przystajnik

Archiwum tagów la video

Odmienianie plików wideo z QWinFF 0.1.9

qwinff Epimedia rozwoju medialnego podniosła konwertowanie plików wideo do rangi prostych codziennych czynności, które najlepiej wykonywać za pomocą nieskomplikowanych i prostych narzędzi. Dlatego QWinFF to program na pierwszy rzut oka uproszczony do minimum, ale stanowiący doskonałe panaceum na trapiące wielu użytkowników problemy z zamianą formatu pliku wideo (i nie tylko). Lecz prostota nie oznacza prostactwa, bowiem QWinFF to nakładka graficzna dla potężnego narzędzia FFmpeg, a osoby znające tajniki jego parametrów i poleceń z powodzeniem wykorzystają je także w sekcji zaawansowanej QWinFF.

Lightworks przed oficjalną prezentacją

lightworks-14 Zapowiadany jako przełom w jakości edytorów wideo dla Linuksa, program Lightworks odbywa długą drogę z przeszłości do czasów współczesnych. Pierwsze wersje tego programu sięgają 1989 roku i dopiero po perturbacjach i zmianie właściciela marki w 2009 roku, Lightworks na nowo odżył w wersji darmowej i wzbogaconej dla profesjonalistów płatnej. Co prawda hucznie zapowiadane otworzenie jego źródeł jeszcze nie nastąpiło, ale jakiś czas temu program w wersji Alpha dla Linuksa trafił do zamkniętych testów. A na kwiecień jest zapowiadana ogólnie dostępna wersja Beta.

Nowy VokoScreen na stare zachcianki

vokoscreenNagrywanie w formie wideo pulpitu naszego komputera ma wieloletnią tradycję o wielorakim przeznaczeniu. Bez programów poświęconych temu rozwiązaniu nie powstałoby wiele świetnych podcastów, filmików instruktażowych, pokazowych, czy wręcz narcystycznych prezentacji lepiej lub gorzej poskładanych klocków linuksowego środowiska. Z pewnością każdy parający się tego typu działalnością, ma swoje ulubione narzędzia. Niemniej, narzędzi nigdy mało, szczególnie gdy ktoś chce zgrać coś szybko, prosto i bez lawirowania w gąszczu opcji. I ma do tego pod ręką VokoScreen.

Rok 2012 z perspektywy pingwina

Rok 2012 finiszuje, a to doskonała okazja dla wszystkich lubiących podsumowania. Jak ten rok wyglądał z pozycji użytkowników Linuksa? Złośliwi powiedzą może, że pomimo szumnych zapowiedzi 2012 to nadal nie był wyśniony i oczekiwany rok triumfu Linuksa – cokolwiek by się nie ukrywało się pod tym stwierdzeniem. The Linux Foundation pokusiło się o spreparowanie filmu wideo z najważniejszymi wydarzeniami i wydaje się, że to nawet nie jest ułamek tego, co nam w 2012 przemknęło w nagłówkach…

Przełomowa biblioteka OpenShot?

Sytuację średnio i mocno zaawansowanych edytorów wideo dla Linuksa każdy zna. Z nadzieją dlatego upatruje się w każdej wzmiance o poprawkach momentu przełomowego w rozwoju poważniejszych projektów. Taki moment może niedługo nadejść wraz z projektem OpenShot i nową biblioteką napędzającą ten program. Choć sam OpenShot od dłuższego czasu jest rozwijany dość energicznie, o tyle napisana od nowa The OpenShot Library ma rozwiązać mnóstwo kwestii związanych z wydajnością, stabilnością i jakością. Innymi słowy – przełom.

Flowblade 0.8

Edytorów wideo nigdy mało – szczególnie tych działających i oferujących nieco więcej ponad standard typowej konwersji formatów. A drugie wydanie Flowblade 0.8 z pewnością można zaliczyć do grupy programów, które mogą się spodobać i przy okazji być pożyteczne. Oprócz typowej poprawki błędów, autor wdraża kolejne rozwiązania…

Diabelska maszynka FFMultiConverter

Nie jest niczym wstydliwym, że człowiek gubi się w dzisiejszej mnogości formatów, standardów i enigmatycznych trzyliterowych rozszerzeniach. Gdy jednak uda się nam już ustalić w jakim formacie posiadamy, a w jakim potrzebujemy mieć dany plik, wciąż pozostaje problem narzędzia, którym taką zamianę można przeprowadzić. W ten sposób mnożymy i czworzymy na naszych dyskach przeróżne specjalistyczne konwertery, o których potem i tak zapominamy. A jeśli by wszystko to mieć w jednym miejscu? Czy można połączyć konwersję plików audio i wideo z konwersją plików graficznych oraz dokumentów tekstowych? Można, a oto jak wybrnął z tego twórca FF Multi Converter.

Nie będzie Kina, będzie Shotcut

W pamięci wielu zachował się na pewno program Kino, który przez lata 2006 – 2009 był na Linuksie jednym z niewielu działających programów do ogólnie pojętej obróbki plików wideo. Program jednak próby czasu nie przetrzymał i w okolicach 2009 roku oraz z numerkiem 1.3.4 na karku, został odłożony na półkę. Po latach jeden z twórców programu, Dan Dennedy, postanowił powrócić na scenę z nowym projektem – Shotcut.

Nie edytuj z nieznajomym, czyli historia wersji 0.6

Na scenie nieliniowych edytorów wideo dla Linuksa, dzieje się ostatnio sporo zdrowego ruchu. Oprócz wciąż rozbudowywanych i docenionych przez użytkowników takich programów jak OpenShot, Kdenlive, PiTiVi, LiVES, Flowblade, w kolejce na wydanie oczekują rozbudowane edytory Lightworks czy Novacut… Wróć – Flowblade? A cóż to takiego?Choć rozwijany od 2009 roku, projekt Flowblade aż do najnowszego wydania 0.6 był praktycznie nieznany. Ten zaginiony w repozytoriach Google program, to rozbudowane narzędzie do efektownego składania i renderowania projektów filmowych, lub jak mówią fachowcy – nieliniowej edycji wideo.

Flowblade 0.6.0

Jak na program pozostający w ukryciu i w cieniu swoich sławnych braci (OpenShot, Kdenlive, itp), Flowblade oferuje zaskakująco dużo możliwości. Klipy wideo umieszczone na linii montażowej można sklejać, łączyć, przycinać, mieszać – wszystko przeciągając je w odpowiednie miejsce i wybierając odpowiednie efekty. Do dyspozycji mamy 5 trybów kompozycji (łączących pliki wideo ze sobą), 19 sposób mieszania (dodawanie, twarde światło, nakładanie, itp.), 41 wzorów przejść. Oprócz tego, użytkownik do dyspozycji otrzymuje 46 filtrów wideo (korekcja koloru, kanał alpha, rozmycie, itp.) i 29 audio (echo, dystorsja, pogłos, itp.).Wynik naszej pracy możemy zapisać do jednego z wielu formatów wyjściowych – mpeg2, mp4, h264, Theora – innymi słowy, do wyboru ze wszystkich formatów obsługiwanych przez MLT/FFmpeg. Dodatkowo, osoby bardziej wymagające, mają do dyspozycji możliwość podania swoich własnych parametrów i argumentów (FFmpeg) regulujących renderowanie efektu końcowego. Dodatkowe podpowiedzi można znaleźć na stronie Flowblade, gdzie umieszczony instruktażowy materiał wideo.Flowblade zapewne niedługo trafi do oficjalnych repozytoriów Ubuntu/Debiana, a na dzień dzisiejszy program można pobrać ze strony autora. Dostępna jest paczka .deb, a ponieważ edytor napisany jest z wykorzystaniem Pythona, nie powinno być problemu z uruchomieniem go na dowolnej dystrybucji. Wymagane jest jednak spełnienie zależności wymaganych przez program.

Depends: python (>= 2.5), python-support (>= 0.90.0), gtk2-engines-pixbuf, librsvg2-common, melt, python-gtk2, python-mlt3 | python-mlt2 | python-mlt, frei0r-plugins, swh-plugins, fontconfig, python-cairo, python-numpy, python-gnome2

Lightworks i postępy reinkarnacji

Lightworks i postęp uruchamiania

Wydawało się, że program który dla wielu stał się przepustką w świat edycji video, swoje dni glorii i chwały ma już za sobą. Początki czasów świetności Lightworks sięgają roku 1989 i od tego czasu wiele się zmieniło w świecie nieliniowych edytorów video, jak też w czołówce najlepszych programów do tego typu zadań. Osoby zainteresowane tematem nie miały złudzeń – edytor miał podzielić los wielu innych komercyjnych programów, które w wyniku różnych perturbacji rozpłynęły się w niebycie.Jednak firma Editshare, od 2009 roku właściciel Lightworks zdecydowała się na dość karkołomne posunięcie. W celu zaangażowania większej ilości deweloperów i społeczności, postanowiono uczynić Lightworks wolnym oprogramowaniem. Miał to być proces stopniowy, bo równolegle z rozwojem programu dla platformy Windows, zaplanowano wydanie wersji dla Linux/MacOS, co wymagało oczywistych przeróbek całego kodu Lightworks.

Linux i Lightworks Tech Preview

I gdy wydawało się, że ten niekończący się proces może nie mieć szczęśliwego zakończenia, na trwających w Las Vegas targach NAB 2012 Editshare zaprezentowało techniczne demo działającej, linuksowej wersji edytora. Niestety, póki co demo istnieje w postaci pokątnie zrobionych zrzutów ekranu, tudzież zdjęć z samych targów, ale znane są już konkretne zapowiedzi twórców. 28 maja to termin wydania pełnej, stabilnej wersji dla Windowsa, a tym samym wydanie linuksowe wejdzie w fazę przyśpieszonego rozwoju (planowe wersje Alpha). Lightworks zadebiutuje również na platformach 64bitowych. „No w porządku, ale gdzie źródła?” – to zapewne kwestia frapująca wielu fanów wolnego oprogramowania. Editshare zdecydowało się upublicznić źródła, gdy program nabierze cech programu w pełni używalnego. Na dzień dzisiejszy nie została jednak podjęta decyzja o licencji, jednak to jest pewne – program zaistnieje w postaci paczek dla większości popularnych dystrybucji Linuksa (zaprezentowane demo działało na Ubuntu). Brane są też pod uwagę różne kanały dystrybucji, jak choćby Centrum Oprogramowania Ubuntu.Zdecydowanie warto mieć oko na ten program i postępy w jego rozwoju. Może niedługo stanie się nowym wyznacznikiem jakości w puli linuksowych edytorów wideo? Już teraz może pochwalić się taką listą nowości:

  • Very wide format support including AVCHD, H.264, AVC-Intra, DNxHD
  • ProRes, Red R3D, DPX, XDCAM HD 50, XDCAM EX, DVD, BluRay, 4K support (DNxHD available for a single additional payment)
  • Support for all popular camcorder and DSLR video
  • Native real-time title generator
  • Improved interoperability – including AAF with Avid and Editshare Flow
  • Major improvements to Drag-and-Drop in the timeline
  • Trimming enhancements
  • Automatic Edit backups
  • Better Import and Export windows: more options, easier to use
  • Shared Projects
  • Stereoscopic workflow
  • Program będzie dostępny w wersji Lightworks (darmowa) oraz Lightworks Pro ($60, licencja edukacyjna $30).

    A poniżej wyrwany z kontekstu samouczek, by zaprezentować ogólny wgląd na Lightworks.

    httpv://www.youtube.com/watch?v=SK4ogYgnm4I

    ffDiaporama 1.1

    Równocześnie z zakończeniem prac nad projektem Videoporama, ogłoszono i namaszczono na jego następcę program ffDiaporama. Ta pisana w języku C++ aplikacja, której wersję 1.1 wydano 18.12.2011, pozwala utworzyć z posiadanych zdjęć, filmów i muzyki efektownie wyglądający plik wideo niemal dowolnego przeznaczenia – czy to YouTube, smartphone, tablet, flash na stronie, DVD, itp. Oczywiście określenie ‚plik wideo’ to mocne uproszczenie efektu, jaki można wygenerować za pomocą wszystkie dostępnych w ffDiaporama filtrów graficznych, przejść między zdjęciami, efektownych animacji zoom/slide, oraz dodaniu tytułów, opisów i muzyki.

    ffDiaporama 1.1, okno główne

    Za nieco eklektycznym interfejsem (QT) kryje się mnóstwo opcji, które jedni będą z zamiłowaniem studiowali, inni natomiast zdadzą się na losowe efekty i parametry, jakie ffDiaporama aplikuje automatycznie po dodaniu zdjęć. W przypadku oddania się woli pełnego automatyzmu, jedyną ciekawszą pozycją z ustawieniami będą parametry domyślne efektów, które można znaleźć w Settings->Project Options. Inną rzeczą na którą warto zwrócić uwagę, to wyświetlane prze starcie programu okno informujące o spełnionych (lub nie) zależnościach kodeków, dzięki którym będzie można wygenerować wybrany format wideo (lub nie).

    Edycja obrazu

    Ale wracając do możliwości ffDiaporama, to nawigując w gąszczu ustawień warto pamiętać, że program posiada opcje:

  • ustawiania/poprawiania ostrości zdjęć,
  • przycinania plików wideo,
  • dodawania opisów zdjęć, sekwencji i animacji,
  • graficzne filtry dla zdjęć i wideo (konwersja do BW, usuwanie plam, wyrównywanie kolorów, mikser barw, itp.),
  • tworzenie animacji ze zdjęć z wykorzystaniem Ken Burns Effect (powiększanie, przesuwanie, itp.),
  • korekcja zdjęć i wideo podczas animacji (nasycenie, kontrast, gamma, kolory, itp.),
  • przejścia pomiędzy zdjęciami,
  • umieszczanie w tle muzyki (wav, mp3, ogg) oraz kontrola głośności w zależności od sekwencji,
  • format obrazu: 4:3, 16:9, 2.35:1,
  • plik wynikowy w formacie: avi, mpg, mp4, mkv,
  • rozdzielczość wideo od 320×230 do 1920×1080 (Full HD)
  • Jak wynika z powyższego, dla ffDiaporama to błahostka stworzyć z kilkunastu obrobionych zdjęć plik wideo, zawierający efektowne animacje przejść między obrazami, napisy oraz porywającą lub chwytającą za serce muzykę (do pobrania np. z http://jamendo.com). Przy czym najlepiej trzymać się schematu – najpierw ustawić opcje domyślne (Settings->Project Options), zwracając główną uwagę na czas trwania pokazu zdjęcia jak i czas przejścia (zbyt szybkie przejście będzie… brzydkie). Następnie pozostaje przeciągnąć zdjęcia na okno programu i dokonać ew. ręcznych poprawek, lub od razu skorzystać z zakładki ‚Render Video’.

    Korekta zdjęcia

    A teraz najważniejsze – jak program zainstalować. Jak na razie, gotowe binaria można pobrać ze strony projektu – są przygotowane praktycznie dla większości dystrybucji (Ubuntu, Fedora, Arch, OpenSuse – deb/rpm/xz), a nawet i Windowsa (exe). Odnajdujemy tam swoją dystrybucję, wersję (paczki dla Ubuntu dostępne są dla wydań 10.10, 11.04, 11.10) i pobieramy. I teraz uwaga. Użytkownicy co najmniej Ubuntu muszą aktywować, jeśli tego nie zrobili, repozytoria Medibuntu (wg. opisu znajdującego się pod linkiem). W podanym repozytorium znajdują się biblioteki i programy multimedialne, które ze względów licencyjnych nie mogły zostać bezpośrednio dołączone do głównego wydania dystrybucji. Użytkownicy Minta repozytoria mają domyślnie dodane do systemu (dla wydania Lisa 12 trzeba ściągnąć paczkę dla wersji Ubuntu 11.10, itp). Po aktywowaniu repozytorium, instalujemy ściągnięty program (dwuklik lub dpkg – w zależności od upodobania). Po zainstalowaniu, ikonkę uruchamiającą program odnajdziemy w menu.

    Translate »