przystajnik

Archiwum tagów la ubuntu

Ubuntu bez Unity – dryf bez grawitacji

Mark Shuttleworth zasłynął z radykalnych zmian poglądów. Na ile są one podyktowane kwestiami biznesowymi na ile ideologicznymi – ciężko nam oceniać. Prawda leży zapewne gdzieś pośrodku. Niemniej to właśnie on jako jedyny podjął ryzyko aby zaprezentować zwykłym użytkownikom Ubuntu i Linuksa. To on podjął ryzyko oderwania się od głównego nurtu napędzanego przez środowiska KDE i GNOME. Miał odwagę powołać do życia Unity, powiedzieć „nie” Waylandowi. Miał odwagę wierzyć w konwergencję, Ubuntu i Unity na smartfonach i tabletach.

Ubuntu 17.04 Zesty Zapus na poprawę nastrojów

Ostatnie zawirowania wokół Ubuntu i Canonical urosły do rangi huraganu. Oprócz niespodziewanej deklaracji Marka Shuttlewortha o porzuceniu Unity 7/8, Mira i koncepcji konwergencji (Ubuntu Touch i tak dalej), ze stanowiskiem CEO Canonical rozstała się Jane Silber. Na to stanowisko powraca Mark a Jane pozostanie członkiem Rady. W takiej sytuacji minorowe nastroje próbuje uratować wydane 13 kwietnia Ubuntu 17.04 Zesty Zapus.

Ubuntu, Unity, Mir i koniec pewnej epoki

To co nastąpi w następnych linijka tego wpisu stanowiłoby ponury ale doskonały żart primaaprilisowy. Jednak Mark Shuttleworth raczej nie pomylił dni miesiąca. Niemniej piątego kwietnia zamieścił informację bardziej pasującą do niedawnych pierwszo-kwietniowych obchodów święta żartu. Innymi słowy zapowiedział zakończenie prac nad Unity i innymi elementami stanowiącymi o wyjątkowości Ubuntu i jego środowiska. W Ubuntu 18.04 LTS w roli głównej zobaczymy z powrotem GNOME.

Inne jest piękne – Stacer 1.0.6

Tytułowy program stanowi ukoronowanie hedonizmu jakiemu coraz częściej oddają się użytkownicy Linuksa. Bo nie wystarczy nam już już automatyka systemu i wolność oprogramowania. Programy są oceniane na przykład pod względem atrakcyjności interfejsu. I tutaj na scenę wkracza ładny Stacer. Nie tylko umożliwi nam on przeprowadzenie podstawowej konserwacji systemu, ale wyświetli też informacje o zasobach. I tylko pytaniem otwartym pozostaje czy użyty do tego celu Electron nie jest strzelaniem do wróbli za pomocą armaty?

Zgiń przepadnij apt-daily.service

Wiadomo co się dzieje z czasem z człowiekiem. Obojętnienie na niektóre bodźce i taki np. start systemu zajmujący niemal dwie minuty nie robi już na nim wrażenia. Czasem jednak nutka odkrywcy buntuje się przed przyjmowaniem świata takim jaki jest. 2 minuty do pełnego pulpitu linuksowego? Bywało przecież lepiej (18 – 24 sekundy). Co zatem poszło nie tak? Namierzenie winowajcy nie było takie trudne.

Szlachectwo zobowiązuje: Ubuntu 16.04.2 LTS

Stabilne wydania dystrybucji wielu osobom kojarzą się z zakurzonym strychem. Nie można jednak zaprzeczyć zaletom długoterminowego wsparcia, regularnym łatkom bezpieczeństwa oraz przewidywalnej i unormowanej podstawie dla innych rozwiązań. Gdy jeszcze otrzymujemy co jakiś czas aktualizacje dociągające nasz system do obecnych standardów, możemy tylko złożyć ręce do braw. To dlatego Ubuntu LTS cieszy się taką renomą. I pocieszy się jeszcze przez jakiś czas, gdyż wydano właśnie zapowiadaną i przekładaną aktualizację Ubuntu 16.04.2 LTS.

Ubuntu Cleaner 1.0.4 nie tylko dla Ubuntu

Śpieszmy się używać programów, gdyż tak prędko przestają być rozwijane. Ta sentencja znajduje uzasadnienie chociażby w przypadku ulubionego przez całe rzesze użytkowników programu Ubuntu Tweak Tool. Projekt dzięki któremu mogliśmy utrzymać porządek w naszym Ubuntu oraz poprawić nieco domyślną konfigurację Unity nie jest już rozwijany. W zasadzie nie jest rozwijany już od dwóch lat, ale dopiero teraz pojawił Ubuntu Cleaner oferujący namiastkę możliwości swojego protoplasty.

Ubuntu z powrotem w czasach Low Graphics Mode

Na przekór temu, że ze starego to i Salomon młodzika nie zrobi (czy coś w ten deseń), przypomnijmy sobie czasy kiedy linuksowe środowiska graficzne nie wymagały OpenGL i innych zaawansowanych technik wyświetlania pospolitych okienek. Tak – były takie czasy i można długo dyskutować, czy ich genezą były kiepskie sterowniki graficzne czy zachowawcza fantazja deweloperów. Jednak ta epoka miała jedną zaletę – okienka może były i prostackie, ale rysowały się szybko nawet na przeciętnym sprzęcie (pomijając kwestię estetyki hańbionej brakiem synchronizacji pionowej). Spróbujcie teraz dłużej popracować na wirtualnym (pół biedy) Ubuntu lub zdalnym pulpicie (koszmar). A jeszcze do niedawna środowisko Unity 7 miało opcję (sesję) Low Graphics Mode która starszym maszynkom dawała nieco wytchnienia…

Translate »