przystajnik

Monthly Archives: Lipiec 2016

Photomatix HDR 1.0 jak z innej bajki

Można się spierać miesiącami, czy technika HDR jest w porządku wobec widza i rzeczywistości. Do niedawna użytkownicy Linuksa mogli takie dysputy prowadzić czysto teoretycznie – gdyż poza Luminance HDR, dla naszego systemu nie powstały żadne dedykowane rozwiązania HDR. Ale oto do czego zdolny jest głos gromki i wspólny – choć trudno w to uwierzyć, to jednak Photomatix HDR został wydany w natywnej wersji dla Linuksa. Dzięki Wam drodzy użytkownicy, którzy swoimi listami zmobilizowaliście do tego twórców tego programu. Dla osób nierozumiejących powagi sytuacji – Photomatix w środowisku twórców HDR jest dla nich tym, czym Photoshop dla komercyjnych grafików.

Co ma wisieć, nie utonie, czyli kondycja Linuksa w Polsce

Kilka tygodni temu media międzynarodowe ekscytowały się przekroczeniem przez Linuksa progu 2.02% ogólnej liczby użytkowników desktopu. Nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego gdyby nie fakt, że dane opublikował całkiem poważny i uznany w tej branży serwis – a mianowicie netmarketshare.com. Nie jest to też jakiś jednorazowy błąd statystyczny, gdyż od paru miesięcy możemy zaobserwować minimalne osłabianie się hegemonii wiodącego systemu (jego udziały od kilku miesięcy są poniżej 90%) na rzecz właśnie OS X i Linuksa. Nie jest to też wynik z przyjaznych Linuksowi serwisów typu w3schools.com, gdzie Linuksy zawędrowały już w okolice 6%. No dobrze, ale co nam po takich światowych danych, skoro żyjemy tu i teraz. Czy Linuksa się w Polsce używa? Ku zaskoczeniu wielu, blokowany i tępiony przez większość internautów Gemius.pl, wykazuje udziały Linuksa w naszym kraju na poziomie 2.07%. I to również nie jest dzieło jednorazowego błędu statystycznego, gdyż nasz system krąży wokół tych 2% od dłuższego czasu – parokrotnie już tę granicę przekraczając.

GIMP 2.9.4 na otarcie łez

Historię piszą zwycięzcy. Boleśnie można się o tym przekonać w kontekście linuksowego oprogramowania do obróbki zdjęć lub edytora dla rysowników. Bo o ile jeszcze kilka lat temu edytor GIMP był wymieniany na pierwszym miejscu do takich zastosowań, o tyle dziś odszedł w cień wobec atrakcyjnych możliwości innych programów. Trudno się temu dziwić, użytkownicy potrzebują coraz to bardziej rozbudowanych możliwości i filtrów, a GIMP mógł zaoferować zestaw funkcji sprzed 10 lat. Od wersji 2.4 i 2007 roku widzimy mozolne próby doprowadzenia do świetności nowego silnika graficznego – GEGL. W 2012 roku wersja 2.8 doraźnie pocieszyła nas trybem jednego okna i grupowaniem warstw. Od tego czasu (nie licząc wydań naprawczych serii 2.8.x) czekamy na cud.

Wieści frontowe: Opensource organizuje natarcie z przyczółków

Na froncie bez zmian, ale z wyczuwalnym napięciem po obu stronach. Przeprowadzona na szeroką skalę akcja zrzutu całoekranowych ulotek na desktopy naszych komputerów nie przyniosła oczekiwanych sukcesów i sił wierne zamkniętemu oprogramowaniu nie zdołały tym ruchem zmobilizować swoich biernych użytkowników. Tymczasem z przyczółków opanowanych przez siły opensource docierają wieści o powolnym, acz sukcesywnym wzmacnianiu pozycji. W przeciągu ostatnich miesięcy sukcesami okazały się inicjatywy podjęte w szkołach Grenoble (Francja), wsparcie ze strony rządu hiszpańskiej Andaluzji, zrzucenie okowów w Galicji (znowu Hiszpania) przez małych i średnich przedsiębiorców, promocja opensource przez rząd Węgier i samą Unię Europejską. Pasma pozytywnych sygnałów nie zakłóciło nawet wycofanie się rządu Włoch z czytelnego i jednoznacznego wsparcia standardów opensource.

Dwa lata później: digiKam 5.0.0

Dwa lata. Tyle zajęło deweloperom świetnego menadżera i edytora zdjęć portowanie projektu do realiów Qt5 i KDE Frameworks 5. Mowa oczywiście o programie digiKam 5.0.0, który ilością swoich opcji, wtyczek i możliwości onieśmiela nawet tych najbardziej otwartych na naukę. Po okresie pozornej stagnacji i wydań naprawczych w ramach serii 4.xx, 5.xx rozpościera przed użytkownikami digiKam nowe rozwiązania, nową jakość oraz wydajność. Choć z tym drugim bywa różnie, biorąc szczególnie pod uwagę obróbkę plików RAW i specyfikę wykorzystanej do tego celu biblioteki LibRaw, która uparcie wykorzystuje jeden rdzeń naszego CPU.

Darktable 2.0.5 poprawia się

Zgodnie z utartą tradycję i przewidywalnym schemat wydań naprawczych, wyśmienity Darktable (edytor RAW) dla Linuksa doczekał się kolejnego wydania. Choć jest to jedynie wydanie poprawiające mankamenty poprzednich wydań, to jednak optymizmem nastraja zaangażowanie ekipy odpowiedzialnej za ten projekt. Pomimo tego, że z gustami się nie dyskutuje, to Darktable pod względem możliwości oferuje na chwilę obecną niemal nieograniczone pole do popisu dla fotografów chcących wycisnąć ze swoich kadrów 100% jakości.

Pitivi 0.96 rośnie w siłę

pitivi

Całe mnóstwo ciekawostek napłynęło od strony ekipy odpowiedzialnej za edytor wideo Pitivi – łącznie z nową wersją rozwojową tego programu. To kolejny krok w stronę stabilnego wydania 1.0, ale już teraz 0.96 może dostarczyć nam sporo satysfakcji. Oprócz bowiem typowej kosmetyki, projekt otrzymał nowe ciekawe rozwiązania.

Linux obiera kurs na 64bity

Linux po raz kolejny definitywnie wskazuje, czym powinny charakteryzować się nowoczesne rozwiązania. Bowiem powoli ale nieubłaganie zbliża się kres wsparcia dla platform 32bitowych. Może nie jesteśmy jeszcze świadkami całkowitego odwrócenia się plecami do starszych konstrukcji, ale sygnał jest wyraźny – w niedalekiej przyszłości 64bity będzie niezbędnym minimum dla większości dystrybucji. Bez obaw, rynek urządzeń z wbudowanym systemem operacyjnym z pewnością jeszcze przez długi czas będzie mógł na własne potrzeby stosować kernel w wersji 32bitowej – tam, gdzie nie ma konieczności stosowania 64bitów. Ale Ubuntu, Debian, Fedora, Antergos i inni coraz głośniej deklarują chęć pożegnania podstarzałej architektury.

Fotoxx 16.07 wespół z LibRaw

Autor popularnego szwajcarskiego nożyka do graficznych zadań specjalnych na Linuksie, niestrudzenie raczy nas co miesiąc poprawkami i dodatkami. Fotoxx 16.07, bo to o nim mowa, zostanie zapamiętany jako wydanie przełomowe z jednego powodu. W twej wersji zdecydowano się na oddanie kontroli nad plikami RAW w ręce (a raczej kod) LibRaw, zamiast jak do tej pory dcraw.

Translate »