedynczy obraz iso, usunięcie nie z internetu ale z wyników wyszukiwania Google – ale kto wie, co zrodzi się w korporacyjnych głowach za parę miesięcy lub lat?

Ubuntu jako Transformers

Ubuntu jako Transformers

Walka z nielegalną dystrybucją filmów w internecie przypomina zmagania z przysłowiową Hydrą. Niestrudzone rzesze prawników korporacyjnych zastraszające potencjalnych podejrzanych, rozprawy sądowe i tak dalej – to w niektórych rejonach naszego globu smutna codzienność. Wszystkie te działania sankcjonuje również ustawa DMCA. To dzięki niej niemal każdego dnia do właścicieli wyszukiwarek internetowych spływa lista żądań o usunięcie linków prowadzących do nielegalnych treści. Ot, choćby to zestawienie przedłożone na ręce Google. Jednak wśród wielu wymienionych tam odnośników znajdziemy również swojską brzmiącą nazwę Ubuntu 12.04. Obraz iso z tą dystrybucją został uznany za nieautoryzowaną kopię filmu Transformers i wobec tego faktu i w świetle prawa Paramount Pictures nakazało Google usunięcie wskazującego nań odnośnika.

Można się śmiać, można machnąć ręką (w końcu to regulacje dotyczące USA), ale powyższe pokazuje dobitnie, jakim łatwym celem może stać się każdy z nas w starciu z bijącą na oślep korporacją. Wprowadzenie podobnych uregulowań w Europie (osławiona ACTA) nie tylko nie zapewni wytwórniom wyższych dochodów, ale skutecznie sprowadzi nas do roli worków treningowych, którym każdy i w każdej chwili będzie mógł przyłożyć stosownym nakazem sądowym. I weź tu się tłumacz człowieku, że Ubuntu to nie Transformers a sami nie jesteśmy wielbłądem… 

Post navigation

Translate »