przystajnik

Monthly Archives: Październik 2015

BeeBEEP 2.0.4 – jak mnie słychać?

Historia komunikatorów tekstowych to rozciągnięta na dziesięciolecia epopeja wzlotów, upadków, rozwoju i przeróżnych koncepcji. A tymczasem potrzeby użytkowników są czasem nad wyraz proste i zwyczajne – ktoś chce napisać do znajomego z pokoju obok, czy wydrukowały mu się wysłane na jego drukarkę dokumenty. Matka chce przypomnieć dziecku o obiedzie i by w końcu wyszło ze swojego pokoju (dziecko). Komuś urodził się syn i jedną wiadomością chce zaprosić wszystkich z biura na ucztowanie tej nowiny. No właśnie, zauważmy – w większości przypadków nie potrzebujemy rozbudowanych sieci społecznych z obudowanymi w bajer komunikatorami. Gdy ktoś pracuje w większej lokalnej grupie, to właśnie z nimi się chce sprawnie komunikować, bez dodawania ich do znajomych, polubień na FB i tak dalej. Wystarczający byłby w wielu przypadkach mały i zwinny lokalny komunikator – taki jak np. BeepBEEP 2.0.4.

App Grid 0.252 – gdy USC doprowadza nas do zwątpienia

Ponieważ Canonical nie ma konceptu jak wybrnąć z impasu związanego z Centrum Oprogramowania (Ubuntu Software Center), musimy sami ratować się przed tym rozlatującym się truchłem. No dobrze, może to niezbyt wysublimowany epitet, gdyż USC ma się dobrze i działa. Ale jego główne przywary pozostają niezmienne i nic zapowiada poprawy – program jest wolny i w przemijającej stylistyce. Dla średnio zaawansowanych użytkowników to żaden problem, wszak instalowanie oprogramowania za pomocą terminala to bułka z masłem („apt-get install program” i gotowe). Ale co z całą rzeszą początkujących, dla których USC jest źródłem odkrywczej wiedzy o ofercie oprogramowania dla ich systemu? Alternatywą może być inny program podobnego przeznaczenia – np. App Grid.

Terminal pogryzł człowieka: cone

Nikt chyba nie wyobraża już sobie współczesnych czasów bez poczty elektronicznej. Usługa ta wrosła się w nas na dobre i bez dostępu do skrzynki pocztowej czujemy się jak w butach z pourywanymi sznurówkami – da się funkcjonować, ale podświadomie czujemy, że coś jest nie tak. Twórcy oprogramowania również podchwycili tę koniunkturę i do naszej skrzynki możemy się logować ze smartfonów, za pomocą dedykowanych klientów poczty, poprzez WWW oraz – a jakże – za pomocą tekstowego terminala. Działających w trybie tekstowym klientów email mamy kilka, a wśród mniej lub bardziej znany istnieje sobie program cone.

Testowy RawTherapee 4.2.380 jak stabilne wydanie

rawtherapee

Od oficjalnie stabilnego wydania edytora RawTherapee 4.2 minął już niemal rok. Deweloperzy pogodzili się z tym, że specyficzny cykl wydawniczy a może raczej gwałtowny rozwój tego programu nie sprzyja lub nie motywuje do utrzymania regularnego tempa udostępniania stabilnych paczek. Jednak jakość kodu, poprawek i nowych funkcji w wersji rozwojowej stoi już teraz o poziom wyżej, niż w wydaniu sprzed roku. Dlatego warto przyjrzeć się temu, co przez rok działo się za kulisami placu budowy tego wyśmienitego narzędzia do edycji plików RAW.

Firefox i przyśpieszenie sprzętowe

Jeszcze nigdy w historii internetu przeglądarki nie miały takiego apetytu na zasoby naszych komputerów. Pożerają one lwią cześć pamięci RAM a wykres wykorzystania CPU każe się nam zastanowić, czy to nie czas na aktualizację sprzętu. Nie jest to jednak wina tylko i wyłącznie przeglądarek, gdyż one po prostu próbują nadążyć za obsługą pojawiających się trendów i technologii webowych. Rosną też nasze wymagania, jak choćby wyższa jakość materiałów wideo na popularnym Youtube. To jednocześnie jeden z pierwszych serwisów, który masowo zastąpił odtwarzacz we Flashu protegowanym odtwarzaczem w HTML5. Niestety, pod Linuksem maksymalna rozdzielczość filmów oferowanych przez Youtube to „jedynie” 720p. A wszystko za sprawą domyślnie wyłączonego w Firefoksie przyśpieszenia sprzętowego.

SSDcronTrim dla stroniących od systemd

Dyski SSD na dobre zadomowiły się już w naszych pecetach, ale nadal możemy spróbować poprawić ich wydajność, szczególnie gdy nasza dystrybucja nie korzysta z systemd oraz nie ma dedykowanego rozwiązania dla funkcji TRIM. Choć grono odbiorców skryptu SSDcronTrim będzie dość wąskie – większość współczesnych dystrybucji z marszu obsługuje poprawnie wspomnianą specyfikę dysków SSD – być może ktoś nadal opiera się przed systemd i nie wykonał samodzielnie skryptów dla CRONa.

Gracze z Mintem kolejno odlicz

Zmiana cyklu wydawniczego dystrybucji Mint przyniosła wiele dobrego dla użytkowników. Comiesięczne raporty deweloperów tego popularnego systemu donoszą o coraz to kolejnych poprawkach i usprawnieniach w autorskim środowisku Cinnamon jak i ogólnym kształcie i formie całości. W tym miesiącu otrzymujemy przedsmak czekających nas zmian w aktualizacji Mint 17.3, Cinnamonie 2.8, ale i otrzymujemy ważny sygnał od twórców – „gracze, zależy nam na ułatwieniu wam życia”. W odpowiedzi na ten sygnał wystarczy wypełnić krótką ankietę.

ANoise – skupmy się na deszczu

Jeżeli nic tak nas nie uspokaja i wycisza jak szum deszczu lub suszarki do włosów, to ANoise jest programem który dostroi się do częstotliwości naszej wrażliwości. Naukowo udowodniono bowiem, że biały szum ma swoje właściwości kojące i odprężające – choć z wiekiem nie każdy będzie na to podatny. Tak czy owak, z uruchomionym ANoise w miłej atmosferze padającego deszczu, szumu wiatru lub fal oceanu zajmiemy się swoimi zadaniami na komputerze.

Linux Foundation przedstawia Świat bez Linuksa, cz. 1

W internecie od lat nie opada kurz wzniecony tumultem internetowych sprzeczek i przepychanek pomiędzy przeróżnymi antagonistami. Ich niemałą grupę stanowią przeciwnicy wolnego oprogramowania – ale również i zwolennicy. Co ich łączy? O tym przypomina nam Fundacja Linuksa w 24 rocznicę opublikowania pierwszej wersji kernela linuksowego (5 października 1991 roku). Otóż bez Linuksa sprzeczki o wyższości jednego systemu nad drugim nie miałby miejsca – bo bez Linuksa nie mielibyśmy internetu – przynajmniej w takiej formie jaką znamy obecnie.

Przypudrowany LightZone 4.1.3

lightzone

Po zauważalnym okresie czasu, niewielkich – ale jednak poprawek doczekał się edytor graficzny LightZone. Po udostępnieniu społeczności jego źródeł (Lightzone był programem komercyjnym) i początkowej euforii, obecnie nad programem pracuje praktycznie jedna osoba – nie licząc tłumaczy. To wyjaśnia skupienie się głównie na poprawianiu znalezionych błędów, czy też niewielkich dodatkach do całkiem dobrze funkcjonującej całości.

Translate »