przystajnik

Weekend z dystrybucją: PCLinuxOS 2014.07

PCLinuxOS to marka stosunkowo znana w świecie linuksowym i o ugruntowanej pozycji wśród społeczności. Dystrybucjach reklamowana jako „Linux dla zwykłego użytkownika” stara się być przyjazna, układna i konfigurowalna, a przy tym wszystkim nowoczesna. Te wszystkie wspaniałości ma zapewnić model wydania ciągłego jaki obrano dla PCLinuxOS, oraz koordynacja istnienia dystrybucji przy pomocy strony WWW projektu, gdzie oprócz standardowych informacji odnajdziemy wsparcie w postaci forum. Na tym nie koniec, bowiem społeczność PCLinuxOS dostarcza regularnie co miesiąc ciekawy The PCLinuxOS Magazine (niestety, tylko po angielsku), oraz prowadzi sklepik z przeróżnymi gadżetami ze znaczkiem ulubionej dystrybucji.

Geneza

PCLinuxOS 2014.07

PCLinuxOS 2014.07

Początki PCLinuxOS sięgają roku 2003 i czasów Mandrake. To wtedy zaczęły powstawać pierwsze niezależne paczki, które stały się podwaliną pierwszego samodzielnego wydania i forka Mandrake Linux 9.2. Gdy struktura dystrybucji okrzepła i model wydania ciągłego zaczął funkcjonować jak należy, na serwerach zaczęły się pojawiać instalacyjne obrazy iso, z których każdy stanowi niejako kolejny kamień milowy w rozwoju – różni się wystrojem graficznym i oczywiście wersją programów. Należy pamiętać o tym, że do funkcjonowania PCLinuxOS wystarczy jedna instalacja tej dystrybucji, aktualizowana regularnie min. co dwa tygodnie. Nie ma potrzeby żmudnego przeinstalowywania systemu co nowe wydanie.

Programy

Jak na wydanie ciągłe przystało, możemy spodziwać się aktualnych i bieżących wersji programów. W zależności z którego obrazu iso wykonamy instalację, takim asortymentem programów będzie dysponowali na początku. Obraz iso MiniMe (605 MB) to oferta dla osób chcący minimalnej instalacji, bez rozbudowanej bazy programów. Wersja Full (1.5GB) to już gąszcz programów w którym można się nawet zgubić.

  • Kernel: 3.15.4
  • Internet: przeglądarka Firefox, komunikator Kopete, Skype
  • Biuro: LibreOffice
  • Dźwięk i wideo: VLC, Clementine
  • Grafika: digiKam
  • Panel: KDE 4.12.3
  • Menadżer okien: KDE 4.12.3
  • Menadżer plików: Dolphin

synaptic

Tylko i aż Synaptic

Co ciekawe, pomimo bazowania na paczkach RPM, PCLinuxOS do zarządzania oprogramowaniem wykorzystuje znane z Debiana narzędzie APT oraz graficzny menadżer pakietów Synaptic. Jednak brak dedykowanego i rozbudowanego menadżer graficznego może okazać się uciążliwy dla osób będących na etapie odkrywania oprogramowania dla Linuksa. Odnalezienie czegoś w Synapticu, skojarzenie przeznaczenia, bez znajomości nazw programów będzie stosunkowo uciążliwe (to grzech główny większości dystrybucji). Osoby znające programy i swoje potrzeby wygodnie wklepią w terminal znane apt-get install. W repozytoriach odnajdziemy takie niezbędne do życia programy jak klient Steama, TeamViewer, Skype i kilka innych, których z racji licencyjnych nie znajdziemy w bardziej rygorystycznych dystrybucjach.

Jak wspomniałem, wersja MiniMe oraz Full różnią się w ilości domyślnie instalowanego oprogramownia – a tego w tym drugim przypadku jest multum.

Wygląd i obsługa

Od strony stylistyki ciężko jest coś zarzucić PCLinuxOS. Dystrybucja instaluje menu GRUBa okraszone wystrojem graficznym nawiązującym do późniejszego ekranu uruchamiania systemu i samego podstawowego wyglądu pulpitu. Lekkim zdziwieniem może być brak w menu GRUB innych dystrybucji/systemów które mamy na dysku, a które automat dziwnym trafem omija. Niedogodność z którą można sobie poradzić ręcznie.

centrum sterowania

Centrum sterowania maszyną

Każdy kto miał kiedykolwiek do czyniania ze środowiskiem KDE oraz dystrybucją Mandriva nie będzie miał problemów z odnalezieniem się w realiach PCLinuxOS. Pod ręką mamy czytelne menu, ikonkę do ustawień personalnych i środowiska, oraz centrum sterowania PCLinuxOS, gdzie przeprowadzimy poważniejszą konfigurację naszego sprzętu, sterowników, usług, itp. Konfiguracja naszej karty graficznej i wybór odpowiednich sterowników nie nastręcza większych problemów.

Osobiście zawsze miałem problemy w KDE z przestawieniem środowiska na język polski, w przypadku gdy po instalacji nie ustawiał się on jak należy. ‚Problemy’ to oczywiście termin mocno na wyrost, gdyż kwestią było odnalezienie odpowiednich nazw pakietów. W PCLinuxOS cały ten proces został sprytnie uproszczony i wystarczy udać się w Menu->More App->Configuration->Locale Manager. Takich ułatwień znajdziemy w systemie więcej.

Wydajność

Standardowe wydanie PCLinuxOS jest przeznaczone raczej na współczesne komputery. Czas uruchamiania się systemu oscylujący w granicach 40 sekund zapowiada uruchamianie sporej ilości usług wspomagających pracę na pulpicie, co przekłada się na ilość zużytej pamięci RAM – około 420MB po starcie. Nie jest oczywiście tragicznie, ale przy 1GB pamięci może być bardzo ciężko. Samo KDE w tej dystrybucji zachowuje się sprawnie i do niczego nie można się przyczepić.

Mowa końcowa

PCLinuxOS to przyjemna, udana i dobrze wspierana dystrybucja. Poza zminimalizowaniem mojego menu GRUB do tylko jednego systemu nie stworzyła mi większych problemów. Do specyfiki pracy z KDE nie trzeba fanów tego środowiska przekonywać, repozytoria dystrybucji zachęcają sporą ilością oprogramowania (12 tys. paczek) ze stosunkowo aktualnymi numerami wersji (dla fotografów – Darktable 1.4.2, Lightzone 4.0.0, Rawtherapee 4.1 – zatem zupełnie współcześnie, choć digiKam jeszcze 4.1). Centrum sterowania PCLinuxOS można pochwalić za próbę stworzenia (w końcu) jakiegoś poważniejszego panelu umożliwiającego poważniejszą konfigurację sprzętu i usług. I tylko szkoda, że nie zaadoptowana na potrzeby tej dystrybucji jakiegoś bardziej sugestywnego menadżera pakietów, bowiem początkującemu nazwy programów w Synapticu niewiele powiedzą.

Forum, magazyn PCLinuxOS, sklepik – to dopełnienie atmosfery świeżości, solidnego wsparcia i dobrego zarządzania dystrybucją oraz zaangażowania społeczności. A to ogromnie pomaga.

Maszyna testowa:
CPU: Intel Core i7 Q 720 1.60GHz
GPU: Mobility Radeon HD 4670
Pamięć: 4GB
HDD: 500GB, 7200rpm, udma6
WiFi: Broadcom BCM43224 802.11a/b/g/n

Post navigation

10 comments for “Weekend z dystrybucją: PCLinuxOS 2014.07

  1. clfapujc
    9 sierpnia, 2014 at 8:47

    U mnie wersja z LXDE od tygodnia czeka na instalację. Nie wiedziałem, że to rolling release, więc to dodatkowy bodziec do przetestowania.

    Do autora: Piękne polskie cudzysłowy „” można uzyskać kombinacją Prawy Alt + V (lub B).

  2. tele
    9 sierpnia, 2014 at 12:01

    Fajny artykul. 🙂
    A co do Centrum sterowania PCLinuxOS to jest spadkiem po Mandrivie,
    jest pisany w perlu, Synaptic to nie wiem, ale przydali by sie programisci ktorzy by to odswiezyli.
    Na grafikow nie mozna natomiast narzekac, co jakis czas nowe tapety i boot animacje.

  3. 55432
    9 sierpnia, 2014 at 16:18

    PCLinuxOS to amerykański produkt więc jest fuj!

  4. tele
    9 sierpnia, 2014 at 22:05

    U mnie z Intel i5 czas startu zainstalowanego systemu ok. 44 sekundy 32bit Mate, w 40s. juz widzialem pasek menu.

    Czas liczylem ze stoperem, od wlaczenia guzika power do zaladowania sie pulpitu,
    i wlaczonym grubem2, bez wpisywania hasla, i wlaczonym logo Nvidia.

  5. Jankes
    10 sierpnia, 2014 at 5:17

    paszol na onet.pl…

  6. Magnum44pl
    20 sierpnia, 2014 at 15:54

    A jak wygląda czas działania na baterii oraz jak działa Bumblebee? Wypowie się ktoś? 😀

  7. 20 sierpnia, 2014 at 21:57

    Co do czasu pracy na baterii nie zauważyłem znaczącej różnicy pomiędzy innymi współczesnymi dystrybucjami z kernelem 3.14 – 3.15. Na moim wysłużonym Dellu wychodzi mi zawsze w okolicach 2.20 – 2.40 godziny.

  8. Magnum44pl
    21 sierpnia, 2014 at 11:23

    A jak czas baterii względem pracy na Windows? Działa hibernacja i te wszystkie nowinki Intela, typu TurboBoost itp? Pamięta jaką jasność ustawiliśmy po ponownym uruchomieniu? 🙂

  9. rob
    25 sierpnia, 2014 at 12:43

    „Osobiście zawsze miałem problemy w KDE z przestawieniem środowiska na
    język polski, w przypadku gdy po instalacji nie ustawiał się on jak
    należy”
    Powiedz że żartowałeś…

  10. 25 sierpnia, 2014 at 13:52

    Niestety nie – niektóre dystrybucje mają tendencje instalowania się po angielsku, pomimo wyboru języka polskiego. Potem trzeba ręcznie doinstalowywać paczki językowe KDE – a nie zawsze pamiętam, jak te paczki się nazywają 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.

Translate »