przystajnik

Arch Linux: Przygotujcie się na KDE Plasma 5.5

W krótkim oświadczeniu Antonio Rojas, jeden z deweloperów Arch Linuksa, poinformował o porzuceniu przez zespół wsparcia dla środowiska KDE Plasma 4 i skupieniu się na KDE Plasma 5.x. W pełnym tego słowa znaczeniu stanowi to również delikatną sugestię dla wszystkich użytkowników korzystających z Plasma 4 – przejdźcie na Plasma 5.x, lub przyszłe aktualizacje mogą wam sprawić niezapowiedziane problemy. Argumentacja tego kroku jest prozaiczna – w repozytorium Arch Linuksa niemal nikt nie zajmuje się wsparciem dla Plasma 4.

KDE Plasma 5.5

KDE Plasma 5.5

Czy Plasma 5.5 jest już gotowa na pełne wdrożenie na maszynach produkcyjnych (czyli używanych na co dzień do rozrywki, pracy, multimediów, itp.)? Według developerów Arch Linuksa tak – projekt dojrzał, poprawiono w nim wiele błędów, ustabilizowano całość i obecnie nie powinien sprawiać większych problemów. Ponieważ skąpe siły twórców tej popularnej dystrybucji nie są w stanie zapewnić ciągłego wsparcia dla obydwu wersji środowiska, ostatecznym cięciem postanowiono pozbyć się zbędnego balastu. Jednak nic na siłę – nic się nam samo nie podbije do nowszej wersji – przynajmniej na razie. Jeżeli wbrew trendom konserwatywnie postanowimy tkwić przy KDE 4.xx, powinniśmy unikać poważniejszych aktualizacji środowiska proponowanych przez system.

Z punktu widzenia deweloperów zmiana powinna wyjść użytkownikom na dobre – środowisko niewspierane (lub bardzo słabo) zastępuje się aktywnie rozwijanym (i pod stałą opieką). Z drugiej strony w miejsce sprawdzonego KDE 4.x otrzymamy coś nowego, co niekoniecznie przekonywało nas do tej pory – Plasma 5.x zbierało i zbiera przeróżne opinie, niemniej z wersji na wersję coraz lepsze. Ostateczni malkontenci zawsze będą mogli przyczepić się do wyglądu pulpitu.

W ślad za twórcami Arch Linuksa podążą również inne bazujące na nim dystrybucje – podobny krok zapowiedzieli już deweloperzy Manjaro, po nim przyjdzie czas na kolejne odłamy – to nieuniknione.

Jeżeli zdecydujemy się na aktualizację naszego pulpitu do KDE Plasma 5.5, powinniśmy wspomóc się poradnikiem z oficjalnego Arch Wiki.

Post scriptum:

Jak słusznie i merytorycznie zauważył jeden z czytelników (dzięki!), KDE Plasma 4 tak naprawdę nie jest już rozwijana od sierpnia 2013 roku (wersja 4.11). Trwając w stadium „feature freeze” i z okresem długie wsparcia była przez twórców KDE modyfikowana do sierpnia bieżącego roku, a wraz z pojawieniem się Plasma 5 (czerwiec 2014) los tej wersji został przesądzony. Tym samym – twórcy Arch Linuksa nie popełnili jakiegoś karkołomnego skoku naprzód, a tylko przestali wspierać niewspierane oficjalnie środowisko. 

Post navigation

51 comments for “Arch Linux: Przygotujcie się na KDE Plasma 5.5

  1. Sebastian Żmijewski
    14 grudnia, 2015 at 14:31

    Nie ma czegoś takiego jak KDE 5.X

  2. 14 grudnia, 2015 at 14:44

    To prawda, ale liczę na wyrozumiałość czytelników i ich inteligentne deszyfrowanie skrótów myślowych autora 🙂

  3. Inter
    14 grudnia, 2015 at 17:27

    Przepraszam za mały offtopic ale proszę Was o małą radę. Starsza pani poprosiła mnie o instalację Linuksa na swoim netbooku. Popieram decyzję, ale chciałbym żeby to wyszło najlepiej jak się da. Stawiam na Ubuntu 16.04 LTS + XFCE lub Xubuntu 16.04 (zaproponuję żeby poczekała do kwietnia).

    Zastanawiam się jak działa 3 letni okres wsparcia Xubuntu. Czy to nie jest tak, że przez 3 lata będą wychodzić aktualizacje do Xfce a pakiety ubuntu i tak będą wspierane przez 5 lat? W tej sytuacji nie będzie potrzeby instalowania Ubuntu + Xfce. Ewentualnie postawię Lubuntu jak Xfce będzie zamulał.

    Jest jeszcze taki problem, że po 5 latach będzie ją czekała aktualizacja do 21.04 a w sumie wolałbym żeby to działało przez lata bez potrzeby reinstalacji i zerkam w kierunku Manjaro (z którym nie obcowałem jak dotąd). Czy Manjaro raz dobrze postawione będzie przez lata samo się aktualizowało i działało bezproblemowo? Oczywiście możliwe, że do tego czasu komputer dokona swojego żywotu, ale znam trupy, które przez wiele lat są w użyciu, szczególnie u osób starszych, które nie lubią zmian.

  4. Magnum44pl
    14 grudnia, 2015 at 17:36

    Ja na jednej maszynie mam 2 lata Manjaro z XFCE i żadnych problemów.

  5. Magnum44pl
    14 grudnia, 2015 at 17:38

    Nic dziwnego, Arch Linux zawsze miał wszystkie paczki najnowsze, to Plasma też powinna 🙂 Aczkolwiek czy jest to na tyle stabilne, żeby było używane produkcyjnie to kwestia sprzeczna.

  6. 14 grudnia, 2015 at 17:45

    „Jest jeszcze taki problem, że po 5 latach będzie ją czekała aktualizacja do 21.04” – osobiście nie koniecznie wybiegał bym myślami aż tak daleko.

  7. Hepita
    14 grudnia, 2015 at 17:49

    Niestety, jak to ładnie stwierdził Jacekalex na forum.dug.net.pl, KDE 5 jak na razie cierpi na syndrom wiecznej bety.
    Używałem tego czegoś na Manjaro, Debianie i Archu i jak na razie nie jest to używalne. Oczywiście wszystko świetnie zrobione, efekty pulpitu takie wow, wszystko ładnie i płynnie chodzi, ale co jakiś czas dziwne jaja wyskakują. Nie przeszkadza to może w korzystaniu z komputera ale wnerwia.
    O ile KDE 4 mi bardzo przypadło do gustu o tyle z KDE 5 się wstrzymam na razie.
    Mam nadzieję że projekt rzeczywiście dojrzeje i będzie równie stabilny jak KDE 4, to na pewno się przesiądę na to środowisko, lub przynajmniej zainstaluję sobie na Archu a na Debianie zostawię MATE.

  8. Hepita
    14 grudnia, 2015 at 17:56

    Manjaro jest lepsze od Ubuntu tylko wtedy gdy masz jakiekolwiek pojęcie o Linuxie, przyznam że jak je poleciłem koledze (zupełnemu laikowi) to czuł się zagubiony i wrócił do Minta. Niby na pierwszy rzut oka lepsze, ale na przykład nie masz takiego centrum oprogramowania jak w Ubuntu (i w mincie chyba? nigdy nie użwyałem minta)
    Polecam Minta ze środowiskiem graficznym MATE (ewentualnie Ubuntu MATE, jeden pies), chyba że to naprawdę bardzo słaby laptop – ale ja teraz akurat piszę z 64-bitowego Debiana z MATE, odpalony w tle Audacious, Steam i Chrome z 6 kartami i zajęte równo 1 GB RAM.
    Co do aktualizacji do nowszego Ubuntu – nie widzę żadnego kłopotu, przy każdym uruchomieniu system automatycznie sprawdza aktualizacje i się pyta czy zainstalować. Jak wyjdzie nowa wersja ubuntu to po prostu ją pobierze. Nie wiem jak jest w Mincie, może ktoś inny się wypowie.
    XFCE to teraz trochę martwy projekt, MATE w zasadzie oferuje to samo a nawet więcej, jest może minimalnie cięższe, ale na pewno się o wiele szybciej rozwija.

  9. Inter
    14 grudnia, 2015 at 18:18

    Nic cięższego niź XFCE nie wchodzi w grę, to słaby komp a motywacją do zmiany systemu jest zamulanie Win7. Mam samsunga NC10 z Xfce i są chwile że myślę cieplej o Lxde 🙂

  10. 14 grudnia, 2015 at 18:45

    Zaciekawiłeś mnie tymi niestabilnościami Plasmy 5. Aż sobie jakąś dystrybucję z tym chyba postawię 🙂 O KDE 5 i Plaźmie ludzie zaczęli nieco cieplej mówić już kilka wersji temu (Plasma 5.4?). To chyba nie może być aż tak zepsute…

  11. 14 grudnia, 2015 at 18:51

    Zasadniczo, dystrybucja nieważna – ważne, czego Starsza Pani oczekuje po komputerze. Jeżeli będzie to niezobowiązujące błądzenie po internecie, pisanie jakichś pism, czytanie poczty, filmiki, muzyka – to w sumie nie ma się czego obawiać. Nie oczekuję, że Starsza Pani będzie nękała się telefonami typu „gdzie jest najnowsze Darktable, które wyszło wczoraj!?”. Kwestią pozostaje dobranie dystrybucji pod zasoby komputera oraz – odpowiednie skonfigurowanie całości (czyt. zgrabne wtyczki do multimediów na stronach, obsługa vodów, może nawet kodi do seriali, itp.). Mając zestaw oczekiwań sam wykonceptujesz, w której dystrybucji najszybciej wdrożysz taki konfig. Byłbym hipokrytą, gdybym nie wymienił na pierwszym miejscu Minta, Xubuntu, Ubuntu i pewnie kilku innych dystrybucji (myślę, że openSUSE, Manjaro też by były fajne). Niemniej, jeżeli ma to być komputerek na kilka lat bezobsługowy, to rozważ zalety LTSów.

  12. megaziuziek
    14 grudnia, 2015 at 18:57

    Hm,a jak w takim razie z MInt KDE? Ma wparcie do 2019,rozumiem,że nie uwzględnia to KDE 4.14,bo chyba takie jest w Mint?

  13. megaziuziek
    14 grudnia, 2015 at 19:04

    Ostatnio testowałem Plasma 5 na najnowszym Manjaro,wersja dev.I wszystko było w sumie ok,pare razy się plasma sama z siebie wywaliła,ale wszystko wracało do normy.
    W sumie niezbyt długo testowałem,ale u mnie było ok,jestem zadowolony,a nawet rozważam zmianę z Mint….

    Mam dell latitude e5420,grafika Intel (i52520M chyba procek,a…inxi:
    CPU~Dual core Intel Core i5-2520M (-HT-MCP-) speed/max~875/3200 MHz Kernel~3.19.0-32-generic x86_64 Up~2:52 Mem~1404.0/3847.9).

  14. Hepita
    14 grudnia, 2015 at 19:05

    To są ogólnie takie niedopracowania które raz się pojawiają raz znikają. Najbardziej wkurzający przykład – system (Arch) uparcie twierdził że powinienem korzystać z karty dźwiękowej Nvidia (wyjście HDMI na karcie graficznej) podczas gdy ja chciałem korzystać z karty Realteka (dokładniejk karty Intela ale z chipem Realteka). Najprostszym obejściem obejściem problemu było uruchamianie ustawień dźwięku po każdym uruchomieniu komputera, ustawienie co trzeba i NIE wyłączanie ich 😉 mało wygodnie, nieprawdaż?
    Albo za nic nie chciał mi podłączyć telefonu w trybie modemu, musiałem z konsoli rzeźbić.
    albo co chwilę zrywał połączenie MTP z telefonem, też musiałem rzeźbić z konsoli.
    Albo panel się nagle zacinał na kilka/kilkanaście sekund, potem wracało do normy.
    Wymieniać można bez końca… Stwierdziłem że podziękuję za takie wnerwiające niedopracowania i jednak wróce na sprawdzone przeze mnie GNOME 3.17.2 – niby ociężałe, wersja beta, ale za to wszystko działa i daje się ładnie konfogurować (oczywiście po zainstalowaniu rozszerzeń, ale jaja z rozszerzeniami w gnomie po aktualizacji to już materiał na inny artykuł… bo jaja są jeszcze lepsze niż z KDE ;))
    Finalnie siedzę na MATE i jestem zadowolony – stare przyzwyczajenia z Gnome i łubudubuntu działają też tu, ale wszystko jest bardziej konfigurowane, szybsze, ładniejsze… i ogólnie wszystko „bardziej” prócz zasobożerności 😉

    Testowałem bodajże Plazmę 5.3.X

  15. Hepita
    14 grudnia, 2015 at 19:10

    W sumie jeśli ty stawiasz cały system a starsza pani będzie go tylko używała to rozważ jeszcze użycie stabilnego Debiana – to jest naprawdę wzór stabilności, jak go skonfigurujesz jak trzeba to nie będzie wymagał praktycznie żadnej interakcji ze strony użyszkodnika, a nawet ma jedną zaletę nad takimi zautomatyzowanymi dystrybucjami – wiesz dokładnie co tam wrzuciłeś i co ewentualnie może się zepsuć, a nie że nagle wyskakuje ci jakiś nieznany błąd programu o którym nawet nie wiesz że jest w systemie (jak na windowsie 😉 i teraz szukaj wiatru w polu jak to naprawić.
    Jak wyjdzie nowy stable to poprosisz panią o wipsanie 1 polecenia — aptitude update && aptitude dist-upgrade i masz nowy system. jedynie pamiętaj żeby w sources.list zamiast „jessie” użyć „stable” i wszystko będzie śmigać.

  16. FraQu
    14 grudnia, 2015 at 19:15

    Nie może, a jednak jest. Najgorsze jest wieszanie się całego środowiska. Kursor działa ale nic nie da się zrobić. Pomaga dopiero ubicie X’a. Nie zdarza się to codziennie jednak jest na tyle irytujące, że wolę zostać na KDE4 gdzie od początku instalacji openSUSE 13.2 (ok pół roku po wydaniu) nie widziałem czegoś takiego.
    Tak samo jak wysypywanie się Ustawień Systemowych. Na KDE4 nie ma tego problemu.
    Gwenview 15.08.* to też masakra. Mógłbym dużo wypisywać ale nie mam na to czasu. Poczekam aż nowa Plasma wyjdzie z fazy beta pewnie tak jak KDE 4 w wersji 4.7 i wyżej i wtedy będzie można się z tego cieszyć.

  17. Inter
    14 grudnia, 2015 at 19:32

    Oczywiście LTS to podstawa dlatego piszę o 16.04 bo to będzie wydanie LTS. Myślę że oglądanie VOD’ów na 10 calach nie będzie realizowane a i procek może powodować zacinanie. Będzie Chrome, pewnie włączę też obsługę silverlight przez pipelight. Dobre repozytoria. A jak będzie miała problem to wklei do terminala to co jej w mailu prześlę. Będzie miała wygodniej niż w windowsie. No i chyba nie jest uzależniona od Picasy co ułatwi zadanie.

  18. Inter
    14 grudnia, 2015 at 19:35

    Problem w tym że nie pracowałem na Debianie i nie wiem jak go dobrze skonfigurować. Musiałbym najpierw sobie zainstalować żeby komuś z czystym sumieniem postawić. A po takiej aktualizacji dystrybucji nie będzie problemów?

  19. Hepita
    14 grudnia, 2015 at 19:47

    Po aktualizacji Debiana Stable nigdy nie miałem żadnych jaj. Nawet na Debianie Sid (niestabilnym) kłopotów juest tyle co kot napłakał — ale mimo wszystko nie polecam Debiana Sid dla początkujących.

    Co do konfiguracji – nic trudnego, możesz nawet wybrać instalację standardową która sama ci już wrzuci całe środowisko graficzne, potem tylko doinstalować potrzebne programy.
    W Debianie masz tylko taki minus że nie masz centrum oprogramowania (z drugiej strony to jest plus bo masz większą kontrolę nad tym co masz w systemie) więc jak starsza pani będzie chciała jednak coś sobie samemu donistalowac to nie wiem czy będzie wiedziała że musi odpalić terminal, zalogować się na konto roota (względnie użyć sudo jeśli jej wrzucisz) i wpisać aptitude install nazwa-pakietu i ewentualnie doinstalować jakieś dodatkowe pakiety które się przydadzą ale nie ma ich w polecanych 🙂

    Wybór już należy do ciebie, ja tylko pobieżnie przedstawiłem plusy i minusy Debiana widoczne na pierwszy rzut oka dla przeciętnego Kowalskiego.

  20. Inter
    14 grudnia, 2015 at 19:53

    Dzięki, przyjrzę się debianowi. Pani raczej nic nie będzie sobie instalowała więc brak centrum oprogramowania to nie wada.

  21. FanMinta
    14 grudnia, 2015 at 20:33

    Moim zdaniem na Netbooka to jak najbardziej Manjaro XFCE lub coś podobnego.

  22. Inter
    14 grudnia, 2015 at 22:17

    Dzięki 🙂 no to chyba przetestuję manjaro na swoim netbooku jak znajdę czas. Kusi mnie to rolling release.

  23. Hepita
    15 grudnia, 2015 at 6:45

    >Jest jeszcze taki problem, że po 5 latach będzie ją czekała aktualizacja do 21.04
    >Kusi mnie to rolling release

    Zdecyduj się 😉
    Na rolling release to aktualizacje odpalasz co kilka dni.

  24. pavbaranov
    15 grudnia, 2015 at 12:30

    IMO – źle podchodzisz do sprawy. Po pierwsze odpowiedz sobie na pytanie: kto będzie tym komputerem administrował? Po drugie jakie masz umiejętności w zakresie postawienia i dostosowania systemu? Po trzecie to jest netbook – najrozsądniejsze rozwiązanie to całoekranowe menu, nawet z ukrywającym się paskiem. Po czwarte – jak sam napisałeś – ma to obsługiwać starsza pani, a zatem, wg mnie wszystko winno być proste i… duże 🙂 Po piąte – wyboru środowiska powinieneś dokonać nie poprzez to co Ci się podoba, tylko poprzez uzmysłowienie sobie z jakich programów (jakiego typu) będzie korzystać owa Pani, a następnie dokonać ich takiego wyboru, by były w miarę jednorodne toolkitowo (mniej zużywają wówczas zasobów).
    Systemy RR – jak ktoś Ci odpowiedział – wymagają pewnej dbałości, należy je raczej dość często aktualizować. Raczej też lepiej nie oddawać tego jakimkolwiek automatom.
    Jeśli zatem będziesz miał dostęp do tego komputera i zobowiążesz się do jego aktualizacji powiedzmy raz na tydzień – nie ma sprawy. Może być dowolna dystrybucja, dowolnego rodzaju (także LTS wymaga aktualizacji). Osobiście odszedłbym od mainstreamu i spróbował tych dystrybucji, które w zamiarze są dedykowane stosunkowo słabym komputerom. Kiedyś był sobie taki Puppy Linux, który ma dość skromne zapotrzebowanie na wszelkie zasoby.
    Menu pełnoekranowe to m.in. Plasma 5. Tutaj jednak musiałbyś ją porządnie dostosować. Jeśli chodzi o zapotrzebowanie na zasoby, będzie bardzo ograniczone i… niższe bądź podobne do XFCE. Musisz je jednak systematycznie aktualizować. Alternatywą dla menu pełnoekranowego może być jakiś dock.
    Jeśli zatem potrafisz postawić sensowny system, to jakakolwiek minimalna instalacja oparta o LTSowy kernel, OpenBox (bo tu nic nie zrobi) + dobrze oprogramowany np. Plank (bo najmniej zasobów ciągnie) + dobrze dobrane aplikacje. Niestety od aktualizacji – nic Cię nie uchroni, a oddać to automatowi to tragedia. Jedyne co, to możesz dobrać takie aplikacje, które stosunkowo rzadko miewają aktualizacje (np. nie jakiś Chromium, czy Firefox, a Midori itp.).
    Manjaro? Jeśli masz do tego komputera dostęp… aha, o tym już mówiłem 🙂

  25. pavbaranov
    15 grudnia, 2015 at 12:32

    Jak dasz jej Chrome + silverlight przez pipelight to… netbook się zagotuje i odmówi współpracy 🙂

  26. Dobrecki
    15 grudnia, 2015 at 17:13

    Powiem ci jak ja rozegrałem podobną sytuację, jakieś 4 lata temu.

    Po kilku próbnych instalacjach i po przemyśleniach zrobiłem tak jak radzi @pavbaranov:disqus .
    Wgrałem kobiecie (niekumata technicznie, ale jednak ma już ok 70-tki) na laptopa nie wyrabiającego pod windą siódmą, Linux-Mint z KDE. Ty możesz wybrać lżejsze środowisko, skoro to netbook, choćby Mate albo Cinamon. Nie polecam wynalazków typu LXDE, system i środowisko powinny być stabilne do bólu. Laptop pod KDE leciutko muli, ale w porównaniu z tym jak chodził pod windowsem – śmiga jak rakieta, za to kobietka ma na pulpicie wszystko czego zapragnie i jeszcze duży zapas opcji.

    Czyli zainstalowałem: Minta LTS z KDE, czcionki kobylaste, ikony Pulpitu kobylaste, Firefox plus sensowny bezobsługowy bloker reklam (tutaj UBlock), plus graficzny wybór stron w stylu Speed Diala z podstawowymi stronkami (oczywiście ikony znów kobylaste), tak samo wyposażony Chrome. Do tego Skype, GG i TeamViewer w autostarcie. Do muzyki ustawiłem Audacious, do filmów VLC, obrazki i dokumenty – to co było w systemie. System nastawiony na usypianie, kobietka ma zalecone robić restart raz w miesiącu, albo jak zamuli. Do tego pokazałem jej jak robić aktualizacje i gdzie jest Menadżer Oprogramowania.

    I od około czterech lat największym problemem był niedziałający Facebook (aktualizacje nie były robione prawie rok czasu i wtyczki odmówiły współpracy). Od tego czasu jeśli nie mogę zrobić aktualizacji osobiście to wchodzę i robię je co jakieś dwa, trzy miesiące przez TeamViewera.

    Wcześniej przy windowsie bywałem u niej stałym gościem co góra dwa tygodnie, jak nie wirusy to mulenie, albo aktualizacje coś popierniczyły czy coś innego się posypało…

    Może moje doświadczenia ci w czymś pomogą. Tak czy siak życzę powodzenia. 😉

  27. Hepita
    15 grudnia, 2015 at 19:45

    Może trochę offtop, ale sprawa dotyczy KDE 5.5 więc się tu spytam.
    Jakie jest według was najlepsze distro pod KDE 5.5? Miałem 5.3 na Debianie i się różne jaja działy (nie tylko z niestabilnością o której pisałem w innym komentarzu, ale przede wszystkim z różnymi zależnościami – to był Debian Sid, a z tego co ktoś na dug.net.pl napisał to jacyś chińczycy się dorwali do repo sida i narobili bałaganu, głównie w KDE).

    Chodzi mi o distro rolling-relase, o filozofii zbliżonej do Debiana lub ewentualnie Archa, takie żeby to KDE w miarę ładnie działało bez żadnych sztuczek bo po ostatnich przebojach z Debianem jak na razie straciłem ochotę na mieszanie w systemie 🙂 instalacja jak w Archu może być, byle by nie było kłopotów podczas instalacji.

    Jest jakieś distro spełniające moje wymagania? A może w Debianie coś się poprawiło?
    Rolling-relase chcę żeby trzymać rękę na pulsie i wyczekiwać momentu kiedy KDE 5 pozbędzie się syndromu wiecznej bety, wtedy chyba porzucę MATE na rzecz niego 😉 bo KDE 4 mi się całkiem podobało (wiele opcji + stabilność) ale teraz to trochę przeżytek.
    Zastanawiam się czy rzeczywiście nie zainstalować Archa, ale może jest cos lepszego? nie chcę raczej czegoś takiego jak Manjaro bo dla mnie to za bardzo ubuntowe jest i za dużo rzeczy za mnie robi, no i za dużo syfu domyślnie wrzuca 😉

    Ewentualnie jak KDE się nie pozbędzie syndromu wiecznej bety to po prostu wrzucę sobie LXQt z KWinem, też będzie działać…

    EDIT
    szybkie wpisanie na distrowatch i wyskoczyło coś takiego http://distrowatch.com/table.php?distribution=kaos
    może warto sprawdzić, chociaż wygląda na takie samo idiotoodporne jak Manjaro…

  28. pavbaranov
    15 grudnia, 2015 at 20:10

    Tylko Arch lub KaOS 🙂 Arch dlatego, że Antonio Rojas się tym dobrze opiekuje. KaOS – bo na to zobiektowane i wszyscy tam na to pracują. Różnica taka, że KaOS jest w 100% 64-bit – tu nie ma nawet multilib. Masz zatem problemy nawet z takimi rzeczami jak sterowniki do Brothera, które są 32-bit. Tutaj po prostu musisz być w 100% świadomy tego, że nie będziesz potrzebował 32-bitowych aplikacji. Jeśli tak – to brać.
    Plasma ma pewne problemy ze sterownikami Intela. Problem leży po stronie tej ostatniej firmy.
    Jeśli chcesz uniknąć problemów z instalacją Archa, to… zainteresuj się Architekt Linux (na SF) – w miarę prosty, netowy instalator Archa. Jeśli potrzebujesz pomocy po polsku: forum.archlinux.org.pl – kilka osób tu jest, które używa P5 i może Ci pomóc. Na oficjalnym BBSie Archa jest arojas, który również pomoże.
    W sumie lepiej ze wsparciem nie będzie 🙂
    PS: Wieczna „beta Plasmy 5” to pierdoły opowiadane na różnych forach. Używam jej od roku. LXQt+KWin jest również w Archu w dość specjalnej wersji, czyli masz LXQt, ale również KWina pozbawionego niepotrzebnych dla niego zależności (ale w AUR).

  29. Hepita
    15 grudnia, 2015 at 20:32

    Wieczna beta kde5 w moim wypadku to nie pierdoły z forów ale doświadczenie 😉 ale może spowodowane tym, że uzywałem go na debianie

    Co do KaOS – a jak np. ze Steamem? On chyba jest tylko 32bit? w oficjalnym repo go nie widzę. Nie da się coś tam namieszać z repozytoriami i dodać brakujące rzeczy z Archa? (chyba w pacmanie też jest coś takiego jak w aptitude na debianie że możesz ustawić sobie priorytety pakietów i dla niektórych repozytoriów ustawić żeby były ciągnięte tylko te pakiety których nie ma w oficjalnym repo?)

    Jest AUR na tym KaOS?

    A jakbym jednak miał się zabrać za isntalację Archa to nie ma kłopotu – juz przez to przebrnąłem kiedyś, nie taki straszny wilk jak go malują, akurat mity o trudnej instalacji archa to też pierdoły z forów 🙂 ewentualnie użyję tego https://github.com/helmuthdu/aui , widziałem filmik na YT z tymi skryptami w akcji, całkiem nieźle to wygląda, w sumie przypomina mi trochę instalację slackware (aczkolwiek slacka nigdy nie instalowałem tylko widziałem z czym to się je mniej więcej)

    W ogóle to na serio zastanawiałem się nad przejściem na stałe na Archa, bo:
    -dokumentacja
    -dokumentacja
    -dokumentacja 😀 (dokumentacja dokumentacji nierówna, czasem z wiki arch anie da się na debianie skorzystać bo parę plików ma inne nazwy…)
    -całkiem przyjemnie mi się na nim pracowało, tylko czasem się wkurzałem jak naprawdę mi się nie chciało grzebac w konfigach ale musiałem bo nie było automatu
    -podoba mi się idea AUR
    No i to co piszesz o KDE 🙂

  30. pavbaranov
    15 grudnia, 2015 at 21:23

    Cóż – Debian i KDE to zawsze była porażka 🙂
    KaOS – nie nie da się czegokolwiek dodać z repozytoriów Archa. Paczki mają inne nazwy, niektóre lądują w innych miejscach. Nie ma możliwości „łatwego” zainstalowania. Co najwyżej można przerobić jedne PKGBUILDy na drugie i skompilować. Nakłonienie KaOSa do 32 bit to… praktycznie zbudowanie swojej dystrybucji OTB, włącznie z budową gcc. Alternatywę masz w Chakrze. Tak, czy inaczej: repozytoria Archa, KaOSa i Chakry nie są ze sobą kompatybilne. Archa i Manjaro (czy np. Antergorsa, choć tu pierdółki) – mogą być.
    AUR dla KaOS to KCP. Różnica w ilości pakietów. Mniej więcej 1/100 KCP/AUR (i to nawet jeśli chodzi o „obecny” AUR”).
    Dokumentacja Archa – ok. Jeśli jednak chodzi o Plasmę 5 i ich wiki, to jest tu nieco pomieszania z poplątaniem. Staram się w wolnych chwilach to poskładać na forum, o którym pisałem, a niebawem będzie u mnie na stronce.
    Generalnie:
    Debian + KDE – nie. Wbrew temu co piszą w Debianie, to jest dystrybucja zorientowana dość mocno na rozwiązania Gtk i te spod Qt u nich traktowane są po macoszemu.
    KaOS i 32-bit – bez sensu – lepiej stworzyć własną dystrybucję LFS.
    Alternatywa dla KaOSa w tym sensie, że dystrybucja RR (albo prawie) i zorientowana na KDE – Chakra.
    Druga alternatywa – Manjaro.
    Trzecia alternatywa, którą sam wybrałem (po Chakrze i po Manjaro jeśli chodzi o dystrybucje lubiące KDE) – Arch. I tę mogę z czystym sumieniem polecić.
    Inna alternatywa – OpenSUSE. Mimo wszystko.
    Jeszcze inna OpenMandriva (nie Mageia).
    We wszystkich – które znam – dystrybucjach opartych o deb, KDE pracuje gorzej od środowisk opartych o Gtk. Nie wiem dlaczego. Z Kubuntu włącznie (choć wiele złego o nim nie powiem; ot, czasem nie działa :)).

  31. Hepita
    15 grudnia, 2015 at 21:33

    Dzięki za dokładną odpowiedź 😉
    Właśnie sobie przed chwilą o OpenSUSE przypomniałem. Masz jakieś doświadczenie w korzystaniu z wersji Tumbleweed? Zdaje mi się że po przyzwyczajeniu do debiana sid czułbym się jak ryba w wodzie, w końcu to też rolling relase. No i OpenSUSE ma Yasta (nie pomyliłem przypadkiem dystrybucji? :D) więc w chwili lenistwa mogę porzucić ręczną konfigurację i zdać się na panel sterowania jak z „jedynego słusznego systemu” 😉

  32. Pan Amdeusz
    15 grudnia, 2015 at 21:59

    Korzystam z Plasmy 5 mniej więcej od września i nie mam żadnych problemów. Działa bardzo dobrze, zero zwieszeń, zero crashy.

  33. 15 grudnia, 2015 at 22:08

    openSUSE jest super. Oczywiście ma swoje niuanse, jak choćby instalacja zamkniętych sterowników (trzeba to znaleźć na ich stronie/wiki – ale potem wystarczy jeden click w link). No i te ich filmiki parodiująco – reklamowe 🙂

    http://404.g-net.pl/2015/11/12-1-30-opensuse-leap-42-1/

    Zasadniczo, tam się wszystko da wyklikać.

  34. Inter
    15 grudnia, 2015 at 23:09

    Dziękuję Wam bardzo za rzeczowe porady. Też wychodzę założenia że system ma być pod użytkownika i najważniejsze to dobry wywiad. TeamViewer w autostarcie to bardzo sprytne rozwiązanie i z pewnością tak zrobię. Faktycznie Manjaro wymaga częstych aktualizacji dla stabilności a może przecież też tak być, że komputer będzie sobie przez dwa miesiące leżał w szafie, albo nie będzie miał netu. Wolałbym jednak polegać na automatycznych aktualizacjach, na moim buntu raczej sobie radzą bez problemu.

    Zaznaczam, że nie jestem zaawansowanym administratorem i wielu rzeczy się dopiero uczę. @pavbaranov:disqus dobrze radzi z tym dockiem i openboxem aczkolwiek jeszcze sprawdzę co mogę z tym openboxem zrobić bo na moim lapku nie działa sterowanie głośnością z klawiatury i inne skróty. Trzeba też będzie ustawić jakiś panel z nieśmiertelną godziną, stanem baterii, głośnością i opcją podłączania się do sieci wifi.

    Jeśli chodzi o aplikacje to oczywiście LO, VLC, Skype, Chrome lub FF, Audacious, Skype, Adobe Reader i reszta w zależności od potrzeb. Wine chyba nie będzie potrzebny. Antywirus też nie 🙂

    Jeszcze raz gorąco Wam dziękuję za pomoc 🙂

  35. pavbaranov
    15 grudnia, 2015 at 23:17

    Bo OB to tylko WM 🙂 Resztę musisz sobie sam skonfigurować. Jeśli chodzi o „panel” itp., to pomijając tego typu rzeczy w jakimś docku, to zerknij na Conky. Lekkie, konfigurowalne.
    Podłączenie do wifi? Starsza Pani będzie podróżować często? Jeśli nie, to załatwia Ci to np. systemd zanim w ogóle podniesie się jakikolwiek pulpit.
    Jeśli to jest netbook, a Pani nie jest przyzwyczajona, to zamiast LO (do czego jej taka kobyła?) może lepiej skorzystać np. z AbiWord, a reszta (arkusz, prezentacje) wyłącznie jeśli jej to będzie konieczne. Adobe Reader? Przecież to netbook. Pomijam, że już nie jest rozwijane. Jest mnóstwo zamienników, których możesz użyć, które są rozwijane a nadto mają lepsze możliwości od AR i nie są tak ociężałe. Przemyśl te aplikacje pod kątem potrzeb owej Pani i łatwości pracy na netbooku oraz lekkości aplikacji.

  36. pavbaranov
    15 grudnia, 2015 at 23:23

    Zuśka jest ok. Szczególnie ostatnio. Ma jeden feler: pełna instalka to 4.2GB 🙂 – nieco przesada. Oprócz niej – podobnie rozleniwiającej 🙂 – możesz zerknąć jeszcze na OpenMandrivę. Ma ciekawe kernele, które charakteryzują się niekiedy lepszymi właściwościami od upstreamowych (BFQ, BFS, AUFS3, TOI)… Obie dystrybucje możesz sobie poukładać jako wydawnicze i RR. Jak chcesz.
    W stosunku do Debiana SID? Cóż, nie będę się wypowiadał na temat Debiana, bo szczerze znielubiłem tę dystrybucję (ale ja jestem KDE-lubny :)).

  37. Inter
    16 grudnia, 2015 at 10:24

    Pani zna LO i na nim pracuje. Nie będę zmieniać przyzwyczajeń tym bardziej, że LO daje radę na moim netbooku, no i jest to program najlepiej obsługujący formaty microsoftu. Adobe Reader niestety najlepiej radzi sobie z PDF’ami. U siebie na co dzień nie używam ale zainstalować musiałem bo nie dało się jednego zabezpieczonego PDF’a otworzyć w alternatywnych programach. Ale możliwe, że i tak z niego zrezygnuję, jakoś nie upieram się.

    Jeśli chodzi o Wifi to pani nie tyle podróżuje co raz na jakiś czas łączy się z inną siecią, a po za tym standardem we wszystkich urządzeniach przenośnych jest obsługa połączeń sieciowych z poziomu GUI. Zawsze jest taka opcja że pani w kawiarni będzie musiała z sieci skorzystać.

  38. pavbaranov
    16 grudnia, 2015 at 11:05

    To jej zainstalujesz jakieś wicd albo connman itp. Resztę zrealizujesz przez conky (w necie różnych skryptów od groma, nie trzeba nawet samemu pisać). OB jest jednak do oprogramowania („normalne” jego otwarcie się daje jednolity kolor tła ekranu i… tyle ;)). W zamian uzyskujesz „środowisko”, które ma doprawdy niewielkie zapotrzebowanie na zasoby, co jest istotne wszędzie tam, gdzie są one bardzo ograniczone. Jeśli się nie czujesz na siłach z OB, to możesz poszukać jakiejś dystrybucji, która oferuje predefiniowany pulpit OB (bodaj np. Sparky, czy wersja Manjaro), albo poszukać innej alternatywy. Jeśli np. owa Pani jest przyzwyczajona do czegoś a la „klasyczny” Windows, to być może LXQt/DE (przy czym, skoro większość aplikacji to Gtk, to raczej to drugie), czy XFCE z Whisker byłoby dobrym pomysłem. Każde z tych rozwiązań będzie jednak bardziej obciążało samym swym istnieniem zasoby komputera od „środowiska” opartego o jakiś WM (window manager).

  39. pavbaranov
    16 grudnia, 2015 at 11:16

    Cóż – o to należałoby się spytać deweloperów Minta. Od sierpnia br. nawet samo workspace KDE4 zaprzestało być już wspierane przez KDE. Przyznam, że kompletnie nie wiem jakie plany mogą mieć w odniesieniu do KDE4 te dystrybucje, które kończą wsparcie za jakiś czas. KDE4 będzie tam istniało w formie z sierpnia br.? Jakie aplikacje z KDE będą tam funkcjonować, skoro definitywnie chyba w kwietniu 2016 wszystkie aplikacje składające się na KDE Applications (i duża część pozostałych) zostaną przepisane z uwzględnieniem KF5. Już teraz gdzieniegdzie stosowanie ich w KDE4 zaczyna być problematyczne (i na pewno istnieje konieczność instalacji KF5). Kto się będzie takim środowiskiem (KDE4, które jest już porzucone) opiekował? Czy opieka ta będzie dotyczyła poszczególnej dystrybucji, czy też jakoś „wyjdzie ponad podziały”? Być może jednak, w którejś odsłonie po prostu KDE4 zostanie zamienione na Plasma 5. Wymagałoby to jednak napisania przez deweloperów takiej dystrybucji jakichś skryptów, które dokonają przeniesienia jednego środowiska na drugie.

  40. pavbaranov
    16 grudnia, 2015 at 12:39

    Masz grafikę Intela – zerknij zatem na: https://community.kde.org/Plasma/5.5_Errata

  41. pavbaranov
    16 grudnia, 2015 at 12:53

    Opisane przez Ciebie problemy, raz że dotyczą wersji Plasmy sprzed 8 miesięcy, dwa w wielu przypadkach są zależne bądź to implementacji jej w określonej dystrybucji, bądź to są wynikiem tzw. programów trzecich (nie wszystko). Plasma ma (podobnie i KDE4) jeden feler – jest bardzo wrażliwa na poprawność jej zainstalowania, w tym wszystkich plasmoidów, czy nawet takich elementów jak ikony. Wydaje się również, że sensownie jest ją postawić od początku, bądź nawet na nowym koncie użytkownika (choć niby jakieś mechanizmy przenoszenia ustawień są). Faktem jest również, że zdecydowanie łatwiej będzie się z niej korzystać, kiedy również KDE Applications zostaną w całości przeportowane na KF5 (nie mówiąc o wyzbyciu się kdebase4support). Oczekiwaliśmy tego wraz z 15.12, ale na pewno w tym wydaniu pozostaną jeszcze aplikacje oparte o biblioteki KDE4.

  42. FraQu
    16 grudnia, 2015 at 17:23

    Ty nie masz, ja mam. Inni mają/nie mają, ale bug trackera nie oszukasz.

  43. 16 grudnia, 2015 at 21:26

    Do niezobowiązującego grzebania w sieci wystarczy links, a jakie oszczędne, prawda? :p

  44. megaziuziek
    16 grudnia, 2015 at 22:55

    A przepraszam za pytanie,a ile „starsza Pani” ma zniżki w Vision Express?
    Pytam pod kątem moich rodziców,mają trochę po 70tce.
    Używają sobie Linux MInt XFCE,i chwalą.
    Wogóle u mnie w domu nie ma windy,dzięki Bogu.

  45. terenowy
    17 grudnia, 2015 at 7:45

    Używam fedory (23) z KDE od początku listopada tego roku. Jest to mój system i środowisko którego używam w pracy codziennie i żadnych wchnięć stabilności nie posiadam. Ostatnio KDE plasma zaktualizowała się do wersji 5.5 i również żadnych problemów. Po prostu działa. Dodam, że pracuję także na grafice Intela (procesor Intel 5400U) i wszystko, poza uruchomieniem środowiska, chodzi bez zarzutu.

  46. icywind
    18 grudnia, 2015 at 18:47

    Nie idź w Manjaro ani cokolwiek rolling, takie dystrybucje są dobre dla osób które wiedzą co robią, raczej starsza pani nie będzie narzekać, że ma Xorg w starszej wersji, dopóki on działa, prędzej będą jej przeszkadzać ciągłe aktualizacje i, że coś nagle nie wygląda/działa jak na początku, nie mówiąc o ewentualnych problemach.

    Jeśli chodzi o szybkość działania to naprawdę dystrybucja ma drugorzędne znaczenie. Weź to co będzie ci najprościej stawiać i poradzić gdyby miała jakiś problem, jeśli najbardziej znasz się na Ubuntu to trzymaj się tej rodziny. Mint z Mate będzie dobry, tak samo Debian, Mint ma wygląd jak Windows XP więc nie będzie musiała zmieniać przyzwyczajeń. Gnome jest prosty w obsłudze, ma pełnoekranowe menu (co dla netbooka ma duże znaczenie) i nagle nie odbierzesz telefonu, że źle kliknęła i usunęła menu z panelu. Ale nie wiem jak będzie działać na tak słabym sprzęcie i jak chętna jest ta pani do nauki czegoś nowego. Jeśli chcesz ultra długiego okresu wsparcia to nawet Centos się nada 😉

  47. Inter
    18 grudnia, 2015 at 22:52

    Rolling Release już odrzuciłem, sobie może na lapku na próbę zainstaluję. Minta też chyba w końcu spróbuję bo sporo dobrego słyszałem. Generalnie muszę u siebie trochę testów zrobić 🙂

    Z tym pełnoekranowym menu to bym nie przesadzał że takie ważne, wystarczy powiększenie ikon lub dock z dużymi ikonkami. W windowsie pracowała bez takiego menu. Wystarczy przypomnieć sobie jaką awanturę ludzie robić zaczęli jak win 8 wprowadził menu pełnoekranowe. Niektórych takie menu straszy i odrzuca mimo, że praktyczne.

  48. Krzysiek Kowalewski
    19 grudnia, 2015 at 22:16

    Powiem szczerze. Po 2 latach na Cinnamon, przechodzę ze swoim Manjaro na nowe KDE! Super wygląda 🙂
    http://zapodaj.net/abec1204913fb.png.html

  49. Artur Żmija
    20 stycznia, 2016 at 19:02

    Może ktoś podpowiedzieć jak zrobić upgrade plazmy na kubuntu 14.04?

    Próbowałem według opisu tutaj https://wiki.archlinux.org/index.php/KDE#Upgrading_from_Plasma_4_to_5 ale po próbie wklepania komendy systemctl wywala, że nie ma takiej komendy.

    Dodatkowo jak mam rozumieć instalację paczki z plazmą? Po pobraniu paczki i rozpakowaniu mam dwa katalogi etc i usr.

    Z linuksem dopiero zaczynam stąd może moje problemy.

    Proszę o pomoc.

  50. anonim412
    20 stycznia, 2016 at 21:47

    https://wiki.archlinux.org/index.php/KDE#Upgrading_from_Plasma_4_to_5 — to opis do Archa, w Kubuntu(to zupełnie inna dystrybucja) nie ma komendy systemctl, paczka którą ściągłeś jest do archa

    jak chcesz zaktualizować plazmę, zaktualizuj system

    PS. konsola nie kłamie 😉

  51. Artur Żmija
    20 stycznia, 2016 at 22:58

    Czyli upgrade do 15.10? Tam jest plazma 5.2 z tego co pamiętam bo instalowałem to, ale nie dało się z tego korzystać, co chwilę powłoka się wysypywała i dodatkowo np modem 3g który mam w lapku „gubił sterowniki” po zaznaczeniu trybu „samolot” i jego ponownym włączeniu. Próbowałem znaleźć w necie sposób na upgrade do 5.5 bez skutku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »