Kernel 4.2 na co dzień

Użytkownicy długowiecznych wydań Ubuntu LTS jedyne czego mogą zazdrościć Ubuntu 15.10 Wily Werewolf, to nowy i naszpikowany nowościami kernel z linii 4.2.x. Nowy kernel to nie tylko dobrze wyglądający marketingowo numerek ale i nowe sterowniki, nowe optymalizacje i rozwiązania. Finalnie może skutkować lepszą obsługą naszej karty graficznej (otwarte sterowniki), dłuższym czasem pracy na baterii i ogólną sprawnością, która na pulpicie jest zawsze pożądana. Jak zatem zapożyczyć od młodszego krewniaka kernel 4.2.x do naszego LTSa? (ale i nie tylko). Bardzo łatwo.

linux-kernel-4.2-Wszystko czego potrzebujemy to umiejętność wklejania poleceń do terminala (lub posługiwanie się wget i dpkg) oraz znajomość lokalizacji, gdzie znajdziemy archiwum zawierające przeróżne kernele dla Ubuntu. Tym miejsce jest kernel.ubuntu.com/~kernel-ppa/mainline, a nas interesuje stamtąd katalog v4.2.5-wily. Znajdziemy w nim kernel i jego nagłówki (potrzebne choćby do prawidłowego działania dkms). Jak się słusznie domyślacie, musimy je pobrać na dysk i zainstalować – pamiętając przy tym, aby pobrać wersję właściwą dla wersji naszego systemu, 32bit lub 64bit. A zalety kernela 4.2 długo by wymieniać.

UWAGA

Użytkownicy Ubuntu 14.04 i zamkniętych sterowników NVIDII powinni poniższe potraktować jako ciekawostkę beletrystyczną, bo pod tym kernelem sterownik się nie zbuduje (ręcznie i automatycznie) z racji gcc < 4.9 w systemie (brak przełącznika --fstack-protection-strong).

Koniec uwagi

Ale do rzeczy, jak najprościej pobrać zawartość z tych katalogów? Można oczywiście klikać w przeglądarce, ale…

Otwieramy terminal i przechodzimy do katalogu /tmp (dzięki temu nie będziemy musieli pamiętać o sprzątaniu pobranych plików):

cd /tmp

Teraz, w zależności od naszego systemu, pobieramy 32bitową wersję kernela i nagłówki:

wget kernel.ubuntu.com/~kernel-ppa/mainline/v4.2.5-wily/linux-headers-4.2.5-040205_4.2.5-040205.201510270124_all.deb

wget kernel.ubuntu.com/~kernel-ppa/mainline/v4.2.5-wily/linux-headers-4.2.5-040205-generic_4.2.5-040205.201510270124_i386.deb

wget kernel.ubuntu.com/~kernel-ppa/mainline/v4.2.5-wily/linux-image-4.2.5-040205-generic_4.2.5-040205.201510270124_i386.deb

… lub 64bitową:

wget kernel.ubuntu.com/~kernel-ppa/mainline/v4.2.5-wily/linux-headers-4.2.5-040205_4.2.5-040205.201510270124_all.deb

wget kernel.ubuntu.com/~kernel-ppa/mainline/v4.2.5-wily/linux-headers-4.2.5-040205-generic_4.2.5-040205.201510270124_amd64.deb

wget kernel.ubuntu.com/~kernel-ppa/mainline/v4.2.5-wily/linux-image-4.2.5-040205-generic_4.2.5-040205.201510270124_amd64.deb

Gotowe – mamy kernel na dysku, czas wdrożyć go do systemu.

sudo dpkg -i linux-headers-4.2*.deb linux-image-4.2*.deb

Huknie, błyśnie i odpali się również (a przynajmniej powinien) update GRUBa, który doda nam obecne w systemie kernele do menu wyboru systemu. To na wypadek, gdyby 4.2.x nie chciał u nas wystartować (niezbadane są wyroki sprzętu) – zawsze możemy wtedy wybrać poprzednią wersję 3.13/13.16.

Gdyby się okazało, że ten kernel jednak stwarza nam jakieś problemy, możemy się go raz dwa pozbyć:

sudo apt-get remove linux-headers-4.2* linux-image-4.2* 

0

53 komentarze

  1. @terenowy
    Lepsze to niż pięćsetny „news” o tytule: „Rewolucja! Nowy wygląd menu w kalkulatorze windows 10!!! „.
    Bardzo dobrze że są wpisy o różnym stopniu zaawansowania, dla każdego znajdzie się coś dobrego.

  2. Ostatnio eksperymentowałem z jądrami 3.16 i 3.19, na Mincie to naprawdę łatwe. W 3.16 miałem wrażenie szarpania systemu, nie chodził u mnie płynnie tak jak domyślne 3.13. Ale system wyraźnie przyśpieszył.
    Jadro 3.19 niby chodziło płynnie i szybko, ale w pewnym momencie udało mi się zobaczyć w menadżerze zadań jak krzywa zużycia pamięci wędruje w kosmos, potem nic już nie dało się w tej sesji zobaczyć.
    Ale faktycznie, w obu przypadkach przyśpieszenie było wyraźnie odczuwalne.

    Teraz od kwadransa używam jądra 4.2.5, z powyższego wpisu. Jest zauważalnie szybciej, czy będzie stabilniej? Obadamy, zobaczymy, w sumie powrót do wcześniejszego jądra to 3 minuty roboty. 😉

  3. A jak jest z hibernacją i wstrzymywaniem na 4.2? Bo na moim Dellu 1645 to różnie – hibernacją aż się już nie bawię, bo mi szkoda nerwów, a sprzęt ma tendencję nie przechodzić w stan wstrzymywania raz na kilkanaście zamknięć klapy. Nowy kernel nic w tej kwestii nie zmienił i obawiam się, że ten typ tak ma – po prostu.

  4. Mi na Mint KDE kernel się zainstalował i uruchomił bez bez sterowników NVIDIA 🙁
    Musiałem wrócić do starej wersji.
    Jak zainstalować kernel i zgodną z nim wersję sterowników NVIDA ?

  5. Akurat kernel 4.2.x dostał bardzo dużą ilość poprawek dla Della. Znajomy, który ma taki sprzęt twierdzi, że jest ogólnie lepiej. Z tego co widziałem, to bodaj 4.2.5 dostało też jakieś (ogólne) poprawki do hibernacji itp. (a raczej do wybudzania się).
    Sprawdzić możesz łatwo. Równie łatwo pozbyć się, gdy coś nie będzie działać. Niestety nie jest tak, że wszystkie Delle zachowują się tak samo.

  6. Hibernacja działa poprawnie, trzy razy sprawdziłem w ciągu ostatnich 30 minut. Usypianie też normalnie, wielokrotnie sprawdzone w ciągu ostatnich 5 godzin, tak z menu jak i zamknięciem pokrywy. Wyraźnie lepsza responsywność.Tyle z testów na szybko.

    Komputer Lenovo Ideapad z500, celowo dobrany pod Linuksa, znaczy głównie na częściach Intela. UEFI, dysk hybrydowy, znaczy talerzowy z 8 GB cache. 😉
    Aktywna grafika zintegrowana.
    Linux Mint 17.2 KDE 64 bit, jądro 4.2.5-040205. Jak coś jeszcze podać, dać znać to napiszę szczegółowiej.

    Szczerze to poza UEFI w początkowych miesiącach, nie miałem z tym komputerem żadnych problemów pod Linuksem. Otwieram klapę lub dotykam klawiatury i działa, zwykle jest w stanie uśpienia, restart około raz na tydzień. Hibernacji nie używam wcale, ale wygląda na to że jest sprawna.

  7. Moja wina, korzystam z otwartych sterowników AMD i dopiero teraz sprawdziłem, że przy kernelu 4.2 sterowniki wymagają gcc w wersji co najmniej 4.9 (?), obsługującej przełącznik –fstack-protection-strong. W związku z powyższym, kernel 4.2 + zamknięte sterowniki nvidii + Ubuntu 14.04 = to się nie uda. W Ubuntu 15.04 jest lepiej (powinno być?), bo ma gcc w wersji 4.9.

  8. Kusi kernel 4.2, ale 3.13 na Mint z Cinnamon 2.8 działa perfekcyjnie. Chyba zostanę na tym co jest 🙂

  9. Cóż, grunt to być zadowolonym z niewspieranego już kernela 🙂 Twoja to jednak sprawa. Fakt jest natomiast taki, że przez tych 9 (czy nawet 10, bo 4.3 będziemy mieć w weekend) wydań, do kernela trafiło bardzo wiele rozwiązań, które wpłynęły na pracę szczególnie tam, gdzie wykorzystywane są np. sterowniki otwarte.

  10. Nie ma potrzeby nowszego kernela, trudno ze nie wspierany. A sterowników otwartych nie potrzebuje, mam standardowy sprzęt.

  11. Cóż, Twój system – Twój wybór. Ja tylko zauważam, że „potrzeba nowszego kernela” istnieje m.in. właśnie wówczas, gdy skończył się jego okres wsparcia. Inaczej nawet jeśli zostaną odkryte jakieś wady takiego kernela (np. jego luki bezpieczeństwa), to nie możesz liczyć na poprawkę do niego. 3.13 skończył swój byt, zatem rozsądnie byłoby wybrać albo jakiś LTS (3.14, 3.18 lub 4.1; pozostałe są „niższe” od Twojego) albo przejść na aktualne wydania (jeśli w danej dystrybucji są dostępne).

  12. Według mnie bardzo udana wersja. W końcu mój procesor nie jest wybudzany do trybu turbo bez potrzeby 🙂

  13. „…2.8 działa perfekcyjnie. Chyba zostanę na tym co jest…”
    Popieram działa to nie kombinować. 😉

    Mi słuchawki USB z Logitecha nie chciały działać, to wypróbowałem i inne jądra. Ale i tak nie zadziałały, więc wróciły do sklepu.

  14. Czy ktoś ma pomysł lub rozwiązanie problemu aktualizacji kernela do wersji 4.2.5 i VMWare Workstation? Po aktualizacji jądra nie mogę uruchomić wirtualnych maszyn – pisze coś o aktualizacji GCC – nie potrafię…

  15. Witam. Mam pytanie do autora, trochę poza poradnikiem. Czy używa pan na swoim komputerze tylko Linuksa czy też na zmianę z Windowsem?

  16. Polecam Antergos. Stabilniejszy, ładniejszy, mniej oddalony od Archa. Manjaro miałem kiedyś i nawet ostatnio testowałem, ale zbyt dużo było z nim problemów. Po tym jak Grub z innego systemu nie chciał zbootować Manjaro (Kernel Panic podczas startu), usunąłem to ustrojstwo w holere. Gdyby nie gorsza wydajność na Dystrybucjach archopodobnych to porzucił bym dystrybucje Ubuntupodobne już dawno.

  17. Zainstalowałem manjaro deepin i jest pięknie 🙂 dopiero się uczę ale to nie moje pierwsze podejscie

  18. Tylko Linuksa. Nie wynika to z jakiegoś mojego fanatyzmu, mam gdzieś nawet laptopa z Win7 Home, ale czy on (system) się jeszcze uruchamia – to nie wiem. Po prostu nie mam co robić na Windowsie.

  19. Dzięki za odpowiedź. Oczywiście nie zakładam z góry fanatyzmu, ciekawy jestem czy są po prostu ludzie którzy są wstanie pracować tylko na Linuksie i mogą żyć bez Windowsa. Wielokrotnie próbuję korzystać tylko z Linuksa (ulubione Fedora i openSUSE), ale chyba mam jakiś syndrom Windowsa, bo wystarczy jakaś drobna przeszkoda na Linuksie i zaraz wracam do systemu MS. Co ciekawe jak na MS coś się sypie to mogę z tym żyć. Mam nadzieję, że w przyszłości uda mi się pozostać tylko na Linuksie.

  20. Ja tez używam tylko Linuxa.Pracuje w dużej firmie,programy firmowe odpalam albo na Playonlinux,albo na Virtualbox (gdzie mam Xp i win8).Mam też na Virtualbox Androida_86,więc sklep działa.
    Da się.W sumie jakieś 4 lata.
    Na początku też wracałem na windę.Ale jak ostatnia przerwa trwała ponad rok,stwierdziłem,że nie mam co robić na Windows.

  21. Dzięki, spróbuję jeszcze raz zrobić podejście do samego Linuksa, ale faktycznie dodatkowo wykorzystam do tego Virtualbox’a dla Windowsa aby odpalić Office 2010, na POL nie chciał się zainstalować. Muszę jeszcze przebić się przez rendering czcionek w przeglądarce (Chrome) bo na niektórych stronach okrutnie to wygląda, aż oczy bolą po dłuższym czasie. Że ja wcześniej nie pomyślałem o Virtualbox’ie ;-).

  22. Ja u żywam Libreoffice,dobrze współpracuje z plikami od Office-otwiera i zapisuje.
    Jako odpowiednika Dropbox używam Copy:

    https://copy.com?r=arwFAa

    Tu masz link z moja referencją.
    lepszy niż Dropbox (który ma bardzo słabe zapisy w licencji) i nie podsłuchuje go NSA.Przynajmniej nie tak oficjalnie.Jest natywna apka na Linux i Androida.

    Chrome nie używam,bo czytałem licencję.jest nie do przyjęcia (polecam lekturę,zapisy są tak kuriozalne,że aż nie można uwierzyć).

  23. Dzięki za linka, choć nie sprawdzę teraz czy działa – wróciłem do poprzedniej wersji kernela. Ale kto wie, może za jakiś czas znowu najdzie ochota na „grzebanie” z jądrami 😉

  24. 4.3rc już jest, do odważnych świat należy 🙂 pewnie za miesiąc będę miał na Manjaro

  25. Ja mam pomysł – u mnie przy aktualizacji do tej wersji doinstalował się pakiet virtualbox-guest-x11:amd64 i virtualbox-guest-utils:amd64, nie wiem czy to zbieg okoliczności że akurat update w tym samym czasie, czy coś faktycznie na rzeczy. W każdym razie przypuszczam, że pod VMWare może być podobnie. Ze swojej strony polecam kompilacje Liquorixa, rozwiązują sporo tego typu problemów z marszu, może i Tobie pomogą.

  26. Ja. Pracuję jako webdev, niby na drugiej partycji dysku cały czas mam 7-kę, ale nie pamiętam kiedy ostatni raz ją odpalałem. Nie mam potrzeby zwyczajnie. Linux mi się sypie tylko kiedy sam w nim coś mocno grzebię (czyli praktycznie cały czas), ale jak dotąd zawsze udawało mi się go postawić z powrotem na nogi (o dziwo). Nie rozumiem po co miałbym wracać do Windowsa z jego dziwnym zarządzaniem RAM-em koniecznością restartowania co miesiąc (ponadmiesięczny uptime to u mnie norma, nawet mimo tego, że komp przez pół dnia zazwyczaj leży uśpiony), brakiem jakiegokolwiek sensownego emulatora konsoli czy brakiem godnego uwagi menedżera pakietów (ok, z braku laku jest Chocolatey, ale to narzędzie ma ostatnio kryzys osobowości i zawsze będzie tylko atrapą, ułatwiającą zarządzanie i aktualizację, ale nadal atrapą). Do tego chcesz skorzystać z Node, pear, mieć Pythona w wersji 2.7 i 3.x na raz, w sensowny sposób korzystać z gita (ze skryptowaniem) czy w sensowny sposób zarządzać kluczami i połączeniami SSH? Pod Windowsem o tym zapomnij…

  27. Dzięki za linka, przyjrzę się bliżej tej usłudze „Copy”. Dłuższy czas używałem LiblreOffice i nawet znajomym instalują jak potrzebują darmowy pakiet. Niestety w niektórych przypadkach powodował problemy, zwłaszcza jak szefowi wysyłałem dokumenty w Exelu i otwierał na swoim MS Office. Nie są to jakieś tragiczne przypadki, ale szefowi lepiej nie podpadać ;-).

    Jestem zwolennikiem Firefoksa, ale zrobiłem się trochę wygodny i synchronizacja w Chromie sprawuje się doskonale, a Firefox na Androidzie niestety często mi „crash’uje” (na dwóch smartfonach) więc nie zdaje egzaminu. Wbudowany w Chrome Flash który jest niestety niezbędny na niektórych stronach i jedyny aktualny na Linuksie. Tak naprawdę to nie wiele, ale jednak potrzebne. Zdaję sobie też sprawę, że Chrome to „szpieg” od Google, ale chyba wszystkie usługi Google włącznie z Androidem takie są i niestety trochę prywatności muszę poświęcić z czego zadowolony nie jestem.

  28. Spróbowałem z kompilacją Liquorixa – bez zmian. Dzięki wielkie za chęci i porady. Aktualnie na 3.16 – działa.

  29. A ja mam problemy z nowszymi kernelami od 3.13… ubuntu i mint. Laptop lenovo z500. grafika mi zwalnia po jakimś czasie, jakby coś z acpi nie tak, czasami jest normalnie na minutę a potem znowu i tak w kółko… po za tym błąd fifounderrun, nie działające przygaszanie ekranu, ogólnie dłuższe ładowanie systemu. Tyle już kombinowałem i nie mogę dojść co to może być…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post comment

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.