przystajnik

Archiwum tagów la opis

Metadane bez przepychu – Verso 1.0.0

Pomimo faktu, że większość edytorów graficznych już teraz umożliwia sprawne „doklejanie” metadanych do finalnej formy naszych kadrów, to niekiedy miło mieć pod ręką coś do doraźnego poprawienia niektórych niuansów. Mnogość tagów Exif i IPTC może przyprawić o zawrót głowy. Dlatego niepozorne Verso może się spodobać tym, którzy potrzebują zmienić tylko podstawowe informacje o zdjęciu.

Weekend z dystrybucją: Chapeau 23

chapeau

Co by było, gdyby Fedora była dedykowana niedoświadczonym użytkownikom? Wtedy nazywałaby się Chapeau i miała w komplecie całą  paletę przeróżnego oprogramowania, w tym również zamkniętego. Steam, PlayOnLinux, Wine, integracja menadżera plików z Google Drive, aktywowane w systemie repozytoria RPMFusion i wiele innych ciekawostek – który fan koszernej Fedory tego potrzebuje? Ale z radością takie dodatki powitają zwykli użytkownicy marzący o systemie bogatym w możliwości.

Weekend z dystrybucją: Sabayon 15.11

sabayon

Istnieją 2 gatunki użytkowników Linuksa – tacy, którzy lubią ułatwiać sobie życie, oraz tacy którzy doceniają tylko własnoręczne kształtowanie systemu do swoich wymagań. Znana i lubiana dystrybucja Gentoo z pewnością jest tworzona na potrzeby tej drugiej grupy. Niebanalą wydajność systemu możemy uzyskać po większym lub mniejszym zaangażowaniu się w dobranie potrzebnych nam programów, a system pakietów Portage zajmnie się ich kompilacją pod nasz sprzęt. A użytkownicy którzy nie mają na to czasu lub ochoty? Chciałoby się powiedzieć „nie dla psa kiełbasa”, lecz to dla nich stworzono dystrybucję Sabayon.

Fotograf z Linuksem u szyi i aparatem na biurku #2

rapidphoto

Jaką drogę obrać, by sprawnie i wydajnie przetwarzać setki a nawet tysiące kadrów które znosimy na kartach pamięci przed ołtarz naszej cyfrowej ciemni? Każdy ma na to jakiś swój sposób, jednak w celu uogólnienia i opisania hipotetycznych etapów jakie muszą przejść zdjęcia, można przyjąć, że taki materiał najpierw kopiujemy z nośnika, nadajemy wstępny opis i tagi, oceniamy i kwalifikujemy kadry RAW do wywołania i je wywołujemy, dokonujemy dalszego retuszu wyeksportowanych plików tiff/jpeg/png (inne?) lub uskuteczniam techniki specjalne. A na koniec zdjęcia publikujemy. Niektóre z tych kroków mogą się zawierać w jednym programie, niektóre możemy pomijać ze względu na specyfikę naszych zdjęć (np. format jpeg) i dla każdego z nas co innego będzie priorytetem. Niemniej, każdemu z tych zadań służy jakimś dedykowany program lub nawet programy o różnym stopniu skomplikowania – w zależności jak bardzo chcemy się poświęcić konkretnemu etapowi.

Weekend z dystrybucją: Q4OS 1.2.3

Niezbadana jest moc przyzwyczajeń. Do tego stopnia, że ludzi wciąż i wciąż wracają się do rozwiązań sprzed dekady (albo niemal dwóch) i kontemplują ówczesną stylistykę systemu operacyjnego jak też cieszą się niezmiennym kanonem pracy na takim systemie. Wbrew pozorom podsuwanie przed oczy użytkownika ciągle i ciągle tego samego biurka i zestawu ikon ma sens. Weźmy na ten przykład starszych pracowników biurowych i osoby od lat wykonujące te same czynności w tych samych programach. Popatrzymy na miejsca, gdzie komputer jest tylko maszynką z jedną istotną ikonką w którą należy kliknąć, żeby coś wykonać. W pewnych warunkach zmiany są większym utrudnieniem, niż zysk z wdrażania nowych systemów, odnajdywania się w nowej ergonomii i dostosowywania się do panującej mody. I dlatego dla użytkowników niepotrafiących przełknąć zmian wizualnych w systemach, jak też pracowników zespolonych od lat z tym samym pulpitem powstają takie rozwiązania jak Q4OS – dystrybucja, która przywraca i podtrzymuje wspomnienia. Użytkownikom kochającym stare KDE 3.x oddaje we władanie pulpit z Trinity Desktop Environment, a rozpamiętującym czasy świetności Win2000/XP oferuje pulpit łudząco podobny do tego, do czego mogliśmy się przyzwyczaić przez dekadę.

Weekend z dystrybucją: Korora 21

Korora 21

Korora 21, Fedora 21 – zbieżność nazwa nieprzypadkowa, bowiem to własnie Fedora 21 stanowi podwaliny dystrybucji Korora 21. Koncepcja odwiecznego ulepszania, poprawiania i przyśpieszania wydaje się być nieśmiertelna i za absolut można przyjąć, że nie ma rzeczy, której nie można usprawnić. Podobne założenia przyjęli twórcy Korory, stawiając sobie za zadanie jeszcze bardziej „uczłowieczyć” Fedorę. Na ile podołali temu zadaniu i jak wygląda Fedora na sterydach?

Weekend z dystrybucją: ChaletOS 14.04

chaletos

Sztuka dostosowania się do użytkownika to drażliwa sprawa. Wiodące rozwiązania mają w tej kwestii ułatwione zadanie, gdyż istnieją, ludzie je kupują, używają i nie zastanawiają się, czy można inaczej. Co pozostaje alternatywom? Albo wprowadzić taki poziom innowacji, że świat to zauważy, albo udawać, że są wiodącymi rozwiązaniami. Na ile to moralne, innowacyjne, wygodne i twórcze – każdy może ocenić samodzielnie, choćby na przykładzie dystrybucji ChaletOS, której domyślny wygląd nietrudno skojarzyć z produktami wiadomej korporacji.

Weekend z dystrybucją: Deepin 2014.2

deepin

Poszukiwania biurkowej formy linuksowej przyjaznej dla zwykłego użytkownika to niekończące się pasmo prób, rozwiązań testowych, koncepcji a czasem i zapożyczeń. Jednak na palcach jednej ręki można policzyć dystrybucje, które odważają się wnieść w rozwój tej formy własny wkład w postaci autorskiego środowiska graficznego lub zoptymalizowanej obsługi systemu. Jednym z eksperymentów który przebojem wdarł się jakiś czas temu na piedestał popularnych dystrybucji jest Deepin 2014.2, inwencja chińskiej społeczności opensource. Jednak nie należy Deepina mylić z rozwiązaniami linuksowymi promowanymi przez chiński rząd.

Weekend z dystrybucją: ROSA R5 Desktop Fresh

rosalinux

Niezbadane są ścieżki historii, gdy zmierzch jednej dystrybucji oznacza narodziny kilku innych a jedna z nich staje się fundamentem kolejnej, mianującej się moralnym spadkobiercą tego, od czego wszystko się zaczęło. Tak skomplikowana historia wygenerowała się, gdy z peletonu odpadła Mandriva Linux (dawny Mandrake Linux) a w jej miejsce pojawiły się Mageia, PCLinuxOS, OpenMandriva Lx oraz ROSA Linux.

Weekend z dystrybucją: Fedora 21

W panteonie większych i mniejszych dystrybucji linuksowych prym wiodą bezsprzeczni liderzy, bez których nie mogłaby zaistnieć połowa pozostałych systemów. Pierwsza piątka czy dziesiątka mainstreamowych dystrybucji to nazwy znane niemal każdemu użytkownikowi Linuksa i niemal każdy z nas wśród nich poszukiwał rozwiązania na pulpit. Jednym z filarów Linuksa domowego nurtu jest niewątpliwie Fedora, która z błogosławieństwem udzielonym przez Red Hat funkcjonuje na rynku od niepamiętnych czasów.

Weekend z dystrybucją: OpenMandriva Lx 2014.1

Często wybór dystrybucji na której pracujemy to kwestia przyzwyczajenia lub szemranej reklamy. Większe pole do popisu mają tutaj dystrybucje których korzenie sięgają niekiedy niemal ubiegłego wieku – nagromadzona wokół nich fama, społeczny marketing i wypracowana renoma działają na korzyść i decyzję potencjalnych użytkowników. Bo któż nie słyszał o Mandrake Linux vel Mandriva Linux vel OpenMandriva? Dystrybucja której początki sięgają 1998 roku – to zobowiązuje. Po burzliwym okresie i wykrystalizowaniu się projektu OpenMandriva, miłośnicy rozwiązań stosowanych w tej dystrybucji doczekali się kolejnego wydania OpenMandriva Lx 2014.1.

Weekend z dystrybucją: Peppermint OS 5

Tradycja minimalizmu ma w środowisku linuksowym długą historię. Owemu minimalizmowi nie służą jednak obecne czasy i rozbudowane konfiguracje sprzętowe oraz odchodząca w niepamięć sztuka optymalizacji. Niemniej, nadal powstają dystrybucje reklamujące się jako lekkie, proste ale i funkcjonalne (użytkownik staje się coraz bardziej wymagający). Jedną z takich dystrybucji jest Peppermint OS 5, który łączy wspomniany minimalizm, oferując przy tym zupełnie nowoczesne podejście do obsługi pulpitu.

Translate »